}

niedziela, 31 marca 2013

Fennel, Body Butter, Cherry Blossom

Na zimę zrobiłam prawdziwe zapasy i teraz maseł mam pod dostatkiem :) Nie żałuję sobie, w boczki przecież nie pójdzie ;) Masełka Fennel od dawna kusiły egzotyką,  byłam ciekawa też zapachów...


Fennel Masło do ciała kwiat wiśni - to intensywnie nawilżający balsam, który wygładza i ujędrnia skórę. Odżywcze i nawilżające właściwości jakie posiadają kwiaty wiśni mają działanie kojące, regenerujące i ujędrniające skórę. Dzięki zawartości masła shea najbardziej wysuszona skóra odzyska nawilżenie i miękkość. Zmysłowy i świeży zapach długo utrzymuje się na skórze i poprawia nastrój. Dzięki dużej zawartości składników mineralnych masło do ciała ma wyjątkowo gęstą konsystencję więc może się wchłaniać dłużej niż tradycyjny balsam. Wyprodukowano w Tajlandii.
Cena: 29 zł/200 g, do kupienia głównie w internecie.

Skład: Deionized Water, Sodium Polyacrylate,Glyceryl Stearate (and) PEG-100 Stearate, Beeswax, Cethyl Alkohol, Butyrospermum Parkii, Minerail Oil, Isopropyl Myristate, Glycerin, Tocopheryl Acetate, Cyclomethicone, Preservative, Fragrance, C.I.16255.


Od czego by tu zacząć? Marne opakowanie, nie chodzi o kształt, ale o tą naklejkę, która wygląda jak psu z gardła. Trochę wilgoci i w chwilę rozmiękła. Skład - niestety nie ma na stronie dystrybutora, specjalnie przepisałam ten maczek i nawet jest ok, więc nie będę się czepiać.
Puszysta konsystencja to fakt, ale rosmarowywanie nie idzie jak po maśle. Długo się wchłania, pozostawia dziwny film. Owszem nawilża, ale to chyba jedyna jego zaleta. Nie zauważyłam właściwości ujędrniających, może też dlatego, że szybko się skończyło. Nie żeby było mi szkoda haha.
Nie ujął mnie też zapach - niby ładny, ale trąci myszką. Takie tam kwiatki z Tajlandii, ale tylko na obrazku. Na ciele na szczęście nie pozostaje długo bo bym się czuła jak stara babcia. Cena też wygórowana, a przecież mamy tak dobre polskie masła jak np. Flos-Lek lub Farmona.


Już kiedyś wspomniałam, że to masło to feler. Moja koleżanka, która wróciła właśnie z Tajlandii tych maseł  nie widziała! Ok, są może tam i produkowane, Tajki się jednak czym innym smarują... Ocena: 2/5

51 komentarzy:

  1. Widzę, że opinia podoba do mojej, na temat niebieskiej wersji Plumeria ;) tylko u mnie właśnie zapach się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chociaż tyle dobrego trafiłaś :)

      Usuń
  2. Myślałam że będzie lepsze i cena spora jakby patrzeć na opakowanie to w takich sprzedają masła w Biedronce za 8zł;p

    OdpowiedzUsuń
  3. 29 zł? Dziękuję, do widzenia ;) znam dużo lepsze za ok 10 zł ;) ostatnio polubiłam te z Green Pharmacy, zwłaszcza różany, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam orchidee i lubię, na ciężkie zimowe czasy była idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przyznaję, że mnie kusiły, ale jednak nie będę ich szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc na samo opakowanie to bym się skusiła :P

    OdpowiedzUsuń
  7. A to feler ! Moje masełko z Balei na razi się sprawdza i jest mega wydajne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uh, cieszę się, że jednak go nie kupiłam, bo cena rzeczywiście z górnej półki :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Masła do ciała uwielbiam.
    Niestety, nie te o owocowych zapachach.

    OdpowiedzUsuń
  10. a to feler westchnął seler :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że taki bubel, a cena spora jak na masło.

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, że się nie sprawdził, w sumie dość trochę kosztował, ja ostatnio pozbyłam się wszelkich maseł, męczę jeszcze tylko masło BUBEL z bielendy i jako nawilżacza będę stosowała naturalne Masło SHEA, jak poużywam to pewnie zrobię jakąś recenzję :)
    ps. zazdroszczę koleżance, że była w Tajlandii, oj zazdroszczę! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o lubię masełko shea, ale ja tyle tego używam, że bym chyba zbankrutowała gdybym miała kupować czyste masełko haha
      p.s. ja też jej zazdroszczę ehhh

      Usuń
  13. Jeszcze nie poznalam tej firmy i jej kosmetykow, ale juz wiem ze na to maslo mam sie nie kusic;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Buuuuu, a tyle pozytywnych opinii zbierały :/

    OdpowiedzUsuń
  15. OJ a ja myślałąm,że wszystkie ich masełka są boskie, a jak widać nie do końca ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Bubel, a cena też nie za niska..

    OdpowiedzUsuń
  17. O, szkoda, że to masło Ci nie podeszło, ale mnie Fennel i tak niesamowicie kusi! szkoda, że nie ma (?) ich stacjonarnie. Na własnej skórze/dosłownie!/ muszę się przekonać o ich marności lub wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdradzę, że peeling też. także wiesz... stacjonarnie kupisz w salonach kosmetycznych :O

      Usuń
  18. No to nie żałuję, że nie wiem gdzie szukać produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam masło Kozie mleko i ... zastanawiałam się czy tylko u mnie wrażenie jest takie niejakie a mogłabym je opisać identycznie jak Ty! Jakieś dziwne rozsmarowywyanie, dziwny gruby choć nietłusty film, jakiś taki lekko mdły zapach ... z tą różnicą, że ja nawet nawilżenia nie czuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jestem jedyna! ba jest nas kilka...

      Usuń
  20. Ja mam kilka produktów Fennel ale nadal leżą w zapasach :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kupiłabym i dla samego opakowania :P
    i przez takie myślenie zalegają u mnie kiepskie rzeczy :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Nic specjalnego za tyle kaski, nie dzięki :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda. Ta marka jest mi jeszcze obca :) Chociaż te obrazki na opakowaniach przyciągają wzrok!

    OdpowiedzUsuń
  24. Cena wysoka i skoro tylko nawiązując do Tajlandii...:/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale kolorek to ma pychowaty!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Trochę dużo sobie za niego liczą ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. ja miałam gefrutowe i też mi nie podeszło :/

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam, plumeria - tragedia. Nie mogę zużyć!

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie skład fatalny. Dwa składniki do zaakceptowania - wosk pszczeli i masło shea - reszta czysta chemia. Where is cherry ja się pytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a niby taki krótki, właśnie mnie dziwi dlaczego nie podają na stronie :O

      Usuń
  30. te naklejki to chyba w każdym ich kosmetyku takie trefne są, u mnie było to samo. Szkoda, że zapach nie jest ładny, trąci myszką? a fu!


    uff..czyli z moim nosem wszystko w porządku

    oj wątpię, aby dał się namówić , powiedział mi połóż tam, ale jak go znam to nawet nie tknie, bo zapomni, bo nie będzie mu się chciało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no chińskie te naklejki hehe zapach jakiś stęchły ;/

      Usuń
  31. za taką cenę to się nie skuszę nigdy :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Widzę, że w przypadku maseł tej marki obietnice producenta nijak się mają do rzeczywistości. Te kosmetyki wypadają bardzo przeciętnie. Zauważyłam, że wiele osób zwraca uwagę na specyficzny, uciążliwy film. Raczej nie zamówię masła Fennel. Jeśli kiedyś wpadnie w moje ręce, chętnie przetestuję, aby wyrobić sobie własną opinię, ale nie zamierzam składać zamówienia na to cudo, skoro za 14 zł dostanę produkty o apetycznym zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie, ładny obrazek i słowo Tajlandia to nie wszystko i nie za taką cenę :O

      Usuń
  33. Ja lubię te opakowania Fennel, są takie trochę staroświeckie, ale na swój sposób urocze. I po cóż trzymać masło pod prysznicem? o_O
    Ja miałam wersję Wild Orchid, nawilżenie było w porządku, zapach przyjemny, ale też trochę denerwowało mnie długie wchłanianie się i to, że zostawiał takie białe smugi, ciężko było go rozsmarować. Myślę, że za tą cenę są lepsze, skład też nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  34. przejęzyczenie, mam jeszcze peeling i ta naklejka też rozmiękła, ale cieszę się, że czytasz, zaraz zmienię ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Stosowaliśmy produkty Fennel- masło oliwkowe i jogurt o zapachu ciasteczek, przypadły nam do gustu. Szczególnie właśnie masło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam peeling ciasteczkowy, zapach jest mega, ale w kontakcie z wodą takie jakieś błoto i aż mdli :O

      Usuń
  36. no nie :D tajki na pewno się tym nie smarują :) a skład, o dziwo, dość krótki, i nie najgorszy, są gorsze...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!