}

niedziela, 3 marca 2013

Benefit, They`re Real Mascara, Tusz do rzęs

W poszukiwaniu maskary idealnej sięgnęłam po kolejny kultowy produkt marki Benefit. Moje wrażenia
o kosmetykach tej firmy są póki co mieszane, jak wiecie kocham ich róże i bronzery. Tym samym
duże nadzieje podkładam w tym tuszu i cicho wierzyłam, że będzie to ideał!


Gumowa szczoteczka wg. obietnic producenta zapewni długotrwały efekt sztucznych rzęs z pokryciem
 nawet najkrótszych rzęs. Nie rozmazuje się i nie wysycha. Należy aplikować szczoteczką poziomo
w celu uzyskania pogrubienia i wydłużenia, a pionowo w celu rozdzielenia rzęs.


Wg. testów konsumenckich tusz daje: 94% wydłużenia i objętości, 90% podkręcenia, 94% uniesienia,
100% trwałości efektu. Zdjęcia na opakowaniu  zachęcają, ale jak zwykle widać tu efekt prosto z 
Photoshopa, choć wydają się w miarę realne nie dajcie się nabrać!

 

Wielokrotnie na ten tusz łypałam okiem w Sephorze, czarny kartonik z elektryzującym napisem  "they're real!"
 aż krzyczy do Ciebie "weź mnie!" ;)  Opakowanie tuszu - jak przystało na srokę mi się podoba -
 stalowe, ale leciutkie, zgrabniutke. Wszystko zapowiadało się tak pięknie...


A wewnątrz to co pierwsze przeraża - wielka silikonowa szczota niczym maczuga Herkulesa ;) Liczne
grzebyki mają rozczesywać z największa precyzją nawet najmniejsze rzęsy oraz docierać do tych w
kącikach. Mam rzęs mało, są cienkie, ale po tym tuszu jak bym ich jeszcze mniej miała :(


Szczoteczka nabiera za dużo tuszu (widzicie gluta?), skleja rzęsy, mało co rozczesuje. Owszem wydłuża,
 pogrubia, podkręca nawet, ale suma sumarum wygląda to strasznie! Sprawdziłam obie techniki i szczerze
nie widzę różnicy. Nie podoba mi się to co widzę! Sami popatrzcie, jedna i dwie warstwy.


  Głęboki kolor czarny, tusz jednak lubi się odbijać, a jest skubany trwały (tylko dwufazą da się go zmazać)
 więc szlag mnie trafia jak w trakcie makijażu muszę to czyścić. Lubi też zasychać, trzeba mieć
naprawdę speeda ;) Plus, że się nie kruszy w ciągu dnia bo do reszty bym chyba zwariowała!


Tusz pojemności 8,5g, ważny przez 6 miesięcy, szczerze, nie wiem jak jest wydajny. Podchodziłam do
niego dwa a nawet trzy razy, za każdym odkładając go bo coś mi w nim nie pasowało. Najpierw był
za rzadki, myślałam, niech zgęstnieje trochę, aż zobaczcie co się z nim stało.


Maszkara, nie maskara - tak bym powiedziała. Wygląda bardzo sztucznie, a nie jak sztuczne rzęsy!
Czuję się rozczarowana bo po tak drogim jak dla mnie tuszu (99 zł) więcej się spodziewałam! :(
Tak przy okazji - jestem teraz w trakcie kuracji Xlashem, może coś pomoże :)

P.S. Znów dziś światło fiksowało buuu, ale idzie ku lepszemu, WIOSNA!! :D

112 komentarzy:

  1. oj, to mnie z niego wyleczyłaś skutecznie - ja wokół niego chodzę już chyba od ponad roku i jeszcze się - dzięki bogu - nie skusiłam. Nie cierpię silikonowych szczotek - jedyna, która jako tako się sprawdza to ta z High Impact Clinique'a, poza tym, w moim przypadku zawsze są to wyrzucone pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spotkałam się z różnymi opiniami, głównie na Wizażu, ale tam nie ma zdjęć i trochę tak w ślepo wierzyłam, że to będzie TO! dzięki za polecenia, zaraz obczaję ;)

      Usuń
    2. Kochana, my go z Lena uzywamy od roku, dowody dzialania na kazdym poscie na blogu :)))
      Tez mam rzesy biedne a on z nimi robi cuda. Daj mu jeszcze pare szans, bo cos czuje ze problem moze byc w echnice nakladana :)
      Sciskam, ilona

      Usuń
    3. tylko naprawdę dobrze ją sprawdź, zanim przyjdzie Ci do głowy wydać na nią pieniądze, ponieważ jeśli wolisz klasycznie szczotki, to mimo, że to i tak w moim odczuciu najmniej bolesny silikon, to miłości z fajerwerkami też pewnie z tego nie będzie ;)
      no i jeszcze silikon z Rouge Bunny Rouge - też nawet dobra maskara - plusem jest malutka szczoteczka, lubię nią malować kogoś, bo fajnie dociera do króciutkich rzęs.

      Usuń
  2. nie no ... brak słów aż ...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja silikonowe szczoteczki uwielbiam, ale takiej masakry u siebie bym nie zniosła :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale owadzie nogi - masakra, nie maskara :D
    A można by się po takiej marce spodziewać czegoś lepszego

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też nie rozumiem wszechobecnych zachwytów nad tym tuszem. Nie lubiłam go od momentu otwarcia, wodnisty i sklejający. Dopiero teraz po ok 3 m-ch leżakowania jestem w stanie używać go i osiągać całkiem przyzwoity efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie leżał trochę i dojrzewał aż wreszcie tak zgęstniał fuj!

      Usuń
    2. Dołączam się do braku zachwytu, choć kiedyś i ja się zachwycałam ale chyba tym co obiecywano. Męczę już drugie lub trzecie opakowanie i ciągle się odbija na górnej powiece:(absolutnie nie ładę dwóch warstw bo wtedy jest dramat. przy moich rzęsach i lubiącej odbijać się na czarno powiece ten tusz odpada.

      Usuń
  6. Mam go w wersji mini i nie lubię go, bo bardzo skleja rzęsy a na koniec dnia mam pandę pod oczami:( Do tego jest mocno wodnisty.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie fajny efekt ;( nie lubię...
    ale opakowanie ma fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. nie ma jak Wibo za 10 zł ;)

      Usuń
    2. ja z tych tzw.luksusowych wielbię tylko Helenkę Rubinstein inne mi nie podchodzą,więc jak mnie na nią nie stać a tak jest najczęściej sięgam po zielonego Wibo:)

      Usuń
  9. Toż to prawdziwa masakra a nie maskara!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że nigdy mnie specjalnie nie kusił ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie efekt na rzęsach jest naprawdę fajny,ale odbija się ciągle na górnej powiece:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy od rzęs, ksero też miałam :(

      Usuń
  12. trzeba przyznać, że nie wygląda u Ciebie dobrze :( myślę jednak, że dużo zależy od rzęs, bo u mnie sprawdził się rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też prawda, ale najtańszy tusz nie zrobił mi takiej kichy! :(

      Usuń
  13. szczoteczka mi się podoba bo lubię takie .. ale to co robi z rzęsami mnie odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie no faktycznie, masz rację...

    OdpowiedzUsuń
  15. Skleja niesamowicie :/ Ten tusz zbiera bardzo skrajne opinie. Mnie tusze Benefit rozczarowały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, albo są achy albo uuuu ;/

      Usuń
  16. dziwne bo dla mnie jest genialny i wcale nie skleja rzęs ;) ale wiadomo ze każdy ma inne rzęsy i inne preferencji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to też być wina tego ze masz po prostu kochana baardzo rzadkie rzesy i efekt na nich nie jest ładny ;( a ze zmywaniem to masz racje.. masakra jakas.. zwykły tonik nie daje mu rady gdzie inne spokojnie zmywa.. jedynie mleczko do demakijazu...

      Usuń
    2. tak jak napisałam, mam słabe rzęsy. potrzebuję głównie pogrubienia, a nie sklejenia :O mleczko albo dwufaza, kiedyś nawet sobie rzęsę wyrwałam buuu

      Usuń
    3. moze za mocno tarłaś? powinnac przede wszystkim skupic sie zeby je wzmocnic. nie maluj sie jakis czas.. to duzo pomoze..

      Usuń
    4. no używam przecież specjalnej używki Xlasha żeby wzmocnić je! :)

      Usuń
    5. no to super ;D używaj używaj.

      Usuń
  17. No popatrz, a ja myślałam, że to ze mną jest coś nie tak. Bo wszyscy takie ochy i achy, a mi tam głowy nie urwało. U mnie efekt jest poprawny, ale to na tym poziomie poprawności to ja - z pocałowaniem w rękę - mam Max Factora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, skrajne są opinie, co tylko dowodzi, że jesteśmy inne. na słabych rzęsach nie da rady, trzeba mieć chyba firanki, ale wtedy po co aż tak drogo tusz? :O

      Usuń
  18. Tragedia ;/ ta szczoteczka u mnie zrobiłaby więcej szkody niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie sprawdzil sie idealnie. Mam od swiat bozego narodzenia i nadal jest swietny

    OdpowiedzUsuń
  20. a szkoda, że się U Ciebie nie sprawdził:/

    OdpowiedzUsuń
  21. To stalowe opakowanie od razu wpadło mi w oko, ale szczoteczka już nie wygląda tak przyjemnie. Ja preferuję tradycyjne, włochate aplikatory, bo takimi silikonowymi ząbkami nie umiem wyczarować nic, co wyglądałoby w miarę znośnie.

    Patrząc na uzyskany efekt, mam wrażenie, że użyłaś zwykłej, po czym się popłakałaś. Rzęsy są nieziemsko posklejane. Tusz z tej półki cenowej nie powinien fundować tego typu niespodzianek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wyglądam może jak bym płakała, te oczy przekrwione ;/ też chyba wracam do włochaczy ;)

      Usuń
  22. Nie ma to jak mój ukochany Wonder z Oriflame :)
    Najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę go zamówić przy okazji :)

      Usuń
  23. strasznie skleja rzęsy...może jak poleży trochę to zmieni konsystencje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy czytałaś, ale pisałam, że leżał trochę...

      Usuń
  24. Przyznaję, że byłam bardzo, bardzo ciekawa jak będzie się sprawował...kurcze taki sam gniot jak dla mnie Hypnose Star - żal:( ale brwi masz śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Ty go nie miałaś przypadkiem ;) ehhh czasem cena nie równa się jakość ;/

      Usuń
  25. No nie, a u mnie spisuje się na medal! Rozczesuje, nie skleja, pięknie podkreśla! Od czego to, kurka, zależy ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, ale to teraz powinni robić tusze do typów rzęs jak szampony do włosów??

      Usuń
  26. Ja bardzo nie lubię tego tuszu. Na sklejanie rzęs nie narzekałam jakoś specjalnie, bo nie robił mi aż tak wielkiej krzywdy pod tym względem. Ale nie mogłam zaakceptować, faktu, że tusz za taką kasę, w środku dnia, ląduje mi pod oczami i tworzy pandę...

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam miniaturkę i u mnie efekt spodobał mi się na tyle, że rozważałam zakup wersji pełnowymiarowej, ale po tym wpisie chyba mi się odechciało... Czyli nadal szukam maskary idealnej, chociaż podobnie jak ktoś powyżej, uważam, że High Impact Clinique jest całkiem udana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Ty z tego co pamiętam masz mega rzęsy!!
      może miniaturkę gdzieś dorwę na próbę :)

      Usuń
  28. Szczoteczka wygląda fajnie, ale jak ten tusz skleja rzęsy! :O

    OdpowiedzUsuń
  29. aż boli patrzenie na efekt ale może na bardziej gęstych rzęsach było by oki?

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie podoba mi się ani trochę..

    OdpowiedzUsuń
  31. Wielka szkoda, że daje taki efekt ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Yasmin ma rację - aż boli. Co za tragedia!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj za bardzo skleił rzęsy...zapraszam na konkurs z Silcare.

    OdpowiedzUsuń
  34. O mamo, dawno nie widziałam takiego bubla.

    OdpowiedzUsuń
  35. A mnie dalej kusi wypróbowanie go ;) Może dla moich rzęs byłby bardziej łaskawy, bo u mnie często sprawdzają się tusze, które u innych się nie spisują. A te maskary, które inni uwielbiają (np. zielony Wibo, który każdy zachwala) dla mnie są bublami xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wszystko się może zdarzyć", jak śpiewała Anita Lipnicka :D

      Usuń
  36. Nie podoba mi się efekt. Nic a nic, za takie pieniądze nie warto :/ Wolę dać 30-40 zł za Bourjois albo Max Factora :)

    OdpowiedzUsuń
  37. szczotka w moim stylu... możliwe, że na moje rzęsy inaczej by działała - ale nie moja półka w ogóle ;P

    OdpowiedzUsuń
  38. Szczota nie jest zła, ale efekt taki sobie. Ale wiesz jak to jest, są gusta i guściki. Chociaż wydaje mi się, że nie jest w moim guście :) Ale miniaturkę przygarnęłabym jakby w sklepie dawali :)

    OdpowiedzUsuń
  39. bezsensu - niby ę ą a tu kaszana wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  40. Masakra. Ja niedawno kupiłam tusz za 11 zł i jestem z niego zadowolona bardziej niż z tych drogich. Tj dla mnie już drogi to ponad 30 zł , bo wg mnie najwięcej zależy od rzęs. Na moje obojętnie co się połozy- efekty photoshopa nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Opakowanie ładnie się prezentuje, szczoteczka wygląda nawet nawet, ale za stówkę takie cudne pajęczaki zamiast rzęs - nie, nie, nie. Toć np. Wibo Spectacular Me za dyszkę jest lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  42. A u mnie ten tusz się sprawdza. Ładnie rozdziela rzęsy. Jestem zadowolona Hmmm... na pewno efekt wygląda znacznie inaczej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lyna - jak miło Cię widzieć! Może na bubla trafiłam? ;/

      Usuń
  43. w połowie tygodnia będę w posiadaniu, zobaczymy jak sie u mnie spisze :)
    ze mną to wszytsko na odwrotnie jest...kosmetyki chwalone przez inne dziewczyny u mnie zupełnie nie zdają egzaminu,a te "potępione" często są moimi ulubieńcami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to czekam na Twoją recenzję, może będzie odwrotnie :)

      Usuń
  44. Pamiętam, że Gosia bardzo go chwaliła, a u Ciebie taki klops...

    OdpowiedzUsuń
  45. efekt nie taki jak lubię... :( szkoda tylko wydanej kasy

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie mogę się już doczekać Twoich paczuszek! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ojej, ale Ci zrobił kuku...

    OdpowiedzUsuń
  48. uu! A miałem ochotę. Przeszła mi zupełnie, choć uwielbiam silikonowe szczoteczki. Jedna warstwa moim zdaniem jeszcze wygląda, ale przy dwóch nieźle posklejał ^^

    OdpowiedzUsuń
  49. Niestety kosmetyki Benefit, według mnie, warte są wydania pieniędzy tylko dla opakowań...ale nie aż TAKICH pieniędzy :/

    OdpowiedzUsuń
  50. Ostatnio więcej negatywnych opinii na jego temat, a pamiętam jak na yt dziewczyny piały z zachwytu nad nim.
    Ja bym się wkurzyła tyle kasy wydać na takie paskudztwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to taki szał był na kosmetyki Benefit...

      Usuń
  51. Mam te same odczucia co Ty:/ Kiedy kilka mc temu o tym pisałam hmmm wszystkie były na tak. To dziwny tusz, pierunsko trwały w zmyciu ale strasznie usztywniający rzęsy i nic specjalnego:/

    OdpowiedzUsuń
  52. strasznie skleja :/
    ale dobrze, że ostrzegasz przed takimi bublami :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Straszny efekt... i cena... nie,nie i jeszcze raz nie..

    OdpowiedzUsuń
  54. Faktycznie, uroku to ona nie dodaje. Za to Twoje brwi już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie chciałabym zabrzmieć niemiło, ale ewidentnie masz problem z nakładaniem tego tuszu, jest on specyficzny w swojej konsystencji, szczoteczka też jest daleka od standardowej i wymaga od posiadaczki wprawionej ręki. Ja u Ciebie naliczyłam dokładnie 12 rzęs, więc nie jestem sobie w stanie wyobrazić co musiałaś zrobić żeby osiągnąć taki efekt:) Mascara jest jedną z lepszych dostępnych na rynku, pozwala ładnie budować efekt, w zestawie z jakimkolwiek grzebyczkiem tworzy duet idealny. Przykrym jest, że zraziłaś do niej tyle dziewczyn tylko dlatego, że sama albo jakimś cudem trafiłaś na wyjątkowego bubla, albo po prostu nie umiesz go używać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyraziłam moje subiektywne zdanie, możesz się z nim nie zgodzić... w notce szczegółowo opisuję moje wrażenia, wielokrotne podejście do tuszu, nakładanie różnymi metodami jak i piszę jakie mam rzęsy. zdjęcie natomiast przedstawia efekt po jednej i dwóch warstwach.
      wiele osób miało podobne doświadczenia jak ja co widać po komentarzach, wystarczy poczytać sobie... także tusz ma dwie strony ;O

      Usuń
  56. też za nim nie przepadam i nie rozumiem skąd się biorą zachwyty na jego temat :/ tę maczugę nie raz już sobie w oko wsadziłam :/ i pomimo poświęcenia rzesy i tak wyglądają bardzo średnio..

    OdpowiedzUsuń
  57. A podobno najlepiej sprzedający się tusz w UK, jakoś nie kusi mnie :D choć lubię plastikowe szczoteczki :D

    OdpowiedzUsuń
  58. o, to jestem zaskoczona. Ja go nawet lubię i stosowałam na wielu moich klientkach i choć to rewelacja nie jest to jest niezły.

    OdpowiedzUsuń
  59. no prosze , sa achy i ochy na temat tego tuszu ...ale jak widac i zle opinie...nie mialam go,ale nie porzebuje go miec,bo akurat po Twojej recenzji nie przypadl mi do gustu,zwlaszcza szczoteczka pozostawiajaca "gluta" :D

    OdpowiedzUsuń
  60. nie wiem jak ty tuszujesz rzesy ale ja ta maskare kocham <3 ! i nigdy w zyciu nie mialam takiego efektu jak Ty nawet jak jest nowa i maluje niz pierwszy raz rzesy hmmm ciekawe od czego to zalezy

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja go lubię, ale taki trochę podeschnięty :)

    OdpowiedzUsuń
  62. faktycznie, efekt marny... moją górną cenową granicą w tuszach jest 50zł i tego się trzymam :) nie mam szałowych rzęs i nie liczę na to, że jakikolwiek tusz coś z nimi zrobi. najlepiej, żeby im nie szkodził, a taki efekt znajduje wśród tuszy z niższej półki.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!