}

czwartek, 11 lipca 2013

Recenzja: Olay,Total Effects, Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy z dodatkiem korektora Max Factor

Latem ograniczam się i stosuję jak najmniej kosmetyków. Krem pod oczy gdy się ma tyle lat co ja to konieczność nawet jeśli działa jak placebo. Korektora też muszę używać, zobaczycie dlaczego... Olay połączył te dwa kosmetyki w całość, pielęgnacja i makijaż zarazem.


Kilka informacji:
OLAY Total Effects z dodatkiem korektora Max Factor to krem przeciwzmarszczkowy pod oczy do codziennej pielęgnacji, który pomaga zwalczać 7 oznak starzenia przy użyciu jednego produktu PLUS dodatek korektora Max Factor który natychmiast redukuje cienie pod oczami. Krem został przebadany dermatologicznie i okulistycznie. Łatwo się wchłania i nie blokuje porów.
Krem po oczy Olay z zawartymi w nim minerałami i witaminami został stworzony, aby pomóc w walce z pojawiającymi się po trzydziestym roku życia oznakami starzenia się skóry. Krem nawilża i odżywia skórę wokół oczu, poprawia jej blask i koloryt. Skóra staje się bardziej gładka. Linie mimiczne, zmarszczki i przebarwienia są mniej widoczne. Zmniejszają się opuchlizny wokół oczu.

Cena: ok. 55 zł/15 ml, dostępny w drogeriach


Główne składniki:  
Gliceryna (środek nawilżający, poprawia także łatwość rozsmarowywania produktów), Dwutlenek Tytanu (naturalny minerał chroniący skórę przed promieniowaniem UVA i UVB i niewywołujący podrażnień), Niacynamid (witamina B3), Tocopheryl Acetate (witamina E), Panthenol (witamina B5), Ekstrakty  z aloesu i zielonej herbaty (mające właściwości kojące, antybakteryjne i nawilżające a nawet przeciwzmarszczkowe).

Skład: Aqua, Glycerin, Titanium Dioxide Isohexadecane, Niacinamide, PPG-15 Stearyl Ether, Dimethicone, Stearyl Alcohol, Isopropyl Palmitate, Behenyl Alcohol, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Sodium Ascorybyl Phosphate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cucumis Sativus Fruit Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Propylene Glycol, Sorbitan Stearate, Polysorbate 60, Cetearyl Glucoside, PEG 100 Stearate, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Polyethylene, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloydimethyl Taurate Copolymer, Ammonium Polyacrylate, Alumina, Silica, Dimethiconol, Squalane, Benzyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cethyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Zinc Oxide, Palmitic Acid, Myristic Acid, Stearic Acid, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Imidazolidinyl Urea, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, BHT, CI 77491, CI 77492, CI 77499


Moje spostrzeżenia:
Konsystencja kremu jest delikatna, nie tłusta, świetnie się wchłania. Od razu odczuwalne jest nawilżenie. Nawet żele tak na mnie nie działały! Kosmetyk w ogóle nie uczula a to duży plus dla wrażliwców. Jest też rozświetlenie, oko nie wygląda na zmęczone.
Kolor na lato idealny dla mnie, w innych porach może być ciut za ciemny. Korektor ładnie wtapia się w skórę, nie spływa z niej i nie wyciera się pod wpływem ciepła.  Przebarwienia kryje dobrze, ale na duże sińce pod oczami będzie za słaby. Na szczęście te mam małe :)


Zmarszczki są owszem mniej widoczne, korektor nie wchodzi w załamania, nie waży się i nie zbiera w kącikach oka. Mi ładnie wyrównuje koloryt bo mam z tym problem jak widać, pod oczami skóra jest zawsze dużo bledsza, ale też cienka, często przesuszona.
Ten kremik nie podkreśla suchych skórek, skóra jest miękka i przyjemnie napięta. Można też nim wyrównać koloryt górnej powieki. Wygładza powierzchnię, nałożony nań cień w ogóle się nie roluje!! Działa więc także jak baza. Ma już trzy zastosowania!
 

Skład wiem dłuuugi, sama go przepisywałam. Są tutaj dość wysoko ekstrakty roślinne: aloes i zielona herbata, które bardzo lubię. Pentenol i gliceryna, witaminki i minerały. Jest też silkon i gdzieś na końcu parabeny, nie chcę ich widzieć ;) Ważniejsze jest działanie!
Opakowanie to taka tubka mała, nie ma żadnego aplikatora, ale mały otworek pozwala nanieść go bezpośrednio tyle ile trzeba. Ja nakładam jedna warstwę bo więcej nie potrzebuje więc to przekłada się na wydajność produktu, który przecież wcale nie jest taki tani.


Podsumowanie:
Kremik dedykowany dla mnie. Sprawił, że przebarwienia, linie mimiczne i zmarszczki stały się mniej widoczne. Oko wygląda na młodsze ;)  Mogłabym długo zachwalać, ale wystarczy spojrzeć na zdjęcie i wszystko jest jasne :) Kosmetyk na 7! Polecam serdecznie. Ocena: 5-/5

36 komentarzy:

  1. Pod moje oczyska pewnie byłby za słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli masz duże cienie to tak, on jest bardzo lekki nie tylko jeśli chodzi o konsystencję :)

      Usuń
  2. Ja niestety mam spore cienie (genetycznie) i chyba nie dałby sobie z nimi rady :(

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mam dużych cieni i lubię lekkie korektory, ale ten tu chyba w ogóle nie ma żadnego krycia... przynajmniej na zdjęciach tak wygląda :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh to jest krem z dodatkiem korektora, więc krycie jest może małe, ale tak jak pisałam, ja mam nierówny kolor, pod oczami biała plama i on mi wyrównuje tą różnicę, co więcej zmniejsza zmarszczki w kąciku, przyjrzyj się proszę lepiej :)

      Usuń
    2. to, że zmniejsza zmarszczki, widzę :)

      Usuń
  4. fajnie, że się sprawdził:) czasem kosmetyki 2w1 sa mocno przereklamowane

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nie obeszłoby się bez korektora :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem Olay ma bardzo slabe składy, choc ten widac na lekki plus, pamietam ich pierwsze kremy to był sam silikon.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten mix ale zupełnie się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Gdy się ma tyle lat co ja" - ległam na twardej mej podłodze ;)

    Nie przepadam za Olay ale chyba mają coraz lepsze kosmetyki - sporo osób je chwali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz czas robi swoje nie ma co tego ukrywać ;)

      Usuń
  9. Pod moje oczy byłby niestety za słaby. Muszę mieć osobny korektor. Do tego piszesz, że w innych porach roku może być za ciemny. Szkoda, bo właśnie szukam czegoś miłego, żeby rozpieścić trochę swoje wory ; DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może ale nie musi, ta strefa powinna być jednak rozjaśniona niczym u Kim Kardashian ;)

      Usuń
  10. Fajnie, że ten kremik sie u ciebie sprawdzil!
    Ja też wolę takie lekkie produkty, zwłaszcza na lato :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam go na wyprzedaży w Rossmannie i zastanawiałam się nad nim, ale mimo mojej miłości do Olay'a kilka razy mnie zawiódł...nie kupiłam,ale Twoja recenzja mnie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubiłam emulsję Olay... cieszę się, że pomogłam :)

      Usuń
  12. Ale fajne połączenie dwóch produktów ;)) Szczególnie na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi jednak najlepiej pod oczami robi Fake Up Benefita

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawie nie widać efektu krycia. Raczej do pielęgnacji niż jako korektor.
    Obserwuję :_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę przeczytaj recenzję może :)

      Usuń
    2. Tak wiem, że jest to krem z ddatkiem korektoru, ale niekórzy stosują go jako sam korektor .Moja koleżanka zapewniała kryciu, jak wdzę po zdjęciach i recenzji nie kryje zbyt dobrze.
      pozdrawiam

      Usuń
  15. kiedyś bardzo chciałam mieć krem olay,
    naoglądałam się sporo filmików Kasi ciasteczko i ona zawsze go polecała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy kosmetyk. Ja niestety co raz częściej muszę zakrywać cienie pod oczami - to już chyba ten wiek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że mnie rozumiesz ;)

      Usuń
  17. Dostałam go zimą, był za ciemny, muszę go teraz spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie może być wtedy za ciemny :O

      Usuń
  18. Na swoje worzyska nakładam osobno krem i korektor, może gdyby krycie było dużo mocniejsze skusiłabym się. Nie wiem jak kremy, ale Olay miał świetne chusteczki do demakijażu tłustej skóry. Szkoda że je wycofali, były rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie nie przekonują takie kremy czy te do twarzy z dodatkiem podkładu. Jak już stosuję korektor pod oczy to o dosyć dobrym kryciu, więc ten produkt zdecydowanie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Może się szarpnę, bo nie ukrywam, że szukam czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o ich kremie z odrobiną podkładu, z reklamy w telewizji, ale nie wiedziałam, że mają produkt tego typu, pod oczy. Muszę przyznać, że prezentuje się bardzo fajny, ładny efekt daje pod okiem. Do tego zaciekawiła mnie jego wielofunkcyjność, wychodzi na to, że można nim zastąpić krem pod oczy, korektor i jeszcze bazę. Idealny produkt na wyjazdy, muszę koniecznie przemyśleć zakup, choć nigdy nie miałam nic z Olay, bo nigdy nie miałam przekonania do marki.

    OdpowiedzUsuń
  22. nawet nie wiedziałam że olay ma takie cudo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!