}

piątek, 12 kwietnia 2013

Benefit, Fine One One, Róż w sztyfcie

Wiosna przynosi wiele nowości, jedną z nich jest to oto trio od Benefitu. Naturalne rumieńce z Fine
One One za jednym pociągnięciem. Trzy odcienie różu zamknięte w sztyfcie pozwolą w szybki i
łatwy sposób  podkreślić i rozświetlić policzki. Masz prawo być piękna! ;)


Wg producenta:  Fine-one-one na ratunek! Wspaniałe trio przejrzyście rozjaśniające dla policzków i ust:
ping champagne, sheer watermelon oraz soft coral perfekscyjnie łączy się, by dać Ci natychmiastowy
 efekt liftingu, rzeźbienia i podkreślenia. Jaśniejsze od jasnych, przepiękne policzki i usta!


Nazwa Fine One One została zainspirowana numerem ratunkowym 9-1-1, który działa w USA. Ten
produkt to Twoje pogotowie urodowe, które które natychmiast ratuje usta i policzki, nadając im
ożywczą barwę różowego koralu.Fine One One to gorąca linia do bycia sexy!


Sztyft jest wysuwany, twardy więc się nie złamie, ale z niebywałą lekkością na licu się rozprowadza.
Aplikacja dziecinie łatwa. Oszczędność czasu i wygoda. Można go rozetrzeć na szybko palcami,
ja robię to pędzlem do podkładu. Technika LIFT, SHAPE & POP się sprawdza!


Kolorowe paseczki: różowy szampan, świetlisty różowy melon i koral tworzą przepiękną mieszankę.
 Po zmiksowaniu dają efekt naturalnych rumieńców z delikatnym, świeżym  połyskiem. Nie
 potrzeba już rozświetlacza! Nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciach :(

 



Blendowanie jest łatwe i przyjemne, najlepiej to robić okrężnymi ruchami. Kosmetyk się nie waży,
stapia się z podkładem. Daje kremowo-pudrowe wykończenie. Jest trwały, choć mam mieszaną
 cerę. Nie wyciera się w ciągu dnia, nie wymaga poprawek. Długo gę będę używała.


Żywe kolory, ale nie należy się ich bać. Efekt można stopniować, nie bójcie się go używać, nie
pójdziecie za to siedzieć ;) Zapach w zasadzie niewyczuwalny. Skład składem, wklejam jak
zawsze, mnie nie uczula.Przydatna instrukcja obsługi.


Opakowanie zainspirowane policyjną odznaką mi przypomina elegancką zapalniczkę z różowego
złota. Całość w kartoniku, uwielbiam Bene opakowania! Produkt wielofunkcyjny, to od nas
 zależy jaki efekt chcemy uzyskać. Można stosować na policzki, ale także do ust!


Ten róż jest jak czarodziejska różdżka, wystarczy raz nim dotknąć i dzieje się magia! Ale cena to już
inna bajka: 139 zł/8g, dostępny w Sephorze. Czy będzie to ten jedyny? Jak wiecie kocham
Sugarbomb a to był mały skok w bok, od czasu do czasu można ;)

77 komentarzy:

  1. jakoś mi się nie podoba ;) i w sumie nie wiem dlaczego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz prawo ;) niestety wyszły słabe zdjęcia, pochmurnie dziś było :(

      Usuń
    2. a mi się właśnie bardzo podoba efekt, jaki pozostawia :)

      Usuń
    3. bardzo delikatny, do jasnej karnacji idealny :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za różami, ale ten bardzo mi się podoba. Tylko ta cena..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehhh, no co zrobić, zacząć zbierać ;)

      Usuń
  3. lubie produkty prasowane- te mokre nie współgraja z minerałami:()

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wolę prasowańce, ale przekonuję się do tych w kremie :)

      Usuń
  4. i tak na pewno nie kupię :) chociaż ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Testowałam go w Sephorze i wydaje się fajny, chociaż to nie mój odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy wcześniej nie widziałam tego typu różów, bardzo mi się podoba sposób nakładania go, a i efekt jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nowość, chyba Benefit tylko na to wpadł :)

      Usuń
  7. cena też czarodziejska ;P ale fajnie, że jest taki kremowo-pudrowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetny! Widziałam go wcześniej, ale jakoś mi się nie podobał, ale teraz go chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. opakowanie jest boskie ale nie wiem czy umiałabym obchodzić się z różem w kremie :p chyba wolę pudrowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się bałam, ale on jest łatwy w użyciu a wykończenie daje pudrowe

      Usuń
  10. W ogóle nie przemawia do mnie taka forma różu ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przemawia do mnie to cacko.
    Ale opakowanie, piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny efekt i jak zawsze rewelacyjne, pomysłowe opakowanie. Jednak róży mam sporo w tej chwili. Z wielką chęcią za to przygarnęłabym pudełeczko z miniaturkami Benefitu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam zakusy na nie, a które byś chciała?

      Usuń
  13. Podoba mi sie i to fest, ale cena...

    OdpowiedzUsuń
  14. niespecjalnie do mnie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi się podoba! Lubię taki delikatny efekt :) I ja w ogóle uważam, że kosmetyki Benefit (przynajmniej te, które miałam przyjemność wypróbować) mają w sobie jakąś magię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. magia jest też w ich "oprawie". za każdym razem jak ich używam czuję jakbym przeniosła się do innych czasów ;)

      Usuń
  16. Ale cudeńko ! Bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  17. fajna forma :) Efekt jak najbardziej na plus ! Próbowałaś nałożyć na usta ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i owszem, na ustach prezentuje się delikatnie, ale jednak wolę tradycyjne szminki :)

      Usuń
  18. podoba mi się i to bardzo! opakowanie, kolory razem i oddzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. A mi się bardzo spodobał, ale kupuję jutro FakeUp, więc mój portfel nie zniósłby kolejnego /zupełnie nie/potrzebnego wydatku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam FakeUp i szczerze polecam, wiesz, że jutro na Jubilerskiej w Sephorze jest Beneparty?

      Usuń
    2. Otwarta dla wszystkich? :)

      Usuń
    3. Ok, znalazłam już info. Wybierasz się?

      Usuń
    4. nie dam rady już :( ale widzimy się w poniedziałek...

      Usuń
    5. No widzimy się, widzimy. A ja się jutro wybiorę na Jubilerską, choćbym miała jechać sama :D Może będzie jakaś fajna promo, a jak nie to mam od znajomej pracującej w sephorze 20% zniżki:)

      Usuń
  20. Ja na moje szczęście nie lubię tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Efekt mi się podoba bardzo jednak ja nie przepadam za taka formą różu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Efekt bardzo ładny moim skromnym zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmm, mimo, że mam słabość do Benefitu to jakoś ten róż w ogóle mi się nie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Boje sie kremowych rozy wiec dla mnie to nie nie:) ale efekt na Twojej buzi jest bardzo ladny

    OdpowiedzUsuń
  25. piękny i fajnie wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widziałam i macałam na zywo - do mnie nei przemawia i kojarzy sie z antypersirantem :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przemawia do mnie kompletnie ta forma.

    OdpowiedzUsuń
  28. jakoś nie bardzo :/ jak antyperspirant ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda naturalnie i delikatnie po rozmazaniu:) Opakowanie mi się bardzo podoba:D Kolor przyciąga:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Wygląda super... szkoda, ze cena tak wygórowana - jak zwykle u Benefitu

    OdpowiedzUsuń
  31. Już gdzieś go widziałam i szczerze powiedziawszy to nie podoba mi się takie rozwiązanie ;/ wolę tradycyjne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  32. wolę jednak prasowane róże ;D co nie zmienia faktu, że prezentuje się pięknie :) macałam jednak na żywo i pamiętam, że moja pierwsza myśl to 'eeee, nie, nie'. :( kocham Hervanę i nie przestanę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem tą miłość :) ja za to kocham sugarbomb, do szczęścia brakuje mi jeszcze hooli

      Usuń
  33. podoba mi się w nim dosłownie wszystko ale wolę nakładac produkty pędzlem. Na mojej skórze chyba by sie nie do końca sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  34. Opakowanie mi sie podoba,ale nie jestem do konca pewna czy umialabym go rozprowadzic...

    OdpowiedzUsuń
  35. ja mam coraz większą ochotę na to cudeńko a ty dodatkowo nie ułatwiasz :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Daje świetny, naturalny efekt:) Jednak pozostanę wierna sypkim produktom, ponieważ boję się, że moja przygoda z różem w sztyfcie mogłaby zakończyć się powstaniem smug. Mam wybitny talent do tego typu atrakcji;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Śliczne opakowanie :)
    Efekt na twarzy mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Efekt rewela! Bardzo pomysłowy produkt!

    OdpowiedzUsuń
  39. Ależ ma śliczne opakowanie:D
    Co do różu,podoba mi się efekt,jaki pozostawia,szkoda że cena jest taka wysoka:/

    OdpowiedzUsuń
  40. Nałożony na skórę bezpośrednio z opakowania wygląda trochę strasznie, ale po roztarciu- bajka! Piękny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kolejny zabawny lecz mało praktyczny gadżet. Nie wiem nie przemawia do mnie

    OdpowiedzUsuń
  42. Wygląda jak luksusowa zapalniczka, też miałam takie pierwsze skojarzenie ;)
    Rewelacyjny pomysł, na skórze wygląda bardzo naturalnie i świeżo, chce!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. opakowanie jest po prostu rewelacyjne! aż mam ochotę kupić ten róż dla samego opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  44. To piekny i gadzet i kosmetyk:) Racja nie bójmy sie go używac:P
    Tak jak pisalam to moj faworyt od Benefitu:)

    OdpowiedzUsuń
  45. świetnie wygląda na skórze :) mi się marzy benefitowe policzkowe cudo i jak już się kiedyś popchnę do zakupu, do muszę sprawdzić tego cudaka :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  46. Wygląda bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ojej czego to juz nie wymysla :) wyglada kuszaco :)
    teraz Boziu daj wiecej zlecen bym mogla sobie na ten rarytasik pozwolic :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Efekt cudny jak dla mnie, ale cena zaporowa :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wygląda słodko, ale obawiam się kremowych produktów :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Też go posiadam i jestem zachwycona kolorem i łatwością aplikacji :) Recenzja i u mnie na blogu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  51. kusisz kusisz
    ostatnio macalam w sepho- ale na razie mam 3 roze i chyba musze je choc troche skonczyc ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!