}

niedziela, 25 sierpnia 2013

Paznokcie cz.5: Top Coat'y wysuszacze

Wysuszacze to nic innego jaki lakiery nawierzchniowe, których głównym zadaniem jest wspomaganie procesu wysuszenia lakieru. Szczególnie mam tu na myśli lakiery oporne, gęste same w sobie. Dodatkowo top coat utwardzi manicure, przedłuży jego trwałość,  nada lakierowi blasku oraz żelowego wykończenia.


Top Coat też wygładzi powierzchnię lakieru, uzupełni braki, złagodzi zdobienia np. brokaty. Zastosowań ma wiele ciężko jednak znaleźć ten idealny. Przetestowałam trzy najbardziej popularne topy na rynku: Seche Vite, Sally Hansen Insta-Dri i Essie Go To Go. Porównywałam głównie działanie, efekt i trwałość. Podaję też składy.


 Essie, Good To Go 

Lakier ochronny błyskawicznie wysuszający świeżo pomalowaną płytkę paznokcia. Zapobiega żółknięciu i nadaje lśniące wykończenie manicure.  

Cena: ok. 30-35 zł / 13,5 ml; dostępność: Super Pharm, Hebe, internet; ważność 24m 

Skład:  Ethyl Acetate, Cellulose Acetate Butyrate, Butyl Acetate,, Isopropyl Alcohol, Tributyl Citrate, Benzophenone-1, Arhana Spinosa Oil/Argana Spinosa Kernel Oil, Dimethyl Sulfone, Tocopheryl Acetate, CI 60725/Violet 2 (F.I.L. D44207/1.)


 Kupiłam go na promocji lakier plus odżywka/top za 1 gr w Hebe. Z lakierem tej samej marki sprawdzał się doskonale. Wysuszał go w kilkanaście sekund, nie obkurczał, minimalnie może ścierał się na końcówkach. Efekt był bardzo naturalny, nie zmieniał koloru lakieru ani jego formy, lakier satynowy dalej był satyną. Taki duet był w stanie przetrwać do 6 dni, nie matowiał, nie odpryskiwał wcale. Problem się pojawił z lakierami innych firm - przede wszystkim końcówki wyglądały na znoszone, bąbelkował też trochę.  Póki co (odpukać) nie zgęstniał. Dalej ma tą samą konsystencję i zapach tej jest znośny.  

Seche Vite, Dry Fast Top Coat  

  
Opatentowana formuła przenika przez warstwy lakieru aż po warstwę bazy, tworząc trwałą, odporną na odpryski i złuszczanie warstwę kosmetyku. Seche Vite zapobiega żółknięciu lakieru, nadaje paznokciom błysk i jedwabisty wygląd.

Cena: ok. 25-35 zł / 14ml; dostępność: internet; oryginalnie jest w pudełku; ważność 30 m

Skład: Butyl Acetate, Toluene, Cellulose Acetate Butyrate, Isopropyl Alcohol, Trimethyl Pentanyl Diisobutyrate, Butoxyethanol, Dimethicone, Benzophenone-1.


Od razu napiszę, że trafiłam się zdaje na bubla. Lakier kupiony przez internet z Chin jeśli dobrze pamiętam od samego początku był gęsty i strasznie śmierdział. Czas wysychania z SV też nie jest ekspresowy. Daje efekt żelowy, ale bardzo obkurcza lakier na całej długości płytki. Bywa, że bąbelkuje. Ściągą również emalię przy samych skórkach, wysusza je dodatkowo. Trzeba nim malować naprawdę bardzo precyzyjnie. Powstaje wtedy piękna tafla, nie zauważyłam żeby specjalnie przedłużał trwałość lakieru. Niekiedy odchodził płatami. Zmienia też kolor niektórych odcieni. Szybko gęstnieje, można go oczywiście rozcieńczyć Seche Resort, ale to dodatkowy wydatek. Więcej zdjęć jak zachowuje się Seche KLIK     

 
 Sally Hansen, Insta-Dri 

Zaawansowana formuła z aktywnym kompleksem polimerowym wysusza lakier w 30 sekund. Przedłuża trwałość manicure do 10 dni i nadaje mu wyjątkowy blask. Zawarte w nim filtry UV chronią kolor przed blaknięciem i zabezpieczą lakier przed przebarwieniem.

 Cena: ok. 17 (promocja)-35 zł / 13,3 ml; dostępność: Super Pharm, Hebe, internet; ważność 24 m  

Skład: Ethyl Acetate, Alcohol Denat., Butyl Acetate, Cellulose Acetate Butyrate, Acrylates Copolymer, Trimethyl Pentanyl Diisobutyrate, Sucrose Benzoate, Triphenyl Phosphate, Nitrocellulose, Etocrylene, Isopropyl Alcohol, Benzophenone-1, Dimethicone, Tocopheryl Acetate, Carthamus Tinictotriu (Safflower) Seek Oil, Hydrolyzed Rice Protein, PPG-2 Dimethicone, Sacharide Isomerate, Algae Extract, Lavandula Angustofolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem Extract, D&C Violet No.2 (CI 60725)


Po wielu pozytywnych recenzjach dorwałam go wreszcie na promocji. To była miłość od pierwszego użycia. Konsystencja nie jest zbyt gęsta i świetne się nakłada. Nie zauważyłam by zjadał lakier, ściągał i takie tam. Ładnie nabłyszcza i utwardza na kamień. Wysusza prawie w 30 sekund! Utrwaliłam nim lakier na stópkach i noszę go już 3 tygodnie - większy jest odrost niż braki! Cenowo też wypada najtaniej i jest łatwo dostępny. Póki co więcej powiedzieć o nim nie mogę. A i ma przyjazny skład - muszę to dodać :)


Wszystkie topy mają podobne pędzelki, cienkie i smukłe, ten SV mi się rozczapierzył :( Nie oceniam ich wydajności, Seche zmęczyłam niewiele i nie jestem w stanie dalej! ;/ GTG używam tylko z Essiakami a SH Insta Dri dalej testuje (są dwie wersje i do tematu powrócę). Na chwilą obecność jestem zachwycona Sally Hansen :)

93 komentarze:

  1. Ja też dorwałem ostatnio SH, ale jeszcze nie testowałem. Essie się u mnie nie trzyma, a szkoda : DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam, że się obkupiłeś w Sally :) GTG lubi tylko Essaki :O

      Usuń
    2. Dodaj jeszcze, że większość lakierów Orly :)

      Usuń
  2. Chcę Sally Hansen ! Ale 30 zł,to ja za niego nie dam :D !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za 18 zł niecałe w SP dorwałam :)

      Usuń
  3. muszę się rozejrzeć za tym z SH, bo szukam właśnie jakiegoś dobrego top coatu, a nie wiem czy chcę kupować osławione SV albo GTG ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam Essie i Seche, ale nie umiem ich używać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe do nich powinni dawać instrukcję obsługi ;)

      Usuń
    2. właśnie właśnie :D

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam takiego przyspieszacza wysychania, zawsze nakładam tylko zwykły bezbarwny i na razie mi wystarczał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam niemiłe wspomnienia z SV i Poshe. Fakt, wysuszają błyskawicznie i nadają piękny połysk, ale obkurczają lakier ;/ Ponadto, SV okropnie zgęstniał,gdy miałam jeszcze połowę buteleczki :( Zaopatrzyłam się właśnie w Sally Hansen i niedługo zacznę testowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poshe nie miałam i chyba sobie daruję :O

      Usuń
  7. Miałam SV i myślałam, że to ideał... w połowie buteleczki, gdzieś po miesiącu zmienił się w śmierdzącego gluta, którego nie dało się rozprowadzić... za ponad 20zł zdecydowanie więcej go nie kupię. Kilka dni temu zamówiłam SH, mam nadzieję, że jutro do mnie dotrze... przydałby się na wyjazd.

    OdpowiedzUsuń
  8. insta-dri to mój wysuszaczowy faworyt ;) mam już trzecią buteleczkę i chyba pozostanę mu wierna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ta buteleczka jeszcze taka ładna :)

      Usuń
  9. żadnego z powyższych nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Essie zdecydowanie u mnie wygrywa. teraz używam SV i dzieje się u mnie wszystko to co u Ciebie więc to pewnie nie bubelek z Azji bo mój był kupiony w Boots'ie. jak trafi mi się ten SH to na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no sama nie wiem jak jest z tym SV, ale większość potwierdza moje zdanie ;/

      Usuń
  11. ja jestem zadowlona z essie :) ciekawa jestem sv , ale poki ten sie sprawdza (takze z lakierami innyh firm) to nie bede cudaczyla;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na Seche się czaje ale teraz to juz nie wiem czy chcę próbować ;/ Sally Hansen natomiast u mnie słabo wysuszała i robiło się to co u Ciebie z Seche Vite,a dodatkowo Sally szybko gęstnieje ;/




    http://sloiczek-tiananmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli wygrał mój ulubieniec:). Byłby idealny gdyby nie cena:).Ostatnio (w ramach walki z kryzysem:)zakupiłam polecany utwardzacz z Golden Rose i póki co się srprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są zawsze promocje i net :) jaki z GR?

      Usuń
  14. Ja używam Revlona i też jest bardzo dobry

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bardzo lubię wysuszacz w sprayu a takiego jeszcze nigdy nie miałam okazji wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam SH kupiony na allegro przy okazji zakupu amerykańskich kosmetyków. Jestem zadowolona, chociaż dla niektórych problemem może być np. ściąganie lakieru. U mnie dobrze się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna jestem wierna Seche Vite, ale z czasem zauważam w nim coraz więcej wad. Teraz kończę powoli trzecią butelkę, ale mam coraz większą ochotę na jakąś odmianę i chyba sięgnę po Sally Hansen.

    OdpowiedzUsuń
  18. Insta-Dry kupiłam oczywiście pod wpływem blogowych zachwytów i jak na razie, wszystko wskazuje na to, że do tych zachwytów dołączę. Świetnie wysusza i nabłyszcza. Swego czasu używałam Revlonu i też sprawował się doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uzywam seche vite i jestem zadowolona. Nie czuje smrodku. Czytalam gdzies, ze lubi "sciagac" lakier i smuzyc, ale nie zauwazylam nic podobnego. Mam jeszcze wysuszacz w sprayu Cree- okropienstwo- matowi lakier oraz Essence z kroplomierzem?- zastyganie lakieru trwa okolo minuty.
    Pozdrawiam,
    Swoj Seche Vite kupilam u kosmetyczki na Bialolece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak można jeszcze kupić w salonach
      ja jestem z Bródna, gdzie na Białołęce?

      Usuń
    2. zaraz obczaję gdzie to jest :) fajna nazwa hehe

      Usuń
  20. Mam Sally Hansen, ale szybko mi gęstnieje. Tzn. Pierwsze opakowanie zgęstniało przy końcówce, a drugie już w połowie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli chodzi o SV to nie trafiłaś na bubla tylko na podróbkę :/ 99% przedmiotów z Chin, które sprzedają na ebayu to podróbki. Recenzja może być "krzywdząca" dla danego kosmetyku, to tak jak dziewczyny oceniają np. Hoolę kupioną na Allegro za 30zł, że wcale nie taka fajna jak inni zachwalają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie wiem bo to nie ja zamawiałam, muszę dopytać skąd jest dokładnie
      tak jak napisałam, to jest subiektywna ocena a ja chyba trafiłam na bubla ;/

      Usuń
    2. No nie podróbka, bo kupiony w Head2toe :)
      I ja tam często kupuję SV czy Poshe ostatnio. Tyle że ja szybko zużywam topy no i regularnie dodaje kilka kropli Restore. I tym sposobem zużywam do końca. A co do ściągania lakieru, to byłam pewna, że Marta robi coś źle i sama jej pomalowałam paznokcie. I też jej się obkurczyły końcówki :( Nie wiem, może to wina kształtu paznokcia, bo mi się bardzo rzadko zdarza coś takiego. A i zbąbelkowany lakier miałam chyba 2 razy w życiu i za każdym razem był to Essence.

      Usuń
    3. hehe Ty jesteś ekspertką a mi też z początku nie wierzyłaś :)

      Usuń
  22. Mam SV i niestety obkurcza lakier i z niektórymi lakierami bardzo długo schnie. SH też miałam i uwielbiałam ten Top Coat, choć lubił zmieniać kolor niektórych lakierów. Ale i tak uważam, że to mój KWC :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam tez Sally jestem w polowie i narazie nie zauwazylam zeby gestnial. nie sciaga, nie zmienia koloru, cud! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze wiedzieć, że ten z Sally Hansen jest taki fajny.
    Ja mam żelowy top coat z Inglota i również jestem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Inglota też chcę spróbować, ale on wysusza czy też utwardza?

      Usuń
  25. Jeśli miałabym kupować to stawiać na SH?

    OdpowiedzUsuń
  26. polecam eveline niedrogi a skuteczny

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam i cały czas używam spray z Avonu i lubię go, zwykle po ok. 15 minutach lakier jest już całkowicie suchy. Jakiś czas temu kupiłam ten SH Insta dri ale na razie nie używałam, muszę w końcu wypróbować, szczególnie, że mówisz, że wysusza w 30 sekund, wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę go obczaić, ten spray znaczy :)

      Usuń
  28. No to widzę, że mamy podobne zdanie na temat Sally Hansen :D

    OdpowiedzUsuń
  29. kusisz topem Sally Hansen. :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam Seche i strasznie mi zgęstniał ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. mam Seche i jego ściąganie lakieru zaczyna mnie naprawdę irytować, szukam następcy i chyba postawię na SH ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Z tych tóre wymieniłaś używałam tylko SH i nawet go lubię :) Nigdy nie sprawdzałam w jakim czasie wysusza, ale radzi sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z zegarkiem nie mierzyłam, ale działa migiem ;)

      Usuń
  33. Więc chyba mój wybór padnie na SH :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam o Seche Vite zupełnie inne zdanie. U mnie wysycha migusiem. Żaden inny tak cudownie nie tworzy u mnie tafli na paznokciach jak on i żaden nie przedłuża tak super trwałości lakieru. Nigdy mi nie zdejmował lakieru i nie zmieniał jego koloru. Fakt gęstnienie, ale jak każdy inny. Taka natura Top Coat. Sally Hansen miałam już kilka lat temu. Fajny, ale moim zdaniem SV dwa razy lepszy. Poza tym SH po 1/3 butelki zgęstniał koszmarnie, jeden wielki glut, a wtedy jeszcze nie miałam rozcieńczacza. SV gęstnieje mi dopiero przy końcu buteleczki. A zużyłam ich kilka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm większość ma podobne zdanie o SV co ja jak czytam, ale przecież komuś może pasować. może trafiłam na bubla, albo na podróbkę ;/
      a ten z SH ma teraz nowy skład, na pewno jeszcze o nim napisze, na razie to moje pierwsze wrażenie :)

      Usuń
    2. Jakoś nie sądzę by SV był podrabiany:) Być może SH ma inny teraz skład, ja swój miałam z 3 lata temu. Z tego co ja czytam natomiast SV jest bardzo lubiany, no i to najczęściej używany Top Coat w salonach. Ale ja mam rozcieńczacz od kosmetyczki więc w ogóle mnie gęstnienie go nie martwi, a starcza na wieki:)

      Usuń
    3. już wiem, że to nie podróbka, Monia kupowała więc wie najlepiej :)
      Tak, SH ma inny skład, przepisywałam go z pudełka bo ten w necie jest stary.

      Usuń
  35. wypróbuj jeszcze Poshe. bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam tylko GTG, ale nie powalił mnie na kolana. Nie z każdym lakierem się trzymał i ściągał lakier. Teraz nie używam żadnego top coatu.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja miałam tylko z Essie i tak szybko, jak się zakochałam to tak szybko się odkochałam. Zaraz po nałożeniu jest produktem idealnym, natomiast po paru dniach sprawia, że lakier mi złazi, powierzchnia robi się nieciekawa i ogólny wygląd nie sprawia wrażenia estetycznego. I albo ja miałam bubla, albo faktycznie coś jest nie tak. Jednak doświadczenia z pierwszej buteleczki, skutecznie mnie zniechęciły do zakupu drugiej.

    OdpowiedzUsuń
  38. Sally Hansen to mój ulubieniec i ciesze się, że zdecydowałam się na niego, a nie na Essie:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja mam tylko top coat z lovely i jeszcze go nie wypróbowałam;)

    OdpowiedzUsuń
  40. mam SH i seche i maja wg mniepodobne dzialanie, niestety SH juzzgestnial,ale kupie jak skoncze seche

    OdpowiedzUsuń
  41. ja zawsze maluje bezbarwnym lakierem pazurki i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja bardzo lubię Essie GtG, alee to gęstnienie :/ Może spróbuję SH?

    OdpowiedzUsuń
  43. Przed Sv miałam top od Sally Hansen, tyle że nie wiem która wersja no i nie działał. Lakier wysychał mi godzinami. Jak będę u ciebie to spróbuje tego cuda.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja kupiłam na allegro SH Dries Instantly za ok 20 zł z przesyłką :) I jestem bardzo zadowolona. Ogromnym jego plusem jest nadanie pięknego połysku :) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Muszę się rozejrzeć za tym SH :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja używam Quick Dry z GR i jest nie najgorszy.

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja używam jakiegoś w miarę taniego (chyba za jakieś 11zł?) topu z Essence i jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  48. tylko SH został mi do przetestowania... :P

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie spodziewałam się, że wygra SH. Mam Seche Vite i bardzo go sobie cenię za szybkie wysychanie (smród niestety jest straszny), ale wścieka mnie to ściąganie lakieru :/ Następnym razem miałam sobie kupić Essie, bo firmę uwielbiam, ale skoro SH jest jeszcze lepsze to może wybiorę go :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ja sie troche wycwaniłam i wszystkie lakiery na koniec traktuje bezbarwną hybrydą i pos lampe :P cienką warstwę i potem łatwo ją zdjąć ;P

    przy moich łamliwych paznokciach to wybawienie.

    OdpowiedzUsuń
  51. SH używałam bardzo długo, lubię go ale dla mnie mało ekonomiczny :(, po około 1,5 miesiąca zaczyna mi potwornie gęstnieć i nic się z nimi nie da zrobić, Essie to go - już dużo lepiej, mam go 3 miesiące i dopiero zaczął mi gęstnieć, obecnie testuję Orly - bardzo mi odpowiada, ale jeszcze nie mam opinii co do czasu gęstnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Seche Vite u mnie sprawdza się rewelacyjnie, trwałości lakierów, owszem, nie przedłuża, ale nie ściąga ich i wysycha w kilka sekund, mała buteleczka wygodna w stosowaniu, bo widzę że nie zdąży wyschnąć przed wykończeniem ;)
    Ale muszę wypróbować też SH, jak powiadasz że taki fajny, że miłość... Seche mi akurat na wykończeniu jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam SH i jestem z niego bardzo zadowolona, ale to jest jednostronna opinia ponieważ całej reszty nie miałam okazji stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam ten z SH i jest świetny jeżeli chodzi o wysuszanie lakieru. Nie miewam już "odgniotów", a każdy manicure wysycha w kilka minut na "amen". Natomiast jeśli chodzi o trwałość manicure, to mam wrażenie, że ten top wręcz ją skraca. Niezależnie od lakieru, mam starte końcówki już pierwszego, czasem drugiego dnia po pomalowaniu. No ale nieważne, najważniejsze, że wysusza lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mnie Good to Go denerwuje tym, że przy połowie buteleczki gęstnieje i nie nadaje się do użytku:( Teraz kupię SH i zobaczymy jak to z nim będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Dzięki za ten post, zamierzam kupić jakiś wysuszacz i właśnie zastanawiałam się pomiędzy trzema. Teraz już wiem, który wybiorę - SH :)

    OdpowiedzUsuń
  57. U mnie SH się niestety nie sprawdził, natomiast GTG się sprawdza bardzo dobrze z różnymi lakierami :)

    OdpowiedzUsuń
  58. nie ukrywam, że ma ochotę je wypróbować, bo osobiście czepiłam się top coatu z Essence, tego do żelowych paznokci. chciałabym zobaczyć czym się różni o tych podanych w notce :)

    OdpowiedzUsuń
  59. z twojej trójki miałam Seche vite i gdyby nie wyjątkowy smród i fakt, że szybko gęstnieje - nie szukałabym innego. potem sięgnęłam po Poshe i jestem zadowolona, chociaż niestety potrafi "zażółcić" jasny, pastelowy lakier. teraz chyba czas na Essie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  60. essie mnie w ogóle nie zachwycił, choć lakiery bardzo lubię, a SH oczarował, choć nie przepadam za ich lakierami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!