}

niedziela, 13 października 2013

Coś nowego

Znów chwilę mnie nie było, już się tłumaczę ;) Dopadło mnie jesienne przeziębienie, sił na wszystko brakło :( Humor poprawiła mi paka od Organique i zapas na kolejne trzy miesiące, a sauriowe mydełka
 o zapachu białe jabłka bajka! :P


Peeling korzenny, złote masełko, olejek arganowy i tonik oczarowy (mam pewien pomysł!), czarne mydło Savon Noir, żel pod prysznic jabło&rabarbar,  peeling enzymatyczny i świeca do masażu.  Zima idzie, więc będę się rozgrzewała, peelingowała, masowowała... 


Już w piątek mnie nosiło więc poleciałam na małe zakupy do pobliskiej drogerii. Kilka najpotrzebniejszych rzeczy: tak zachwalany płyn micelarny L'oreal, nowość - pianka do higieny intymnej Facelle (mam nadzieję, 
że jej widok nikogo nie zgorszy).


Zapomniałam też ostatnio wspomnieć o nowym serum Vichy Idealia- pierwsze wrażenie bardzo pozytywne! Ograniczam zakupy lakierowe (serio!), więc tylko jeden lakier Wibo 169 - trudno nie zapamiętać
tego  numeru, widziałam go na tylu blogach...


Dwa cienie Maybelline Color Tatoo,  On and on Bronze kupiony wcześniej więc polowałam na więcej Permament Taupe. Znalazłam też nareszcie pędzelek ścięty Essence, teraz różowy ;) A w Biedrze były sssmakowite LipSmackery, wybrałam o smaku Coli :P


Wczoraj pełna energii ruszyłam na kameralne blogerskie spotkanie, które organizowała Pogodowa. Cel szczytny - zbiórka dla kotów a kto jest największą kociarą? :D Każdy z nas dołożył swoją cegiełkę i można było wygrać kosmetyczne nagrody, są powody do mruczenia ;)

55 komentarzy:

  1. swietne zdobycze szczegolnie organique

    OdpowiedzUsuń
  2. oooo Paese Manifesto - jestem ciekawa twojego koloru bo ja swój uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę,że mamy podobne zestawy "za piątaka" :) Bardzo jestem ciekawa Vichy i peelingu enzymatycznego :) Miło było Cie poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez mam ten balsam coca cole i nawet nie jest zly. A o tej piance nie słyszałam muszę popaczeć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję się zgorszona pianką i numerem lakieru, szczególnie dwoma ostatnimi cyframi :P

    Świetne zakupy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. O nie wiedziałam że z facelle jest pianka ? Ciekawe jak z wydajnością.

    OdpowiedzUsuń
  7. Porozpieszczałaś się i dobrze! Po chorobie trzeba! Tez ostatnio chorowałam, więc łączę się w bólu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie to serum Vichy, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Smackersa colowego z biedry tez mam. Pedzlaka z essence bym chciala do kolekcji. Mam do cieni do pudru i rozu :) sciety te by sie przydal.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten lakier z Wibo jest śliczny, a ja widzę go dopiero pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej z tych Twoich skarbów chciałabym coś z Organique, najlepiej peeling :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie widziałam permanent taupe jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po zobaczeniu reklamy tego serum z Vichy zaświeciły mi się do niego oczka i sobie pomyślałam, oj Ty głupia babo, podatna na reklamę, a tu proszę, co się okazuje, że to chyba był jakiś podryg intuicji! Pisz coś więcej o nim, jak najszybciej, czekam niecierpliwie :)
    Paczka z Organique, jak zwykle super :) A sauriowe mydełka <3

    OdpowiedzUsuń
  14. smakowitości u Ciebie:). ja sobie zrobiłam zapas Organique również:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogę się pochwalić że jestem dumną posiadaczką Sauriowego mydełka i pachnie bosko :D !!
    100% zielone mydełko :P dwa razy znikało z mojej półki w łazience i dwa razy musiałam je wyszarpywać od mamy!! ;D

    a powody do mrruczenia? :D oj juz jutro bedzie mozna zobaczyć na blogu ile tego mrrruczenia zebrałyśmy!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. mniam mniam :) złote masło uwielbiam! a jabłko z rabarbarem mam w postaci peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zdecydowanie są powody do mruczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ile cudowności od Orq :))))
    czekam na pierwsze wrażenia, bo żem ciekawa :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Och, co najmniej połowy mogę Ci pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoje mydełka cudowanie pachną :D Kocie też, ale Twoje fajniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. juz sobie wyobrazam te zapachy :) Jestem ciekawa opinii na temat micela Loreal:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Color Tattoo, świetny wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekam na recencję Vichy bo czaję się go zakupić Rodzicielce na mikołaja :)
    Przyszalałaś kobieto :D
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolor Manifesto mnie zachwycił! Szybko pokazuj jak się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię Organique bardzo, więc Ci zazdraszczam wszystkiego:). Pianka Facelle jest okej, myje dobrze co trzeba:D . teraz przestaniesz mnie lubić-nie lubię kotów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne nowości, sama chętnie część bym kupiła

    OdpowiedzUsuń
  27. organique produkcja po sąsiedzku a ja kiedyś miałam raz kilka mydełek tej firmy i jakoś na razie nie odczuwam potrzeby, żeby coś kupić:P

    OdpowiedzUsuń
  28. Zazdroszczę Organique Martuś :). Ja ostatnio w ogóle ograniczam zakupy, szczególnie te dla siebie, bo do nowego mieszkanka wciąż coś kupuję. Przeprowadzka na dniach, także moja droga mam nadzieję, że niedługo się widzimy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. dziękuję Ci za kotkowe mydełko pachnie na całą łazienkę :) fajnie, że Cie poznałam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Super było cię poznać kobitko :D Nie wiedziałam, że jesteś tak pozytywnie zakręcona :D Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy miały okazje pogadać :D
    Kocie mydło trafiło do mojego TŻ, pokochał je natychmiastową miłością i wymuszę na nim recenzję- a co! :D
    Koty będą szczęśliwe, zebraliśmy duuuuuuużo karmy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Takie nowości to ja lubię :) Niech wszystko dobrze służy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. lakier paese w moim ulubionym kolorze !
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Widzę, że wybrałaś peeling enzymatyczny Organique. Świetny jest!

    OdpowiedzUsuń
  34. Rozpływam się nad paczką od organique. Ile zapłaciłaś za serum?

    OdpowiedzUsuń
  35. Hehehe pierwsza odpadłaś, miałaś lakierów nie kupować :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Zrobię Ci najazd na dom i zabiorę wszystkie kosmetyki z Organique! Uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jejjj, mnie też chwyciło jakieś jesienne przeziębienie i przygnębienie. Do tego nawet zakupy mnie nie cieszą, a to już jest zły sygnał. Nawet essiaki po 19zł i micel tołpowy po 9zł. Ale pakietu Organique to aż zazdroszczę, cudowne produkty :)
    Pozdrawiam, Magda :)

    http://moj-swiat-moje-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Przez Ciebie mam ochotę na hurtowe zakupy w Organique! Chyba będąc na święta w Polsce do nich zawitam :P

    OdpowiedzUsuń
  39. I ja muszę w końcu wypróbować micelara L'oreala:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mnie niestety micel z L'oreala nie zachwycił niby taki sam jak Bioderma ale niestety :). Uwielbiam cienie z Maybelline jedne z lepszych na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Z takimi skarbami od razu przeziębienie mija i nie są już potrzebne tabletki ;) Dzięki Twoim postom muszę oblukać ta markę Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ileż cudowności! Ta szara graficzna kosmetyków Organique sprawia, że coraz bardziej chcę coś od nich mieć:))

    OdpowiedzUsuń
  43. peeling korzenny..musi rozgrzewać zmysły ech..pozazdrościć paki od organazjum :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!