}

piątek, 21 lutego 2014

Organique, Peelingi cukrowe, rozgrzewający i rewitalizujący

Wiosna tuż tuż. Zrzucamy warstewki, tłuszczyk i skórę. Jeszcze niedawno rozgrzewał mnie korzenny peeling
do ciała, teraz zamieniłam go na rewitalizujący, owocowy peeling cukrowy. Najlepsze pod słońcem!


Korzenny peeling cukrowy do ciała
Seria rozgrzewająca

Delikatny peeling cukrowy, o nowej udoskonalonej formule i orientalnym zapachu aromatycznych przypraw
 i ziół. Doskonale oczyszcza i odświeża, delikatnie rozgrzewa skórę ciała, i przygotowuje ją do dalszych
 etapów pielęgnacji. Zawiera masło Shea i olej sojowy, które zapewniają komfort wykonania peelingu
i intensywną pielęgnację. Kryształki cukru, drobinki cynamonu i imbiru, łagodnie masują i złuszczają
 naskórek pobudzając przy tym mikrokrążenie, a kompleks protein z ryżu i soi -REGU®-AGE
ujędrnia i wzmacnia skórę. Witamina E działa antyrodnikowo i zapobiega procesom starzenia.

Skład: Sucrose, Glycine Soja (Soybean) Oil, Caprylic/Capric, Trigliceride, Cetefaryl, Alcohol, Cera 
Alba, Butyrospermum Parki (Shea Butter), Hydrolyzed  Rice Protein, Glycine Soja (Soybean), 
Superoxide Dismutase, Cinnamomum Cassia Bark, Zingiber Officinale (Ginger) Root Powder, 
Tocopheryl Acetate, Phenoxyetanol, Ethylexylglicerin , Parfum , Coumarin, Cinnamyl Alcohol , 
Citronellol, Benzyl Benzoate, Geraniol, Eugenol, Cinnamal, Citral, Linalool, Limonene.


Składniki aktywne:
Goździki -  Suszone pąki kwiatowe znane już Starożytnych Indiach i Chinach. Cenna przyprawa
bogata w eugenol czyli lotnemy składnik olejku, który szczyci się działaniem przeciwbakteryjnym,
przeciwwirusowym, przeciwbólowym, pobudzającym i rozkurczającym. Eugenol pojawia się też w
składach kosmetyków pielęgnacyjnych – jest silnym antyoksydantem - obniża poziom wolnych
rodników, działa więc przeciwstarzeniowo i potencjalnie antynowotworowo. Olejek goździkowy
 lub napar z mielonych goździków sprawdza się jako dodatek do kąpieli – rozgrzewającej,
odświeżającej i aromatyzującej ciało. Goździkowy zapach zaliczany jest do afrodyzjaków a
goździkowe nuty znaleźć można w wielu kompozycjach korzennych i egzotycznych.
Cynamon - Sproszkowana kora młodych pędów cynamonowca, cenna przyprawa i afrodyzjak.
 Zawiera cukry, garbniki i olejek eteryczny. Wspomaga usuwanie toksyn z organizmu, rozluźnia.
 Zawarte w nich aldehydy i kwas cynamonowy mają silne działanie przeciwbakteryjne, co jest
niezmiernie ważne przy pielęgnacji cery tłustej. Jest pomocny w likwidacji zmian ropnych,
rozjaśnia cerę, zapobiega powstawaniu plam trądzikowym, łagodzi przebarwienia. Przyśpiesza
eliminację toksyn ze skóry. Związki fenolowe cynamonowca to również naturalne filtry dla
promieni UV oraz wymiatacze wolnych rodników i nadtlenków.
Imbir - imbir stanowi cenny składnik produktów zwalczających cellulit i wyszczuplająco-
modelujących, ze względu na swe właściwości rozgrzewające oraz pobudzające krążenie.


Peelingi cukrowe to naturalne zdzieraki! Raz, dwa poradzą sobie z szorstką skórką łokci i kolan a
nawet ze stwardniałą skórą pięt. Są łagodniejsze od peelingów solnych, idealne do delikatnych ciałek.
 Drobne kryształki cukru  trzcinowego zanurzone tu w oleju sojowym, który bogaty jest w NNKT
czyli po prostu w niezbędne, nienasycone kwasy tłuszczowe, szczególnie w kwas linolowy. Działa on
 zbawiennie na naskórek, a także zawiera witaminkę E, ta jak wszystkim wiadomo chroni nas przed 
działaniem wolnych rodników, jesteśmy dzięki niej piękni i wiecznie młodzi :)  
Drobiny w kontakcie intymnym z wodą powoli rozpuszczają się, mają  naturalny poślizg co ułatwia 
robotę ;)  Wreszcie składniki odżywcze aktywnie biorą udział w całym jakże przyjemnym procesie - 
przenikają w skórę, pozostawiają ją nawilżoną, gładziutką i mięciutką. Pikanterii dodadzą cynamon, 
imbir i goździki. One także masują ciało, ale przed wszystkim pachną, bardzo, ale to bardzo 
orientalnie. Peeling korzenny i pierwsze moje skojarzenie - pepsi z cytrynką, nie light! 
 Rozgrzewający, ale zarazem pobudzający, wpływa na zmysły, zalecany przeze mnie wieczorową porą ;)


Cukrowy peeling jabłko i rabarbar
Botanic Garden

Aromatyczny, owocowy peeling do ciała o kremowej konsystencji. Wyciąg z jabłka działa
odświeżająco i przywraca skórze zdrowy, witalny wygląd.  Rabarbar neutralizuje wolne rodniki
 i wzmacnia mechanizmy obronne. Masujące kryształki cukru delikatnie pobudzają mikrokrążenie
 i w naturalny sposób złuszczają martwy naskórek, a unikalna baza stworzona z połączenia
 masła Shea i oleju sojowego nadaje skórze gładkość i elastyczność.

Skład: Sucrose, Glycine Soja (Soybean) Oil, Ethylhexyl Cocate, Cetefaryl, Alcohol, Beeswax, 
Parfum, Glycerin, Primus Malus (Apple) Friut Extract, Rheum Undulatum Extract, Tocopherl 
Acetate, Citric Acid, Butyrospermum Parki (Shea Butter), CI 26100.


Składniki aktywne:
Jabłko - zawiera nawilżające pektyny i dużą ilość kwasów owocowych (AHA); odświeża skórę,
dodaje jej witalności i blasku, pobudza odnowę komórkową. 
Rabarbar - bogaty w antyoksydanty, działa przeciwstarzeniowo i wzmacniająco
Masło shea (Karite) - naturalny olej z afrykańskiego drzewa masłowego. Bogate źródło NNKT
(niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych) oraz witamin: A, E, F. Poprawia nawilżenie i
elastyczność, wzmacnia cement międzykomórkowy, odnawia warstwę lipidową skóry. Doskonale
chroni skórę przed działaniem czynników zewnętrznych oraz promieniowaniem UV (naturalny filtr).
Witamina c - inaczej kwas askorbinowy. Jest niezbędna dla ludzkiego organizmu. Ma działanie
odtruwające, uszczelnia i wzmacnia ściany naczyń krwionośne, działa wzmacniająco. Wspomaga
proces wytwarzania i regeneracji i kolagenu. Jest silnym przeciwutleniaczem, likwiduje wolne
rodniki, powstające np. pod wpływem promieniowania słonecznego lub zanieczyszczeń powietrza.


Peelingi cukrowe Organique są naszpikowane cukrem po same dno. Masaż nimi pobudzi 
mikrokrążenie i złuszczy martwy naskórek. Duża zawartość masła shea pozostawi na skórze 
otulającą, nawilżającą warstewkę, ale nie tak tłustą jak peelingi Pat&Rub. Ponadto działają
przeciwcellulitowo - systematyczne stosowanie poprawi wygląd i stan skóry (stymulacja produkcji
elastyny i kolagenu) tworząc jednocześnie "grunt" pod inne kosmetyki, choć balsamować nie trzeba
się już :) 2 razy w tygodniu a nasza skórka  będzie elastyczna, bardziej napięta i przyjemna w dotyku. 
Peeling jabłkowo-rabarbarowy, bogaty w pektyny i kwasy owocowe doda nam witalności i powabu.
Odświeżający i dotleniający, zwłaszcza z samego rana. Peelingi Organique to w ogóle niezłe czyściki
 ;) Doznania z peelingowania potęguje przepyszny zapach. Moja wizualizacja: jabłeczno-rabarbarowa
 tarta z dużą ilością cukru :P Mam wielką chrapkę na całą serię Botanic Garden. Naprawdę warto
pokusić się o wypróbowanie, będziecie używali z apetytem. Formuła Safe jak zawsze, opakowania
już wszystkim znane, w cenie ok. 60 zł/ 200 ml, dostępne w sklepach firmowych, do których odsyłam TU.

 
Peelingi cukrowe kojarzą się na ogół słodko, a ja jestem ostatnio amatorką słodko-kwaśnych specyfików.
Oba wyśmienite, pachnące aromatycznie, odprężające i naturalne. Działanie gwarantowane ;)

52 komentarze:

  1. niestety nie miałam przyjemności ich mieć

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszą nieziemsko pachnieć :D Jakiś chyba sobie sprawie na lato, dopiero teraz polubiłam Organique, za sprawą masła shea (ahh ten wybór zapachów) i chyba wsiąknę w tą markę :D pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, zapachy mają boskie, masło shea mam w wersji piernikowej :P

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. napisałam, czytać uważniej ;) ok. 60 zł

      Usuń
  4. uwielbiam te peelingi! każdy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten drugi widziałam w katalogu.
    I bardzo chcę! Niech tylko zużyję te z TBS, które stosuję aktualnie.
    Będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TBS się chowa tzn. schowaj go i to już! ;)

      Usuń
  6. nie kuś! jabłko ma cudowną konsystencję, chętnie poznałabym wszystkie
    uwielbiam Organique:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie przerzuciłam się na wiosenne wersje kosmetyków - nadal używam rozgrzewającego masła z Phenome, cedrowego peelingu z Natura Siberica czy miodowego kremu do rąk z YR. Może kiedy temperatura wzrośnie o kilka stopni, schowam treściwe kremy i mocno pachnące, rozgrzewające specyfiki i przerzucę się na owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już poczułam wiosnę dwa tygodnie temu. śmiem twierdzić, że te peelingi można używać przez cały rok. rozgrzewający nie jest za słodki, a rozgrzewa zmysły hehe

      Usuń
  8. Peelingi organique sa najlepsze, miałam juz kawę, czekolade, a teraz właśnie jabłko&rabarbar:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chcę jabłko i rabarbar, już i teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Yummmy:D:D Zapach napewno obłędny;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszą być świetne, ten z rabarbarem chętnie widziałabym w swojej łazience. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. z korzennej wersji mam masełko - zapach obłędny ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korzenny płyn do kąpieli swego czasu robił furorę :)

      Usuń
  13. ja korzenne mam masełko - koooooocham nad życie :) jak się posmaruję to w całym mieszkaniu pachnie. Ale jabłko i rabarbar tez pewnie przypadłyby mi do gustu :) z Organique nie ma lipy

    OdpowiedzUsuń
  14. Jabłko i rabarbar! Jakie połączenie! Ja chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. jabłko z rabarbarem kocham i wielbię! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedawno zdenkowałam, więc nie ma już co :P

      Usuń
  16. Jestem strasznie ciekawa jak pachnie ten jabłkowo-rabarbarowy :D
    Z organique'a jeszcze nic nie miałam, ale wszystko da się nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chcialabym wreszcie dorwac ten peeling cukrowy w swoje rece:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od kiedy zmienił się skład na lepsze w końcu pokusiłam się na peeling, ale kawowy jest całkiem fajny, tylko jakoś na mnie nie zostawia natłuszczającej warstewki. Muszę sięgać po balsam lub masełko :) ... ale ten nieziemski zapach.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmieniły się na lepsze :) te super nawilżają!

      Usuń
  19. O mamuśku jakie apetyczne te peelingi. Rabarbarowo-jabłkowy z chęcią widziałabym w swojej łazience :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem niedawno wykończyłam ten jabłkowo-rabarbarowy, do tej pory żałuję, że już się skończył

    OdpowiedzUsuń
  21. Może w końcu i peeling sobie sprawię. :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale fajne te peelingi! Muszą obłędnie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam ten korzenny peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No z deka drogie :D
    Ale marka mi się bardzo dobrze kojarzy, więc pewnie są naprawdę fajne.
    Preferuję takie z mniejszymi drobinkami a za to bardziej gęste.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię firmę Organique, och peeling szczególnie, ten z jabłkiem i rabarbarem od dawna należy do moich ulubieńców:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeny, już sobie wyobrażam jak cudownie pachną ! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. marza mi sie te peelingi :)
    wygladaja apetycznie obydwa i z checia bym ich sprobowala!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Z serii korzennej miałam płyn do kąpieli (ten z ShinyBox'a) i do dziś wspominam jego boski zapach, dlatego czytając Twoją recenzję wręcz czułam ten korzenny aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  29. O rany, zapragnęłam obu! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tyle o nich ostatnio czytam, że nabieram coraz większej ochoty by wypróbować któryś :D Pewnie z racji zbliżającej się wiosny sięgnę po coś z owocami :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten jabłkowo-rabarbarowy mnie bardzo zaciekawił, uwielbiam peelingi do ciała. Ten ma dodatkowo cudny, różowy kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ubolewam nad brakiem sklepu stacjonarnego w mojej okolicy. Organique mogłoby otworzyć sklep internetowy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chętnie zapoznam się z jabłkowo-rabarbarowym peelingiem. Stawiam na cukrowe zdzieraki, ponieważ sól podrażnia moją cienką skórę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam zapach jabłek z rabarbarem <3 Sprawdzę te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam cukrowe peelingi i mogłabym pisać peany na ich cześć, potępiając jednocześnie solne zdzieraki hyhya
    No muszę, muszę koniecznie powąchać obie wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy takich cudów nie używałam, ale aż się chce spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Baaardzo kuszą mnie peelingi cukrowe z tej serii botanic garden...Jabłkowy pachnie przepięknie, podobnie ten z nasturcją....Takie niespotykane zapachy wśród kosmetyków :) Ceny dość wysokie, ale porównywalne np. do The Body Shop, więc tragedii nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zapisuję na listę :) Muszę się wreszcie wybrać do ich firmowego sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  39. Korzenny to mój zdecydowany faworyt :) Na drugim miejscu Bloom Essence.

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam korzenne zapachy, chyba się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!