}

czwartek, 15 sierpnia 2013

Recenzja: Organique, Pianka do kąpieli, Kolonialna

Nie samym mydłem się człowiek myje! Lubię sobie umilać te chwile po prysznicem... Nie mam wanny na czym boleję, robię więc co mogę ;) Myjąca pianka Oranique to coś więcej niż żele! :)


Kilka informacji:
Pianki do mycia ciała to alternatywa żelu pod prysznic. Jest to produkt wyjątkowo delikatny, przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry. Puszyste pianki intensywnie nawilżają i pielęgnują skórę (dzięki zawartości gliceryny organicznej powyżej 30%), a przyjemne zapachy na długo pozostają na jedwabiście gładkiej skórze. Specjalnie dobrane olejki zapachowe, w zależności od ich rodzaju, koją lub pobudzają zmysły.
Do wyboru zapachy: kolonialna, mleko, grecka, afryka i pomarańcza.
Cena: 15-35 zł/100-200 ml, do kupienia w sklepach Organique

Skład: Aqua, Glicerin, Sodium Cocoyl Isethionate, Sorbitol, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Tetrasodium EDTA, Parfum, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Amyl Cinnamal, CI 42080



Moje spostrzeżenia:
Piankowa konsystencja delikatna i niesamowicie puszysta. Jak ptasie mleczko domowej roboty ;) Pobudzający turkuskowy kolor miły dla oka. Można ją nakładać bezpośrednio na ciało lub na gąbkę, wtedy lepiej się pieni. 
Nie pozostawia charakterystycznego koloru na ciele, za to długo utrzymuje na nim ten zapach... Boski, męski, mocny i seksowny. Zapach mężczyzny:) Trochę jak woda kolońska, ale dla silnej kobiety też będzie fajny :)


Świetnie oczyszczająca adzięki organicznej glicerynie dobrze nawilżająca. Pianka w bliższym kontakcie z wodą zamienia się w obłoczek. Można nią wykonać relaksujący masaż, zawiera eteryczny olejek.
Skóra jest czysta i pachnąca, ale też miękka, wygładzona. Nie musimy po jej użyciu się balsamować co też czynni 'kąpiel', zwłaszcza z rana bardzo sprawną. No i jest wydajna choć nie żałuję jej sobie! ;)
Opakowanie plastikowe w postaci słoiczka z oraniquową nakrętką, bardzo leciutkie, ale trwałe. Występuje w dwóch pojemnościach, 100 i 200 ml, więc można zawsze kupić na wypróbowanie, bo nie jest tania :(


Podsumowanie:
Ostatnio moja ulubiona forma myjki. Terapia dla ciała i duszy w formie pianki. Kosmetyk jak dla mnie uniwersalny tzn. unisex ;) To trzeba poczuć nosem i na własnym ciele! Ocena: 5/5

64 komentarze:

  1. Myjąca pianka, która zmienia się w chmurkę. Czego chcieć więcej? Może jedynie by byłą tańsza. A kolor ma iście smerfowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam grecką i pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor ma boski! Kuszą mnie te pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi interesujaco i ta konsystencja ciekawa ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ cudownie wygląda...no i jeżeli faktycznie pachnie męską wodą kolońską to muszę mieć tą piankę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sensie tak męsko, nie wali tanio ;)

      Usuń
  6. Miałam wersję pomarańczową. Uwielbiam ten kosmetyk! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny bajer :)Zwykłe mydło, czy żele pod prysznic z czasem się nudzą. Takie pianka to fajne urozmaicenie. Nawet cena nie jest taka najgorsza. Zapach pewnie by mi pasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwłaszcza jak się myje człowiek w te upały co chwilę :O

      Usuń
  8. Uwielbaim Organique, chetnie bym to wypróbowałam, choc zapch jak kolonski to niebardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor taki, że chętnie sięgnęłabym po łyżkę i zjadła :D A sama forma pianki ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam jeszcze takiego wynalazku, ale pewnie wybrałabym inny zapach :) Ja ostatnio stosowałam masło do ciała z Organique i było bardzo fajne, ale mego serce nie podbiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ich wynalazek, polecam spróbować :)

      Usuń
  11. Kuszą mnie te pianki, akurat kolonialna dla mnie pachnie niefajnie, ale już wersja mleczna czy pomarańczowa całkiem ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam fazę teraz na takie zapachy, nawet świecę kupiłam podobną :)

      Usuń
  12. Mam tę piankę ale w wersji pomarańczowej. Jest ekstra!:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam wersję grecką i uwielbiam, a że to jeden z moich ulubionych zapachów Organique to już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to mi narobiłaś smaka! Jeszcze ten zapach mężczyzny - juz samo to mnie kupiło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinni to napisać na opakowaniu ;)

      Usuń
    2. Niewątpliwie podniosłoby im sprzedaż :D Znam osobiście kilka dziewczyn, które na takie zapachy są PIEKIELNIE łase (nie stanowię tu wyjątku).

      Usuń
  15. Pierwszy raz widzę to cudeńko:)- i dokładnie zapach meżczyzny kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapachowo spodobałaby mi się wielce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja myślę, taka pianka nie do golenia a jednak męska :)

      Usuń
  17. ja miałam grecką i została moim absolutnym hitem!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę w końcu kupić, bo chodzę koło niej i chodzę. ostatnio np. już byłam gotowa kupić, ale wyszłam z organique z mydłem :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesują mnie te pianki. Ale nie mam stacjonarnie do nich dostępu ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawie wygląda choć mogłaby być tańsza

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham Organique, w szczególności całą linię "grecką" :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawie wygląda, chciałabym go poczuć na paluchach :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo się polubiłam z tymi piankami od Organique :)
    W sklepie nie mogłam się zdecydować, którą kupić, więc zgarnęłam w małych pojemnościach dwie, które zapachem najbardziej przypadły mi do gustu - pomarańczową i mleczną :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajny produkt :) jestem ciekawa tego zapachu;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda genialnie!!! Uwielbiam pianki pod prysznic i nietypowe zapachy. Muszę się jej przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  26. Konsystencja musi być genialna, no i ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawy produkt, konsystencja, kolor i zapach :D same intrygujące sprawy!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja lubię męskie zapachy, ale ten mi jakoś nie przypadł do gustu. W ogóle ta pianka jakoś mi się nie spodobała tak jak sądziłam. Za to wydajność rzeczywiście ma świetną

    OdpowiedzUsuń
  29. Pianki jeszcze nigdy nie używałam, ale bardzo mnie zaciekawiłaś :) Muszę sama wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. te pianki są boskie,ubóstwiam tę białą:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój mąż ją miał, ale... nie potrafił jej używać. Trochę niezdara- odkręcił słoiczek pianka wypadła z rąk... ehhh, w sumie fajne byłoby trochę inne opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo fajna ta pianka, choc pewnie skomplikowana w uzyciu, pod prysznicem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie wiedziałam, ze istnieje takie cudeńko. wpisuje na liste zakupow :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja tej pianki nigdy nie próbowałam ,ale skoro piszesz, że zamienia się w piankę, to już czuję, że się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ptasie mleczko w takim kolorze i to do ciała... ahhhh :D chociaz zapach chyba by mnie irytował :) ale moze przy najblizszej okazji powacham i sie zastanowie haha:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Męskie zapachy w damskich kosmetykach raczej mnie nie odpowiadają. Przechodziłam coś podobnego z masłem do ciała Avon z minerałami z Morza Martwego ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. kochana przed przystąpieniem do zmian zawsze zapisuję pierwotny szablon bloga i w każdej chwili mogę go przywrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię takie wymysły do mycia i ten wygląda absolutnie apetycznie, tylko nie przepadam za produktami w słoiczkach - zawsze nalewa mi się tam woda, ale z drugiej strony, do czego taką ubitą śmietankę zapakować? :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Chętnie wypróbuję :) Zdjęcia wyglądają apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam jeszcze nic w tym stylu :) Ciekawe jakby się u mnie spisało ?

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale cudeńko. Nie wiem czy bym używała,czy podziwiała.

    OdpowiedzUsuń
  42. ale pięknie wygląda !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Fakt zapach kolonialny jest typowo męski :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!