}

środa, 28 sierpnia 2013

Avon, Mega Effects Mascara, Tusz do rzęs

Jestem kosmetyczną gadżeciarą, ale w kwestii tuszu pozostaję tradycjonalistką. Kiedy zobaczyłam tą maszynkę do rzęs - nowość Avonu i pierwszą taką na rynku - pomyślałam, że zrobi na pewno mi krzywdę...


Opakowanie jak widać jest niestandardowe wręcz zagadkowe. Czarno-czerwony plastik, średniej jakości a w nim schowana zalotna szczoteczka a'la pędzel z grzebykami. Dziwnie wygląda i dziwnie się jej używa.


"MEGA EFFECTS to tusz do rzęs, który wyznacza zupełnie nowe trendy w makijażu oczu i jest pierwszym tak rewolucyjnym produktem na rynku. Pierwsza panoramiczna szczoteczka, która dopasowuje się do naturalnego kształtu rzęs,  rozdziela i podkreśla każdy, nawet najmniejszy włosek, spektakularnie unosi rzęsy i pokrywa je doskonałym, głębokim kolorem od nasady aż po końce.


Dzięki tak dużej powierzchni aplikacji, niezwykła szczoteczka zapewnia aż do 40% lepsze pokrycie rzęs tuszem niż tradycyjne szczoteczki, jednocześnie nie obciążając ich. Ergonomiczna zginana rączka zapewnia łatwą aplikację Zginająca się w różnych kierunkach rączka szczoteczki zapewnia komfortową aplikację i kontrolę nakładania" - tak mówi producent a co sądzę ja?


Rączka dobrze leży w dłoni, ma specjalne wypustki. Jest ruchoma, ale trzeba nabrać precyzji żeby nią operować. Grzebyk z tuszem znajduje się w specjalnej kieszonce. Należy poruszyć rączką i go wyjąć.


Z początku wychodził opornie, teraz się już wyrobił ;) Jest on silikonowy, ma mnóstwo igiełek rozmieszczonych w różne strony. Niestety nabiera zbyt dużo tuszu i nie da się tego nadmiaru usunąć na opakowaniu.


 "Formuła z ultraczarnymi silikonowymi pigmentami, które pokrywają rzęsy dokładnie od nasady aż po końce, nadaje im głęboką czerń i niezwykłą panoramiczną, 24h objętość". Niestety u mnie u nasady tusz bywa, że brudzi.


Odbija się też na powiece. Ciężko mi dotrzeć do kącików oka.  Nie rozczesuje dobrze, wręcz skleja i znów mam 12 rzęs, jak to ktoś kiedyś powiedział ;/  Nie zauważyłam żeby w dzień się kruszył, mnie nie uczulił.


Nie nadaje objętości, może tusz jest za mokry? A może przy krótkich rzęsach się sprawdzi? Cena: 45 zł/9 ml, ważny tylko 3 miesiące!!  Moja ocena: 2+/5. Duży plus za kolor, mega czarny. Mega efektu nie ma!

139 komentarzy:

  1. Ten tusz jak dla mnie to kasa w błoto ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam, że lepiej jak trochę poleży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ile? aż się przeterminuje? ;/

      Usuń
    2. nie no, aż tyle to może nie XD nie wiem, ile go używasz ;)

      ja jestem jego ciekawa i gdyby wpadł mi w ręce to super bym się cieszyła.

      Usuń
    3. w sumie to świeża maskara, jeśli chcesz mogę Ci ją oddać :)

      Usuń
  3. nie prezentuje sie zbyt efektownie
    jestem ciekawa jaki efekt bym uzyskala na swoich rzesach
    x x x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u Hani, makijażystki Avonu efekt jest spektakularny, ale ona ma wachlarz naturalnych rzęs więc co się dziwić :O

      Usuń
  4. Jakoś spektakularnych efektów tu nie ma.Chyba jednak zostanę przy tradycyjnych maskarach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czego to ludzie nie wymyślą ha.:P

    OdpowiedzUsuń
  6. 45zl, oszaleli? efekt taki sobie faktycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest cena regularna, w promocji schodzi do 19,90 zł

      Usuń
  7. Niektóre dziewczyny go chwalą, niektóre twierdzą, że to bubel. Efekt, jaki dał u Ciebie zupełnie mi się nie podoba, strasznie posklejał rzęsy :( I szkoda, że jest ważny tylko 3 miesiące, może gdyby trochę wysechł, sprawowałby się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że chwalą go dziewczyny z krótkimi rzęsami a gęściejszymi niż ja. 3 miesiące to strasznie krótko, czyżby był taki niewydajny? :O

      Usuń
    2. No właśnie mnie to dziwi, bo ja jednej maskary używam pół roku mniej więcej :P

      Usuń
    3. kosmetyki tego rodzaju powinno się używać właśnie do 3 miesięcy, bo rozwijają się tam bakterie, a przy okazji zaczynają brzydko pachnieć

      Usuń
  8. nie podoba mi się :( ale oryginalni to byli :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ta szczota, choć w sumie nie wiem jak to nawet nazwać :P wygląda przerażająco :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem, maczugi też się bałyśmy ;)

      Usuń
  10. No to druga opinia blogerki, którą cenię. Pierwsza była pozytywna, ta negatywna, czekam jeszcze na kolejne testy u kolejnych dziewczyn, nim zaryzykuję. Teraz jest 1:1.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ewa z miłe słowa :) opinie widziałam podzielone, dużo zależy od naturalnych rzęs...

      Usuń
  11. 45zł?! w życiu bym za niego tyle nie dała ;o

    OdpowiedzUsuń
  12. oj faktycznie, nic specjalnego. U innych dziewczyn widziałam trochę lepszy efekt. Jednak jakby to był taki przełomowy produkt powinien u każdego zdziałać podobny efekt:) Nie kupię go raczej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, ja mam też specyficzny kształt oka...

      Usuń
  13. już czytałam parę recenzji, u niektórych dziewczyn jest naprawdę fajny efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przeczę, u jednego się sprawdzi, u innego nie...

      Usuń
  14. myślałam że lepiej sobie poradzi a tu takie rozczarowanie , ja nie lubię sklejonych mocno rzęs bo wtedy wyglądam jak bym w ogóle ich nie miała ;/ ale za to nadrabia wyglądem schludnym i ładną szczoteczką :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam i tak mało, za to długie są
      opakowanie jest pomysłowe ale słabe

      Usuń
  15. Opakowanie wygląda świetnie, ale efekt nie powala. Za tę cenę wolałabym kupić coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie daje rewelacyjny efekt i nawet go lubię ;) ale maluję się nim tylko wtedy gdy mam czas bo nad nim muszę się bardziej skupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam, ale Ty masz rzęsiory swoje, troszkę Ci też skleił ;/

      Usuń
  17. Ciekawił mnie gdy wchodził, jednak z każdą prezentacją "naoczną" utwierdzam się w tym, że dobrze, że go nie zakupiłam.
    Ja dziś piszę o świetnym tuszu wydłużającym :) Jeśli masz ochotę zajrzyj do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie widziałam go u innych dziewczyn, nie zrobił na mnie wrażenia a u mnie to już w ogóle klapa ;/ ja potrzebuję pogrubienia ;)

      Usuń
    2. ;/ co oczko to inne potrzeby ...
      trzeba szukać swojego ideału ... ja za pogrubiającymi nie przepadam, choć może i powinnam się do nich przywiązać, ale jakoś nie lubię pogrubiających cudaczków ;)

      Usuń
    3. trzeba, ale ile można? a może jestem wybredna? ;) grubaska mi trzeba!

      Usuń
  18. Niby fajny gadżet, ale efektu wow to nie ma :) Raczej się nie skuszę - zostanę przy sprawdzonych tuszach. Ciekawe, kiedy inne firmy wypuszczą "panoramiczne" maskary :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno zaraz ktoś podchwyci pomysł :)

      Usuń
  19. Mi się dobrze sprawdził tylko na dolnych rzęsach, na górnych lubi się odbić na powiece i posklejać. Na górne nakładam tylko na jakiś inny tusz w celu pogrubienia końcówek. Trochę niewypał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dolnych w ogóle nie maluje :O u Ciebie też kiepsko rozczesuje?

      Usuń
    2. On w ogóle nie rozczesuje tylko obkleja :) Może jak trochę mu tego tuszu ubędzie to będzie już lepiej, ale moim zdaniem błąd jest w szczoteczce.

      Usuń
  20. Rzeczywiście efekt taki sobie. Spodziewałam się czegoś zdecydowanie lepszego po tej niby tak innowacyjnej szczocie. Przyglądałam się nawet temu tuszowi z zainteresowaniem (niania mojej córki jest konsultantką i regularnie przynosi mi katalogi), ale powiem szczerze zabrakło mi odwagi, żeby zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiedźmy sobie wprost - jest kiepski! ja się go bałam użyć hehe

      Usuń
  21. To narzędzie tortur mnie do siebie nie przekonuje, zostanę przy tradycyjnych szczoteczkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe narzędzie tortur - dobre porównanie :)

      Usuń
  22. Eee...nie podoba mi się ten gadżecior :/

    OdpowiedzUsuń
  23. nie, nie ja go nie chce :/ slaby efekt jak na taka cene

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta maskara wyglądająca jak przyrząd najgorszych tortur (zaraz po zalotce) od samego początku jakoś mnie nie jara. A po zobaczeniu efektu na Twoich rzęsach to już w ogóle interesuje mnie jak zeszłoroczny śnieg...

    OdpowiedzUsuń
  25. Od samego początku byłam na nie :) Co to w ogóle za szczota, przecież to nie ma prawa rozczesać rzęs! Buuu dla Avon!

    OdpowiedzUsuń
  26. mimo tego, że niewodoodporne tusze nie są dla mnie, chętnie takich próbuję jednak i myślę, że obok takiego gadżetu nie będę mogła przejść obojętnie... :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm taki powiedzialabym slaby sredniak :(

    OdpowiedzUsuń
  28. mnie rozmiar tej szczoteczki skutecznie zniechęca. no i efekt bardzo średni, więc zakupu nie planuję :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  29. Avon postawił na pomysłowość, a nie na jakość. Jak to zwykle w takich przypadkach bywa: ciekawe opakowanie nie zawsze po użyciu pozostawia ciekawy i ładny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  30. na moich rzęsach się sprawdza, tylko trochę skleja. ale we współpracy z grzebykiem z Inglota jest ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh jeszcze grzebyk do tego? co za dużo...

      Usuń
  31. To pierwszy produkt od dawna, który ani trochę mnie nie kusi, dla mnie to jakieś straszydło :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie lubię takich wynalazków:P Jeszcze nikt nie wymyślił nic lepszego od tradycyjnej szczoteczki:P A za 45 złotych można sobie kupić naprawdę fantastyczny tusz!

    OdpowiedzUsuń
  33. hmm mam mieszane uczucia ...
    wolę chyba te 8 czy 9 zł w rossmanie wydać na tusz Lovely :)
    nie wiem czemu ten avon jakoś do mnie n ie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  34. No efekt mi się nie podoba, może tusz musi trochę podeschnąć?
    Ale i tak sobie zamówię i wypróbuję na swoich rzęsach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ma krótką datę ważności ;/
      daj znać jak u Ciebie się sprawdzi

      Usuń
  35. O tak, zdecydowanie, ja też magazynuję :)) Zimą jakoś wszystko lepiej pachnie, jest wtedy przytulniej :) Czekam na nową dostawę najnowszej, chyba jesienno zimowej kolekcji tych mini wosków, będą takie ciepłe słodkie zapachy, jak czekolada, czy kokos, albo pierniczki :))

    Jakie Ty masz ładne brwi :)) A tusz ten to dla mnie jedna wielka zagadka. Mam ochotę go kupić i sprawdzić, ale jak na niego patrzę to mi się odechciewa, jest taki kosmiczny :) Wydaje mi się, że nie poradziłabym sobie z nim, bo u mnie z cierpliwością kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja może też się skuszę na te woski, szukam stacjonarnie
      brwi mam malowane, ten tusz jest teraz w promocji chyba

      Usuń
  36. Efekt mnie nie powalił, chyba się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  37. ojej ale skleja, a szkoda, bo opakowanie na prawdę fajne

    OdpowiedzUsuń
  38. szkoda ze tak skleja rzesy, bo tego bardzo nie lubie

    OdpowiedzUsuń
  39. Przedziwny. Nie umiałabym tego używać chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo krótka data ważności niestety

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten tusz mnie intryguje, pomimo, że wygląda dość kosmicznie, daje nieciekawe efekty to chciałabym takim cudem pomalować rzęsy :]

    OdpowiedzUsuń
  42. Ale skleja! Mnie od początku ani trochę nie kusiła ta mascara.

    OdpowiedzUsuń
  43. Czyli co? W sumie wiele hałasu o nic...

    OdpowiedzUsuń
  44. No skleja:/. Ja jeszcze z moim się nie rozprawiłam, czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  45. O nie! Okropnie skleja! Jednak dziwadło ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jestem na nie :( I jeszcze cena zabójcza, za powiedzmy sobie szczerze, dosyć marny efekt. Chyba jednak wolę tradycyjne szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
  47. 45zł to cena regularna.. jak znam życie to non stop będzie w katalogu w "promocji" i będzie kosztował mniej.
    mam ten tusz.. moje wrażenia są ciut bardziej pozytywne niż u Ciebie ale zdecydowanie wolę standardowe tusze;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Szału to ta maszynka nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  49. kolejna pierdółka mająca na celu wyciągnąć kasę :) efekt tragiczny :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Mnie ta szczoteczka przeraża i nie zachęca do kupna. Nie przepadam za kosmetykami Avonu więc na pewno nie skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale skleja, masakra :o
    Ja to w ogóle bym się go bała używać :(

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak dla mnie trochę przekombinowali. Z ceną też:)

    OdpowiedzUsuń
  53. A tak bylam ciekawa tego tuszu... i w zasadzie dalej jestem :D ale już widze ze wachlarza sztucznych rzes to ja nim nie osiagne ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ta szczoteczka taka duża chyba byłabym sie jej użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Tak mnie kusi spróbowanie tej nowości, że chyba faktycznie spróbuję :) Nie, szkoda mi 45 złotych :P

    OdpowiedzUsuń
  56. oj nie kusi mnie ;)
    choć opakowaniem zaciekawili ale to chyba każdego, tfu! każdą ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Strasznie skleja rzęsy. Pozostanę jednak przy klasycznych maskarach.

    OdpowiedzUsuń
  58. efekt zapewne będzie różny u róznych osób, ale mnie to dziwaczna maszynka nie przekonuje jakoś. Krótka ważność to raz, a drugie to, że coś mi się wydaje że ubrudziłabym tym pół powieki.

    OdpowiedzUsuń
  59. efekt zupełnie nietrafiony wg mnie. Raczej nie jest obiektem na mojej liście do zakupu :/

    OdpowiedzUsuń
  60. u mnie to zależy od ustawienia szczoteczki ;) już wiem jakie wygięcie najlepiej się u mnie sprawdza i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie tak samo :)
      nie jest to tusz łatwy w obsłudze, ale po kilku użyciach nabiera się wprawy i wiadomo już co i jak - też go lubię

      Usuń
  61. o mamo :) no ewidentnie nie masz odpowiednich rzęs do tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  62. od kiedy zobaczyłam zajawki tego tuszu, byłam ciekawa tej szczoteczki:) teraz jak ją widzę z bliska... hm ... nie przemawia do mnie w ogóle, Twój opis również nie zachęcił mnie do testów, nie lubię posklejanych rzęs;(

    OdpowiedzUsuń
  63. ale skleja rzęsy... tyle szumu o nic. Może musi trochę dojrzeć, wyschnąć i będzie lepiej :)ja tak mam ze wszystkimi tuszami do rzęs. Na początku są za bardzo wodniste i za dużo się nabiera na szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
  64. Odkad zobaczylam tego cudaka w TV wiedzialam, ze bedzie to klapa. w ogole mnie ten tusz nie przekonuje i wole tradycyjne mascary

    OdpowiedzUsuń
  65. jestem konsultantką Avon i kupiłam go w wersji demo w okazyjnej cenie by wypróbować ten specyfik - również się rozczarowałam! W ogóle nie umiałam się z nim rozprawić! Maluje rzęsy codziennie. Przy pierwszym (i ostatnim) razie miałam całe oko czarne, w ogólne nie umiałam tą szczoteczką tak operować, by nie pobrudzić reszty oka... Gdy dostaje zam. na ten tusz odradzam moim klientką jego zakupu mówiąc o moich spostrzeżeniach (nie chce by były rozczarowane i wracały niezadowolone). Fakt, że Avon nie ma w swojej ofercie idealnego tuszu, ale na pewno cała reszta jest i tak lepsza od tej nowości - np. Tusz SuperShock lub Tusz SuperFull.

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja w sprawie tuszy pozostanę przy tradycyjnych:D

    OdpowiedzUsuń
  67. Efekt nie powala, jakoś nie kusi mnie ten tusz w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  68. Zupełnie mnie to cudo nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  69. przeraża mnie ta szczoteczka a jak widzę wcale rzęsy nie wyglądają po niej dobrze :/ początkowo tusz mnie ciekawił ale teraz już nie mam ochoty go kupić

    OdpowiedzUsuń
  70. Jak dobrze,że go nie zamówiłam, a miałam na niego chęć.

    OdpowiedzUsuń
  71. U mnie pewnie byłoby podobnie. Koszmarek.

    OdpowiedzUsuń
  72. O nie, efekt jest dla mnie koszmarny :C

    OdpowiedzUsuń
  73. O kurde, u wielu dziewczyn widziałam nawet ładne efekty a tu taki zonk.... Nie skuszę się na niego z pewnością,mimo,że efekty ładne u niektórych są, jednak wolę tradycyjne tusze;) Byłam szczodra i naliczyłam rzęs 15 tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  74. chętnie kupiłabym choćby po to, żeby zobaczyć i pomacać, ale nie mam dostępu do Avonu.
    szkoda, że się nie sprawdził - nie zawsze to co nowe i nieznane jest fajne...

    OdpowiedzUsuń
  75. oo mamo:D ja to bałabym się zbliżyć "to cudo" do oka -.- apropo efektu raz miałam do czynienia z panią, która tak nakładała właśnie tusz. Mianowicie sklejała rzęsy tak, że było ich z 10 w idealne pajęcze nóżki. Myślę, że ona z tego tuszu była by zadowolona:D Ja podziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
  76. Chyba tą mega dziwną szczoteczką wydłubałabym sobie oczy zanim bym pomalowała rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
  77. o mamo dobrze że go nie kupiłam, a myślałam nad tym :(((

    OdpowiedzUsuń
  78. No rzeczywiście, jakoś nie zachwyca:/

    OdpowiedzUsuń
  79. beznadziejny efekt daje :/ tak myślałam, że nic ciekawego, w końcu to avon :/

    OdpowiedzUsuń
  80. Zdecydowanie wolę zwykłe szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  81. O w życiu 45 zł i taki efekt - NIGDY

    OdpowiedzUsuń
  82. ten tusz to tragedia :( miał być efekt teatralny, a jedyna sztuka jaką ja widzę w jego wykonaniu, to dramat, tyle szumu o nic a szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  83. Ja na jednym blogu widziałam tak pięknie rozdzielone rzęsy, że nawet przeszło mi przez myśl aby kupić tego "cudaka". Teraz widzę, że potrafi równie pięknie sklejać rzęsy. Bardzo nie lubię takich niespodzianek, więc skutecznie mnie otrzeźwiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  84. właśnie widziałam go gdzieś w reklamie, jego inność mnie zadziwiła i zaciekawiła ale z tego co mówisz to nie ma po co po niego sięgać

    OdpowiedzUsuń
  85. Straszny efekt ;/ opakowanie może ciekawe, ale dla mnie wieje tandetą. Jestem na nie!

    OdpowiedzUsuń
  86. Od razu wiedziałam patrząc na to, że więcej w tym reklamy niż efektu. Nawet mnie nie skusił przez 2 sekundy.

    OdpowiedzUsuń
  87. Przyznam się że się skusiłam na niego, zobaczymy jak sprawdzi się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Hmmm czyli , ze jednak mega shit :)

    OdpowiedzUsuń
  89. dziwny jest, nabieranie za dużo tuszu dyskwalifikuje go jak dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  90. Jak dla mnie to kogoś wyobraźnia poniosła przy tworzeniu tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  91. Poszaleli w tym Avonie z designem, trzeba przyznać :D Co nie zmienia faktu że jednak z chęcią go kiedyś kupię, kiedy cena naprawdę będzie korzystna (hmm, może za pół roku będzie do kupienia za jakieś szałowe 9,90 :D) wiec poczekam :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Ja go teraz będę sprawdzać, bo kurcze ciekawi mnie straszliwie! A mam problem mały z tuszami... i tak szukam. Widziałam o nim różne recenzje, ale u Ciebie serio kiepsko się prezentuje na rzęsach... ciekawe co z niego będzie. Fajnie, ze ma tak krótką datę przydatności. Będę mu musiała w skład zajrzeć, bo AVONowi to nie można ufać zbytnio jeśli o to chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  93. Też o nim pisałam i podobnie jak Ciebie, mnie też zawiódł. Skleja strasznie... Nie wiem nad czym się było tutaj zachwycać...

    https://kosmetyczneblogerki.fora.pl/ zapraszam na pierwsze ogólnopolskie forum zrzeszające blogerki kosmetyczne, lakieromaniaczki i nie tylko! Zachęcam do rejestracji i udzielania się :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Wymyślili... Od razu jak zobaczyłam ten tusz z Avonu to się przeraziłam...

    OdpowiedzUsuń
  95. Kusząca opcja z taką szczoteczką, ale skoro tak skleja, to chyba mu podziękuję...

    OdpowiedzUsuń
  96. Też planuję recenzję tego produktu, bo z dnia na dzień coraz bardziej mnie zaczął zaskakiwać. Nasze pierwsze spotkanie było okrutne, (w głowie bluźniłam, co to za g*** wymyślili) jednak każdy kolejny makijaż to był szok. Rzęs optycznie jakby więcej, długie jak cholera - zostałam kupiona przez kosmiczną szczoteczkę;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!