}

poniedziałek, 25 marca 2013

Farmona, Sweet Secret, Szarlotkowy peeling i masło do ciała

Szarlotka to moje ulubione ciacho! Do tego duuuużo bitej śmietany a wszystko zwieńczone laską cynamonu! Mój kosmetyczny apetyt był dotąd niezaspokojony, aż poznałam Sweet'aśną Farmonę! ;P


Szarlotkowy peeling pod prysznic szarlotka z bitą śmietaną i cynamonem
 
Wyjątkowy kosmetyk o gęstej konsystencji i kuszącym zapachu słodkiej szarlotki z bitą śmietaną i zmysłowym cynamonem został stworzony do codziennej pielęgnacji i mycia ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności. Specjalnie opracowana, bogata receptura doskonale myje i odświeża skórę, nie powodując jej wysuszenia. Drobinki peelingujące usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, a delikatna piana o zniewalająco słodkim zapachu rajskiego deseru dodaje energii, uwodzi i inspiruje, wyraźnie poprawiając nastrój. Regularne stosowanie Szarlotkowego peelingu do mycia ciała doskonale odżywia skórę i poprawia jej sprężystość oraz pozostawia długotrwały, uwodzicielsko słodki zapach i aksamitnie gładką skórę.
Cena: 12,50zł/225ml

Skład: Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Acrylates Copolymer, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Polyethylene, Polyurethane, Parfum (Fragrance), Polysorbate 20, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Powder, Propylene Glycol, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Hydrolyzed Milk Protein, Lactose, Panthenol, Inulin, Cinnamomum Zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Styrene/Acrylates Copolymer, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Caramel Colour E150d, Cinnamal.

Jako amatorka kwaśnych jabłek, tych przetartych z cukrem z wielkim smakiem otworzyłam opakowanie tegoż peelingu. Pierwsze co 'zabił' mnie zapach - słodko-kwaśny właśnie jak jabłko antonówka.
Konsystencją przypomina mus jabłkowy, koloru duszonych jabłek z cynamonem. Drobinki ścierające są jak ziarenka maku, ostre z niego ździeraki ;) Trą jak jabłka na tarce usuwając przy tym martwy naskórek.
Skóra jest gładziutka i lekko rumiana. Pachnąca, oczyszczona i nawliżona. Peeling owszem myje, ale pianka taka mała. Na to jednak bym nie narzekała zmyje z nas co trzeba a rankiem doda odświeżenia.
Peeling ten to mieszanka, ale nie wybuchowa. Nie zawiera parafiny, więc nie zostawia tłustej warstweki na skórze. Jest za to gliceryna i olejki co sprawia, że nie przesusza a "kąpiel" jest niezwykle aromatyczna.
Opakowanie apetyczne, ale twarde, ugryźć bym się go bała ;) Z trudem wydobywa gęstą masę. Maź nie brudzi na szczęście brodzika. Taniość nad taniościami, zero kalorii a tyle rozkoszy dla duszy i ciała ;)


Szarlotkowe masło do ciała szarlotka z bitą śmietaną i cynamonem 

Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o przyjemnej, aksamitnej konsystencji i apetycznym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie ekstraktu z jabłka, olejku cynamonowego i protein mlecznych, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, na długo pozostawiając kuszący zapach rajskiego deseru. Regularne stosowanie Szarlotkowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie, łagodzi nieprzyjemne uczucie szorstkości oraz doskonale odżywia i regeneruje skórę, a niepowtarzalny, wyjątkowo aromatyczny zapach pobudza zmysły oraz zapewnia uczucie niezmąconej błogości i szczęścia, wprowadzając w doskonały nastrój.
Cena: 13,50zł/225ml

Skład: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glyceryl Stearate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Cera Alba (Beeswax), Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Dimethicone, Parfum (Fragrance), Propylene Glycol, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Hydrolyzed Milk Protein, Lactose, Cinnamomum Zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Inulin Lauryl Carbamate, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane- 1,3-Diol, BHA, E150C, CI 16255, Cinnamal.

Masła to moja mała obsesja. Stawiam na smarowanie ciała przynajmniej raz dziennie a wiadomo zimą masła są najlepsze! Przez to, że są gęściejsze niż zwykłe balsamy dłużej się je nakłada, ale nie to z Farmony!
Idealnie rozsmarowuje się i wchłania, w końcu jest tam bita śmietana ;) Nie pozostawia tłustej warstewki, skóra jest gładka jak jabłuszko i pachnie słodziutko! Na długo starcza, choć bym wzięła na jednego chapsa!
Konsystencja masełka jest zbita, gęsta, trochę jak krem budyniowy. Kolor waniliowy z nutką cynamonu. A zapachem przypomina pieczone jabłka! Gdy się nim smaruję czuję jak przepysznie pachnę i aż się oblizuję ;)
Składniki: masło shea - uwielbiam i nigdy sobie nie żałuję! Świetnie nawilża, nawet bardzo suchą skórę. Jest i ta 'straszna' parafina, mnie tam nie zapycha choć czuję się głodna po tym maśle. Ślinka sama leci :P
Opakowanie standardowe dla maseł, okrągła pucha, łatwo się wydobywa. A grafika - tylko zachęca do wzięcia! Ta maślana szarlotka to nie lada konkurencja dla maseł TBS, nasza polska marka, no i tańsza Farmona!


Peeling jest słodki, ale ostry zarazem ;) Masełko najlepsze jakim dotąd się miziałam! Kto dba o linię będzie w siódmym niebie! Ubóstwiam rajskie przysmaki szarlotkowe Farmony! Moja ocena: 5-/5

47 komentarzy:

  1. Na pierwszy rzut oka wygląda smakowicie, ale coś czuję, że szybko by mi się ten zapach znudził. Poza tym on może powodować wieczorne pokąpielowe podjadanie ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam smaka na szarlotkę :)
    Upiekę na święta muffiny z jabłkami. I może ci zostawię jedną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam, po prostu uwielbiam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko ja bym go chyba zjadła ;)
    Teraz nie wiem czy iść do cukierni czy do drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oja, zapach pewnie by mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) poluję na te masełko od dawna :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykle kuszące. Po wykończeniu zapasów na bank po nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. mmm :) pychotka :) wykończe moje Original Source i kupuję Farmonę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Peeling już zużyłam a masełko czeka u mnie w szafce na swoją kolej :)
    Jeśli jednak pachnie tak jak peeling to pewnie będę je również wielbić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam na liście, ale dzielnie czekam, aż zużyję zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo polubiłam tą linię za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. masełko u mnie czeka grzecznie w kolejce,ale coś czuję,że wcześniej je otwoże,niż planowałam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. zarówno peeling jak i masło najlepsze na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kusisz, od dawna miałam oko na tą serię, ale bałam się, że może zapach będzie sztuczny...Teraz nie ma wyjścia, jak tylko będzie okazja, muszę je upolować :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa jestem zapachu. Pewnie zniewalający

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam to masełko i peeling - bardzo udana seria! Świetne właściwości pielęgnacyjne, niska cena i w dodatku ten zapach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham szarlotkę ale nie wiem czy chciałabym pachnieć jak ona :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam szarlotkę, ale drobinki słabiutkie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mniam :D Muszą pachnieć bardzo apetycznie ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. O matko! Aż nabrałam ochoty na szarlotkę! ;) Koniecznie muszę wypróbować, tylko ostatnio nigdzie nie mogę znaleźć kosmetyków z tej serii...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten peeling to bym z chęcią przygarnęła! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mniami mniami, choć poproszę bez cynamonu :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ten zestaw ;) obawiałam się nieco, że będzie zbyt słodki lub za bardzo cynamonowy, a jednak perfekcyjnie wpasował się w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja nie lubię się z kosmetykami Farmony.
    Mają, jak dla mnie, zbyt intensywne zapachy.
    Oprócz tego, pod względem pielęgnacyjnym, są bardzo przeciętne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kuszą mnie te zestawy :D Te pierniczkowy również !

    OdpowiedzUsuń
  26. Kusi mnie większość kosmetyków z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  27. Ta kompozycja zapachowa nie zachęca mnie do zakupu, ponieważ nie przepadam za szarlotką i cynamonem. Jednak przyjrzę się peelingom z tej serii, ponieważ nie zawierają parafiny. Nie lubię gdy po usunięciu martwego naskórka moje ciało lepi się do wszystkiego, co napotka na swojej drodze, dlatego zwykle doczyszczam je żelem pod prysznic;)

    OdpowiedzUsuń
  28. To już mi tu na blogach zrobiłyście smaka na kawową farmonę i szarlotkową farmonę :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam inną kompozycję, ale tak teraz myślę, że mogłam brać tę szarlotę :-D

    OdpowiedzUsuń
  30. Cały czas myślałam, że to nie do końca będzie mój zapach ale piernikowy peeling sprawdził się u mnie świetnie to i wypróbuję tego:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zakochana byłam w truflowym balsamie do ciała z tej serii ale ostatnio zaczął mnie uczulać :( Nie mam pojęcia, dlaczego, skoro wszystko wcześniej było wporządku.

    OdpowiedzUsuń
  32. To był must have zimy:) Pachną obłędnie fakt te ich rarytasy

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam ochotę na ten peeling myjący!

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam ten zestawik, świetny zapach i rewelacyjne działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja ostatnio kupiłam z tej serii masło do ciała o zapachu kawy i pistacji i tragedia. Zapach bardzo odpychający :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja kupię z ciekawości! Dla samego zapachu ; ))

    OdpowiedzUsuń
  37. Aż mi ślinka pociekła! Peeling sobie daruję, ale masło do ciała muszę mieć!

    OdpowiedzUsuń
  38. Dla mnie szarlotka okazała się zbyt słodka :-( Choć sam zapach jest przepięknie oddany!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!