}

sobota, 2 lutego 2013

Styczniowe denko

Pierwsze denko w tym roku, chyba nie jest tak źle ;) Wszystko widać na załączonym obrazku :)
Więcej możecie przeczytać na blogu - podlinkowałam co trzeba.


Isana pianka do golenia z Rossmanna, nie widzę potrzeby kupowania droższych pianek, ta ma ładny brzoskwiniowy zapach i to tyle w sumie ;)
Pantene - seria do włosów cienkich - czyli do moich selerków. O ich ochronie możecie przeczytać tutaj.
Szampon i odżywka są ok, ale do nich nie wróce...
Bath&Body Works - mydło do rąk Japanese Cherry Blossom - piękny zapach, świetna pompka, ale cena 29 zł trochę drogo. Opakowanie sobie jednak zostawię :)
Lakier do włosów Syoss - o całej serii do stylizacji również już pisałam. Lakier idzie mi jak woda! Dobry, ale znalazłam coś lepszego, wkrótce o nim opowiem...
Apart żel do mycia ciała z probiotykiem  Figa i Irys - na dowód, że się myję, bo o tych żelach wielkokrotnie już wspominałam. Będę do nich na pewno powrać :)
Delia for Angel - jedwabiste serum do ciała  z colostrum - piękny zapach i fajne działanie... ale jest małe, ale. To super uczucie daje parafina nie proteiny jedwabiu :O
Maseczka oczyszczająca Marilou Bio z zielonej, francuskiej glinki Montmorillonite. Bardzo wydajna, choć przyznam, że w ostatnich czasie o maskach zapomniałam :(
MAC Oil Control Lotion Matifiante - miniaturka kremu na świecenie. Używałam nieregularnie, więc nie mogę rzetelnie określić działania, nie zachwyca mnie...
FlosLek, Natural Body, Masło do pielęgnacji ciała, Acerola Cherry Berry - polskie dobre masło, treściwe o cudownych zapachu. Szczerze tą wisienkę polecam :D
Yves Rocher, Płukanka octowa z malin - używam zawsze po farbowaniu. U mnie działa, a zapach mmm.
Teraz kupię tą z Marion dla porównania, jest też tańsza.
Parówki z Lusha -  Tea Tree Toner & Moon and Sun - taka ciekawostka trochę jak dla mnie. 
Jeśli nie czytaliście to zapraszam do poprzedniego posta.

Postanowienie na przyszły miesiąc - porządki w kolorówce! Na razie część poszła na wymiankę, 
reszta jest na wykończeniu, lub czeka ją kontrola daty ważności ;)


43 komentarze:

  1. strasznie lubię tą płukankę z Yves Rocher- pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Solidne denko, ciekawe te lushe, co przypomina mi, ze pora zrobic sobie lushowa maseczke:)

    OdpowiedzUsuń
  3. przyznam szczerze, że z tych produktów miałam tylko piankę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. porządne denko, gratuluję zużyć :) muszę kiedyś spróbować płukanki z YR, ciekawe jak na jej tle wypadnie ta z Mariona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dużo, nic z tego nie miałam..
    oprócz lakieru Syoss

    idę o parówkach doczytać, co to za cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio coraz mocniej kusza mnie te masla z flosleku, musze je kiedys gdzies dorwac.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo kosmetyków zużyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo tego:) lubię mydła Luksji:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam zamiar kupić ta płukankę malinową : ) Ciekawi mnie jej działanie : )

    OdpowiedzUsuń
  10. ładnie poszło:) ciekawa jestem tej polskiej wisienki:) no i parówek - idę poczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubie ten zel z Apart, choć troche mi skore przesusza! spore denko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja Delie oddałam koleżance, która nie jest zachwycona efektami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tę piankę z Isany :)
    Kupuję ją systematycznie od długiego już czasu.

    OdpowiedzUsuń
  14. malinowa płukanka z Yves Rocher ma niesamowity zapach i sprawia, że włosy są miękkie i takie "sypkie" ....uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  15. spore denko :) tez lubie ta pianke :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja już nie miałam co zbierać jak pisałam swoje denko xD

    A co do jedwabiu jestem jego przeciwniczką pod każdą kosmetyczną wersją

    OdpowiedzUsuń
  17. Całkiem nieźle Ci idzie, z kolorówką niestety tak łatwo nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam masła z Flos-Leku. Pięknie pachną i wspaniale pielęgnują skórę.

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo lubię płyny do kompieli i gdy tylko jestem w moim rodzinym domu kupuje apart ale bodajze z magnolia. pozdrawiam, zapraszam vervena91.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. całkiem sporo tych pustych opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jasne że nieźle! ja musiałam trzy miesiące męczyć żeby post miał ręce i nogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już po raz kolejny widzę piankę z Isany na blogach, więc kiedyś muszę ją wypróbować. Niezłe denko, ja nie mam cierpliwości do trzymania opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja już o krok byłam od kupienia płukanki z YR,ale zrezygnowałam, bo chyba by mi starczyła na 5razy ;p nie za te pieniądze ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aż się dziwie, że nic z tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Masełko z Fioslek wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Sporo :) Ja dziś zrobiłam porządki w kolorówce. Niestety trzeba się pożegnać z niektórymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mydełka z BBW bardzo lubię, właśnie używam trzeciego! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również używam ten płukanki z YR. Zapach faktycznie jest boski i nie chemiczny.

    OdpowiedzUsuń
  29. na dowód, że się myję :D dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie zamówiłam tą płukankę, ciekawe jak się sprawdzi u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę mieć to masło z Flos-Lek! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Za każdym razem, kiedy czytam u Ciebie o tych parówkach, to się głodna robię ;-) chyba czas coś zjeść ;-D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ladne denko :) uwielbiam mydla BBW.. Moglyby byc jednak ciut tansze ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. duże to Twoje denko, chyba powinnam wziąć przykład, bo u mnie niestety opakowań raczej przybywa niż ubywa

    OdpowiedzUsuń
  35. Jest dobrze!
    Udało mi się upolować piankę BBW w promocji2 za 39 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  36. też lubię tą piankę z ISANY :) A malinowej płukanki muszę kiedyś spróbować

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę wypróbować masełko z FlosLeku. Uwielbiam treściwe masła!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!