}

czwartek, 28 marca 2013

Recenzja: ZAO MAKE-UP ORGANIC, Terracotta nawilżający puder brązujący czekoladowy n°344

Od dawna marzy mi się dobry matowy bronzer. Z świecą takiego szukać! Gdy na rynek weszła nowa marka ZAO coś mi zaświtało, że to może być to na co lata czekałam. Wypiekany w piecu, w fajnym opakowaniu, eko...


Kilka informacji:
Terrakotta mineralna to prawdziwy puder brązujący wypiekany w piecu. Jest idealny dla twarzy aby cieszyć się opalenizną przez cały rok. Technologia wypiekania polega na uzyskaniu produktu w kompakcie poprzez mieszaninę tradycyjnych składników z wodą i substancjami nawilżającymi. Pozwala na uzyskanie produktu w kompakcie bez gniecenia. Produkty wypiekane są w piecu w temperaturze 60° przez godzinę. Proces ten gwarantuje utrzymanie części wody oraz zachowanie naturalnych właściwości aktywnych składników. Dzięki wypiekaniu osiągana jest niesamowicie delikatna konsystencja, łatwa do mieszania oraz aplikowania zarówno na sucho, jak i na mokro. Wypiekane pudry brązujące Zao nadają naturalnej, transparentnej opalenizny z subtelnym połyskiem, dla zdrowego, atrakcyjnego wyglądu. Do wyboru 5 odcieni: 341 Złocona miedzi, 342 Miedziany brąz, 343 Złocony brąz, 344 Czekoladowy oraz 345 Miedziany. Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie zalecany do wrażliwych, suchych i trądzikowych. Tak jak w przypadku wszystkich pudrów Zao Terracotta mineralna nie zawiera talku. Naturalny i Organiczny kosmetyk poświadczony przez ECOCERT. Nie testowany na zwierzętach. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Cena: 87 zł/18g dostępny w sklepie BIOLANDER 


INCI: mica, zea mays starch [zea mays (corn) starch]*, silica, squalane, octyldodecanol, zinc stearate, ricinus communis seed oil [ricinus communis (castor) seed oil]*, lauroyl lysine, aqua [water], magnesium aluminum silicate, sucrose tristearate, CI 77820 [silver], adansonia digitata seed oil*, bambusa arundinacea stem powder, melaleuca alternifolia leaf oil [melaleuca alternifolia (tea tree) leaf oil]*, acanthopanax senticosus root extract [acanthopanax senticosus (eleuthero) root extract], citrus paradisi fruit extract [citrus paradisi (grapefruit) fruit extract], alcohol denat., parfum [fragrance], maltodextrin, limonene, linalool. MAY CONTAIN +/‐: CI 77891 [titanium dioxide], CI 77491 [iron oxides], CI 77492 [iron oxides], CI 77499 [iron oxides].
*Składniki z upraw ekologicznych.
MOŻE ZAWIERAĆ + / -: CI 77891 [dwutlenek tytanu], CI 77491 [tlenki żelaza], CI 77492 [tlenki żelaza], CI 77499 [tlenki żelaza].

Skład: Mika, skrobia kukurydziana*, krzemionka, skwalan, oktylododekanol, stearynian cynku, krzemian magnezowo-glinowy, olej rycynowy*, ekstrakt z cukru, lauroilo lizyna, woda, srebro w proszku,* olej baobab*, suszony bambus, olejek drzewa herbacianego*, korzeń z żeń-szenia syberyjskiego w proszku*, ekstrakt z grejpfruta, spirytus denaturowany, cukier skrobiowy, perfumy, limonen, linalol.
100% składników naturalnych. Co najmniej 10% składników pochodzi z upraw ekologicznych. 


Składniki aktywne pudru brązującego:
-Arundinacea (mikronizowany proszek bambusowy) - biała substancja, wyciąg z bambusa, który głównie składa się z czystego krzemu, szeroko stosowanego od dawien w medycynie orientalnej.
- Silver (CI 77820) (sproszkowane srebro) - naturalny konserwant. Te mikro cząsteczki czystego srebra posiadają właściwości antyseptyczne (zwłaszcza dla skóry i błon śluzowych) oraz antybakteryjne, jak również przyczyniają się do ochrony produktu, zapobiegają jego zepsuciu.
- Oryza sativa (ryż) w proszku (organiczny puder ryżowy) zmiękcza, łagodzi i matuje skórę. Sproszkowany ryż jest jednym z najstarszych składników kosmetycznych. Ma zdolność do usuwania nadmiaru sebum ze skóry bez zatykania porów, a także reguluje wydzielanie łoju.
- Skwalan - nawilża i zmiękcza. Płynny, bezbarwny, przeźroczysty, bezzapachowy olej pozyskiwany w procesie rafinacji oleju z oliwek, ma wysokie powinowactwo ze skórą, ponieważ jest naturalnym składnikiem ludzkiego sebum, czyli ochronnej warstewki łoju na powierzchni skóry, ma działanie ochronne i nawilżające, zapobiega odwodnieniu, przywraca skórze jędrność i elastyczność.
- Silica (krzemionka organiczna) - chroni, nadaje cerze blasku i nawilża. Krzem usuwa z komórek substancje toksyczne, korzystnie wpływa na naczynia włosowate, uszczelniając je, zwiększa wytrzymałość tkanki kostnej, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się. Usuwa podrażnienia i stany zapalne skóry, poprawiając jej ogólny wygląd i zapobiegając jej wiotczeniu.
- Acanthopanax senticosus (eleuthero) root extract (puder z korzenia żeńszenia Syberyjskiego) - wykazuje właściwości przeciwzapalne i wzmacniające. Zeń-szeń syberyjski jest ziołem, który zwiększa zdolność organizmu do walki ze stresem, niezależnie od jego pochodzenia. Zastosowanie w kosmetykach jest szczególnie interesujące dla jego właściwości przeciwzapalnych i immunogennych.


Moje spostrzeżenia:
Gdy puder otrzymałam do testowania długo go oglądałam. Uwagę przykuło oczywiście opakowanie wykonane z lakierowanego bambusa, zamykane na magnes, w bawełnianym woreczku, z instrukcją użycia, no wszystko pięknie! Wkład jest do tego wyjmowany, świetny pomysł na powtórne opakowania wykorzystanie. Powąchałam - zapach palonej ciemnej czekolady - mmm pychota!
Moją obawę wzbudził jednak kolor terracoty, bardzo ciemny pomyślałam, z jasną otoczką dookoła. Drugie co rzuciło mi się w oczy to konsystencja. Niby twarda a jednak łatwa do naruszenia, chwila nieuwagi przy zamykaniu i stałaby się tragedia. Puder złapałam, ale wbiłam paznokcia. No cóż mea culpa. Trzeba po prostu pamiętać by przekręcić pudełeczko i wtedy magnes załapie.
Wracając do testowania, podczas używania powstały na powierzchni terracoty dziurki, a następnie pojawiły się grudki. To mnie już zaniepokoiło... Do tego przy nabieraniu puder bardzo się obsypuje. Używałam dwóch różnych pędzli: z włosia naturalnego i syntetycznego i za każdym razem niestety było to samo. Tu już starałam się być naprawdę delikatna, ledwo co pędzel przykładałam.

Dziurki i grudki :( Kolory widocznie się różnią, zdjęcia robione są w innym świetle.

Za to przy nakładaniu trzeba mieć naprawdę dużo cierpliwości i wprawy gdyż zostawia on nieestetyczne plamy, źle się rozciera a kolor choć z początku jest ciemnobrązowy gdzieś w rezultacie gaśnie i wpada w rudawy. Puder używałam do konturowania i szczerze powiedziawszy obawiałabym się go nałożyć na całą twarz. Suma sumarum efekt jaki uzyskałam jest niezadowalający...
Nie wiem może trafiłam na trefny egzemplarz. Dlatego też napisałam do firmy ZAO by się poradzić w tej sprawie. Przemiła Pani, z którą korespondowałam nie udowadniała za wszelką cenę, że nie mam racji, wręcz przeciwnie prosiła żebym szczerze opisała swoje odczucia i zapewniła, że są otwarci na krytykę. To się chwali zwłaszcza, że kosmetyk nie jest tani, za to jest naturalny!
Nie wypowiem się o właściwościach nawilżających, bo ciężko przez te kilka godzin (dodam, że łącznych) ocenić mi ten aspekt, podobnie jak trwałość czy jego wydajność. Jedynie co to muszę pochwalić skład, nie będę się jednak wymądrzała. Powyżej skopiowałam to, co znalazłam na stronie BIOLANDER - bardzo profesjonalnej pod każdym względem i pełnej prawdziwych perełek!

Podobnie tu, różne światło, jeśli chcesz powiększ zobaczysz więcej ;)

Podsumowanie:
Z wielkim żalem muszę przyznać, że terracota ZAO nie spełniła moich oczekiwań. Jednocześnie mam nadzieję, że tylko ja miałam takie doświadczenia. Nie mówię nie, nie zrażam się, mówię po prostu szkoda : ( Moja ocena: 2/5

76 komentarzy:

  1. Ojej ... Zdjęcia na buzi są przerażające :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcia mówią wszystko :(

      Usuń
    2. miałam napisać to samo...

      Usuń
    3. Kolor dziwny... Chić wiem że może być przekłamanie, ale w tej cenie oczekuje się więcej...

      Usuń
    4. Kolor dziwny... Chić wiem że może być przekłamanie, ale w tej cenie oczekuje się więcej...

      Usuń
  2. brzydal totalny :( mnie też pomadka nie podpasowała i zbieram się za jej recenzję...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wygląda to dobrze. Każda firma ma jakiś nieudany produkt w swojej ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie :( miejmy nadzieje to wyjątek od reguły ;)

      Usuń
  4. Ojej, jak zobaczyłam swatche na buźce, to się przeraziłam xD Szkoda, bo produkt zapowiadał się ciekawie :) I plus dla Biolandera za zdrowe podejście do krytyki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie ciemny ten puder, nie wyobrażam sobie go nakładać na całą twarzy, chyba że byłabym mocno opalona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Masakra! Szkoda, że się nie sprawdziła:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam od nich róż i za każdym razem jak po niego sięgam to jestem przerażona, że zrobię sobie krzywdę, taka pigmentacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pigmentacja jest mega, też się ten róż tak ciężko rozciera?

      Usuń
  8. hmm Boję się tego efektu. Przeraża wręcz...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ajć, no czegoś takiego się nie spodziewałam. Ja strasznie żałuję, że podkład mineralny nie ma opcji wymiany wkładu bo to jednak zawsze ciut taniej.

    OdpowiedzUsuń
  10. brrr aż mnie ciarki przeszły po zobaczeniu efektu...

    OdpowiedzUsuń
  11. no cegiełka pełną parą;/
    Ale za to podejście do sprawy firmy pierwsza klasa;)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj, na twarzy wydaje się być po prostu okropny, i rudy i taki trochę toporny? W każdym razie podejście firmy jak najbardziej na plus :D często zdarza się tak, że krytyka nawet w najdelikatniejszych słowach nie jest przyjmowana, a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, strasznie on wygląda :( Ja się już prawie zdecydowałam na puder, który Aga testowała, ale w ostatniej chwili sobie uświadomiłam, że my mamy zupełnie inne potrzeby skóry i u mnie niekoniecznie mógłby się sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie - dlatego też nie wolno ślepo sugerowac się naszymi recenzjami :)

      Usuń
  14. Recenzje bardzo rzetelnie przeczytałam i sie równeiż załamałam...za taką cene to ja sie cudów spodziewałam......a tu proszę :( tragicznie wyglada..strasznie ciemny..moze to kolor dla murzynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ale zrymowałaś ;) a ja blada jak kość słoniowa ;/

      Usuń
  15. Wygląda strasznie :( Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Na początku jak zobaczyłam ten kosmetyk to barrrrdzo mi się spodobało całe to opakowanie i wygląd tego cacuszka..
    Ale zdjęcia tych grudek i to że tak kiepsko się rozprowadza skutecznie mnie zniechęciło.. :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda,pewnie jak w każdej marce,są buble i te perełki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na początku zapowiadało się jak super hit, do tego jeszcze czadowe opakowanie, cena trochę mnie przystopowała, no ale końcówka masakryczna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na koniec zostawiłam "najlepsze" :O

      Usuń
  19. Szkoda, bo zapowiadał się ciekawie :/

    OdpowiedzUsuń
  20. yyyyy, paskudnie wygląda :/

    OdpowiedzUsuń
  21. niezbyt ciekawie wygląda na twarzy... tak jakby brudny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! tego określenia mi brakowało. jaky się ktoś usyfił po prostu :D

      Usuń
  22. Pomarańcz w modzie przecież ! :D To przedada, za takie pieniądze to ho ho...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i owszem, na paznokciach lubię :)

      Usuń
  23. Faktycznie na twarzy nie wygląda najlepiej :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Na zdjęciach wygląda fatalnie . Szkoda bo zapowiadało się tak pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Co jak co, ale opakowanie mega mi się podoba, szkoda, że z jakością tak se...

    OdpowiedzUsuń
  26. No rzeczywiście kolor jest zdecydowane dla bardzo ciemnej karnacji! Ja mam odcień Złocona Miedź n341 i jestem z niego bardzo zadowolona, u mnie nie tworzą się żadne dziurki ani grudki, ani nic z tych rzeczy, jest gładki, choć stosuję go już ponad 4 miesiące - uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że puder jest źle wypieczony, to pierwsza sprawa a kolor jak dla mulatki ;)

      Usuń
  27. Ale za to masz ładne opakowanie. Optymizm przede wszystkim ; ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę - always look at the bright side of life, nie?

      Usuń
  28. Mają piękne opakowania. Szkoda, że produkt się nie sprawdził. Nie lubię kosmetyków, z którymi trzeba długo pracować, zwłaszcza, jeśli są to kosmetyki do codziennego użytku. Ma być szybko i bezproblemowo.

    OdpowiedzUsuń
  29. kolor trudny ale mi się wydaje, ze na pędzlu jest go masa o.O
    nie idzie umaczać delikatnie, otrzepać czy cóś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś, ale ja wyraźnie napisałam, że pędzel ledwo co przykładam do pudru :O
      Zdjęcie obrazuje jego kolor i jak się obsypuje, wiem że trzeba otrzepać ;)

      Usuń
  30. kolor naprawdę ciemny, ale opakowanie i cała otoczka bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  31. można sobie krzywdę zrobić,oj można :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeśli tak wygląda po lekkim dotknięciu pędzla to rzeczywiście niezbyt dobrze jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mega pigmentacja nie zawsze jest zaletą ;/

      Usuń
  33. Strasznie to wygląda :( Fatalnie się odznacza :( a mogło być tak pięknie.. :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Na zdjęciach wygląda tragicznie ;/

    OdpowiedzUsuń
  35. chyba tylko pudełeczko jest ładne, bo kolor nie za ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  36. Hmmm, szkoda, że kolor jest aż taki mocny. Niby dobra pigmentacja to zaleta, ale czasami niestety też i minus.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja oglądałam w sklepie te bronzery to kolory mnie nie zachwyciły, wpadały w pomarańczowy lub ceglany.
    Za to sama wybrałam sobie zły odcień podkładu w pudrze, ale trudno...

    OdpowiedzUsuń
  38. wlasnie dlatego boje sie uzywac bronzerow, mam awrazenie ze kazdy robi mi taka krzywde ;-)
    szkoda ze bronzer nie wypalił. ja dostalam od Zao podklad mineralny i na pewno krzywdy mi nie robi! wrecz przeciwnie, swietnie sie nosi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ciesze się, że Ci służy, ja miałam pecha buuu

      Usuń
  39. jedyne co mi się podoba w tym kosmetyku to opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem pod wrażeniem podejścia firmy. To rzadkość.

    OdpowiedzUsuń
  41. A próbowałaś Benefitową Hoolę? Moim zdaniem kolor jest idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba zaczną na nią zbierać hehe

      Usuń
  42. chyba troche za duzego pedzla uzylas bo bronzer zajmuje prawie caly policzek co pomimo jego zlego odcienia zupelnie nie podkresla policzkow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pędzel do różu EcoTools - fakt jest duży ;) ale tu raczej chodzi o kolor i o to jak spisuje się puder :O

      Usuń
  43. Całe szczęście, że Tanika odradziła mi ten kolor, bo chciałam go kupić. A patrząc na Twoje swatche to od razu wylądowałby w koszu.
    Kupiłam za to cień kremowy i niestety ZAO się oberwie, bubel jakich mało i w nosie mam ich naturalność, bo oczekuję dobrej klasy produktu w TAKIM przedziale cenowym. Pomijam kremową konsystencję, bo to jest szczegół ale cała reszta... Mam jeszcze puder, zobaczymy co z tego wyniknie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja nigdy nie lubiłam używać bronzerów ani pudrów brązujących.. Łatwo można zrobić sobie nimi krzywdę w postaci plam. Może nie mam wypracowanej techniki, ale ten Zao nie zachęca mnie do prób opanowania użycia tego rodzaju kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  45. chyba dużo dziewczyn podziękuje Ci za recenzję. nikt nie chciałby chyba wyrzucić prawie 90zł w błoto!

    OdpowiedzUsuń
  46. Tutaj wygląda tragicznie, ale jak się nim umiejętnie operuje to wychodzi cudoooo! Przedstawiam dowody, dla zainteresowanych ;), http://milenabeautyart.blogspot.com/2013/05/sunny-make-up-tutorial-recenzja-pudru.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!