}

wtorek, 2 kwietnia 2013

Beautyblender - moje spostrzeżenia :)

Wracam po 4 miesiącach użytkowania mojego jaja. Pierwsze wrażenia, które TUTAJ opisywałam,
były jak najbardziej na tak. Makijaż Step by Step tym jajem idzie jak z płatka. Używałam
 namiętnie, niemal każdego dnia. Niestety jajo nie wygląda już tak samo, a było takie piękne...


Mocno różowe,'okrąglutkie' - na jego widok oczy się śmiały! Jak mówi producent "Gąbka nie
zawiera lateksu, jest hipoalergiczna i bezzapachowa, a ponadto wielokrotnego użytku przy
codziennym stosowaniu i odpowiedniej pielęgnacji, można korzystać z niej nawet 6 miesięcy."


Do jej oczyszczania najlepiej stosować blendercleanser - specjalnie stworzony do tego płyn o
właściwościach pielęgnujących tworzywo, z którego wykonany jest beautyblender. Moja
 próbka tylko na kila razy starczyła. Później używałam szamponu lub zwykłego mydła.


Wszystko ładnie się spierało, były oczywiście małe przebarwienia. Po około trzech miesiącach jajko
troszkę się odkształciło, wracało do formy po dużej dawce wody. Mam też wrażenie, że schło
wolniej, ale jak wyschło to już na suchara! Było też dla mnie szorstkie niczym pumeks :(


Kolor stał się wyblakły, róż wypłukiwały zapewne detergenty zawarte w środkach czyszczących, sam
 kolor pod wpływem wody nie puszczał ani trochę. Struktura jaja stała się też jakby porowata, jajo
gdzieniegdzie pękło. Nie wpływało to jednak na nakładanie makijażu, jajo dawało radę.


Mam za to obawy co w tym jaju teraz siedzi :O Nie jestem sterylną maniaczką, ale jednak te plamy
mnie trochę odrzucają. Gąbka nie śmierdzi, nic gnije, ale straciła swoją atrakcyjniość . Moja ocenia
ulega zmianie, ale tylko dlatego, że Beatyblender nie jest tanie a i jego trwałość przeciętna.

91 komentarzy:

  1. Moje żyje już 10 miesięcy i wygląda jak prawie nówka... Może dostałam niezniszczalną wersję?:D

    OdpowiedzUsuń
  2. No prezentuje się gorzej od nówki, ale zużywanie to naturalna kolej rzeczy :)Nie napisałaś nic o efektach jakie u Ciebie dawało. Podsumowując jesteś na tak, czy na nie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś nie mogę się przekonać ...zagadka co w jaju siedzi jak najbardziej na czasie hehe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie ten wyblakły kolor podoba się bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmmm a ja się wciąż waham - kupić czy nie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dostanę w prezencie - nie pogardzę, jednak sama chyba nie zdecyduję się na zakup:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam swoją już prawie 3 miesiące i też wygląda jak nówka :P Ja nie wiem co Ty z nim zrobiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 miesiące się trzymało hehe później posypało ;/

      Usuń
  8. Jak dla mnie za dużą sobie liczą jak na jajo na 6 miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zniszczyło się, niezaprzeczalnie. Ale to tylko gąbeczka, z tytanu nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, widać, że używałam haha

      Usuń
  10. Wypróbować bym chciała to 'jajko', ale nie tak, że na chop siup.. Jakbym miała dostać to chętnie wypróbuję, ale osobiście bym nie kupiła..

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam inną wersję tego jaja, rzadko używam, kształt ma troszkę inny co prawda, ale sądzę, że 25 zł to już bardziej rozsądna cena za taką gąbkę. No i właściwie kolor się nie spiera, a piorę tak jak TY w szamponie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się zdecydowałam na zakup i nie żałuję, ale drugi raz nie kupię. No drogie jest cholerstwo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja i tak wole pedzelek buffing brush - do jajka sie nie przekonalam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nawet wolę nie mówić ile czasu już swoje jajo używam, bo wyjdę na brudasa :P ale nadal spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja swoje jajo mam już jakieś 8 miesięcy i wygląda nadal całkiem nieźle. Jest odrobinę sprane, ale ani nie popękało, ani się nie zrobiło porowate, a używam go prawie codziennie odkąd je mam :) Musiałaś je nieźle miętosić :D:D

    OdpowiedzUsuń
  16. cena jest dla mnie nie do przejścia - wolę wydać tę kwotę na jakiś dobry kosmetyk niż jajko ;) gdyby kosztowało np 30 zł to chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. tak bardzo mnie ono nie jara... :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje ma juz ponad rok i dziala bez zarzutu, ale kupilam juz nowe i ... mam wrazenie, ze jest inne - twardsze, nie moge go domyc... Albo podrobka, albo zmienili strukture :( Pozostalam przy starym, a nowe sobie lezy i czeka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko możliwe, kiedyś w sklepach też mam wrażenie były lepsze ciuchy, a teraz jakieś łachy hehe

      Usuń
  19. Faktycznie jak na cenę to bez rewelacji.. Jestem ciekawa jak by się sprawowało, gdyby było ciągle czyszczone w sprzedawanym przez nich płynie. Co jak co, ja się na nie nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam swoje ok pół roku, i wygląda podobnie, jak wyschnie jest twarde jak kamień i dużo ciężej je namoczyć teraz wodą... podkład niby dalej nakłada tak samo, ale wkurza mnie też to że podobno miało nie połykać podkładu a połyka i to spore ilości, ta sama ilość podkładu nałożona pędzlem daje mi dużo większe krycie, jajo jednak zżera dużo podkładu... za taką cenę go na pewno kolejny raz nie kupię, gdyby było połowę tańsze pewnie bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jeszcze skamienieje? o nie! ale fakt podkładu też więcej pije teraz ;/

      Usuń
  21. moje wygląda dużo dużo lepiej a dostałyśmy je chyba w tym samym czasie - zero pęknięć i uszkodzeń - jednak nie chłonie już tak wody - ale spokojnie wytrzyma jeszcze kilka miesiecy. Całe szczęście mam kolejne :) nie wyobrażam sobie życia bez niego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje starsze co najmniej 3 tygodnie ;) ja się tam nie cackam z jajem haha

      Usuń
  22. mnie kusi ono od od baaaaaaardzo dawna,ale za każdym razem jak intensywniejsza myśl sprzyjająca do jego kupna mi przychodzi,staram się opamiętać;) jestem zbyt wieklą sknerą,aby za kawałek gąbki zapłacić prawie 100zl.
    wole kupić sobie pędzle,króre posłużą mi latami,niż gąbkę,która za chwilę będę musiała wyrzucić,bojąc się o to co w niej siedzi.

    Jak będziesz chciała ją wyrzucić,to zrób jej sekcję zwłok;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha to jst myśl! i jeszcze sprawdzę pod mikroskopem ;)

      Usuń
  23. ja swoje używam już 1,5 roku i wciąż jest piękne i milusie :D chociaż dopiero jak niedawno kupiłam nówkę i je oba zestawiłam - zobaczyłam różnicę ;) mimo wszystko nadal trzyma się świetnie i żal mi wyrzucac, a wiem, że już powinnam, chocby ze względów psychiczno-higienicznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weź mnie nie dołuj! ale też trochę będzie mi szkoda haha

      Usuń
  24. Swojego 'bjutiblendera' kupiłam na allegro za 15 zł i ciekawa jestem czy choć trochę przypomina tego prawdziwego. Strukturę ma inną niż wszystko czego się tknęłam, więc obstawiam, że tak. Tym bardziej, że identycznie wygląda jak na blogowych zdjęciach i się tak samo zachowuj jak na filmikach.
    Tyle złociszy ile oni chcą za oryginał bym nie dała.. 80 zł za gąbkę - paranoja..

    OdpowiedzUsuń
  25. Najgorsza jest ta cena. Ja kupiłam swoją strzałkę w H&M za 10zł i myślę, że jakością dużo nie odbiega ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. dużo zależy od wody- ja moje jaja mam cały czas, w sumie już nie używam, ale jak używałam od 2 miesięcy to było nadal idealne, a moja sis miała taką twardą skorupę, która rozleciała się po jakimś czasie. Mieszkamy w innych miastach i pewnie to wina wody bo to samo było w przypadku jajka cosmopolitan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, zabrałam jajo do Holandii i tam najbardziej mi się sprało :O a wodę mają czystą mega, piją z kranu! :O

      Usuń
  27. Ja moje jajo męczyłam przez rok i do końca spisywało się świetnie. Bez jaja nie wyobrażam sobie aplikacji "ciężkich" podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi jajo chodzi po głowie, ale na pewno nie wydam na niego taką cenę. Może kiedyś uda mi się go wygrać, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak nie to jajko:) Kolor faktycznie troszkę wyblakł. A poza tym to nie wygląda na aż tak bardzo sfatygowane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, już myślałam, że wyjdę na świnię ;)

      Usuń
  30. mnie jakoś nie kusi i całe szczęście

    OdpowiedzUsuń
  31. Da się makijaż wykonać bez problemu bez tego jaja więc ja się jednak nie skuszę, wolę inaczej wydać te pieniążki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. a na początku było w takim optymistycznym kolorze ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciężko mi się do niego przekonać z powodu ceny.

    OdpowiedzUsuń
  34. ja to biegam do natury, bo liczę na to, że wreszcie załapię się na to jajo od essence :D

    OdpowiedzUsuń
  35. A weź zrób porównanie tego pędzla, który ostatnio dostałyśmy z tym jajem, ciekawa jestem co wypadnie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytasz mu w myślach, zrobiłam nawet zdjęcia, ale na razie cicho sza! ;)

      Usuń
  36. O tym jaju marzę już od dawna jednak ta cena mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  37. moje pierwsze jajo ma rok i 3 miesiące - poza tym, że prawie na samym poczatku urwałam mu czubek, to nic nie straciło ze swoich właściwości, pęknięcia nie przeszkadzają w aplikacji podkładu. nie miałam do niego dedykowanego płynu, więc od poczatku było prane w szamponach lub innych żelach i mydłach, które miałam pod ręką. i myślę, że dzięki temu dość długo utrzymywało kolor.

    drugie jajo kupiłam w grudniu ub.r. z płynem i od początku było czyszczone nim. teraz jajo ma niewiele ponad 3 miesiące, a blade jest jak tamto stare, po roku.

    także płyn sobie odpuszczam raz na zawsze, bo nie dość, że śmierdoli okrutnie, nie czyści wcale jakoś szczególnie dobrze, to jeszcze zabija ten cudny róż! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurka to może faktycznie jak ktoś pisze wyżej podrzucili inne jajo :O

      Usuń
  38. Moje pierwsze po pół roku męczenia nie wysychało na wiór, przy którymś myciu odpadł mi górny stożek. Później niestety wpadło w ręce mojej najmłodszej siostry i rozstało rozdarte "niechcący" już do końca :D Ale faktycznie porowata powierzchnia tworzy się dosyć szybko. Jak zaopatrzyłam się w drugie jajo dziwiłam się, że wygląda tak pięknie i jak to możliwe, że po takim czasie przeobrazi się w taką funkcjonalną brzydotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to miało niezłe przeżycia haha. te pory tak się otwierają i wchodzi tam więcej podkładu buuu

      Usuń
  39. rozwalil mi sie moj pedzel hakuro do podkladu i zastanaiwm co sie co kupic na zamiane- co bys bardziej doradzilo: to jajo czy inny pędzel?

    OdpowiedzUsuń
  40. Cena ciągle mnie odpycha od tego jajka :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Faktycznie nosi trochę śladów użytkowania. Za taką kasę można by oczekiwać jednak czegoś więcej...

    OdpowiedzUsuń
  42. Ostatnio zaczyna mnie kusić to jajo nooooo, ale tyle kasy za kawałek gąbki;p

    OdpowiedzUsuń
  43. a takie było ładne amerykańskie na początku :D nei zmienia to postaci rzeczy,że nadal go pragnę :P

    OdpowiedzUsuń
  44. sporo kosztuje myślałam, że da radę pociągnąć dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja teraz testuję żel Iuventus i też kosztuje ok 30 zł, ale to jak na takie kosmetyki to drożyzna.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciągle nie wiem, czy chcę oryginał... Mam jakąś angielską podróbkę (Cosmopolitan) i jest całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  47. hmm może za ostre środki używałaś do czyszczenia? moje wygląda jak nówka, bez plam, w ogóle nie wyblakło - do czyszczenia używam szamponu dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam, używałam szamponu i mydła i bardzo możliwe, że detergenty w nich zawarte wpłynęły na kolor

      Usuń
  48. Mój już ma kilka miesięcy i wciąż całkiem dobrze wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja zakupiłam podróbkę w H&M ( MAKEUP SPONGE by H&M ) I czuję się z tym dobrze, bo chyba cena BB odrstasza i nigdy się nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam takie jajo z HM'u które po pół roku wygląda lepiej od Twojego BB a kosztuje tylko 10 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie !! I nie szkoda wcale 10 zł. A osoby które używały BB mówią, że nie ma różnicy w efekcie końcowym na twarzy ;-)

      Usuń
    2. aż sobie kupię, 10 zł nie majątek hehe

      Usuń
  51. ja nie wiem co wszyscy w tej gąbeczce widzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam to jajo juz niespelna rok, ale uzywam rzadko (czasami lezalo tygodniami nie ruszone), do tego poki co udawalo mi sie wypierac je do czysta, wiec na razie jestem jeszcze o nie spokojna, ale czy to taka faktycznie rewelacja to nie powiedzialabym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. dodalam do obserwowanych bo fajnie tu u Ciebie :)

      Usuń
  53. Podejrzewam, że miałabym podobne obawy. Jeśli chodzi o akcesoria, które mają kontakt z twarzą, podchodzę do nich bardzo rygorystycznie. Regularnie oczyszczam je przy pomocy detergentów. Od czasu do czasu sięgam po płyn o właściwościach antybakteryjnych.

    OdpowiedzUsuń
  54. ja wolalabym za ta cene zainwestowac w pedzel, ktory posluzy dluzej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, no ale wierzę, że Beauty Blender jest świetny :-)

      Usuń
  55. jajo na święta? nie, jeżeli już to wolę pędzle, bo można je łatwiej domyć i wysuszyć. ja mam trochę manię na punkcie czystości, więc pytanie co w tym jaju siedzi nie dawało by mi spokoju

    OdpowiedzUsuń
  56. Od dawna miałam ochotę na jajeczko, ale już przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Mnie to jajo kusi i kusi i chyba w końcu się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Stare jajo, to nigdy nie jest dobry zwiastun ;)))

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja jeszcze tego jaja nie posiadam, ale rzeczywiście wygląda nie zbyt atrakcyjnie z tymi plamami.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja mam takie jajeczko ala Beauty Blender, ale muszę przyznać, że dobrze się sprawdza, daje bardzo naturalny efekt;-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Myślałam nad tym jajeczkiem. Ale chyba wolę moje pędzle do podkładu duo fibre: MAC i RT.

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja tam uwielbiam gąbeczki i nie wyobrażam sobie życia bez nich! A, że się psują to normalne! Wszystko się psuje. Wysłużyło swoje. Nie jest to, tak jak u mnie, Essence, które rozpadło się podczas pierwszego mycia ^^

    OdpowiedzUsuń
  63. Chętnie bym je przetestowała, niestety cena mnie skutecznie odpycha. Na pewno go sobie nie kupię, jeśli dostanę - nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!