}

piątek, 28 lutego 2014

Balea, moje wrażenia

Istnieje jakieś przeświadczenie, że kosmetyki niemieckie są lepsze. Balea i Alverde szturmem opanowały
blogi, większość z nas połknęła bakcyla, wycieczki za zachodnią granicę i wspólne zakupy internetowe
a później zbiorowe mycie ;) Przez moją łazienkę przewinęło się kilka. Balea to jedna z tańszych marek
w DE, półka niższa, ale łatwo ją znaleźć w drogerii zwanej DM. Moje skromne zdanie o Balei...


Żele Balea to punkt podstawowy. Niemieckie dusche są bardzo kremowe, gęste, dobrze się pienią. Wybór
 zapachów nieskończony, wersje limitowane, jedne lepsze, drugie gorsze, zależy od nosa. Jednak nie utrzymuje
 się długo na ciele. Działanie tylko i wyłącznie oczyszczające - zawsze muszę użyć balsamu. Zawierają
 SLSy jak to produkty drogeryjne. Butle mają aż 300 ml, przelicznik na złotówki polskie 5-6 zł.


Pianek do mycia ciała w Polsce jeszcze nie wymyślili, formuła sama w sobie ciekawa. W metalowej tubie
z atomizerem a w środku bita śmietana ;) Zapach truskawki niestety bardzo chemiczny, wręcz odrzucający.
 Mała przyjemność z takiego mycia a pomysł niegłupi.  Nie szprecham po niemiecku, nie wiem co tu miałyby
robić jogurtowe proteiny  ;) Mała strata bo to właśnie seria limitowana. Cena ok. 10 zł/150 ml


Z maseczkami radziłabym ostrożnie. Miód i Mleko z witaminą E o właściwościach nawilżających. 
I znów przesłodki zapach a w środku ogonek... Działanie powierzchowne i bardzo złudne. Cena ok. 4 zł/2x8 ml


Krem do rąk to kosmetyk, który zawsze się przyda. Ten o zapachu owoców leśnych z panthenolem i oliwą z oliwek.
W miękkiej 75 ml tubie, za ok. 5 zł zapakowano owocową łubiankę :P Nawilżenie niestety marne.


Na koniec odżywka mi polecona do włosów suchych i zniszczonych Oli Repair - użyłam zaledwie 3 razy i
jestem mile zaskoczona. Główne jej zadanie to regeneracja i nawilżenie dzięki olejowi arganowemu. Ten mi
 bardzo służy, ale nie zawsze mam czas nakładać "czysty" olej na włosy. Ponadto podobno hamuje wypadanie,
w co szczerze wątpię ;) Nie obciąża włosów i nie zawiera silikonów a zapach ma taki waniliowy :P Cena ok. 11 zł/200 ml

 
 
Opakowania praktyczne, kolorowa szata graficzna na pewno rzuci się Wam w oczy. Ostatnio wypatrzyłam 
Baleę w małym osiedlowym sklepiku. Można ją znaleźć także na allegro i w sklepach internetowych. 
 Za kilka Euro kupicie w miarę dobre i ładnie pachnące myjki. Ja zachowuje zdrowy rozsądek i 
pozostanę przy naszych rodzimy markach i tym co mam na wyciągnięcie ręki :)

78 komentarzy:

  1. Ja nigdy nie miałam nic z tej firmy :) A jakoś wolę kosmetyki kupować na żywo, a nie przez internet :) Tak bym pewnie za dużo wydawała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja też lubię niuchnąć, pomacać ;)

      Usuń
  2. Mi bardziej od Balei zdecydowanie lepiej służą kosmetyki Alverde :) Choć i Balea zła nie jest, najlepsze są żele pod prysznic (te zapachy <3), lubię też masło jagodowe (też w sumie głównie za zapach, choć i jako nawilżacz do ciała jest całkiem całkiem) i kokosową serię do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam duo z aramantem z Alverde, wymęczyłam i żel pod prysznic czereśniowy :P

      Usuń
  3. O zbiorowym myciu nie słyszałam wcześniej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat lubię i produkty Balea i Alverde, choć maseczek z Balea miałam kilka ale do nich już nie wróciłam. Powiem tak: gdybym miała kupować te produkty za cenę, która jest na allegro czy w sklepach internetowych to bym nie kupiła, wtedy na pewno wybrałabym produkty dostępne u nas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiadomo, jednak czy one są lepsze od naszych? nie powiedziałabym :O

      Usuń
    2. ja mimo tego, że bardzo te produkty lubię to nie uważam, że są lepsze od naszych ;)

      Usuń
  5. ja mam odżywkę kakaową z Balea i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z wymienionych miałam krem i maseczkę i dobrze mi służyły. Chętnie korzystam jeśli mam możliwość zakupów Balea, Alverde mniej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odżywkę Oli Repair uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Niewiele miałam produktów marki Balea, dobrze wspominam żel pod prysznic. Przez internet jeszcze niemieckich kosmetyków nie zamawiałam i już mi w sumie dawno przeszła ochota, wolę dołożyć te kilka zł i coś rosyjskiego wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ejj była taka jedna pianka w Rossmanie, jabłko z czymś tam, miałam to. Balea uwielbiam, znaczy się znam tylko żele :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nic z tej firmy nigdy nie miałam, ale mają takie owocową szatę graficzną, że ciężko było by mi się powstrzymać przed kupnem gdybym je zobaczyła :D

    /zapraszam do mnie za rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej lubię ich żele pod prysznic i żele do golenia. Mam kilka produktów do włosów i nawilżaczy do ciała, ale czekają na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie wszędzie zachwyty nad Baleą, ja jeszcze nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie miałam jeszcze z nimi do czynienia ale jakoś średnio mnie kuszą.

      Usuń
  13. Lubię kosmetyki Balea, używam ich bo mieszkam w DE. Jednak muszę przyznać, że czasem tęsknię za polskimi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh a my nie doceniamy tego co mamy :)

      Usuń
  14. ja bardzo lubię żele z Balea, krem do rąk miałam i zauroczył mnie jego zapach, jeśli chodzi produkty do włosów to mam szampon i jestem z niego zadowolona, ale szału nie robi natomiast maseczka ... posiadam truskawkową i jest strasznie chemiczna do tego nie ma specjalnego działania :) Firmę ogólnie lubie i żałuje, że nie mam do niej dostępu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam całą szufladę kosmetyków Balea, ale zużywam inne produkty, więc większość importu ;) czeka grzecznie na swoją kolejkę. Zdążyłam zużyć już odżywkę do blond włosów z serii Professional - jak jeszcze byłam blondynką to była ok, choć cudów nie robiła. Zakochałam się za to w szamponach z 'podstawowej' serii - jestem w trakcie 2 opakowania i ubóstwiam je za zapach i działanie, bo oczyszczają dobrze, a po ich użyciu włosy są mięciutkie i błyszczące!
    I pianki do golenia są świetne - w końcu pozbyłam się problemu podrażnień przy goleniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzi na to, że kosmetyki do włosów są godne polecenia :)

      Usuń
  16. Żele z Balea to u mnie podstawa bo są tanie, ładnie pachną i u mnie zapach utrzymuje się na ciele po kąpieli także jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. piankę uwielbiałam, mega super
    szampon także bardzo lubię, miałam tez odzywkę

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam tylko szampon i odzywke, ktore kupila mi kolezanka, jeszcze nie testowalam, zobaczymy jak sie spisza :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja miałam żele z Kanady, firmy.. i tu niespodzianka Olay! :) są po prostu genialne, bardzo gęste, kremowe i pachnące! super nawilżają (mają niby słoiczek kremu w sobie) i pachną znakomicie i dość długo:) szkoda, że Olay tego nie wprowadzi u nas.. a jeśli chodzi o cenę to ponoć kilka dolców (max 5) kosztują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, aż spytam u źródła :)

      Usuń
    2. http://g-ecx.images-amazon.com/images/G/01/aplus/detail-page/B00B22BCJS_olay_201305301_4627_lg.jpg pozwoliłam sobie ukraść z grafik google.;)
      o tym własnie pisałam:)

      Usuń
    3. dzięki, spytam gdzie trzeba :)

      Usuń
  20. No wlasnie mnie Balea nie urzekla.....

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja z Balea ciągle nie miałam jeszcze nic, choć Balea ciągle kusi, ale mam nadzieję że nie długo coś wypróbuję i przekonam się na własnej skórze co to za cuda.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja sobie zrobilam zamowienie u szwagra, zeby sie przekonac, co w trawie piszczy. Dostalam tez zelik pod prysznic od Ines. Zelik baaardzo przyjemny, ale wlasciwosci pielegnacyjnych zbytnio nie ma. Teraz tez wcieram w siebie krem kokosowy do ciala. Jest fajniusi, jesli chodzi i zapach, ale chyba czegos bogatszego bym potrzebowala pod wzgledem nawilzania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szwagier dał radę? ;) walory zapachowe owszem, pielęgnacja żadna, choć ta odżywka...

      Usuń
    2. Oj dal, dal :-) kupil wszystko, co bylo na liscie i jeszcze z nawiazka :-)

      Usuń
  23. Żele bardzo lubię i chętnie kupuję, kiedy mężczyzna mój odwiedza naszych sąsiadów ;) Odżywki też cenie, ale te lekkie, bez silikonów. Nie podeszły mi ich serie regeneracyjne, spraye i inne utrwalacze. Z pielęgnacji twarzy nie ryzykowałam, za to nigdy nie zawiodłam się na kremach i balsamach, bo jak nie nawilżaniem to zapachem zachwycają...i to jest chyba cała ta magia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś mi nie po drodze z tą marką... wolę stacjonarnie coś kupić, zwłaszcza ż u nas też są perełki:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Balea. Za cenę, za wybór i za jakość, bo większość testowanych przeze mnie produktów była naprawdę okej :)))) A żele to must have!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jeszcze nie próbowałam, chociaż mam na oku kilka sklepów z tymi produktami. Tylko jestem zbyt leniwa by tam jechać...

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałąm jedynie tą odżywkę i ogólnie dobre wrażenie na mnie wywarła i swoją konsystencją i działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czarna odzywka jest super, żele pachną bardzo fajnie (szczególnie te limitowane), pianka truskawkowa to już chyba kultowy produkt. Ja jednak wolę Alverede :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam kilka, koleżanka mi przywiozła. I baaardzo polubiłam! Zwłaszcza te odżywkę z szamponem oil Repair.

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę znowu kupić sobie ta odżywkę do włosów czarną z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam nic z tej firmy i nie za bardzo mnie kusi. Natomiast jeżeli chodzi o pianki to Phenome ma w swojej ofercie różaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, ale Phenome to nie marka drogeryjna :)

      Usuń
  32. Jak to pianki do mycia ciała w PL nie wymyślili jeszcze? Wymyślili. Od ponad 2 lat jest dostępna taka w Rossmannie z ichniej marki. Tania, ale marna, miałam. Ale jest jak najbardziej.
    Krem ten mam od Balea i uważam, że nawilżenie jest bardzo dobre. Lubię go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z isany? jakoś nie zwróciłam uwagi :O który krem 'ten' masz? :)

      Usuń
    2. Krem do dłoni. W poście innego kremu nie prezentujesz przecież:)
      Pianka nie jest z Isany tylko z Wellness&beauty. Zapach wanilia + jabłko. Ale nie warto kupować. Taki gadżet. Pachnie sztucznie dość.

      Usuń
    3. dzięki, te wszystkie pianki nadają się...

      Usuń
  33. Czyli nie mam bardzo czego żałować, że nic z ich oferty nie miałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. W zapasach mam kosmetyki Balea. W końcu. Pierwsze! I wszystko dzięki Cat :) Między innymi jest wśród nich ten egzotyczny żel, który akurat pokazałaś. Nie mogę się doczekać używania, ale ze względu na kompozycje zapachowe, zostawiam sobie większość z tych produktów na lato :)
    Odżywkę z olejkiem widzę po raz kolejny w ciągu ostatnich dni. Opinie bardzo dobre.
    Nie wiem, co jest w tych kosmetykach, czy to grafika opakowań, niskie ceny, czy poczucie pozornej niedostępności, ale zawsze wydają mi się bardzo kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żele w ogóle są egzotyczne :) wszystko co obce budzi ciekawość :O

      Usuń
  35. Trochę mi się Balea z naszą Ziają kojarzy. Tylko że zapachy mają ładniejsze. Choć z oferty tej firmy miałam tylko żel pod prysznic i krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  36. Żele Balea są najlepsze, mnie nie wysuszają :)
    Krem do rąk miałam, ale jak dla mnie za długo się wchłaniał i zapach mnie na dłuższą metę męczył.
    A odżywkę mam w zapasach, jeszcze czeka na użycie.

    OdpowiedzUsuń
  37. mam szampon z oil repair i jeszcze nie używałam bo chcę sobie własnie odżywkę dokupić. Lubie kosmetyki z Balei :)

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię ich szampony. Zdaję sobie sprawę z tego, że w Niemczech to niższa półka. Co z tego, skoro nasza Barwa itp. straszliwie mi wysusza włosy i skórę. Wypróbuję nowinkę Sylveco, słyszałaś o niej? Może to jest patent na dobry, polski szampon. Wiele osób chwali Evę Naturę, też mi na nią ślinka cieknie...

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetna jest ta odżywka, właśnie zużywam drugie opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Z Isany bardzo lubię kremowe żele pod prysznic, te zwykłe owocowe już mi się znudziły. Choć wersję ananasową wspominam bardzo dobrze. Piankę mam w swoich zapasach, czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  41. to ja zapisuję się na zbiorowe mycie :D hyhyhy

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja nie uznaję poglądu, że jakieś tam kosmetyki są lepsze np. niemieckie. Zarówno Niemcy jak i Polska mają marki z wyższej i niższej półki a Balea nie dorasta do pięt wielu polskim markom kosmetycznym. Mnie większość produktów zawiodła, a kilka jest faktycznie fajnych i to zazwyczaj te do kąpieli. A w Polsce pianki do mycia też są choć może nie w takim opakowaniu. Phenome ma cudowną różaną piankę ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jakiś mit chyba :) Phenome więc zapisuję na listę :)

      Usuń
  43. Miałam ichni szampon i odżywkę. Lubiłam, ale podobnie jak Ty zachowałam w tym rozsądek ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Balea jest fajna, aczkolwiek Alterra też jest ok. Chociaż w sumie to też marka niemiecka :D A mi ten krem bardzo dobrze nawilżał ręce i nie miałam do niego większych zastrzeżeń. Dość przyjemnie mi się stosowało, aczkolwiek jednak wolę Anidę z woskiem pszczelim i Isanę z mocznikiem. Te chyba będzie u mnie trudno zdetronizować :)

    P.S. Gdzie to zbiorowe mycie? hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Odżywka z Balea Professional jest dla mnie rewelacyjna! A krem do rak ma piekny zapach, ale nadaje się bardziej na lato niż zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  46. używałam tylko odżywki do włosów, fioletowej i bardzo ją polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Balea ma kilka fajnych produktów, ale szału na nią tez nie rozumiem, na polskim rynku mamy równie dobre kosmetyki z taniej półki, choćby Ziaję. Jedynie ich żele pod prysznic są faktycznie atrakcyjne - ciągle nowe zapachy, edycje limitowane, ładne opakowania...Ale poza żelami to niewiele się różnią np. od Isany. Poleciłabym jeszcze krem do stóp z mocznikiem - jest naprawdę dobry.

    OdpowiedzUsuń
  48. Na tę czarną odżywkę mam wielką chętkę. Niestety do tej pory uraczyłam tylko kilka kosmetyków z Alverde, ale jeszcze wszystko przede mną.
    O żelach się naczytałam dużo, ale jak mają SLSy to u mnie odpadają.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!