}

czwartek, 19 września 2013

Wrocław, Manufaktura i Przyjaciółki Organique

Na ten wyjazd nie mogłam się doczekać! We Wrocławiu byłam chyba z 5 lat temu i pokochałam to miasto krasnali. Gdy Organique zaprosił nas Przyjaciółki Blogerki na weekend pełen wrażeń od razu powiedziałam TAK! :) Dużo się działo a zleciało tak szybko! Przed Wami relacja foto-dużo zdjęć, poczujcie to! ;) Ponad 5 godzin
w pociągu, Wrocław przywitał nas niestety deszczowo...




Ale pogoda nie zepsuła humoru, ekipa Organique nie pozwoliła na to! Po smacznym obiadku pojechaliśmy do Manufaktury w Obornikach Śląskich gdzie jako jedyne z zewnątrz mogłyśmy zobaczyć jak to wygląda od środa.





Miejsce niezwykłe, aż nie chce się wierzyć, że wszystko tam jest wytwarzane ręcznie! Dlatego trzeba założyć rękawiczki, fartuszek, czepek i ochronki na buty - wyglądałyśmy jak kucharki ze stołówki ;)





Nieźle namieszałyśmy! Mogłyśmy bowiem zrobić swoje własne mydełka i tutaj zaczęła się cała zabawa. Foremki, barwniki, wiórki, brokaty i inne szmery bajery. No i piękne zapachy. To trochę jak w sklepie z cukierkami!





Lubię kręcić i chciałam wszystkiego sama spróbować. Wyszło nieskromnie powiem - pięknie! Efekty pracy podaruję moim bliskim i koleżankom, które nie mogły z nami pojechać. Takie mydła to świetna rzecz na prezenty!




A potem zawijałyśmy to wszystko w sreberka tzn. w folię. Stanęłyśmy też przy maszynie do etykietowania - tak sobie właśnie dorabiamy ;) Na koniec wpadłyśmy do magazynu, małego raju i tam przepadłyśmy!




 Półki uginają się od kosmetyków, my mogłyśmy pomacać, powąchać i wyniosłyśmy też trochę ;) I wszędzie tak pięknie pachnie! Ale nie samymi kosmetykami blogerka żyje, czekała na nas już kolacja...




I Pan Tomasz - założyciel firmy. W restauracji Przyjaciele i Znajomi bliżej się poznaliśmy, porozmawialiśmy o idei życia eko, w zgodzie z sobą i przyrodą. W życiu niczego nie można sobie odmawiać...




A potem myk do hotelu i na miasto! Wrocław nocą jest piękny! Krasnali wyrosło jak grzybów po deszczu. Nazajutrz wraz z przewodnikiem zwiedzaliśmy zakątki miasta i pogłaskałyśmy na szczęście krasnala ;)




Szybki lunch przed wyjazdem i czas było już wracać. Niezapomniane chwile, moc atrakcji, pozytywnych wibracji. To wszystko zawdzięczamy Gosi, Asi, Magdzie, Tomaszowi, Sylwkowi i Olkowi. Na pożegnanie otrzymałyśmy pachnące prezenty i mydła z naszymi podobiznami. Agata, Marti, Syllunia, Riennahera, Baby
i ja jesteśmy teraz czyściutkie jak nigdy!;) Dziękujemy!!!

64 komentarze:

  1. Wrocław to piękne miasto- i widać, ze świetnie się bawiłyście ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za "kosteczka" mydła z tymi brązowymi drobinkami?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wrocław, przeprowadziłam się tu na studia :) piękne miasto z klimatem, którego w Kielcach niestety brak :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, to miasto nie tylko krasnali, ale też studentów :)

      Usuń
  4. Uwielbiam to miasto. :) Tam mieszka i pracuje moja młodsza córka. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, ale fajowo miałyście! :)
    Też bym się chętnie pobawiłą w robienie mydełek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie miałyście :) ja miałabym niedaleko, bo jestem z Wro, tylko z obrzeży :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie wpadłaś do Wro na ploty :)

      Usuń
  7. oo, to tylko 6 km ode mnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wrocław to najpiękniejsze miasto w Polsce !;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się że Wrocław jest piękny, z resztą to moje miasto. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. te czepeczki bardzo ekhem seksowne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak majteczki hehe wzięłam na pamiątkę ;)

      Usuń
  11. Ale kolorowa i pachnąca przygoda :)
    Mydełka z Waszymi podobiznami są genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę mam świnkę, ale nic tam! ;)

      Usuń
  12. Ależ obłednie musi pachnieć w tej fabryce :), fajnie, że miałyście okazję od środka zobaczyć jak wygląda produkcja :)
    Zapraszam do Wro częściej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachnie już jak się drzwi otworzy! przyjadę specjalnie dla Ciebie :*

      Usuń
  13. Zdjęcie w biegu- reeeeeeewwweeeeelaaaaaacjaaaaa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe w zwolnionym tempie, tego dnia był maraton we Wro...

      Usuń
  14. Takie mydełko to i ja chętnie bym sobie wyczarowała:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać, że świetnie się bawiłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale rewelacyjna inicjatywa marki! Widać, że się świetnie bawiłyście i nie dziwię się, bo zobaczenie, jak to wszystko wygląda od środka i możliwość uczestniczenia w tworzeniu ich kosmetyków, to naprawdę świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mieli super pomysł i odwagę by nas wpuścić do siebie :)

      Usuń
  17. Zazdroszczę to mało powiedziane! Taki lab to raj dla mnie - chemika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś koleżanka chemik mi powiedziałam, że minęłam się z powołaniem ;)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. no ja też! za krótko było buuu

      Usuń
    2. następnym razem niech nas zabiorą na tydzień gdzieś, a nie weekend :P hyhy

      Usuń
  19. Musiało być super, mydełka rewelacyjne! To zdjęcie z Tobą w " zwolnionym tempie" jak to nazwałaś - wymiata:)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow co za przeżycie, ale Wy jesteście wysokie z Sylwią. Widzę, że się zaprzyjaźniłyście, bo na każdym zdjęciu razem. Sylwia fajna jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wysokie heh fajna dziewczyna, spędziłyśmy z sobą duuużo czasu :)

      Usuń
    2. Wera dzięki ! Ty coś o tym wiesz, przegadałyśmy w Warszawie calusieńką galę :)) Szkoda, że nie zaproszono Cię do współpracy z Organique, byłoby zabawnie :) Ale Marta, zabić Cię to mało - za to zdjęcie ze mną, na którym wyszłam, jak balon :D

      P.S. Wcale nie jesteśmy takie wysokie, ja mam tylko 172 cm :P

      Usuń
    3. ja 178 :) oj jak zwykle przesadzasz! ja za to mam świnkę na mydle hehe

      Usuń
    4. tylko 172! weźcie dziewczyny, obie wysokie jak Topole, a ja marne 162cm;/

      Usuń
  21. Super sprawa z tym wyjazdem pozazdrościc dziewczynki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale super! Na pewno było świetnie :D A Wrocław ostatnio deszczowy okropnie :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna relacja. Fajnie tak zobaczyć co we wnętrzu firmy "wyprawia się" ;)
    Mydełka przecudnie wyglądają, a zapachy muszą mieć obłędne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudne te mydełka,uwielbiam tą firmę-nie mogę się oprzeć zapachom jak przechodzę koło ich sklepu w Manufakturze.I zawsze coś wypatrzę choćby małe pudełeczko masełka do ust.

    OdpowiedzUsuń
  25. Za te mydelko dałabym sie pokroic ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super przygoda:))) Widać, że się udało!

    OdpowiedzUsuń
  27. Niesamowicie zazdroszczę Wam tego spotkania, uwielbiam Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajne wdzianka miałyście ;) Ale super sprawa zrobić sobie takie mydełka :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Musialo byc super! Zazdraszczam :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Sauria - wyglądasz po prostu profesjonalnie co tu dużo mówić...widać że znasz się na kręceniu ;) super fajna przygoda :D urocze te misiaczki i buziaczki musiały wyjść ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zazdroszczę i cieszę się ze przeżyłaś taką przygodę :) Fajnie tak poznać świat kosmetyków od środka :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam! Trafiłam do Ciebie z FB Świata Zapachów, wiem już na pewno, że "nadajemy na tych samych falach" i będę tu wpadała częściej :-) Pozdrawiam i zazdroszczę wypadu w tak cudnym miejscu :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zwiedzanko fabryki widzę, że się udało. Wrocek zaraz po Krakowie to moje ulubione miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow.. To musiało być niesamowite przeżycie odwiedzić taką fabrykę, zobaczyć jak to wygląda od kuchni, samemu zrobić mydełko... :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajną miałyście wycieczkę zapoznawczą z produkcją.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!