}

środa, 5 grudnia 2012

Beautyblender - pierwsze wrażenia :)

Makijaż HD? Tylko z jajem! ;) O różowym jaju już tyle słyszałam, że i ja postanowiłam go przetestować
na własnej skórze. Jakie są moje pierwsze wrażenia i czy używanie beutyblendera coś w makijażu zmienia???


Jajo wydaje się być niepozorne, różowa gąbeczka niewielkich rozmiarów, rośnie w oczach po
zmoczeniu jej w wodzie. Odciskając nadmiar wody beautyblender jest gotowy do roboty ;)
Można go używać na różne sposoby. Świetnie sobie radzi zarówno z podkładem płynnym
(mokrym) jak i (suchym) mineralnym. Przy jego pomocy również konturowałam twarz i
 nakładałam korektor, bronzer i róż. Za każdym razem efekt był powalający!


Do aplikowania płynnego podkładu najlepsza będzie szersza część jaja. Podkład nanosimy metodą
 stempelkowania. Duża powierzchnia sprawia, że trwa to zaledwie chwilkę a podkładu wystarczy
ociupinkę. Węższa strona jajka sprawdzi się przy mniejszych opakowaniach oraz przy
korektorach. Dotrzemy nią w wszelkie zagłębienia np. przy skrzydełkach nosa.
Boki mogą służyć do nanoszenia różu, rozświetlacza i  bronzera.


W kwestii trwałości - o tym jeszcze za wcześnie by mówić. Czystość - miniaturka płynu, który
dostałam na razie mi służy. Wprawdzie za każdym razem trzeba jajo myć i suszyć, ale gąbka jest
dalej różowa i śliczna :) Beautyblender otrzymałam go w ramach programu BeautyEXPERT i
śmiało mogę powiedzieć, że nanoszenie nim podkładu jest perfekt! Trzeba tylko trochę
 potrenować by się przekonać ;) Jak makijaż wykonać innym razem...
 

Wiem, że wiele z Was zniechęca głównie cena. 79 zł to nie mało... Macie więc okazję kupić jajo z 10% rabatem -
 od dziś tj. 5.12.2012 przez 3 dni duopack beautyblender na hasło "sauria" taniej! Skorzystacie? Ja  polecam! :)



47 komentarzy:

  1. Mnie to "cudo" nie przekonuje ;)
    Pomijam już cenę.
    Ja pewnie nie potrafiłabym się tym obsługiwać.
    Nie cierpię czegokolwiek nakładać gąbką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. człowiek uczy się całe życie ;)

      Usuń
  2. U mnie również co ma strukturę gąbki przyprawia o ciarki na plecach podczas aplikacji. Radzę sobie pędzlami ale widziałam efekt po BB u koleżanki i byłam pod bardzo dużym wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. cena mnie na szczęscie znacząco zniechęca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi to jajo kusi ale cena nawet z rabatem jest ciezka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziel przez dwa bo to promocja na dwa jaja :)

      Usuń
    2. musialabym znalezc jeszcze chetnego na drugie :P

      Usuń
    3. Tylko w jednym miescie najlepiej, bo ja tez bym sie skusila, jesli to duo i z rabatem ;)

      Usuń
    4. to się zgadajcie dziewczynki, zawsze to taniej :)

      Usuń
  5. Uwielbiam swoje jajo :D hyhy

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie przed jego kupnem powstrzymuje tylko cena!

    OdpowiedzUsuń
  7. myślałam, że szał na to jajo już minął:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakbym dostała za darmo to chętnie bym wypróbowała, ale za 80 zł nie ma opcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Swego czasu jak był szał na to jajo to się nad nim zastanawiałam i do tej pory zresztą się nad nim zastanawiam bo jak patrzyłam na efekty to bardzo mi sie podobały :)
    Tylko boję się że może nie dam rady ładnie się pomalować tym jajem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia wprawy, za pierwszym razem było dziwnie, ale teraz już mam wprawę :)

      Usuń
  10. Uwielbiam i sądzę, że już nigdy jej nie zdradzę na rzecz pędzli :D

    OdpowiedzUsuń
  11. jajo prezentem na święta
    Kochanie co chcesz pod choinkę?
    Sonja: jajo! :P

    Kochana, zapraszam, będzie mi niezmiernie miło, jeśli weźmiesz udział w moim konkursie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz widzę to cudo. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusi mnie, ale na szczęście nie potrzebuję go aż tak bardzo, więc odpuszczam. Żałuję, że latem nie miałam dostępu do limitki p2, w której podróba jaja była dostępna za 10 czy 15zł. Ponoć jakościowo była bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie też intryguje... ja wiem, że nie ma nic za darmo, ale kurde :) drogie te fajności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, marzy mi się to jajeczko...marzy...:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. no kusi, oj kusi od dawna...kiedyś w końcu ulegnę;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Intryguje mnie to jajeczko, ale z drugiej strony jakoś mu nie ufam... Dlatego chyba nie skuszę się na wydanie prawie 80zł zupełnie w ciemno, nie wiedząc, czy taka forma aplikacji przypadłaby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaja póki co nie potrzebuje, ale fajnie, że jest coś takiego ;) Nie każdy lubi pędzlem miziać się po twarzy

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja kupilam sobie podrobke i nie wiem,czy zuzywam mniej podkladu...

    OdpowiedzUsuń
  20. Może bym i spróbowała tego jajeczka bo cena jest jeszcze w miarę znośna ale przez politykę tej firmy chyba nie skorzystam :) Poproszę kilka zdjęć następnym razem jak rozprowadza podkład :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozumiem, rozwiń temat... następnym razem będzie stepik :)

      Usuń
  21. ja na razie zaopatruję się w pędzel i zobaczę czy się z nim polubię czy zostanę przy starych dobrych.. palcach ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. BB jest najlepszy :D chociaż wczoraj kupiłam sobie skunsika z MACa i chyba BB pójdzie w odstawkę :P

    OdpowiedzUsuń
  23. mam i uwielbiaaam :) teraz nakładam nim podkład w musie i jest niezastąpiony, ja robiąc recenzję po prawie miesiącu używania nie byłam tak do końca przekonana, choć zadowolona byłam czy kupiłabym za swoje pieniądze to jajeczko, teraz wiem, że zdecydowanie TAK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w musie nie próbowałam... ja też jestem na TAK :)

      Usuń
  24. Zaczęłyśmy przygodę z bb w tym samym czasie :) Ja także jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Beauty Blender wciąż mnie nie kręci...

    OdpowiedzUsuń
  26. Drogie, ale chciałabym spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nawet z -10% to droga impreza :(

    OdpowiedzUsuń
  28. fajne te jajo :) może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja n apoczatku nie bylam zadowolona, nie widzilaam efektu 'wow', potem powoli się przekonywałam, teraz po roku stosuję go zawsze i kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  30. oj tak ,oslawione jajeczko a ja wciaz go nie mam i pewnie jako jedna z nie wielu :) moze kiedys sie w koncu na nie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Co tu dużo mówić.
    Jajo kusi chyba każdego.
    Cena jest faktycznie dość wysoka.
    Ja jednak jak tylko będę miała "lewą" kasiorkę napewno kupię jajeczko.
    Muszę się wkońcu przekonać na własnej skórze czy faktycznie jest takie wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  32. Odpowiedzi
    1. Moja uwagę też przyciągnął krówkowy lakier :)

      Usuń
  33. że to fajny produkt to ja wiem, ale na ten ogrom makijazu który robie to pewnie na nei za wiele by wytrzmał...no fakt cena jest nei ciekawa ale cóż......ważne że Tobie podpasował :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!