}

poniedziałek, 29 października 2012

Recenzja: Lirene, Tonik nawilżająco-oczyszczający

Jeśli tonik to tylko bez alkoholu! Nie wstrząśnięty, nie mieszany. Orzeźwiający, oczyszczający i jeszcze na domiar nawilżający! Kosmetyk pewnie już Wszystkim znany, przeze mnie bardzo lubiany.


Kilka informacji:
To właściwy kosmetyk dla każdego rodzaju ceny, która wymaga głębokiego nawilżenia i odświeżenia. Tonik usuwa pozostałości makijażu, przywracając skórze twarzy naturalną równowagę kwasowo-zasadową. Sprawia, że staje się ona miękka w dotyku i prawidłowo przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Zawarty w formule aktywny ekstrakt z ogórka w połączeniu z wyciągiem z aloesu doskonale nawilża, delikatnie chłodzi i rozjaśnia naskórek. Połączone działanie obu składników zapobiega przesuszeniu zewnętrznej warstwy skóry i likwiduje uczucie „ściągnięcia”. Aloes dodatkowo łagodzi podrażnienia oraz wspomaga regenerację naskórka. Alantoina przywraca naskórkowi aksamitną gładkość i miękkość. Ekstrakt z lipy głęboko oczyszcza, kondycjonuje i poprawia oddychanie komórkowe. Skóra twarzy odzyskuje witalność i blask, staje się gładka i aksamitna w dotyku.
Cena: 11,99/200 ml, ogólnodostępny.

 Skuteczna tonizacja* 81%     Odświeżenie* 92%     Skuteczne oczyszczenie**  100%    Nawilżenie** 73%

Skład: Aqua, Glycerin, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Gel, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Allantoin, Disodium EDTA, Ethoxydiglycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Propylene Glycol, Triethanolamine, Butylene Glycol, Tilia Cordata (Linden) Extract, Methylparaben, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone.   
Uwaga!! Benzyl Alcohol to składnik kompozycji zapachowej, który może również być jednym ze składników środka konserwującego. Surowiec ten jest powszechnie używany w kosmetologii. Ponieważ jest to związek chemiczny z grupą OH, zaliczany jest do alkoholi (w chemicznym tego słowa znaczeniu). Alkohol ten jednak nie ma nic wspólnego z działaniem typowego alkoholu dodawanego do wyrobu jako czynnik antybakteryjny. „Bez alkoholu” oznacza, że w kosmetyku nie ma alkoholu etylowego oznaczanego w skaldzie INCI „Alcohol denat.”.

Moje spostrzeżenia:
Kosmetyk otrzymujemy w solidnej butli, bardzo szczelnej i pojemnej. Za sumkę niecałych 12 złotych więc tyle ile drink ;) Możemy go jednak dłużej sączyć, zużyłam do dna, ale zajęło mi to kilka dobrych tygodni.
Tonik stawia na nóżki nawet po zarwanej nocy. Przyjemnie odświeża buźkę, fajnie oczyszcza z wszelkich zanieczyszczeń czy makijażu. Moja skóra też go tak nie pije, za to wraca jej właściwa równowaga.
Używanie go to czysta przyjemność, nie wykrzywia mnie po nim na wszystkie strony. Człowiek jest po prostu jak nowo narodzony ;) Twarz gładziutka, milutka, gotowa na przyjęcie kolejnej dawki kosmetyków ;)
Bardzo przyjemny zapach, aloesowo-ogórkowy a więc też zdrowy i dobry dla naszej urody. Pełen roślinnych ekstraktów i substancji nawilżających. Sssoczysty ogórek i aloes mój składnik od dawna wielbiony.


Podsumowanie:
Chyba jestem ostatnia pisząc o tym produkcie, ale ten tonik czekał na swoją kolej. Czekał i się doczekał! I jak to mówią ostatni będą pierwszymi. Jest to najlepszy tonik jak miałam do tej chwili! Ocena: 5/5

51 komentarzy:

  1. Ja jestem wierna ogórkowemu tonikowi z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy, jeszcze nie mialam toniku z Lirene, jak na razie muszę pokończyć swoje zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tonik z Lirene ale do mieszanej, ten jest w kolejce na mojej liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja muszę teraz z kolei spróbować teraz tego do mieszanej :)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze przyjemności poznać się z tym cudeńkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna recenzja, ja jeszcze nie stosowałam, więc nie jesteś ostatnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny opis, niestety aloes ma zakaz dostępu do mojej twarzy. Chyba tylko najbardziej zapychający podkład świata robi większe spustoszenie niż aloes :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem jednak wierna tonikowi z Under20 :D

    OdpowiedzUsuń
  8. oo o cos dla mnie,lubie kosmetyki lirene:) zapraszam tez do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. pewnie się na niego skuszę, zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż ciężko się mu oprzeć... A jak nie wykrzywia ryjka, toż to musi być cudny udany gagatek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic a nic, nawet kremu nie muszę nakładać!

      Usuń
  11. Muszę się na niego skusić w końcu, bo zewsząd płyną dobre wieści na jego temat :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten tonik i jest super, pięknie pachnie!
    Będę do niego wracać

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie go zużyłam w tym miesiącu :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go i też bardzo się z nim polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ogórek zawsze brzmi zachęcająco...

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam toniki, zawsze wybieram te bez alkoholu.
    Choć już wiele testowałam to te z Lirene nigdy nie znalazły się w moim koszyku, może z czasem spróbuję choć jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie miałam go w łapkach :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio sporo o produktach z Lirene czytam ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. O, miałam z Lirene dwa toniki, jeden do cery naczynkowej, a ten drugi chyba nawilżający skóry do wrażliwej i alergicznej, fajne były :) Tak pięknie opisałaś jego zapach (i te podteksty z drinkiem :P), że aż zapragnęłam go mieć ;) Będzie mój jak skończę Sorayę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba odpusze sobie jego recenzje - mam podone odczucia jak i ty

    OdpowiedzUsuń
  21. Lirene ma b. dobre kosmetyki. :) ja polecam mleczko do demakijażu. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Baaardzo udany tonik, ogólnie Lirene się na tonikach zna :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Całkiem niedawno i ja o nim notkę pisałam :)
    Jest dobry, przyznaję.
    Niestety, mnie troszkę przeszkadza jego zapach.
    Ale to, oczywiście, rzecz gustu.

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam go, kończę już druga butlę, ale za recenzję jeszcze się nie zabrałam... chyba czas najwyższy. Podoba mi sie - dzisiaj zamiast drinka tonik Lirene, ha ha

    OdpowiedzUsuń
  25. nie jesteś ostatnia - ja jeszcze o nim nie pisałam :p

    OdpowiedzUsuń
  26. Akurat szukam jakiegoś dobrego toniku, myślę że się skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Drink za 12zł? A gdzie taką taniochę można dostać?:P Nie używałam i chętnie bym wypróbowała, ale ostatnio aloes trochę mnie podrażnił...

    OdpowiedzUsuń
  28. Czuję się zachęcona i pewnie go sobie kupię, jak w końcu kiedyś pojadę do domu :) Moja lista zakupów jest coraz dłuższa...

    OdpowiedzUsuń
  29. lubię toniki Lirene, może się skuszę i na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  30. tonik jest świetny, bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
  31. brzmi super! choć toników nie uzywam :) micelki górą :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Dużo dobrego słyszałam o tych tonikach Lirene:)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja tez bede go recenzowac za nieldugo wiec nie jestes ostatnia ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam o nim tyle pozytywnych recenzji, że jak zużyję mój tonik z Bourjois to chyba go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytałam o nim sporo pozytywów :)

    OdpowiedzUsuń
  36. swietnia recenzja, nawet nie czujesz jak rymujesz ;)

    narobilas mi na niego ochoty!

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie miałam toniku z Lirene, więc jakby co będę pamiętała o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam go jeszcze, ale już u wielu osób widziałam, więc gdy zajdzie potrzeba kupienia toniku będę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Oo, ciekawy.:) Ja teraz używam toniku z Sorayi i również bardzo zadowolona jestem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ostatnia na pewno nie, bo ja jeszcze nawet go nie wypróbowałam :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak kiedyś mnie najdzie na używanie toników, to może spróbuję. A może i nie ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!