}

piątek, 18 października 2013

Recenzja: Organique, Glinka Ghassoul i maseczka do twarzy

Człowiek ulepiony jest z gliny i glinka mu też naturalnie służy. Tradycyjnie używana od wieków, wykorzystywana w argilloterapi (łacińskie argi to ziemia) stosowana głównie do twarzy. W moim domowym spa zamienię się w potwora z glinką Ghassoul z odrobiną olejku arganowego i dodatkiem toniku oczarowego.


Kilka informacji: 
Glinki zaliczane są do peloidów (z gr. pelos - błoto) występujących naturalnie w przyrodzie surowców leczniczych, które powstały w wyniku szeregu rozmaitych procesów biologicznych i geologicznych.  Wydobywane są z wnętrza ziemi z głębokości od 20 do 70 metrów, stąd metoda leczenia i pielęgnacji nimi nazywana jest argilloterapią. Bogate są w duże ilości różnych cennych, niezbędnych dla człowieka makro i mikroelementów. Jej skład obfituje w związki krzemu i magnezu oraz potas, wapń, żelazo, glin, miedź, lit i cynk.
Glinka Ghassoul pochodzi z jedynych znanych na świecie złóż, położonych w Maroku na skraju średniego Atlasu w dolinie Moulouya. Ze względu na swoje wyjątkowe i uniwersalne właściwości, jest używana przez najlepsze centra SPA&Wellness na całym świecie. Wykorzystywana jest od wieków w tradycyjnych rytuałach HAMMAM. Bogata w krzemionkę i cenne pierwiastki pielęgnuje i wzmacnia skórę. Po wymieszaniu z wodą ulega dyspersji i przybiera postać błota, posiadającego właściwości myjące i oczyszczające. Delikatnie się pieni. Jej czystość i jakość poddawane są regularnej kontroli. 
Cena glinki: ok. 25 zł/190g, dostępna w sklepach firmowych i online


Skład glinki (Moroccan Lava Clay)
55-65% krzemionka (SiO2), < 21% magnez (MgO), < 5% Aluminium (Al203) oraz Soda, Potas, Tytan.

Podstawowe właściwości zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez 2 niezależne laboratoria amerykańskie (International Research Services Inc. i Structure Probe Inc.):
- redukuje suchość skóry 79%
- redukuje łuszczenie się skóry 41%
- poprawia czystość skóry 68%
- poprawia elastyczność/jędrność skóry 24%
- poprawia strukturę/teksturę skóry 106% 

Receptura maseczki z glinki Ghassoul:
2 łyżeczki glinki Ghassoul
2,5 łyżeczki toniku oczarowego
1/3 łyżeczki oleju arganowego

Moje spostrzeżenia:
Taka ciekowostka - nazwa glinki pochodzi z arabskiego słowa ghassala (rassala) co oznacza pranie i niegdyś zastępowała mydło - to najbardziej ekologiczny środek do mycia! Glinka to naturalny surowiec, w większości składa się z krzemionki, która ma zbawienny wpływ na wygląd skóry, włosów, czy paznokci.
Glinka ma postać sproszkowaną. Dostępna na wagę i w eleganckim organiqowym pojemniczku 190g to spora dawka glinki, można nią wysmarować się całą, nie tylko zrobić maskę na twarz, ale i na włosy i na ciałko :) Na pewno wystarczy! Ważne by do przygotowywania nie używać metalowych akcesoriów i miseczek.
Składniki maseczki dodaję na oko, jeszcze nie umarłam od tego ;) Wszystko ze sobą mieszam, aby uzyskać konsystencję a'la błotko, ale takie gęściejsze.  Nakładam na czyste lico np. pędzlem  i tak zastygam ok. 15 minut. Odczuwam w niej niewielkie drobinki, delikatnie peelinguje też skórę. Pachnie tak neutralnie.



Nie pieni się i zmywa się też niełatwo. Dodatek oleju np. arganowego w maseczce sprawi, że glinka nie będzie tak szybko zasychała. W przeciwnym razie zamieni się w pękającą skorupę. Ani to przyjemne ani ładne. W razie czego można odświeżać ją wodą termalną, ulubionym hydrolatem lub tonikiem oczarowym w sprayu.
W trakcie maskowania daje przyjemne uczucie chłodu, delikatnego ściągnięcia. Efekty jakie dostrzegam to piękna, lekko różowa skórka - nie jak u świnki - bo czyściutka i nie tłusta ;) Matowa, rozjaśniona a pory i wągry oczyszczone jak nigdy! Skóra gładziutka, przyjemnie napięta, mam ochotę się nią cała wysmarować ;)
Dodatek oleju arganowego odżywia, nawilża i zmiękcza skórę. Chroni przed procesami starzenia, poprawia elastyczność. Oczarowała mnie również woda oczarowa. Pachnąca lekko kwiatowo, bardzo odświeżająca!  Działa przeciwzapalnie,  łagodzi zaczerwienienie twarzy, regeneruje skórę po zabiegach kosmetycznych.


Niezwykle twarzowa maseczka z glinki przeznaczona jest do każdego typu cery. Wrażliwcy, naczyńkowcy i sucholce też mogą ją stosować, oczywiście rozsądnie, skracając czas według swych potrzeb. Neutralna i naturalna na 100 procent ;) Spłyca podobno drobne zmarszczki, zmniejsza stany zapalne i łuszczenie się skóry.
Glinka Ghassoul znana jest ze przede wszystkim ze swoich właściwości oczyszczających. Kąpiele lecznicze i antycelulitowe w glince wygładzą skórę i oczyszczą ciało z toksyn. Ach niech tylko dorwę wannę! ;) Spełnia się także w roli szamponu i maski do włosów - tu mam jeszcze małe opory, ale warto pamiętać i o tym.
Samo przygotowanie maski do twarzy jest dziecinnie łatwe. Trochę później jest mycia i sprzątania, ale czego się nie robi by być piękną ;) Warto zrobić sobie taką maskę 1-2 w tygodniu, więcej nie trzeba! Suma summarum maseczka kosztuje nas kilka złotych (a ile radochy!) a zabieg w eksluzywnym SPA to koszt minimum 50 zł!


Podsumowanie:
Glinka Ghassoul to dla mnie rzecz święta jeśli tak mogę się wyrazić ;)  Szerokie zastosowanie od włosów, na twarz po ciało. Do tego kilka innych naturalnych składników i mamy swoje małe Organiqowe SPA w domu. Nieskromnie sobie wystawię najwyższą ocenę. A glinkę sygnuję swoją twarzą ;) Ocena: 5/5

38 komentarzy:

  1. Nigdy jej nie miałam, ale zaciekawiłaś mnie nią.

    OdpowiedzUsuń
  2. też ją mam, ale na razie jakoś tylko raz siegnelam po nią- musze przetestowac też kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
  3. NIe miałam jeszcze, może spróbuję jak polecasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cały czas sie zbieram do jej zakupu/ uwielbiam jej działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny kosmetyk którego czytam recenzję i coraz bardziej mnie interesuje :) Kiedyś czytałam , ze firma jest kiepską odpowiedzią na Lush i ma słabe składy, i jakoś po tym nie korciło mnie aby wejść do ich sklepu a dośc często koło niego przechodzę na Kabatach.

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam o niej same dobre opinie jak na razie :) teraz mam glinkę z morza martwego i spróbuję dodać do niej olej arganowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. pół twarzy haha ten lepszy profil ;)

      Usuń
    2. no oczywista.. ja też zawsze ten lepszy pokazuję :P hyhy

      Usuń
  8. Lubię tą glinkę ale zawsze w woreczkach kupowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja skóra uwielbiam glinki. Tej jeszcze nie miałam, wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam maskę z tą glinką (inną) i należy do moich ulubionych ever. Na mojej twarzy działa magię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też ją mam i jestem z niej zadowolona. Ja czasami dodaję do niej olej z rybki Dermogal

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam glinki. Ghassoul gości u mnie regularnie od jakiegoś czasu, a efekty na mojej tłustej i problematycznej cerze są godne podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba jestem jedną z niewielu osób, które lubią jak im glinki na twarzy zasychają :d

    OdpowiedzUsuń
  14. Powtórzę za dziewczynami , moja ulubiona :)
    Używam jej od roku, świetna choć czasami zdradzam z zieloną.
    Mieszam z różnymi olejami, wyciągami lub solo.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja nie znam. Gdzie można nabyć bo już mam na nią chrapkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam maseczki i Ghassoul wyjątkowo im służy. Ostatnio kupiłam sobie gotową maseczkę Organique z grejpfrutem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze z nią styczności ale z tego co piszesz to jest naprawdę warta uwagi, muszę sięchyba wybrać do sklepu i ją zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie wczoraj rozmyślałam nad nową glinką i co by tu kupić w Organique. I proszę, ktoś mi tutaj z pomocą przychodzi, pierwszy raz się nie złoszczę, że kusi i kusi tylko :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam glinkę ghassoul :-)) ta z Organique jest w przystępnej cenie za niemałą pojemność, super!

    OdpowiedzUsuń
  20. zawsze można zmywać maskę pod prysznicem. nie ma tego brudu naokoło ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam wszystkie glinki, moja skóra bardzo się z nimi lubi, ale tej jeszcze nie miałam okazji położyć na twarz, ale chyba to zmienię ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A jest jakaś glinka typowo oczyszczająca?

    OdpowiedzUsuń
  23. koniecznie muszę wypróbować, ostatnio zakupiłam swoje pierwsze produkty tej marki i jestem totalnie zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam cały aresnał różnych glinek...i jakoś sie boję..tak zastygnąć właśnie..a jak skamienieję ;)
    Słyszałam wiele dobrego o tych O - wskich ;) glinkach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak poczujesz zastyganie spryskaj wodą, tonikiem, hydrolatem i po sprawie ;)

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź - spróbuję dziś wieczorem w takim razie :)

      Usuń
  25. jak zużyje glinkę z ZSK to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. muszę się rozejrzeć za tą glinką :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj dla mnie glinka, to też rzecz święta :) Raz w tygodniu robię sobie taki bałagan w łazience i porządek na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również ją uwielbiam ;-)) A z Organique również lubię mydło aleppo, savon noir i masło shea. Cudeńka! :-))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!