}

czwartek, 31 stycznia 2013

Stylizacja włosów z Syoss'em

Jest karnawał, czas zabawy również włosami, wymyślnych fryzur jak ja z moimi lokami ;) A nie łatwo na moim łbie coś zrobić wyszukanego. Jeszcze żeby się to trzymało kupy i przetrwało całą noc? Czy jest na to sposób?? SYOSS Heat Protect - stylizacja jak z salonu fryzjerskiego i ochrona przed wysoką temperaturą...


Na początek włosy trzeba dobrze wymodelować. Ja w tym celu właściwie nie używam niczego co by je na starcie mogło obciążyć. Z piankami jestem na bakier - tą oddałam siostrze - szczęśliwa cała bo u niej grzywa bez pianki się nie trzyma w zasadzie. W przeciwieństwie do mnie ma włosy grube, ale jeśli ich nie przygładzi wyglądają moim zdaniem strasznie ;) Ta pianka na nie działa w bardzo pozytywny sposób.

SYOSS Heat Protect  pianka - Pianka chroni włosy przed wysoką temperaturą do 180o i jednocześnie dodaje im objętości. Specjalna formuła, opracowana przy udziale profesjonalnych fryzjerów i stylistów, działa jak tarcza. Chroni każdy pojedynczy kosmyk. Bez względu na to, czy na głowie powstaną anielskie loki, czy też stylowy bob, pianka SYOSS Heat Protect skutecznie utrwali fryzurę. I to bez obciążania.
Cena: ok. 16 zł/250 ml

Ja natomiast staram się moje włosy ochronić maksymalnie jak mogę. Przy suszeniu zawsze wpryskuję w nie preparaty chroniące przed gorącym powietrzem. O ile w miarę możliwości mogę pozwolić sobie na nie traktowanie ich gorącym strumieniem, to czasem się tak spieszę, że spray jest wręcz nieoceniony. Tak się zastanawiam czy jestem w stanie stwierdzić jego działanie i myślę sobie, że muszę mu zaufać ;)

SYOSS Heat Protect ochronny spray stylizujący - Aby uzyskać wymarzoną stylizację, trzeba czasami podkręcić temperaturę. W takich sytuacjach niezbędna jest silniejsza ochrona włosów. Zapewni ją ochronny spray stylizujący Syoss Heat Protect, który sprawdzi się nawet w temperaturze 220°C. Wystarczy rozpylić spray na suche włosy, przed użyciem prostownicy albo lokówki. Spray Syoss Heat Protect można stosować również na mokre włosy, jeśli chcemy chronić je przed działaniem gorącego powietrza suszarki.
Cena: ok. 16 zł/250 ml

Gdy już moje włosy wymodeluję, co czynię na grubej szczotce mocno je utrwalam. Zwłaszcza teraz gdy powietrze suche i włosy mi dęba stają albo też mają wyładowania prawie atmosferyczne. Do tego od lat niezastąpionym jest lakier do włosów. Tego używam w ilościach hurtowych, możecie mi przysłać TIRa a wierzcie, że zużyję. Dotąd stosowałam namiętnie TAFTa, ale z tym też się polubiłam, super wygładza!

SYOSS Heat Protect lakier  - Kończąc układanie fryzury, trzeba ją odpowiednio utrwalić. Sprawdzi się tutaj stworzony przy udziale fryzjerów i stylistów lakier SYOSS Heat Protect. Równomiernie rozpylony na wystylizowanych suszarką, lokówką lub prostownicą włosach, wygładzi je, nada połysk i skutecznie utrwali fryzurę, bez sklejania. Lakier pomaga chronić włosy przed promieniowaniem UV, a na koniec dnia będzie go można łatwo wyczesać z włosów szczotką.
Cena: ok. 16 zł/300 ml

Na koniec puder do włosów ;) Naprawdę staram się używać jak najmniej produktów do włosów, w myśl zasady "co za dużo to nie zdrowo!". Wypróbowałam ten biały proszek  choć miałam obawy ;) Włosów mam dużo wbrew pozorom, jedynie czego mi brakuje to objętości. Ten produkt lekko unosi je u nasady i 'zagęszcza', ale moje włosy są długie i ciężkie, działa krótko. Nie skleja ich za to i jest niewidoczny.

Puder do stylizacji SYOSS Volume Lift - zapewnia objętość i natychmiastową kontrolę nad włosami. Jest to możliwe dzięki maleńkim cząsteczkom pudru, które wykorzystują naturalną wilgotność i natychmiast po użyciu, absorbują się na powierzchni włosów. Tym samym nadają włosom objętość i teksturę, dzięki której możemy je z łatwością układać. Lekki puder SYOSS Volume Lift staje się niewidoczny w ciągu kilku sekund i nie obciąża włosów. 
Cena: ok. 21 zł/10g


Lubię się bawić moimi włosami choć rzadko mam ku temu okazję. Na codzień stawiam na dwa produkty: na spray termoochronny i na lakier, więcej mi nie trzeba. Pianka u mnie odpada, ale nie mówię, że jest zła, siostra poświadczy ;) Za to stylizacja w pudrze z pewnością będzie sposobem na krótsze włosy. Moja ocena: 4+/5.

17 komentarzy:

  1. Nic nie miałam z tej marki, jakoś mnie nie interesuje w ogóle ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie przepadam właśnie za tym sprayem ochronnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten spray ochronny i strasznie skleja moje włosy, oddałam go mamie, która ma suche włosy, ja raczej na przesuszenia nie narzekam, więc jego działanie jest dla mnie za mocne :) ale lakier do włosów lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja go używam również na suche włosych jak je chcę rozczesać :) a to co u mnie się nie sprawdza trafia w inne ręce tzn. włosy ;)

      Usuń
  4. Ja w zasadzie niczego do stylizacji włosów nie używam. Nie lubię się z tego typu kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam kiedyś szamponu tej maki, ale nie za bardzo mi odpowiadał. Kosmetyki do stylizacji muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś ta marka do mnie nie trafia. Lakierów czy pianek nie stosuję w ogóle, a do termoochrony mam spray Marion :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam SYOSS ^^ ale niestety ta seria HEAT PROTECT jak już na wcześniejszych komentarzach widać skleja włosy :( nie polubiłam się z tą serią, ale reszte bardzo bardzo lubie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Syoss miałam kilka produktów, ale nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia. :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem totalnie zrażona do tych produktów. Mam spray stylizujący i dla mnie to koszmar. Robi smalec na włosach i tyle. Są brzydkie oklapnięte i jakby tydzień nie myte.
    Ich suchy szampon też do niczego. Leci sam proszek i tylko szkodzi. Marka tania ale dla mnie jak na razie do bani.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nie lubie tej firmy ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Też przypasował mi ich lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ta marka od początku nie przekonuje. Kusił mnie wprawdzie ich suchy szampon, ale po recenzji Pepper&Coco sobie darowałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię ich produkty ;)
    piankę z serii Smooth wielbię, idealna do fal i loków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nic oprocz lakieru mnei nei zainteresowalo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na codzień też używam tylko termoochrony, i odrobiny lakieru na grzywkę:)
    Kiedyś bawiłam się piankami itp, ale oszczędzam teraz moje włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam kiedyś ten spray ochronny i był okropny -głównie alkohol w składzie i strasznie sklejał włosy. Być może zmienili jego formułę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!