}

środa, 5 czerwca 2013

EUROMELANOMA DAY badajmy znamiona!

Na moim blogu zazwyczaj piszę o rzeczach lekkich i przyjemnych, miłych dla ciała i duszy. Są jednak tematy,
 które warto poruszyć! Jestem "naznaczona", liczne pieprzyki i znamiona od dawna budziły mój niepokój.


Na specjalnych spotkaniu La Roche-Posey w klinice Medix Art-Derm w Warszawie, u Pani doktor Iwony Pniewskiej
poddałam się badaniu dermoskopowemu (wideodermoskopia) znamiom barwnikowych.


 Całkowicie bezinwazyjne badanie pozwoliło na bardzo precyzyjne określenie charakteru zmian skórnych a
 szczególnie znamion barwnikowych. Znamiona są oglądane na ciele a później brane pod "lupę".


Na co zwrócić uwagę obserwując znamiona? Przede wszystkim samobadanie. Metoda "brzydkiego kaczątka" -
zmiana barwnikowa może zostać uznana za podejrzaną, jeśli różni się od pozostałych znamion.



Metoda ABCDE jest dokładniejsza: gdy znamię jest asymetryczne, nieregularne i ostro odgraniczone od skóry zdrowej,
 ma niejednolity kolor, średnica przekracza 5 mm, zmienia się jego wielkość, kolor lub grubość.


Pamiętajcie też o konsultacjach u dermatologa! Dziś w całej Polsce ruszyła akcja EUROMELANOMA DAY,
gdzie możecie za darmo przebadać swoje znamiona. Akcji partneruje oczywiście La Roche-Posay :)


Mam nadzieję, że nikogo nie zniesmaczyłam tym wpisem. Sama dzięki temu badaniu dowiedziałam
 się, że mam jedno znamię do wycięcia, idę na zabieg i jeśli chcecie opiszę i pokażę Wam jak było. 

WIĘCEJ PRZECZYTACIE KLIK A JAK WALCZĘ Z BLIZNĄ KLIK

57 komentarzy:

  1. Myślę że to przydatny post ;) warto obserwować swoje znamiona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, podlinkowałam też instrukcję jak to samemu zrobić :)

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa zabiegu, też mam masę pieprzyków i powinnam coś z nimi zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny post, myślę, że nikt nie będzie zniesmaczony, powinien raczej być zaciekawiony swoimi znamionami.. Mam to samo badanie u dermatologa 19 czerwca. Jedno znamię zwłaszcza mnie niepokoi,ale po to idę by wiedzieć co i jak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zniesmaczony może być zdjęciami, ale tak to wygląda w powiększeniu niestety :O Świetnie, że się badasz! :)

      Usuń
  4. wszystko trzeba sprawdzać! dobrze, że o tym piszesz..

    OdpowiedzUsuń
  5. w sumie nigdy sie nad tym nie zastanawialam... dzieki za wpis!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam wyciętych już kilka znamion, nie ma się czego bać :)
    Chciałam zbadać się z tym roku również, w ramach tej akcji pieprzykowej i niestety już nie było miejsc :/ Wybiorę się na wizytę przy innej okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mnie trochę uspokoiłaś, ja się troszkę boję co będzie potem - 3 tyg na wyniki trzeba czekać... z jednej strony szkoda, że nie się załapałaś, z drugiej widać jak wielkim powodzeniem cieszy się ta akcja :)

      Usuń
    2. Też chciałam, ale w mojej okolicy wolne terminy już dawno zostały zajęte :/

      Usuń
    3. Sauria80 również miałam wycinane znamię, nie ma się czego bać! Ważne, że się przebadałaś:)

      Usuń
    4. Ja miałam wycinane znamię pod pachą, goiło się dobrze, teraz mam tylko malutką bliznę:) Naprawdę nie ma czego się bać, zabieg nie boli a wyniki na pewno będą dobre:)

      Usuń
    5. Ja miałam 6 usuwanych, już miałam zniżkę u lekarza. :D

      Usuń
  7. Dobrze, że o tym piszesz. To ważny temat i sądzę, że każdy powinien sam też badać aby wiedzieć co i jak.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się muszę znowu wybrać na takie badanie z racji tego, że pieprzyków mam sporo (rodzinnie :P), a dawno już nikt ich nie oglądał. Nie mogę natomiast namówić mojego taty na podobne badanie, a ma on jednego takiego pypcia, który mi się mocno nie podoba, ale kłóci się ze mną muł uparty, że on go ma od zawsze i blablabla..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak zobaczyłam zdjęcia zaniedbania sprawy, np. oko bez oka to aż się przestraszyłam, może go to przekona?

      Usuń
  9. Mam tyle pieprzy, że chyba powinnam iść...

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dzieciaka jestem świadoma konieczności obserwowania znamion. Dobry temat! Warto się kontrolować co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wybiorę się sprawdzić moje dwa znamiona i zaciągnę ojca ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydatny post zwłaszcza, że często pieprzyki i tym podobne znamiona traktuje się po macoszemu nie zwracając na nie uwagi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama żyłam w jakieś nieświadomości, choć wielokrotnie oglądałam je i wiedziałam, że trzeba coś z tym zrobić. chyba z 15 podejrzanych tylko jeden okazał się do wycięcia :O

      Usuń
  13. Ja mam mnóstwo pieprzyków, niestety.
    Badam się raz w sezonie. Muszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już jednego pieprzyka usuwałam. Był na szyi, więc haczyły o niego włosy, aż do tego stopnia, że zaczął się rozlewać. Za jakiś czas idę usuwać kolejnego... :) Warto się badać i usuwać jeśli trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj na takie trzeba szczególnie uważać!

      Usuń
    2. Uważałam jak na nic innego. Tyle lat nic się mu nie działo i nie haczyłam, aż któregoś dnia zupełnie przez przypadek dziabnęłam...

      Usuń
  15. Ja również mam bardzo dużo pieprzyków, ale wstyd przyznać, daaawno nie byłam na żadnych badaniach... Niestety za późno dowiedziałam się o akcji i brakło już wolnych miejsc w Krakowie, ale jak czas i fundusze pozwolą, tak czy siak wybiorę się do dermatologa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kompleksowe badania robię raz w roku i na nich również dermatolog bada mi znamiona. Uważam, że w Polsce za mało młodych ludzi bada się profilaktycznie, już nie mówię o młodych kobietach które do ginekologa chodzą jak już je coś boli. Takie posty są potrzebne i jak najbardziej je popieram:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt, ale też wiadomo jaka jest u nas służba zdrowia, do specjalisty trzeba czekać nawet pół roku. taka akcja to świetna okazja, byleby częściej :)

      Usuń
  17. Tylko że ta akcja kończy się dzisiaj. Szkoda, ze nie napisalas wczesniej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dowiedziałam się w poniedziałek, myślę, że jeszcze będzie okazja bo jest dużo chętnych na takie badanie. dziś akurat przypada ten dzień, ale z tego co wiem to kilka osób umówiło się na inny termin :)

      Usuń
  18. naprawde masz cos do wyciecia? :( mam nadzieje, ze szybko sie pozbedziesz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeden taki w sumie niewielki, ten ostatni na zdjęciu co pokazałam

      Usuń
  19. Bardzo potrzebny i bardzo pomocny post..skorzystam bo jestem mocno spieprzona :D
    Trzymam kciuki za wycięcie i chętnie przeczytam jak było i wogóle :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam mnóstwo pieprzyków, wiele z nich od urodzenia - są duże, wystające, ale wszystkie identyczne. Nie ukrywam, że bardzo chętnie poddałabym się takiemu badaniu bo chciałbym wiedzieć czy wszystko z nimi OK.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój mąż ma strasznie dużo pieprzyków, ale wyciągnąć go na jakiekolwiek badania graniczy z cudem :( Świetna akcja.

    OdpowiedzUsuń
  22. Również zachęcam do badań znamion, tym bardziej, że kilka lat temu sama uratowałam się w ostatniej chwili od samozagłady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej naprawdę, napisz coś więcej jak możesz

      Usuń
  23. Bardzo fajny i przydatny post:) Warto się przyglądać swoim znamionom, ale bardzo często o tym zapominamy...

    OdpowiedzUsuń
  24. mam ogromną ilość pieprzyków, a może to też znamiona. I co to oznacz, że musisz je wyciąć? a jak się sprzeciwią? nie boisz się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz przede wszystkim je zbadać, nie każdy pieprzyk czy znamię kwalifikują się do wycięcia. boję się troszkę :)

      Usuń
  25. ja musiałam mieć wycinane dwa takie znamiona jeden na twarzy a drugi na rece, sama procedura wycinania nie jest taka straszna oprócz znieczulenia miejscowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. mam parę maleńkich pieprzyków, ale myślę że są niegroźne :) Trzymam kciuki by się wszystko udało :)

    OdpowiedzUsuń
  27. To jest ważny temat, i warto, i trzeba o tym mówić, napisz też o zabiegu i jego przebiegu.
    Miłego ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. I ja należę do naznaczonych, i to mocno niestety..
    Usunięto mi już ok 25 znamion (ostatnie zeszłego lata), reszta jest pod stałą kontrolą..
    Chętnie pozbyłabym się jeszcze kilku z twarzy, ale niestety po dotychczasowych przygodach z chirurgami (w tym plastycznymi) boję się, że znów zostawią mi brzydkie blizny, a na twarzy już bym tego nie zniosła :/

    Ps. Trzymam kciuki za twój zabieg..

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam już wycinane jedno znamię i to nie jest takie straszne :P Dostałam 2 dni zwolnienia i 14 dni zwolnienia z ciężkiej pracy :D

    Potem było najgorsze i czekanie na wynik biopsji - na szczęście niezłośliwy i tylko została mi pamiątka w postaci blizny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. brr boje sie takich rzeczach ale masz racje to bardzo wazne ..

    OdpowiedzUsuń
  31. mam usunięte dwa spore znamiona, w tym jedno z buzi. Jeżeli mam Ci coś doradzić, to najlepiej udać się do onkologa,nie warto z tym iść na przykład do dermatologa, bo ona obejrzy i tak Cię odeśle do onkologa. Wydaje mi się, że to onkolog najtrafniej oceni czy to usuwać czy nie. Zabieg nie boli,mi zrobiono to normalnie w gabinecie. Na buzi została mi blizna natomiast na brzuchu nie,mołoby być odwrotnie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam duży pieprzyk na twarzy i pełno pieprzyków na ciele. Dzięki za post, lepiej zająć się znamionami zawczasu, niż potem mieć problemy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj, przydało by mi się takie badanie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Słyszałam kiedyś o tego typu badaniach, faktycznie trzeba byłoby się przebadać pod tym kątem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja skóra jest skłonna do pieprzyków, jednak ostatnio na plecach pojawił się ni z gruszki ni z pietruszki dość sporych rozmiarów... staram się nie narażać go w ogóle na słońce.. chyba poddam się podobnemu badnaiu

    OdpowiedzUsuń
  36. super, ze sa organziowane taie badania:) ja juz tez zbadalam kazde znamie jakie posiadam, cale szczescie nic do wyciecia:)

    OdpowiedzUsuń
  37. chętnie zobaczyłabym o wpis o usuwaniu znamion, bo sama też mam jedno do usunięcia, a strasznie się tego obawiam ;)) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dobrze że o tym piszesz, bo niektórzy mają tzw "pieprzyki" i nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą być niebezpieczne. Ja na szczęście nie mam takich zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Trzeba się wybrać w końcu do dermatologa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!