}

wtorek, 28 maja 2013

Recenzja: Oriflame Beauty, Kohl Pencil, Kredki do oczu czarna i nude

Wszyscy polecają kredki Avonu a ja na przekór bardzo sobie chwalę kredki Oriflame. Dłuuugo szukałam kredki w odcieniu nude na linię wodą, czarnego khola też nie miałam jeszcze...


Kilka informacji:
Kohl Pencil Nude - Wzmacnia makijaż i podkreśla oczy. Ma kremową konsystencję i wyraziste kolory. Jasna kredka otwiera oczy i sprawia że zyskujesz promienny, młodszy wygląd. Bezpieczna w użyciu nawet dla wrażliwych oczu.


Kohl Pencil Dramatize - Podkreśl spojrzenie i dodaj mu wyrazistości za pomocą kreski narysowanej kremową kredką o wysokim nasyceniu pigmentu. Kredka dostępna w nowych, ekscytujących odcieniach czerni. Odpowiednia dla wrażliwych oczu. 
Cena: 20 zł/1,3g w promocji 9,90 a przystępując do klubu z 30% zniżką! :)


Moje spostrzeżenia:
Obie kredeczki są bardzo miękkie, kremowe. Kolorek cielisty - bardziej naturalny aniżeli biały. Jak pociągniemy kilka razy wzmocnimy go. Otwiera oko, odświeża spojrzenie. Druga kredka jest to taka czerń brązowa, super napigmentowana! Na dzień idealna, ale jej kolor można stopniować.


Trwałość zadowalająca a często łzawię, nude delikatnie "wymywa" się więc robię czasem małą poprawkę, nie jest niestety wodoodporny. Czerń brązową noszę tylko na górnej powiece, robię grubą kreskę lub rozcieram. Można też zagęścić linię rzęs od dołu. Nie rozmazuje się wcale!

 
Khol jest trwały, ale ze zmywaniem nie ma problemu - dobry micel i po sprawie! Kredki nie podrażniają wrażliwych oczu. Nie kruszą się jak inne, które mam a podczas temperowania nie łamią. Obie bez uszczerbku w zasadzie, no i bardzo wydajne. Czy w promocji czy też nie opłaca się! ;)


Podsumowanie:
Makijaż dzienny czy nocny, zestaw bardzo pomocny! ;) Zwłaszcza po nieprzespanej nocy, gdy mamy przekrwione oczy. Czarna kredka i nudziakowa to w kosmetyczce podstawa! Ocena: 5-/5

40 komentarzy:

  1. na zdjeciach wygląda na białą ta kredka,ale w rzeczywistości jest ładniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny kolorek ma ten nudziaczek *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nudziaka muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nudziak ładny, ale ta brązowa czerń do mnie nie przemawia ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. ta wersja na linię wodną bardzo fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nudziacek bedzie moj:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wydają się fajne, ale pozostaje przy moich ulubionych z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi też oczy łzawią i ten nudziak mi się po chwili wymywa...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bez nudziakowej kredki nie wyobrażam sobie mojego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta nudziakowa ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nudziakowa jest śliczna, sama chciałabym taką mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uwielbiam kredki z Avonu i będę je chwalić :D Ale też mam problem z łzawiącymi oczami i niestety nic mi się zbyt długo nie utrzymuje na linii wodnej, nawet produkt wodoodporny.

    OdpowiedzUsuń
  14. mam tego nudziaka- jest śliczny ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. obie kredki bardzo fajnie sie prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja chyba kupie kredke nude Max factor, jest chyba najlepsza w sredniej cenie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta cielista śwnietnie prezentuje się na linii wodnej! : ))

    OdpowiedzUsuń
  18. nawet fajne te kredki, ja szukam takiej która nie zmywa sie tak szybko na linii wodnej,bo u mnie to co chwile jest łzawienie oczu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie się prezentują! Ja też muszę kupić sobie beżową kredkę, bo biała jakoś mi nie podpasowała do końca:P

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja nie używam kredek ani z Avonu ani z Oriflame. Niech żyje eyeliner! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam nudziakową i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bardzo je lubię i uważam, że są o niebo lepsze od supershock - nie są tak kremowe, jednak bardziej preferuję tradycyjne kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ładnie wygląda na oczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam kilka kredek avonowych i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam ta nude - jest fajna, ale z Max Factor nude jest jednak lepsza... no ale cena też jest większa od tej z oriflame

    OdpowiedzUsuń
  26. moje klientki bardzo lubią te kredki, bo są miękkie i trwałe

    OdpowiedzUsuń
  27. A nudziakowej nie miałam nigdy nawet, chyba czas się zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba czas zapolować na nudziaka! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. musze zdobyć tą jasną! :) zapraszam do mnie http://czarnaikosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Nudziakowa ładna, ostatnio kupiłam podobną z Manhattanu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ta w kolorku nude bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  32. nie miałam jeszcze żadnej kredki z tej firmy ;p
    ale na Twych oczkach fajnie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  33. Obie fajne :) Avon zawsze był popularniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  34. mam jasną i bardzo lubię! pisałam o niej recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ta jasna ma fajny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja poluję właśnie na taką kredkę koloru cielistego;) Bardzo by mi się przydała;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!