}

piątek, 31 sierpnia 2012

Recenzja: Oeparol Hydrosense, Nawilżająco wygładzający jedwab do ciała

Balsamowanie ważna rzecz, zwłaszcza jeśli ma się skórę tak suchą jak ja! Z racji tego traktuję ją mocno nawilżającymi specyfikami, które niekiedy są bardzo ciężkie i tłuste. Balsam z jedwabiem to bardzo delikatne i przyjemne mazidło o niespotykanym zapachu.



Kilka informacji:
Wskazania: Codzienna pielęgnacja wrażliwej skóry ciała, ze skłonnością do przesuszania. 
Działanie: Balsam intensywnie nawilża skórę dzięki zawartości kompleksu HialuRoseTM, unikalnemu połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka (ang. evening primrose oil), bogatego w kwasy omega – 6.  Kwas hialuronowy w połączeniu z kwasami omega-6 odbudowuje barierę hydrolipidową skóry i zatrzymuje wodę w głębszych warstwach naskórka. Masło Shea regeneruje przesuszoną skórę, przywracając jej gładkość i elastyczność. Dodatkowo, zawarte w balsamie proteiny z jedwabiu nadają skórze niezwykłą miękkość i aksamitność. Hipoalergicznym, bez parabenów.
Sposób użycia: Stosować do codziennej pielęgnacji ciała, szczególnie po kąpieli. Wmasować balsam w skórę i pozostawić do wchłonięcia.
Pojemność: 200 ml.ok. 13-19 zł, dostępność apteki, SuperPharm

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Oenthera Paradoxa Oil, Dimethicone, Olea Europaea Fruit Oil, Biosaccharide Gum-1, Propylene Glycol, Hydrolyzed Silk, Phenoxyethanol/Ethylhexylglycerin, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Caprylic/Capric Trigliceride, Sodium Acrylates Copolymer, Xanthan Gum, Parfum, Disodium EDTA, Sodium Hyaluronate, BHA.

Oeparol Hydrosens to linia kosmetyków do codziennej pielęgnacji skóry zawierających kompleks HialuRoseTM. Jest to unikalne połączenie kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka (ang. evening primrose oil), bogatego w kwasy omega-6.  Kompleks ten tworzy nawilżający film ochronny na skórze, ograniczając utratę wody i zatrzymując ją w naskórku. Doskonale nawilżona skóra staje się mniej podatna na podrażnienia i odzyskuje sprężystość i jędrność.


Kwasy omega-6 są składnikami zapobiegającymi utracie wody przez naskórek. Poprawiają mikrokrążenie, a tym samym odżywienie i dotlenienie skóry. Ponadto nawilżają ją i ujędrniają, dzięki czemu odzyskuje świeży wygląd.


Moje spostrzeżenia: 
Balsam jak widnieje wyżej przeznaczony jest wrażliwcom o skórze suchej, wręcz wysuszonej. Z moją poradził sobie nieźle. Nawilżył, wygładził, ale tylko powierzchownie...
Konsystencją przypomina gęste mleczko. Elegancko się rozprowadza, dosyć szybko wchłania, zostawia delikatną powłoczkę, która znika po paru minutach od użycia. Nie lepi się.
Zapach balsamu taki wiesiołkowy ;) Jeśli miałabym wyobrazić sobie czym pachnie jedwab doszukiwałabym się tutaj jednak czegoś lżejszego.  Czuć go dość długo na ciałku :)
Opakowanie proste, ale praktyczne. Kojarzy mi się z czymś świeżym wręcz sterylnym ;) Poza tym lubię balsamy w tubie bo zawsze można je zużyć do końca, chociażby przeciąć. 
Skład balsamu odwróciłabym do góry nogami właśnie jak tubę ;) Olejek z wiesiołka, jedwab, kwas hialuronowy i masło shea umieszczając na przodzie, tak jak być powinno!
Jak na balsam "apteczny" cena nie jest wygórowana. Obecnie na promocji w Cosmedice za 13 z kawałkiem :) Cała seria jest teraz na wyprzedaży, polecam szczególnie micel :)


Podsumowanie:
Pierwszy raz namaszczałam się jedwabiem do ciała i nie widzę w nim nic szczególnego prócz nazwy. Jest wprawdzie delikatny dla skóry niczym jedwab, a ta miękka i pachnąca jak od słońca :) Za to go lubię! Nawilżenie określam jednak na średnie. Ocena ogólna: 4/5 
 

25 komentarzy:

  1. Sporo ostatnio w blogosferze kosmetyków z jedwabiem ...
    Nie wiem dlaczego, ale kojarza mi się z zapychaniem!
    Ot, przemyślenie blondynki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też sie tak kojarzą! a nie jestem blondynką :D

      Usuń
  2. Mam go i średnio go lubię :)
    Skład też mi się nie spodobał, szczególnie kwas hialuronowy na przedostatnim miejscu, a na przodzie silikon..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie oczekiwałam czegoś lepszego po jedwabiu, ale zapach ma moim zdaniem super i po prostu go lubię jakoś :)

      Usuń
  3. Nie miałam nic z firmy Oeparol, jakoś mnie nie kuszą kosmetyki tej firmy. Rzeczywiście gdyby skład był taki, jak zaproponowałaś sytuacja kształtowałaby się zupełnie inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie on jest całkiem fajny! Fajnie nawilża skóra wydaje sie bardziej nawodniona delikatna nie jest zły ale do super super też nei należy :) ) Dodaje do ulubionych i zapraszam na mojego bloga kosmetycznego. http://mrs-world-wide.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda nieźle, ale nie musieli dawać tu parafiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. parafina mi nie straszna, nawet w kosmetykach do twarzy...

      Usuń
  6. Szkoda, że tak marnie z ich dostępnością, bo chętnie bym wypróbowała kilka ich kosmetyków. Ten balsam zapowiada się dość ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsamu używałam, ale w jego starszej wersji, nie nawilżał niestety wystarczająco, ale moim KWC jest krem nawilżająco-kondycjonujący do twarzy Oeparol, wypróbuj jeśli nie miałaś jeszcze okazji, porządny kosmetyk za niską cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zetknęłam się jeszcze osobiście z tymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem że ta firma oferuje także tabletki, natknęłam sie na nie w aptece kiedys :) A produkt wybrubuje;) zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam okazji używać kosmetyków tej firmy, ale jeśli miałabym coś kupić to chciałabym wypróbować płyn micelarny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś miałam ich sztyft do ust z wiesiołkiem i strasznie mnie uczulił. Miałam bardzo popalone usta, czerwone na centymetr od ich granicy;( dlatego jakkolwiek fajnie to brzmi, to się nie skuszę;(

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam tak wysuszoną skórę, że potrzebuję istnej bomby nawilżającej! takie delikateski nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. moja skóra ostatnio potrzebuje lepszych nawilżaczy, więc ten jedwab na razie na mojej liście zakupów się nie znajdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki za recenzję, mnie jakoś od wszystkich balsamów do ciała swędzi skóra... wątpię, aby ten nie miał takiego działania... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy, nie widziałam go nigdzie. :) Ja ogólnie to szukam kosmetyków w Naturze, tam mam najbliżej. :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Fakt, nawilżenie jest takie sobie, do normalnego skóry jak znalazł, do suchej ujdzie, ale to wysuszonej - to sobie nie wyobrażam jednak. Lubię go ;>

    OdpowiedzUsuń
  17. Swój lakier z Delii kupiłam w swojej rodzimej drogerii, małej i niezrzeszonej ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam stycznosci z tym produktem i chyba wogóle z tą firmą....
    -zapraszam do mnie na nowy post - recenzja produktu z Fitomed'u:)

    OdpowiedzUsuń
  19. No to ja wpisuje się na listę twoich fanów bo wrzosy uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam go! No raczej uwielbiałam, bo już po, ale mam takie same skojarzenia - coś świeżego, nawilżającego, sterylnego...
    Cudne kosmetyki Oeparol!

    OdpowiedzUsuń
  21. ale nie nawilża za dobrze??? no miałam na niego ochotę, no! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam i nie poznam, bo będzie dla mnie za słaby :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!