}

środa, 22 stycznia 2014

Rimmel, Stay Matte, Podkład matujący do twarzy

Testuję ostatnio podkłady jak szalona zanim zabiorę się na dobre za minerały :D Rimmel Stay Matte to nowa odsłona podkładu, którego niegdyś używałam. Byłam ciekawa co się zmieniło oprócz opakowania...


 Wg. producenta: "Nowy podkład Rimmel Stay Matte zapobiega świeceniu się cery, a dzięki zastosowaniu mikrosferycznych pudrów skóra jest jedwabiście gładka i miękka. Lekka, kremowa formuła podkładu wyjątkowo łatwo rozprowadza się na skórze, a w połączeniu z emulgatorami żelowymi płynnie i równyomiernie łączy się 
ze skórą bez rolowania się i efektu maski. 

 

Matowe wykończenie zawdzięcza opatentowanej japońskiej formule żelu pielęgnacyjnego. Zawarty w podkładzie kaolin zapewnia matową oraz promienną cerę. Wszystko po to, by stworzyć nieskazitelne, jedwabne wykończenie makijażu, które utrzymuje się cały dzień, pozostawiając skórę świeżą i naturalnie matową.


Podkład może także pochwalić się nowym opakowaniem, dziewczęcą, smukłą linią oraz tubką w kolorze czystej bieli. Jest ona lżejsza, wygodniejsza i bardziej praktyczna, niż szklane opakowania. Przyciąga wzrok fioletową zakrętką oraz symbolem ikonicznej korony Rimmel. Rozbudowana gama 7 odcieni oznacza, że każde kobieta znajdzie odcień dla siebie." Cena: ok. 21zł / 30ml


W starej wersji do wyboru było sześć kolorów: 100 Ivory, 103 True Ivory, 200 Soft Beige, 201 Classic Beige, 300 Natural Beige, 303 True Nude
W nowej występuje jeden odcień więcej: 091 Porcelain, 100 Ivory, 103 True Ivory, 200 Soft Beige, 201 Classic Beige, 300 Sand, 400 Natural Beige


201 Classic Beige to klasyczna  pomarańczka! Śmieszy mnie także ta rozszerzona kolorystyka o aż jeden odcień!  Formuła podkładu nie jest też lekka jak zapewnia producent. Poprzednio było bardziej lejąca. Teraz przypomina gęsty krem z jakimiś granulkami, ciężko go się nakłada, szybko zastyga przez co trudno go poprawić.




Na twarzy tworzy smugi i robi plamy.  Podkreśla wszelkie mankamenty urody: suche skórki i zmarchy. Wchodzi dosłownie wszędzie! W brwi, w linię włosów i w pory. Krycie nawet dobre a mat zapewniony przez kilka godzin. U mnie podkład wygląda ciężko, ściąga skórę, dodaje mi 10 lat, przepraszam, że tak na Was łypie... 


Moja mina mówi sama za siebie :( Pierwsze wrażenie niestety negatywne. Podkład używałam na tyle krótko, że 
nie zdążył mi zrobić większej krzywdy. Nie wnikam też w skład a zapach jest znośny. Ocena: 2/5

72 komentarze:

  1. a ja go lubię bo mocno kryje jednak trzeba miec nawilżoną skórę bowiem strasznie podkreśla skórki kiedy jest nawet lekko przesuszona. No i rzeczywiście jest straszliwie gęsty. Jednak beauty blender dobrze go rozprowadza. mam cały czas mieszane odczucia co do niego - jednego dnia mi się sprawdza a drugiego zmywam po nałożeniu na połowę twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli lubisz nie do końca... taka loteria raz się uda a raz nie uda! gdyby dodawali do niego jajo to może by się lepiej sprawdzał :O

      Usuń
    2. Mam to samo, na początku była wielka miłość! Później przyszedł dzień nakładam go patrze w lustro i zastanawiam się co to jest?! Szybko zmyłam go z buzi i schowałam żeby nie napatoczyć się na niego szybko .Kilka dni temu dałam mu kolejną szansę i jest jak na razie super, hmm dziwak ; )

      Usuń
  2. Czyli nic się nie zmieniło, stara wersja tak samo zachowywała się na mojej twarzy.. Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie jak Siouxie - jednego dnia wow fajny podkład, a następnego k**** co to za dziadostwo. Nie rozumiem tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli moje spostrzeżenia nie są odosobnione - myślę dokładnie tak samo - raz cud miód malina a następnego dnia WTF co za chłam...

      Usuń
    2. Oo, czyli mam podobnie! Również najlepiej naciapuje mi się go gąbeczką, na MOCNO wykremowaną twarz i to kremem tłuściochem i raz wygląda ładnie a raz tworzy się taka maska, że niczym na karnawał...

      Usuń
    3. ja mam mieszaną skórę, ostatnio w nie najlepszej formie, ale o tym innym razem...
      zawsze używam kremu nawilżającego z spf lub filtra więc mam dobrą "bazę" :O

      Usuń
  4. uff... dobrze, że nie kupiłam bo sama chciałam wypróbować :) ale nie cierpię tak "tępych" podkładów

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go, używam na większe wyjścia.. Ale nie mam zdania o nim jeszcze, bo parę razy go użyłam..

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj koło niego przechodziłam z myślą o jego zakupie. Dobrze że zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. ładnie wygląda na buzi, podoba mi się opakowanie. Ja ostatnio odkryłam podkład taniej firmy pierre rene i jestem zadowolona ;-)

    zapraszam do mnie na rozdanie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze mówiąc,mam idealnie nawilżoną ale trądzikową skórę i ten podkład kocham.Smugi ? Też na początku tak myślałam,ale jego to trzeba małą kropelke wziąć i paluchem rozcierać :) U mnie trzyma się calutki dzień,co w cale nie oczywiste jet,no po prostu mój numer 1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh paluchem rozcierać. u mnie trzeba całą łapą ;) trzyma się nieźle, ale efekt mi się nie podoba

      Usuń
  9. mam go, ale dla mojej cery zupelnie nietrafiony- zastyga na maskę i mam wrażenie, ze ciemnieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maska jak na bal przebierańców, dobrze, że w nocy mało widać hehe

      Usuń
  10. ciekawi mnie, nawet ostatnio chciałam go kupić, ale nie miałam przekonania .... nie załuję, że nie zrobiłam "wrzuć do koszyka"

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam na jego temat skrajne opinie - te bardzo dobre i te bardzo złe, ale po Twojej recenzji chyba na dobre go sobie daruję, to ma być "Beige"? Chyba coś się Rimmelowi pokićkało, nie znoszę takich pomarańczek, wspaniale podkreślają to, co najgorsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też spotkałam się z takimi, wzbudza on mieszane uczucia. kolor zupełnie nie trafiony!

      Usuń
  12. Niestety podkłady matujące lubią podkreślać niedoskonałości skóry :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam go i ciągle mam mieszane uczucia. Najjaśniejsze odcienie wpadają w róż, więc wybrałam za ciemny odcień na chwilę obecną, ale próbowałam i u mnie powoduje efekt ciastka... Ale z drugiej strony rzeczywiście jest matujący i kryjący... Będe jeszcze próbować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na mojej skórze trzyma się nie najgorzej, jednak matuje nie tak, jakbym tego oczekiwała po podkładzie matującym. Poza tym rzeczywiście włazi wszędzie, podkreśla niedoskonałości, załamania, pory, zmarszczki. I odcienie - pierwszy za gamy za różowy, drugi za pomarańczowy, czyli standard jeśli chodzi o drogeryjne podkłady.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rimmel i ja zdecydowanie nie mamy się ku sobie, a takie recenzje tylko potwierdzają moje odczucia. Wydaje mi się, że mam miniaturę (tester) tego podkładu, więc z ciekawości pewnie spróbuję, choć nie będę się spodziewała szału ;) Kiedyś lubiłam tylko ich jeden podkład - Renew & Lift, za nic nie dopasowany do mojej cery, ale sprawdzał się, gdy chciałam uzyskać niewidzialny makijaż, jedynie mgiełkę wyrównania kolorytu. Po pewnym czasie uznałam jednak, że w sumie sama poprawa koloru, dot ego przy kiepskiej trwałości, to jednak za mało, jak na podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja też jakoś nie pałam ostatnio do Rimmela... lakiery ich lubię, no i jeszcze maskary :)

      Usuń
    2. Kiedyś lubiłam jeden tusz od nich, to były jedne z pierwszych, które wyszły z plastikową szczoteczką :)

      Usuń
  16. Właśnie dzisiaj go kupiłam. Czytałam o nim wiele, bardzo zróżnicowanych opinii, więc postanowiłam próbować na własnej skórze. Przyznam, że Twoja opinia nieco ugasiła mój zapał :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje wrażenia są takie same… Nie zdążyłam nic o nim napisać bo oddałam szwagierce która go uwielbia :) Jak widać produkt dosyć kontrowersyjny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, u mnie chyba widać wszystko, takie przybliżenie dałam ;)

      Usuń
  18. Ja miałam wake me up, tez się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  19. podoba mi sie jego konstystencja, jednak obawiam sie, że nie zakryje mi moich dość mocnych niedoskonałości..

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam go, ale u mnie sprawuje się całkiem dobrze i najczęściej ostatnio po niego sięgam :) Fakt, wchodzi mi w pory, ale dzięki złuszczającej kuracji każdy podkład mi w nie ostatnio wchodzi, więc nie narzekam ;) Lubię w nim mocne krycie i długą trwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam opory jak widzę te pory ;)

      Usuń
  21. a u mnie sie sprawdza calkiem przyzwoicie, gdyby nie to, ze raz mnie suszy jak cholera (choc cere mam tlusta...), a raz jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie potrzebuję zmatowienia, więc nie kupię tego podkładu, a nawet jakby pasował do mojego typu cery to cieszę się, że drogeryjne podkłady są dla mnie zbyt ciemne.

    OdpowiedzUsuń
  23. starą wersję używałam długo. do tej póki co się nawet nie przymierzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaraz dostanę jakaś cegłówką po łepetynie :-P ale patrząc na to drugie zdjęcie mam wrażenie, ze dodał Ci jeszcze zmarszczek. W realu wyglądasz jak rasowa 25-ka a z tym podkładem niestety jak zmęczona życiem 40-tka z szóstką dzieci na głowie i mężem marudą który z kanapy krzyczy "podaj mi piwo kobieto" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zmarchy jak u babci ;/ haha jak 25-tka, ciekawe gdzie? ;)
      też mam takie wrażenie zmęczonej wyciśniętej pomarańczy

      Usuń
  25. Ojejku jakie smugi u Ciebie zostawił :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Miło, że został wprowadzony nowy odcień, jestem ciekawa jak się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  27. o ja, wszystko, czego nie chcemy w podkładzie :P

    OdpowiedzUsuń
  28. wkradł się błąd w oznaczeniu nowej gamy kolorystycznej :) nie 019 a 091 ;) ja jakoś nie mogę znaleźć odcienia dla siebie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za czujność :) ciężko znaleźć odpowiedni mimo 7 hehe

      Usuń
  29. dobrze,że również go nie kupiłam,a miałam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam i też mi średnio przypasował, co prawda plam nie robi ale tak podkreśla wszystkie skorki i delikatne nawet zmarszczki, że ja go w sumie nie używam. A jak używam to potem żałuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój w ogóle jakiś dziwny, jakiś zważony? ;/

      Usuń
  31. ehhh...
    jak dobrze, że ja w minerałach trwam ;) za nic ich nie porzucę :D

    OdpowiedzUsuń
  32. rozwalilo mnie rozszerzenie amy o AZ 1 odcien :D buahaha :P

    OdpowiedzUsuń
  33. ja podkradałam go siostrze przez pewien czas, żeby sprawdzić, jak sprawdzi się u mnie i moja opinia jest całkowicie odmienna od Twojej. maski nie robił, smug raczej też nie. całkiem, jak nie ten podkład ;) także zgadzam się ze zdaniem poprzedniczek, że ten podkład zbiera skrajnie odmienne opinie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i pewnie jeszcze masz idealną cerę? :)

      Usuń
  34. a w życiu ;) w trakcie kuracji dermatologicznej. i dziwi mnie to jak opisujesz konsystencje, mój podkład był jakby jednolitym musem bez żadnych granulek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobacz na fotkę jakie on ma dziwne grudki ;/

      Usuń
    2. no właśnie strasznie się dziwie. może był ofiarą macania w drogerii i długo stał otwarty? mój dość ładnie się stapiał, wytrzymał na twarzy bez większych uszczerbków całego sylwestra. całkiem inna bajka

      Usuń
    3. jest ze sprawdzonego źródła tzn. od samego rimmela :O

      Usuń
    4. nie mam szczęścia do rimmela ;/

      Usuń
    5. nie ma się co zmuszać do miłości i denerwować przy każdym wykonywanym makijażu ;) w końcu mamy tyle podkładów, które można sprawdzać!

      Usuń
  35. Moim zdaniem ten podkład sprawdzi się u osób, które cieszą się młodą, gładką skórą. Niestety, fluidy o właściwościach matujących lubią podkreślać zmarszczki mimiczne.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja go za to pokochałam . Jedyny podkład , który idealnie matuje moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. wystarczy spojrzeć na minę i wiadomo czy Ci się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie uzywalam tego podkladu i raczej tak pozostanie. Nie lubie za bardzo matujacych podkladow, bo tez nie mam czego matowac. Te podklady tez maja sklonnosc do podkreslania wszystkiego, co popadnie :-/

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja się wstrzymałam z zakupem po wypróbowaniu w sklepie-koszmarnie się odznaczał mi na twarzy,podkreślał wszystko co tylko się dało i jeszcze więcej.Moimi ulubieńcami w ostatnim czasie są Bourjois HM na zmianę z Loreal true match. Mam też mieszaną cerę i ona nie lubi monotonii.

    OdpowiedzUsuń
  40. Moja siostra lubi starą wersję tego podkładu i ubolewa że wyszła nowa, ale jak ją znam to i po tą sięgnie. :D Masz ładną cerę Sauria. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie planowałam go kupować i nie będę tego zmieniać.

    OdpowiedzUsuń
  42. Niestety wszystko co napisałaś to prawda +10 ;/

    OdpowiedzUsuń
  43. Dobrze że trafiłam na Twój post ponieważ ostatnio się zastanawiałam nad jego kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  44. No cóż, mina faktycznie mówi wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!