}

wtorek, 21 sierpnia 2012

Recenzja: Syoss, Mixing Colors, Krem trwale koloryzujący

Naszło mnie na zmiany. Najpierw mocne cięcie, następnie zmiana koloru. "Kremowanie" włosów to nowa forma farbowania - dwa gotowe do zmieszana kremy koloryzujące: głęboki odcień bazowy i intensywny modny ton. Mój wybór padł na 1-18 mix czekolady i ciemnego brązu.


Kilka informacji:
Krem trwale koloryzujący z mieszanką intensywnych pigmentów koloru głęboko wnika we włosy i barwi je dając długotrwały, lśniący, intensywny kolor oraz profesjonalne pokrycie siwych włosów. Syoss Mixing Colors jest profesjonalną farbą do włosów, na którą składają się 2 zharmonizowane odcienie: Głęboki Odcień Bazowy i Intensywny Modny Ton. Oba odcienie łączy się ze sobą, bezpośrednio przed koloryzacją, którą dzięki prostemu sposobowi użycia, można z powodzeniem stosować w warunkach domowych, będąc pewnym fantastycznego rezultatu. Eksperci Syoss dobrali odcienie w taki sposób, aby po wymieszaniu stworzyły kolor o wyjątkowych, harmonijnie współgrających tonach. Krem nadaje włosom wyjątkowy kolor, ale także je pielęgnuje. Zawarta w farbie wyjątkowo kremowa odżywka z kompleksem ochrony koloru, z jednej strony wygładza włosy, a z drugiej zapewnia długotrwały i żywy kolor, pełen zdrowego połysku.

Cena: ok. 24 zł, w promocji za 19 zł :) do wyboru jest 12 kombinacji odcieni, dostępne w każdej drogerii


    Ważne wskazówki: 
    Barwniki do włosów mogą wywołać silne reakcje alergiczne. Proszę przeczytać instrukcję i przestrzegać ich. Produkt nie jest przeznaczony dla osób poniżej 16 roku życia. Tym czasowe tatuaże na bazie czarnej henny mogą zwiększyć ryzyko wystąpienia alergii.
    Nie farbować włosów jeśli :
    - Na twarzy występuje wysypka lub skóra głowy jest podrażniona i uszkodzona,
    - Kiedykolwiek wystąpiła reakcja na farbowanie włosów
    - W przeszłości wystąpiła reakcja na tymczasowe tatuaże na bazie henny.


    Zawiera nadtlenek wodoru, fenylendiaminy ( toluenodiaminę ) i rezorecynę.
    Chronić oczy, w przypadku dostania się preparatu do oczu natychmiast przepłukać je wodą . Nie stosować do barwienia brwi i rzęs. Dobrze spłukać włosy po użyciu. Stosować rękawice ochronne. Zawsze należy wykonać ostrzegawczą próbę uczuleniową na 48h  przed przystąpieniem do koloryzacji, nawet jeśli poprzednio używałaś produktów do koloryzacji włosów. Należy więc pamiętać, aby produkt kupić odpowiednio wcześniej. W razie jakiegokolwiek produktu do koloryzacji włosów . Przechowywać z dala od dzieci.

    • Lśniący kolor pełen zróżnicowanych tonów
    • Profesjonalne pokrycie siwych włosów
    Moja wskazówka:
    Przy wyborze farby, zawsze, ale to zawsze sprawdzajcie wzorniki, albo przynajmniej efekt koloryzacji z tyłu pudełka. Sama sobie jestem winna, bo jednak marzył mi się kolor jak z "obrazka". Rzeczywistość okazała się inna, ale przed farbowaniem byłam tego świadoma...
    Producent uprzedza, efekt koloryzacji zależy od wyjściowego koloru włosów.


    Aplikacja:
    Opakowanie zawiera: dwie tuby każda po 30 ml: głęboki odcień + modny ton, buteleczkę aplikacyjną z mleczkiem rozwijającym, saszetkę z odżywką Color-Seal, instrukcję użycia i parę rękawiczek.
    Przed użyciem zaleca się zapoznanie ze wskazówkami na opakowaniu. Włosy do farbowania powinny być drugiej świeżości ;) Skórę twarzy zaraz przy włosach należy zabezpieczyć np. kremem.
    Zawartość obu tubek wlewamy do butelki i mocno wstrząsamy. Możemy sami dozować kolor bazowy i tonujący - ja robiłam to pierwszy raz, więc długo się nie zastanawiając wlałam wszystko.
    Kolor mikstury nabiera barw a gdy uzyskamy jednolitą konsystencję możemy przejść do zabiegu. Nanosimy bezpośrednio na lekko zwilżone włosy. Zawsze zaczynając u nasady włosów po same końce.
    Czas aplikacji farby zależy od naszych preferencji, u mnie trwał około 30 minut, w tym 15 odrosty + 15 całość. Tu zalecałabym wręcz nie przedłużać czasu sugerowanego przez producenta.
    Farba ma lekko wodnistą konsystencję, ale nie spływa z włosów, myślę, że przy gęściejszej byłby problem z wydostaniem jej z dziubka. Zapach jest znośny, wyraźnie czuć nuty cytrusowe.
    Po zalecanym czasie farbę zmywamy letnią wodą i nakładamy na 2 minutki odżywkę utrwalającą kolor z zestawu. Włosów już nie myję, gdyż nie czuję takiej potrzeby, ale oczywiście można :)


    Moje spostrzeżenia:
    Kolor mocno mi chwycił - wyszedł bardzo jednolity, pokrył odrosty i pierwsze siwe włosy ;) Tak, jak mówię 30 minut to max w moim przypadku. Z początku nie mogłam przyzwyczaić się do nowego odcienia, próbowałam go lekko "sprać" mocno oczyszczającym szamponem - farba puściła lekko tylko przy pierwszym myciu, później już się nie wypłukiwała. Teraz mi włoski delikatnie zjaśniały od słońca i wreszcie widzę ten mix kolorów :)
    Aplikacja jest bardzo wygodna, nie brudzimy wszystkiego dookoła. Nie dusimy się w śmierdzących oparach i co najważniejsze farba nie uczula. Lekkie mrowienie pojawia się na chwilę i zaraz znika, po zmyciu, skóra głowy nie jest czerwona ani odbarwiona. Zaryzykowałam trochę, bo nie wykonałam wcześniej próby uczuleniowej a w dniu koloryzacji jeszcze naczytałam się takich opinii, że głowa mała! Widać co włosy to inne, moje przeżyły ;)
    Przeżyły chociaż mam wrażenie delikatnie się wysuszyły, zwłaszcza na końcach. Za to były gładziutkie, śliskie w dotyku - choć akurat to chyba zaleta genów (moje selerki kochane) aniżeli tej farbki. No właśnie farby czy kremu koloryzującego? Przyznam, że sama nazwa krem, nasuwa mi na myśl coś nawilżającego... Cóż nie można mieć wszystkiego ;) Niemniej z efektu jestem zadowolona, sami możecie ocenić, choć od razu uprzedzam - zdjęcie jest delikatnie przekłamane. Kto mnie obserwuje już mógł zobaczyć kolor na blogu, albo na żywo :)


    Podsumowanie:
    Tyle kolorów ile miałam na głowie i tyle samo farb na rynku. Mixing Colors to nowość, która wzbudziła moje zainteresowania, ale nie nastawiałam się na wielkie WOW. W moim odczuciu jest jest dobra farba. Następnym razem sięgnęłabym po jaśniejszy odcień. Ocena: 4/5

    Przedstawiony kosmetyk otrzymałam od firmy Henkel do testowania, fakt ten nie ma wpływu na moją opinię :) Marta

    40 komentarzy:

    1. Ja z mojego mixa jestem w sumie też zadowolona, ale po miesiącu po kolorze nie ma już prawie śladu :/

      W ogóle na temat właśnie farby syosa z mixa dostaje najwięcej pytań na e-mail, więc się przygotuj ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. cieszę, że akurat kolor lekko wypłowiał, bo pierwsze wrażenie "czarna mamba" ;)
        a dlaczego na e-maila? na wszelkie pytania odpowiadam tutaj ;) czekam!! hehe

        Usuń
      2. A nie wiem. Sporo osób na początku po prostu pisze 'trafiłam na Twój blog przez przypadek' :P
        Ale serio serio 5 w tygodniu to minumum :O

        Usuń
      3. a to ciekawe, u mnie do tej pory najwięcej wyświetleń jest dot. farby Joanny :P
        Jak Cię nie przebiję hehe :*

        Usuń
    2. nie mam pojęcia jak olej migdałowy działa na pory skóry- mnie mało co zapycha i nie mogę tego ocenić, dodaje go do serum i zauważyłam raczej poprawienie stanu skóry, jeśli sie zdecydujesz czekam na maila z adresem:)

      OdpowiedzUsuń
    3. ja mam aktualnie na wloskach 5-82 mix karmelowo nugatowy...i w sumie jestem zadowolona...choc faktycznie jak wspomniala Jamapi szybko sie wyplukuje:)
      pozdrawiam:)

      OdpowiedzUsuń
    4. Bardzo ładnie wyglądasz w tym kolorze- i jakie błyszczące włoski! :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Też zainteresowały mnie te farby, ups: kremy ;p w drogerii ;)
      Ładny kolor, no i te błyszczące włosy!
      Ja również sięgnęłabym po jaśniejszy odcień - może wkrótce... ;D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. następnym razem planuje coś jaśniejszego :)

        Usuń
    6. Ładnie Ci :) Zabrakło mi tylko zdjęcia przed i po. Tak dla porównania :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Wyglądasz przepięknie w tym kolorze :) Kocham takie kolory!

      OdpowiedzUsuń
    8. Ślicznie wyglądasz :) mnie tematy farb do włosów są zupełnie obce :P nigdy nie farbowałam

      OdpowiedzUsuń
    9. Pasuje Ci ten kolor, ale ja jednak wybrałabym sobie jaśniejszy ;)

      OdpowiedzUsuń
    10. Bardzo Ci pasuje obecny kolor :) ja się zaczynam bać farbowania bo ostatnio po "Ciemnym blondzie" wyszedł mi czarny, więc nie wiem jak ja pokryję odrosty, które teraz mi się robią bez powrotu do czerni (ale fajnie się sprała ta farba, do takiego ciemnego, chlodnego brązu)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. to dzięki słoneczku, sama mało się wyprała

        Usuń
    11. Ja tylko odświeżam kolor i rzucam na siwuchy (nie, nie wódki;P) i ostatnio użyłam farby z Joanny i jestem zadowolona. Niecałe 6zł i krycie siwuchów super i włosy po niej nabrały blasku i mają się dobrze :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. tej ją polecam, aczkolwiek jestem ciekawa nowości :)

        Usuń
    12. Śliczne masz włoski. Jakkolwiek to głupio brzmi- podobasz mi się w tym kolorze :P

      OdpowiedzUsuń
    13. Uwielbiam taki odcień <3 Bardzo często farbowałam się na taką czekoladkę/średni brąz. Czasami mi tęskno do takich włosów, bo teraz tylko naturalne.

      OdpowiedzUsuń
    14. tyle razy widziałam już Twoje zdjęcia na blogu, ale dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że bliźniaczo przypominasz moją koleżankę z ławki z czasów licealnych! :D

      OdpowiedzUsuń
    15. No kolorek wyszedł u Ciebie rewelacyjnie, ładny nie za ciemny i nie za jasny brązik. Chyba sobie "strzelę" :)

      OdpowiedzUsuń
    16. Ślicznie wyglądasz :) A włosy ładnie błyszczą!

      OdpowiedzUsuń
    17. O jakie ciemne włosy na tym zdjęciu. Na żywo były sporo jaśniejsze :)

      OdpowiedzUsuń
    18. A mnie się bardziej podobałaś we wczesniejszych włoskach

      OdpowiedzUsuń
    19. tez farbowałam włosy ta farba - nigdy nie wybieram czarnych farb chociaz na zdeciach moje wlosy takwygladaja - zawsze wybieram brazy ktore wlasnie daja taki efekt jak u Ciebie. mi tam sie podoba bardzo:)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
    Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
    P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!