}

wtorek, 23 października 2012

Yankee Candle, Sampler, Fresh Cut Roses

Moja pierwsza świeczuszka tzw. sampler firmy Yankee Candle to naręcze świeżych róż dopiero co zebranych z tajemniczego ogrodu. Zapach wbrew pozorom bardzo świeży, nieduszący...


Bukiet rozwija się z każdą minutą palenia wypełniając wnętrze niczym róże w wazonie. Delikatna ich woń jest nie tylko miła dla nosa, ale również dla zmysłów. Działa niezwykle relaksująco.


Jak powszechnie wiadomo róża to symbol piękna i miłości, ale również afrodyzjak. W starożytności jej zapach kusił wszystkich mężczyzn, dziś kusi również kobiety ;) Mnie uwiódł bez reszty!

48 komentarzy:

  1. Wszyscy tak mówią o tych świeczkach, że aż sobie chyba kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupujcie dziewczyny, one są świetne :D

      Usuń
    2. Chyba też się skuszę tak je wszystkie zachwalacie :) Nie mogę uwierzyć, że tyle razy będąc w UK przeszłam obok ich stoisk i sklepików obojętnie :(

      Usuń
    3. Tylko dostanę przyszłomiesięczny przelew i kupię ze 2 albo nawet 3 XD

      Usuń
    4. zgadzam się w 100% - te świeczki podbiły moje serce :)

      Usuń
  2. Musi pięknie pachnieć, ja zabieram się do kupienia wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham woski Yankee Candle - ich zapachy po prostu czarują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja truskawka z bitą śmietaną również pachnie obłędnie. Mam taką ochotę na inne zapachy, ale cena odstrasza, bo zawsze są ważniejsze wydatki...

    OdpowiedzUsuń
  5. super pachnie :) rzeczywiście jak świeże róże :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziś zakupiłam 5 wosków-tart, bo wczoraj dostałam swój pierwszy razem z kominkiem i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna ta świeczka :D taka słodka :):):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie mi przypomniałaś że miałam zamówić świeczki YC :) wchodzę szybko na allegro :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dziś wąchałam właśnie tą :) śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię zapach róż :) A do tego ostatnio uwielbiam zapalać świeczki, jakoś tak nastrojowo się robi, ładnie pachnie i tak jakby cieplej hehe :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba ją mam, a jak nie to na bank kupię :) ja polecam sandalwood vanilla :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mmm szkoda, że zapachu nie czuć...

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj ... znowu róże.
    Nie lubię tego zapachu - mówię nie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ich świeczki. Mam cały zapas przeróżnych, ale kupuje zwykle większe. Wydajne, cudnie pachną i naprawdę je czuć. Jak do tej pory nic ich nie pobiło.

    OdpowiedzUsuń
  15. jak w weekend zmienimy czas na zimowy, to świeczek może nawet zabraknąć, więc trzeba trochę kupić nowych. A ta fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie też by uwiódł, lubię róże :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Planuję się z nią zapoznać, ale po zimie (chociaż pewnie i tak nie wytrzymam)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ubóstwiam tarty YC :) Zapach ciasteczka maślanego chodzi za mną od kilku dni, będę musiała kupić kilka sztuk na święta BN :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Yankee kupie na pewno na zimę...
    Ostatnio zmotywowałam się w końcu do zakupów w ZSK i w ściany mają uszy, więc mam nadzieję, że tu mi się uda... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ich woski i są rewelacyjne;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tez posiadam ten zapach tylko w wersji swiecy. Mnie rowniez urzekl.
    I tak jak KOchana wspomnialas nie jest duszacy jak inne byc potrwafia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. wszyscy tylko o woskach i swieczkach YC a ja w zyciu ich nie niuchalam!

    OdpowiedzUsuń
  23. j.w. ciąglę o nich słysze... chyba będę musiała coś wreszcie kupic i przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  24. kocham świeczki :)) ale tych z YC jeszcze nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  25. wszystkie blogerki tak kuszą tymi świeczkami z YC, że chyba w końcu sobie ją kupię. :p

    OdpowiedzUsuń
  26. Polecam Ci tarty- woski moim zdaniem bardziej wydajne od samplerków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale do nich potrzebny jest specjalny kominek :)

      Usuń
  27. uwielbiam zapalac te swiece w jesienne leniwe wieczory, kiedy moge wlaczyc muzyke i relaksowac sie do woli :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Róży chyba jeszcze nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Polecam True Rose, też zapach różany, ale troszkę mniej świeży i bardziej stonowany.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!