}

niedziela, 19 stycznia 2014

Denko grudzień/styczeń

W tym roku dalej denkuję, denko można powiedzieć przełomowe ;) W grudniu jak może zauważyliście nie było podsumowania z używania, kilka kosmetyków jeszcze miałam na wykończeniu, jest więc pokaźnie :)


Pielęgnacja ciała:
Już n razy w denku żel do mycia ciała Lirene Mango&Oliwka - najczęściej kupowany żel przez Polki :)
Soraya wypuściła całą serię Piękne Ciało, z przyjemnością mi się używało żelu brzoskwiniowego
W roli peelingu myjącego The Body Shop  Honeymania - bardzo lekki ale zapach rekompesuje!
Do rączek mało kiedy coś pokazuje, mydła każdy używa, tu godne polecenia Avon w płynie
Ulubiony ostatnio antyperspirant w żelu, Lady Speed Stick, nigdy mnie nie zawiódł! ;)


Pielęgnacja włosów:
Duet dla olśniewających brunetek John Frida, nie przedłużał specjalnie trwałości koloru, ale pachniał...
Nowy kolor na włosach to farba L'oreala Casting Creme Gloss, kolor ciemno czekolada idealny!
Ochrona przed gorących powietrzem Syoss, wymęczona, raczej nie wrócę do Syossa
Lakier Wellaflex, zawsze fioletowy, mocny ale nie sklejający, spisał się na piątkę :)


 Pielęgnacja twarzy:
Z rana tonik Under Twenty, tani i dobry i niekoniecznie tylko dla młodszych ;)
Kolejna butla żelu do mycia twarzy kojącego zaczerwienienia Pharmaceris seria N
Przez ostatnie pół roku używałam także od czasu do czasu w formie peelingu żelu Lirene
Do zmywania oczu tylko duwafaza, Floslek zrobił fajny dozownik i już nic się nie wylewa :)
W poszukiwaniu najlepszego micela - Vichy nie zrobił na mnie wielkie wrażenia, nie za tą cenę!


Od razu zrobiło się lżej! Do kolorówki pomału się przymierzam :) Nie powiedziałam jeszcze jednak ostatniego słowa! Jeśli jesteście ciekawi, któregoś z kosmetyków pytajcie! Odpowiem w komentarzach.

49 komentarzy:

  1. szampony "od dżona" dobre są ? zastanawiam się nad nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim włosom służą silikony, zapach wyjątkowo cudny, ale jeśli mam je porównać do drogeryjnych to wolę Pantene :)

      Usuń
    2. mi silikony też nie przeszkadzają, ale gorzej z sls. będę się pewnie jeszcze trochę im przyglądać żeby zużyć zapasy ;p

      Usuń
  2. Lady Speed Stick nie cierpię a micel Vichy bardzo lubię :)
    Reszty niestety nie znam. Mam natomiast wersję Johna Fridy do blond i nie jestem zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
  3. LSS w żelu uwielbiam ;)
    świetny antyperspirant

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie pod koniec stycznia też będzie pokaźnie :)
    Denkuję jak szalona!

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam jedynie peeling Lirene (niezły był, jak dla mnie to właśnie peeling, nie żel peelingujący, bo mocno ścierał) i Honeymanie z TBS, tyle że ja miałam masełko z tej serii. Jej zapach jest rzeczywiście boski!

    OdpowiedzUsuń
  6. ten tonik under twenty używa młoda i bardzo sobie go chwali :-)
    Ja się jeszcze za dwufazówkę flosa nie zabrałam

    OdpowiedzUsuń
  7. oj u mnie też już się nazbierało, chyba powinnam zrobić 2 części :) bardzo dobre denko Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja się chciałam zapytać czy ten żel pharmaceris rzeczywiście pomógł chociaż troszeczkę z zaczerwieinieniem skóry?:) właśnie zastanawiałam się nad jego kupnem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi cała seria N od dawna służy, podlinkowałam posta, proszę przeczytać
      teraz jest fajna promocja w sp na ten żel i krem jeszcze dodatkowo :)

      Usuń
  9. Z tej serii FLosleku mam żel pod oczy - bardzo sympatyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam antyperspirant w żelu tylko w innej wersji, jestem zadowolona, nie myślałam, że Lady Speed Stick tak się dobrze sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba żadnego kosmetykyku oprocz dezodorantu nie przetestowałam na własnej skórze

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosmetyki dla brunetek John Frida są świetne. Bardzo sobie je chwalę i lubię używać. Dla mnie to był świetny zakup. Dużo osób pytało od czego tak lśnią mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spore Denko :) Także używam farbę do włosów Casting jestem z niej bardzo zadowolona .

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie nakłamałaś że sporo :D Honeymanię do tej pory miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. podobno ten żel Lirene jest bardzo dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No sporo tego ;-) Na mnie też wrażenia nie zrobił ten micel i raczej nie zapłaciłabym za niego ponownie tyle kasy. Od siebie polecam micel Bielenda Pharm cera sucha. Kosztuje nieco ponad 10 złotych, a jest naprawdę przyjemny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. LSS to cos czego tu nie moge dostac, a pamietam, ze lubilam:)) Lirene czy Pharmaceris, nie mialam jeszcze sposobnosci, by dobrze poznac... a wiem, ze planowali wejsc na tutejszy rynek, ale cos nie poszlo po ich mysli i buuu:(((

    OdpowiedzUsuń
  18. Coraz bardziej lubię się z kosmetykami Pharmaceris i... ten żel pewnie kiedyś trafi w moje łapska :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawi zdenkowani. Bardzo lubie micel vichy

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Lirene też lubię żel+oliwkę i żel do twarzy :)
    a widzę, że też się załapałaś na spotkanie blogerek, przeczytałam u Michałosi :) fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam jedynie żel do buźki z Lirene, ale nie peelingujący;)
    Kiedyś używałam szamponów i odżywek z tresemme w uk- odpowiednik syoss - i byłam na maxa zadowolona. Potem w Pl nie mogłam wymęczyć ich duetu( już Syoss) nie robił z moimi włosami nic, tylko mnie drażnił. Teraz własnie siedzę po pierwszym użyciu, po latach znowu Tresemme i jestem zachwycona tym jak wspaniałe w dotyku są moje włosy. Niby to samo a jednak nie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam ten żel peelingujący Lirene, stosuję go jako peeling, a więc góra raz w tygodniu, i w związku z tym mam go już prawie rok(!) i zużyć nie mogę...Ostatnio jednak mąż pomaga, więc może wspólnymi siłami.... :P Jest niezły, ale gdy ma się coś tak długo, to chce się tylko jak najszybciej wykończyć :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaszalałaś! Moje denko styczniowo-grudniowe nie jest dużo gorsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. LSS też się u mnie sprawdził jak używałam go :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie sięgam po odżywkę dla brunetek wypuszczoną na rynek przez firmę John Frieda. Wprawdzie nie podbija koloru włosów, ale świetnie wygładza niesforne pasma;)

    OdpowiedzUsuń
  26. denko konkretne:)
    muszę zacząć używać tego flos-leku do demakijażu oczu bo czeka sobie grzecznie w szafce:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Płyn z Vichy też mnie rozczarował. Cena wysoka, a działanie mocno słabe.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mydło z avonu pięknie pachnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Farby Casting są świetne :) Dużo produktów zdenkowałaś !

    OdpowiedzUsuń
  30. Żel pod prysznic SUNNY PEACH z ekstraktem z moreli sprawi Ci niebywałą radość podczas kąpieli i naładuje Cię pozytywną energią. Na chwilę przeniesiesz się do egzotycznego raju pełnego słonecznych owoców, poczujesz się czysto i świeżo, i pewnie zatęsknisz za wakacjami. Lekka nuta białej porzeczki, brzoskwini i mango zaprowadzi Cię do nektaru morelowego, doprawionego płatkami jaśminu. Głębiej poczujesz ciepłą słodycz wanilii i ambry. Tak pachnie owocowa energia pełna słońca!

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow uwielbiam peelingi z The Body Shop, tego miodowego nie miałam, ale wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  32. wow ile kosmetyków :P uwielbiam toniki i żele do twarzy mmm

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja bardzo lubię ten micel z Vichy, zwłaszcza za zapach, ale fakt, w tej cenie myślę, że jest nieopłacalny

    OdpowiedzUsuń
  34. Do ulubionego żelu Polek wróciłam jakiś czas temu i niestety nie zachwycił mnie tak, jak kiedyś. Raczej nie ponowię zakupu. Z pozostałej gromadki znam jeszcze Casting, który lubię, choć daleko mu do farby idealnej, to gdy wracam do naturalnego koloru, najlepiej mi się współpracuje właśnie z nim. John Frieda dla brunetek bardzo lubię, ale w wersji "enchancing" :)

    OdpowiedzUsuń
  35. No no nie powiem pokaźne to twoje denko:):)

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię ten żel z Lirene, chociaż peelingujących właściwości w nim osobiście nie widzę :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę spróbować ten płyn z Flos-leku!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten żel z Lirene to powinien być wyłącznie peeligniem z nazwy :) Mam go i do codziennego mycia twarzy się raczej nie nadaje, tylko tak jak piszesz jako peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie nzam zadnego z powyzszych :) Ale ciekawia mnei produkty od john frieda

    OdpowiedzUsuń
  40. Od dawna się czaję na ten płyn FlosLek, ale nie mogę go nigdzie znaleźć ;/

    OdpowiedzUsuń
  41. no niezle :) troche sie tego uzbieralo :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Też miałam ten spray z Sayoss. Masakra jakaś, pięknie sklejał mi włosy. Never again !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!