}

czwartek, 8 sierpnia 2013

Recenzja: La Roche-Posay, Anthelios XL, Żel-krem do twarzy suchy w dotyku, SPF 50+

Słońce praży a ja zamiast na plaży spędzam lato w mieście :/ Często filtry stosujemy tylko będąc na wakacjach a zapominamy o nich na codzień. Moja bladolica cały czas jest chroniona najwyższym filtrem Anthelios XL.


Kilka informacji:

Optymalna ochrona słoneczna SPF 50+ wzmocniona przeciw promieniowaniu UVA (poziom ochrony wyższy niż rekomendacja Unii Europejskiej), dzięki opatentowaniu systemowi filtracji Mexoplex®. Minimalistyczna formuła: bezzpachowa, bez parabenów, nie powoduje powstawania zaskórników. Sucha w dotyku konsystencja: podwójne działanie przeciw błyszczeniu się skóry, natychmiastowe wchłanianie, matujące wykończenie. Nie pozostawia tłustej warstwy, ani białych śladów. Odpowiedni do każdego typu skóry. Wodoodporny. Fotostabilny.
Wskazania: skóra wrażliwa. Alergie słoneczne. Intensywne nasłonecznienie. Nadwrażliwość na słońce. Zapobieganie trwałym przebarwieniom skóry spowodowanym działaniem promieni słonecznych. Zapobiega nietolerancji na słońce, zwykle nazywanej alergią słoneczną. Zapobiega również polekowej wrażliwości na światło, ostudzie i plamom pigmentowym. Chroni przed przedwczesnym starzeniem się skóry i długofalowymi uszkodzeniami komórek. Deklarowana ochrona UVA/UVB jest osiągana przy ilości filtra 2 mg/1 cm2 skóry (czyli minimum 1-1,25 ml na samą twarz; 1,5-1,8 ml na twarz i szyję; ok. 30 ml na całe ciało).
Cena: ok. 60 zł/50 ml, dostępność apteki

Skład: Aqua/Water, Homosalate Ethylhexyl Salicylate, Silica, Ethylhexyl Triazone, Styrene/Acrylates Copolymer, Bis-Ethylhexylixyphenol Methoxyphenyl Triazyne, Drometrizole Trisiloxane, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Octocrylene, C12-15 Akryl Benzoate, Glycerin, Pentylene Glycol, Potassium Cetyl Phosphate, Dimethicone, Perlite, Propylene Gglycol, Acrylates/C10-30 Akryl Acrylate Crosspolymer, Aluminium Hydroxide, Caprylyl Glycol, Disodium Edta, Inulin Lauryl Carbamate, Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, Peg-8 Laurate, Phenoxyethanol, Stearic Acid, Stearyl Alcohol, Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid, Titanium Dioxide (Nano)/Titanium Dioxide, Tocopherol, Triethanolamine, Xanthan Gum, Zinc Gluconate 


Moje spostrzeżenia:
Mam skórę mieszaną, świecącą się w strefie T i suchą, wrażliwą na policzkach. Ciężko mi znaleźć odpowiedni filtr, jak wszyscy wiemy większość z nich pozostawia tłustą powłoczkę. Receptura nowego żelu-kremu La Roche-Posay sprawia, że skóra jest sucha. Konsystencja, o której pisze producent nie jest zbyt gęsta, ale też nie żelowa. Lekki biały krem przypomina mi mleczko i wymaga umiejętnego aplikowania...
Co mam na myśli - nakładamy go naprawdę mało, szybko rozsmarowujemy a efekt matu będzie natychmiastowy. U mnie nie pozostawia smug, choć mówię, musiałam się nauczyć go nakładać. Nie mieszam go z innymi kremami - mimo tego, że pozostawia skórę suchą w dotyku nie przesusza. Nic mi się nie roluje, świetny jest jako baza pod pokład, makijaż na nim nie spływa. W największe upały wymaga małych poprawek.
Czy bieli? U mnie skórę delikatnie rozjaśnia, pozostawia lekką poświatę co sprawia, że twarz nie jest taka płaska. Brak kompozycji zapachowych nie należy mylić z brakiem zapachu! Ten  jest odczuwalny, dziwny, ale z czasem się do niego przyzwyczaiłam a i też znika. Nie zapycha, nie uczula, skóra oddycha.
Najwyższa jaka może być ochrona przeciwsłoneczna UVA/UVB - połączenie filtrów chemicznych i mechanicznych, są to filtry stabilne i bezpieczne. L'oreal znalazło też patent Mexoplex®, dzięki któremu skóra nie błyszczy się ani nie bieleje. Krzemionka też matuje skórę. Ponadto znajdziemy tu perlit, który ma właściwości absorbcyjne i glukonian cynku regulujący sebum. Gliceryna ma natomiast za zadanie nawilżać.
Opakowanie w postaci tuby mi pasuje. A i jeszcze dodam, że przy takiej ilości jaką stosuję na twarz, szyję i dekolt jest naprawdę wydajny. Powiecie pewnie, że cena jest wysoka, jak za 50 ml produktu. Lepiej jednak zapobiegać niż leczyć. Nawet w cieniu ochrona przeciwsłoneczna jest konieczna! Ba! Chrońmy również swoje dłonie (szczególnie kierowcy samochodów), którzy wystawiają je często na nadmierną ekspozycję.


Podsumowanie:
Najlepszy i najwyższy filtr jaki do tej pory używałam. Nie mam niestety porównania do tak zachwalanego Vichy, ale Anthelios szczerze polecam. Teraz kąpiel słoneczna jest dla mnie przyjemna i bezpieczna. Ocena: 5-/5

35 komentarzy:

  1. Bardzo lubię LRP ale jeszcze antheliosa nie miałam. Będą o nim pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  2. kurczaki, a kochana czy ta znana firma ma w swojej ofercie coś na krostki na twarzy? nie znam się totalnie, a ciąle o niej słyszę i widziałam ją w aptece. proszzę o odpowiedź :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar Duu, sama nie stosowałam, ale ma świetne opinie!

      Usuń
    2. Ma bardzo dobrą serię dla cer tłustych, Effaclar Duo jest jednym z nich i jest wart wydanych pieniedzy.

      Usuń
  3. Do tej pory zawsze kupowałam SVR:) Może sie skuszę na LRP:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten sam egzemplarz :-) nie bylo vichy i pani poleciła mi ten i absolutnie nie żałuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś spróbuję, ale na razie na tapecie SVR ~.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja obecnie używam filtr Clinique i jestem z niego zadowolona:) Po twojej recenzji mam ochotę na ten krem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam właśnie ten zachwalany Vichy i jestem baaardzo zadowolona...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tego co się orientuję, to nie należy filtrów nakładać bardzo skromnie na twarz, ponieważ dopiero odpowiednia jego ilość zapewnia ochronę podaną na opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nakładam tyle ile trzeba, ale też nie ma co przesadzać :)

      Usuń
  9. lubię LRP, jeśli miałabym sięgnąć to napewno nie po vichy

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam o nim, idealnie by się nadawał na moją tłustą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam w zeszłym roku SPF30 z LRP i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To mój absolutny ulubieniec. Nie dość, że matuje, to jeszcze zapewnia ochronę przeciwsłoneczną. Dodatkowo nie powoduje u mnie zaskórników. Też zachwalałam go w swojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Filtr z LRP mam do cery tłustej i bardzo go lubię, ale w przyszłym roku zdecyduję się na Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Następnym razem skuszę się właśnie na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam jeszcze... Ale chyba się skuszę;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna alternatywa dla mojego Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z całą sympatią dla Pharmaceris ten jest lepszy! :)

      Usuń
  17. Pewnie kupię go jak skończę filtry jakie mam z USA, czyli za kilka miesięcy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. mysle ze chetnie siegne po niego dla odmiany po filtrze Vichy :) dzieki za recenzje :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi kusząco :) chyba się na niego skuszę jak zużyję mój obecny filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda, że nie pisalaś o nim przed moim wyjazdem... :D ale bede wiedziala na przyszlosc haha:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Następnym razem go kupię, bo mam Antheliosa w tej "zwykłej" wersji i błyszcze się po nim okrutnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja uzywam avene i jestem zadowolona-nakladam go rowniez na ramiona

    OdpowiedzUsuń
  23. Co roku kupuje ten krem, bardzo go lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem spłukana ale bardzo by mi się przydał.. zwłaszcza, że nie pozostawia tłustego filmu - to dla mnie całkowita nowość jak chodzi o filtry. Teraz używam tak tłustego kremu z filtrem, że po kilku godzinach coś mnie trafia, cały makijaż spływa razem z nim, a ja wyglądam jakbym się olejem nasmarowała;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używam filtrów na co dzień, jedynie na plażę smaruję buzię. Wiem, że być może to błąd, ale co poradzę, nie pasuje mi to :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nakazuję używać filtrów wręcz!!!

      Usuń
  26. Zapamiętam, że jest najlepszy. Z tego co piszesz to moja cera też z pewnością by go pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Skład całkiem fajny,może kiedyś się na niego skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  28. u mnie nie do końca się sprawdził, nad czym mocno ubolewam... nadal nie mogę dopasować odpowiedniego filtra dla mojej kapryśnej cery. może w przyszłym sezonie pójdzie mi lepiej z poszukiwaniami, albo ktoś w końcu wyprodukuje mega kosmetyk! :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!