}

czwartek, 4 kwietnia 2013

Recenzja: Flos-Lek, ELESTABion T, szampon dermatologiczny, łupież tłusty i pstry

W końcu namówiłam na zwierzenia mojego faceta! Bo to on tym razem testował. Nie żartowałam pisząc, że będzie nas dwoje na blogu ;) Tylko czasami, ale zawsze to jakaś odskocznia, spisałam jego myśli i powstała ta oto recenzja dermatologicznego, przeciwłupieżowego szamponu Flos-Leku :)


Kilka informacji:
Specjalistyczny szampon nowej generacji oparty na Elestab® HP 100 (Diizotionian heksamidyny). Normalizuje proces keratynizacji naskórka. Skutecznie i długotrwale likwiduje przyczynę łupieżu tłustego i pstrego oraz zapobiega jego nawrotom. Zmniejsza łojotok i przetłuszczanie włosów. Hamuje rozwój bakterii, drożdżaków oraz grzybów skóry głowy (Malassezia furfur) - przyczynę łupieżu.  Reguluje i odnawia naturalną mikroflorę bakteryjną. Reguluje pracę gruczołów łojowych, poprawia kondycję skóry głowy. Ułatwia rozczesywanie włosów. Szampon nie podrażnia skóry głowy. Bardzo dobrze się pieni, myje i spłukuje. Wypielęgnowane, miękkie i puszyste włosy bez skłonności do przetłuszczania. Długotrwałe i skuteczne usunięcie przyczyn łupieżu tłustego i pstrego (aż u 90% badanych).

Wielkość opakowania:  150 ml/19 zł, lub 2x8 ml/3,25 zł
Dostępny w slepie FlosLek i w aptekach  :)
Kosmetyk nie testowany na zwierzętach.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside,, Glycerin, Glyceryl Oleate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Panthenol, Inulin, Alpha-glucan Oligosaccharide, Sodium Lactate, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Propylene Glycol, Humulus Lupulus Cone Extract, Niacinamide, Faex Extract, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Ammonium Glycyrrhizate, Zinc Gluconate, Caffeine, Biotin, Parfum, Polysorbate 20, Polyquaternium-10, Disodium EDTA, Hexamidine Diisetinate, Lactic Acid, CI 47005, CI 14700, Benzyl Salicylate, Butylphenyll Methylpropional.


Nasze spostrzeżenia: 
Od dawna H zmaga się z problem łupieżu. Po wielu  butlach, z różnych półek sklepowych, po gigantycznie drogich wizytach u dermatologa, wreszcie powrócił do tego szamponu. Pierwszy raz sięgnął po niego rok temu! Łupież zniknął, ale na nowo powrócił, tylko dlatego, że znów eksperymentował z innymi markami. Przyznał się jednak do błędu ;)
Łupież tłusty się tak nie sypie jak suchy, jest blisko ciała, tworzą się rany, które często H rozdrapywał. Pierwsze efekty stosowania to przede wszystkim brak swędzenia jaki wcześniej mu dokuczał. Rany po woli się goiły, strupki same odpadały. Nie było nowych ognisk choroby, mniej przetłuszczała się skóra głowy. Zniknęło też zaczerwienienie.
Szampon jest przezroczysty, gęsty, zapach prawie niewyczuwalny. Dobrze się pieni, ta właśnie piana działa. Należy ją pozostawić przynajmniej 3-5 minut i następnie spłukać. W przypadku krótkich włosów wystarczy już tylko włosy rozczesać, facet nie ma z tym najmniejszych problemów. Składu nie analizowałam, ale skoro działa i nie podrażnia!
Opakowanie proste, ale jak pamiętam inną wersję tego szamponu - bardzo twarde. Nie ma jak siła chłopa, on nie narzekał. Nie wylewał za kołnierz, ale też specjalnie nie żałował sobie. Szampon wystarczy na 4 tygodniową kurację, jest niedrogi, może słabo dostępny, my zamawiamy w aptece DOZ - jest troszkę taniej i możemy odebrać na miejscu.


Podsumowanie:
Podstawowa zasada w walce z łupieżem to używać jak najmniej kosmetyków, bo to często one wywołują łupież :O ELESTABion T okazał się najlepszym na rynku, dużo lepszy od szamponów na receptę, które mój H na pęczki używał. Jak On jest zadowolony, to ja jestem szczęśliwa! Jego ocena: 5/5

17 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy produkt :) sama borykam się często ze swędzeniem skóry głowy, także chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój A. Też na to cholerstwo choruje. U niego ŁZS kiedyś było baaaardzo nasilone,pamietam jeszcze tak trzy lata temu była to istna masakra,teraz troszkę się uspokoiło.Czasem widzę pojedyncze strupy we włosach,ale nie tak jak kiedyś.Robiłam mu wcierki we włosy i troszkę przeszło.
    Co do szamponu,jak mówisz,że warto to mu kupię,niech go wypróbuje;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mój Marecki na szczęście nie cierpi z powodu łupieżu :) ale dobrze, że u Twojego wybranka się sprawdził :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm no ciekawa jestem jakby poradzil sobie z moim ŁZW

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa jestem tego szamponu, chyba po tym cudeńku z BingoSpa sobie go sprawię.

    OdpowiedzUsuń
  6. No i cena nie jest aż taka straszna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło, że coś pomaga na to ustrojstwo. Mój na szczęście takich problemów nie ma, ale zanotuję sobie w głowie na wszelki wypadek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś dla mojego męża :)
    On od długiego czasu zmaga się z łupieżem, ile on już różnych szamponów używał i łupież jak był tak jest. Muszę mu go zamówić na doz-ie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój K kiedyś też dawał się namawiać na współprace

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam wiele dobrego o szamponach Flos-lek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam z innej serii i bardzo lubię te szampony
    widzę Twój lubi ci pomagać w testowaniu, mój tez , ale balsamy to jego słaba strona:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam tłusty łupież i nie mogę go zwalczyc ... Myslisz,że jedno opakowanie wystarczy i mogępotem przejsc do innego szamponu czy ciągle stosowac ten ,żebh łupież nie powracał?

    OdpowiedzUsuń
  13. Po przeczytaniu tytułu pomyślałam, że łupież pstry to jakiś żarcik ;) No ale jestem laikiem w łupieżowych tematach ;)
    Póki co mam skalp bezproblemowy, ale dobrze wiedzieć, że jest na rynku coś co na łupież działa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co pewien czas niestety mam łupież ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubi Flos-Lek, ale szamponów jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!