}

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Paznokcie cz.2: Straszna sprawa skórki

Skórki od niepamiętnych czasów wycinałam, weszło mi to tak w nawyk a i skóra zrobiła się gruba, że tylko
usuwanie ich w ten drastyczny sposób przynosił rezultaty. Odkąd w moje łapki wpadł preparat Sally
praktycznie się z nim nie rozstaje!!


Sally Hansen Instan Cuticle Remover - żel do skórek, który rozpuszcza je w 15 sekund! To maja pierwsza butla, ale zapewne nie ostatnia. Preparat nanoszę prosto z dzióbka na skórki i swoje odczekuję. Żel świetnie je zmiękcza, teraz łatwo je się usunie.


Skórki odsuwam patyczkiem drewnianym lub po prostu paznokciem. Staram się też robić to w ciągu dnia. To co tam mi odstaje wycinam. Żadne cążki, żadne radełka i inne cudeńka, zwykła obcinarka. Ja ją nazywam gilotyna - wielka, męska sztuka, która super leży w dłoni. 


Nie robię pazurkom i skórkom specjalnych kąpieli, ani nie moczę paznokci w podgrzanej oliwie. Często zanim wycinam skórki zmywam np. naczynia ;) Poza tym  w skórki wcieram olejek, jaki mi tam wpadnie np. do włosów lub treściwy krem, ten z masłem shea.


I jeszcze jedno - nie ma nic gorszego jak pomalowane skórki! Staram się zostawiać niewielki margines, ale bywa, że lakier się rozlewa. Moja mała tajemnica - patyczkiem a właściwie tą ostrą stroną lub pilniczkiem metalowym sprawnym ruchem usuwam nadmiar lakieru.


Do wszelkich poprawek używam patyczków higienicznych, te z Cleanic'ka. Zanurzam je w zmywaczu i czyszczę co tam trzeba. Próbowałam specjalnych pisaków, słabo działają i nie warte są swojej ceny! Ot, mój przepis na zadbane skórki - prosty jak budowa cepa ;)

59 komentarzy:

  1. prosty, ale skuteczny :-) robię bardzo podobnie jak Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukałam niedawno patyczków do odsuwania skórek i nigdzie ich nie znalazłam. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, ja zamawiam na ebay, dosłownie za grosze :)

      Usuń
    2. wszędzie są, nawet w kiosku haha

      Usuń
    3. Patyki Lilibe z Rossmanna są do tego stworzone :)
      Fajny post Saurio, zainteresowałaś mnie olejkiem Makadamia.

      Usuń
    4. to olejek do włosów, ale do skórek świetnie się nadaje!

      Usuń
  3. Też właśnie kupiłam ten preparat (akurat dzisiaj doszedł), bo po tych wszystkich odżywkach, którymi przez ostanie tygodnie (miesiące już w sumie ...) ratowałam paznokcie, skórki niestety stwardniały i wyschły na wiór. Liczę na konkretne działanie!

    Wycinać prawie nie wycinam, od wielkiego dzwonu, jak już coś konkretnie się zadrze. No ale jednak robię to cążkami, obcinaczem na pewno coś bym sobie zrobiła :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to polecam codziennie też żel nanosić, po tygodniu Twoje skórki zmiękną ;)

      coraz mniej wycinam, cążek nie umiem używać, nie leżą mi a radełka robią kuku

      Usuń
  4. ten żel z sally uwielbiam. Jest tani i mega wydajny :P

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę mieć sally hansen! muszę! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez lubie tenprodukt do usuwania skorek;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie widziałam jeszcze tych patyczków, muszę się rozejrzeć.

    no i już zapisałam sobie na liście zakupów ten żel SH, muszę go mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są w rossie a sally to kupna allegro, ja przepłaciłam ;/

      Usuń
  8. Z SH jestem nierozłączna, a te patyczki dwustronne są genialne. Używam je głównie do poprawek makijażu, ale przy mianicurze też się świetnie sprawdzają :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak,żel od SH jest rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. W piątek przyszedł do mnie ten żel z allegro

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę wypróbować ten żel do skórek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. :)ja też metalowym "kopytkiem"- tak się to chyba nazywa, usuwam nadmiar lakieru. Szczególnie w przypadku rzadkich lakierów taki proceder ma miejsce:)ale skórek nie wycinam.

    OdpowiedzUsuń
  13. I wszystko bardzo fajne;) Nie znam tego żelu, ja obecnie używam preparatu do usuwania skórek z Wibo - jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  14. my na pracowni do usuwania/wycinania skorek uzywamy cążki i w domu tez ich uzywam, chociaz na poczatku nie umialam ich trzymac w dloni :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Te patyczki makijazowe sa moimi 'przyjaciolmi' juz dlugie lata:) sa niezastapione

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten żel do skórek z SH również bardzo lubię i tych patyczków z Cleanic'a także używam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten remover Sally Hansen jest swietny:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja miałam preparat do skórek Afrodita - nic szczególnego ze skórkami nie robił, a paznokcie mi niszczył - takie odniosłam wrażenie :/ Dlatego teraz odsuwam skórki posmarowane olejkiem- najpierw pozwalam im się rozmoknąć trochę, zmiękczyć, potem odsuwam :) I też do poprawek używam tych patyczków :D

    OdpowiedzUsuń
  19. ja działam cążkami, ale skusze się na ten płyn Sally :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa jestem czy moim skórkom ten preparat dałby rade ;) Jakoś nie mam przekonania do tego typu wynalazków ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. haha, czy jest ktoś, kto tego żelu nie ma ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kosmetyki SH są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Można wiedzieć ile kosztuje ten preparat SH ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniecznie muszę kupić ten preparat;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Te patyczni są genialne i baardzo uniwersalne :-) do paznokci czy makijażu :-) ten Sally używa moja siostra - ja nie potrzebuje bo mam malutkie i mało widoczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też wycinam skórki. Uwielbiam ten produkt Sally Hansen. Do gustu przypadł mi też olejek zmiękczający skórki Peggy Sage. Ostatnio przerzuciłem się na cążki, ale do tej pory też korzystałem z 'gilotyny' : ))

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdzie dorwałaś ten żel do skórek? Szukam i znaleźć nie mogę ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozwolę sobie odpowiedzieć, że np. ja swój dorwałam na Paatal za 14 zł :)

      Usuń
  28. Ja to robię "po staroświecku" - woda, mydłek i olejkami, ale działa. ;-)

    Jaki ładny manicure!

    OdpowiedzUsuń
  29. oooo tak skorki to moja zmora ,tez wycinam,bo po prostu inna metoda nie dzialala na nie..moze powinnam wyprobowac ten zel do skorek ,ale jeden juz tej firmy mialam i srednio u mnie sie sprawdzil.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzięki za taki wpis :} zapomniałam że istnieją takie patyczki! kiedyś widziałam, ale teraz na nie zapoluję już niedługo, przydadzą mi się na 200% :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam ten żel SH, użyłam raz i jakoś mnie nie zachwycił, a trzymałam specjalnie dłużej niż 15 sekund. Też zwykle wycinam skórki właśnie taką "męską" obcinaczką, ale często robią mi się ranki. :(
    A co do patyczków - jak dla mnie trochę za miękka jest ta końcówka

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tez wycinalam kiedys skorki i teraz mam z z nimi problemy :/ zelik SH mnie czesto ratuje :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam ten sam żel do skórek i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak wykończę obecny płyn do skórek to mam zamiar kupić ten :) Poza tym zawsze po zabiegu odsuwania skórek i w ogóle kiedy czas na to pozwala smaruję skórki olejkiem rycynowym. Świetnie je nawilża, wygładza, a zadziorki nie pojawiają się :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam preparat z GR, ale ciekawa jestem tego z Sally Hansen :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Od paru tygodni działam identycznie :-D. W prostocie tkwi siła :-))

    OdpowiedzUsuń
  37. Instan Cuticle Remover - mam i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam ogromny problem ze skórkami, są suche, pękają zadzierają się, czym doprowadzają mnie do furii. Muszę kupić sobie zestaw z Sally H.

    OdpowiedzUsuń
  39. na pewno się skuszę na ten żel do skórek Sally Hansen :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten żel to dla mnie strzał w 10, jednak po pierwsze naprawdę nie wolno go trzymać dłużej niż 15 sek., po drugie - nie stosować częściej niż raz w tygodniu. Ja na początku przesadziłam i skórki miałam "powygryzane" aż do czerwoności. Odkąd przystopowałam kochamy się miłością absolutną :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzięki za polecenie tego żelu, szukam właśnie czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Żel jest świetny, też bardzo mi przypasował. I to prawda.... nie ma nic gorszego jak zalane skórki:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ciekawi mnie ten preparat z Sally... Ile on kosztuje i gdzie można go kupić?


    + Zapraszam do mnie na nowy post: http://fashion-mylifex.blogspot.com/2013/04/jak-byc-modnym-najlepsze-gadzety-dla.html

    OdpowiedzUsuń
  44. miałam kilka preparatów do usuwania skórek i potwierdzam - ten z sally hansen jest najlepszy :) ja swoje skórki wycinam rzadko, tylko wtedy kiedy je zaniedbam i używam do tego takiej metalowej wycinarki - radełka. robię to bardzo delikatnie :) do nawilżania używam masełka z inglota, jeśli akurat mam lub podobnego z avonu.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  45. Robię to w podobny sposób jak Ty, kiedyś wycinalam skórki radełkiem, ale to taka masakra, niszczy skóre wokół paznokcia, no i te skórki odrastały bardziej twarde, teraz tylko patyczków używam na namoczone wcześniej skórki, w kąpieli np., lub nakładam olejek Jessica i po kilku minutach są gotowe do odsuwania, zaciekawił mnie bardzo ten preparat Sally Hansen, muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. też bardzo sobie chwalę ten żel do usuwania skórek

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja póki co po prostu odsuwam skórki, ale chętnie bym ten żel wypróbowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Używam go od ok. 2 lat i UWIELBIAM! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja ostatnio do poprawek przy skórkach używam pędzelka do linera zanurzonemu w zmywaczu :) Super się sprawdza pędzelek z Essence!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!