}

piątek, 16 listopada 2012

Recenzja: Pierre Rene, Korektory: Camuflage Cover Cream i Moisturising Under Eye Cover

Tam przykryć, tu zakryć, zakamuflować. Cienie, krostki, zaczerwienienia. Pytanie czym? Korektor w kremie czy w płynnej postaci? W poszukiwaniu korektora idealnego, ale taniego...


Kilka informacji:
Camuflage Cover Cream - wielofunkcyjny, profesjonalny korektor w kremie. W 100% ukrywa cienie pod oczami, tuszuje przebarwienia oraz inne niedoskonałości. Gwarantuje 18-h idealny wygląd. Dostępny w 2 wersjach: do zimnych i ciepłych karnacji.
Cena: 14,99zł / 4,5g, dostępny w drogeriach lub online  
Moisturising Under Eye Cover - nawilżający korektor pod oczy. Zawiera kompleks witamin młodości ( A+E), kompleks odżywczych i silnie pielęgnujących ekstraktów ( z aloesu, z jojoby, z ogórka, ze słodkich migdałów, z kiełków pszenicy ) oraz kolagen, którego odżywcze działanie poprawia kondycję delikatnego naskórka wokół oczu. Rozświetla okolice oczu tuszując niedoskonałości, wygładza zmarszczki i ujędrnia skórę. Hipoalergiczny. Do wyboru 4 kolory. 
Cena: 13,99 / 4ml, dostępny w drogeriach lub online


Moje spostrzeżenia:
Problem z dużymi cieniami pod oczami raczej mnie nie dotyczy. To co chciałabym ukryć to delikatne przebarwienia. Zdarzają się również nieprzyjaciele czyli wszelkie niedoskonałości na twarzy czy ciele.
Pierwszy korektor - ten w kremie - przypomina podkład w kompakcie. Kremowa masa ładnie wyrównuje koloryt, kryje mniejsze czy większe przebarwienia. W ciągu dnia kolor się nie zmienia, troszkę się ściera.
Drugi, jak dla mnie lżejszy, płynny, z pędzelkiem fajnie stapia się ze skórą, delikatnie rozświetla i wygładza zmarszczki. Nawilża w stopniu zadowalającym, ale co najważniejsze nie wchodzi w zagłębienia.
Kamuflaż jest dużo mocniejszy, na zmiany i sińce będzie lepszy. Ma pomarańczowe tony, płynny jest bardziej różowy (?). Ten z racji swojej konsystencji będzie pod oczy lepszy. Wygląda bardzo naturalnie.
Opakowania plastikowe, w kompakcie - bardzo fajne, można nabierać korektor paluszkiem i budować efekt. To z pędzelkiem jest wygodne, ale jak widać się szybko wyciera ;/ A przecież ważna też jest tutaj higiena...
Wybór kolorów w przypadku kamuflażu znikomy, odcień niby najjaśniejszy jest bardzo ciemny choć zwie się Ivory. Ten drugi ma wybór zadowalający. Oba są prawie niewyczuwalne, dosyć wydajne, ceny porównywalne.


Podsumowanie:
Korektory Pierre Rene - dobre, tanie, w miarę trwałe. Jeszcze może nie doskonałe, ale warto samemu spróbować, aby się przekonać, że cena nie zawsze ma znaczenie... Ocena: 4/5

30 komentarzy:

  1. I jaki tu dopasować pod oczy bardziej żółty czy różowy? :) Ale zaciekawiłaś mnie tymi produktami do tego stopnia, że zerknę w drogerii. Często przechodzę obok nich obojętnie, miałam z Pierre Rene jakiś podkład ale zrobił mi małe kuku na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żółty :)
      Neutralizuje fioletowe cienie.

      Usuń
    2. Kiedyś, a było to parę lat temu Pani w drogerii doradziła mi coś odwrotnego. Ale jak się nad tym zastanowić to trochę absurd.

      Usuń
    3. nie słuchaj takich Pań! ;)

      Usuń
  2. Nie dla mnie te kolory... Nawet nie będę się do nich zbliżać.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie nie mogę znaleźć tej firmy niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam niestety do tych kosmetyków dostępu, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorystycznie "nie moje" odcienie, niestety.
    U mnie sprawdza się świetnie korektor Bell - ten z minerałami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tylko zobaczyłam, że pojawiły się te kamuflaże z PR, pobiegłam do drogerii. Byłam zachwycona kamuflażem Alverde i miałam nadzieję, że ten z PR też przypadnie mi do gustu. Ale jak zobaczyłam te kolory, to odrzuciło mnie do ściany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście kolor różni się ciutkę od tego Alverdy :D

      Usuń
  7. Jakieś takie pomarańczowe ;] Wolę Vichy dermablend :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie zbyt ciemne dla takiej bladolicy jak ja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specjalnie pokazałam na bladolicej łapie...

      Usuń
  9. Kolory dość ciemne się wydają :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie moje kolory. Jak na razie bardzo dobrze sprawdzają się u mnie korektory z Oriflame i Bell:)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmmm... chyba jednak dla mnie zbyt ciemne i zbyt pomarańczowe ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktualnie używam korektora w płynie essence i w sztyfcie miss sporty - tanie i dosyć się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja na razie trzymam się essence - ale do PR cały czas mam wątpliwe odczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe, może je wypróbuję, ciekawi mnie ten w pędzelku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaiste, dobrze powiadasz, że cena nie zawsze ma znaczenie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. wydaje mi się, że ma zbyt pomarańczowy odcień; ale może tylko na zdjęciu

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja obecnie używam korektora z Catrice, ale potem się rozejrze po szafie pierre rene :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wydaje mi się, że na moje potrzeby "kryciowe" za słabo kryją... Ja uzywam nachalnego dermacolu :P, oczywiście tak, żeby efekt nachalny nie był... Lubie też kamuflaż z Isa Dora :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hahaha ja go mam, tylko UWAGA! nie uzywałam go nigdy pod oczy, a zawsze na brwi przed ich stylizacją cieniem z inglota :D w tej formie sprawdza się idealnie :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że wolę mój Dermacol :]

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzisiaj na opolskim zlocie dostałam ten kamuflaż Pierre Rene, jestem ciekawa jak się sprawdzi. Jest dla mnie za ciemny, więc planuję go nakładać jako bazę pod cienie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie próbowałam, ale nie jestem pewna
    czy takie krycie by mi wystarczyło ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!