}

środa, 4 lipca 2012

Yves Rocher, Pure System, Maseczka głęboko oczyszczająca

Od dawna poszukuję maski na zaskórnki, przy tym zwężającej pory. Tą ostatnio podkradłam mojemu partnerowi, tak mężczyźni też się czasem maskują ;) Natychmiastowy efekt, wystarczą 3 minuty??

Yves Rocher, Pure System, Masque Desincrusant, Pore Clearing Mask, Maseczka głęboko oczyszczająca - Maseczka szybko i skutecznie oczyszcza skórę, usuwa nadmiar sebum, wygładza powierzchnię skóry oraz łagodzi zaczerwienia. Skuteczność widoczna już po pierwszym użyciu. Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z miąższu aloesu z ekologicznych upraw, wyciąg z tarczycy, wyciąg z jabłka, woda z hamamelisu z ekologicznych upraw. Bez parabenów.

Pojemność: 50 ml/35 zł, Sklep Yves Rocher. Dostępna także w saszetkach 2x4 ml za 4,99

Skład: Aqua, kaolin, alcohol, zea mays starch, methylpropanediol, magnesium aluminium silicate, glycerin, aluminium starch octenylsuccinate, aloe barbadensis leaf juice, hamamelis virginiana flower water, cetyl alcohol, ceteth-20, phenoxyethanol, salicylic acid, hydrolyzed pectin, cellulose gum, parfum, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, cocamidopropyl betaine, tocopheryl acetate, scutellaria baica, lensis root extract, sodium hydroxide, tetrasodium edta, sodium benzoate, potassium sorbate

W skład gamy wchodzą kosmetyki:

  • głęboko oczyszczający żel do twarzy (29 zł/125 ml) 
  • tonik głęboko oczyszczający (27 zł/150 ml)
  • lotion typu 4 w 1 Stop Zaskórnikom (42 zł/40 ml)
  • punktowe plasterki na wypryski (25 zł/24 szt.)
  • maseczka głęboko oczyszczająca (35 zł/50 ml; 4,99/2x4ml )  


Skład. Na drugim miejscu kaolin czyli inaczej glinka biała/ glinka porcelanowa - jedna z najdelikatniejszych glinek, doskonale wchłania sebum a zawarty w nim glin powoduje ściąganie porów. Jest miękki i jedwabisty, ułatwia rozprowadzanie kosmetyków. Idealna do cery tłustej i mieszanej. Miąższ z aloesu - składnik roślinny znany z właściwości odbudowujących, wspomaga funkcję obronną skóry - tutaj nie będę się rozwodziła, temat aloesu wałkuję od dawna ;) Kwas salicylowy -  posiada właściwości grzybobójcze i bakteriobójcze. Dzięki temu stosowany jest w kuracjach przeciwtrądzikowych. Pomocny jest również przy leczeniu wyprysków i stanów zapalnych, usuwa martwe komórki naskórka i oczyszcza zatkane pory. Woda z hamamelisu - brzmi tajemniczo a to nic innego jak woda oczarowa obkurczająca nadmiernie rozszerzone pory i naczynia krwionośne włosowate, zalecana  w pielęgnowaniu i leczeniu m.in. skóry łojotokowej, trądzikowej, skłonnej do wyprysków i teleangiektazji. Owocowe wyciągi - regulują powstawanie sebum. Alkohol - również się znajduje...

Maseczka jest gęsta, koloru waniliowego, ładnie się rozmasowuje na twarzy. Niewątpliwą jej zaletą jest łatwość i szybkość zastosowania. Ekspresowe działanie (tylko 3 minuty) jest zaraz odczuwalne, jakby skóra odliczała czas ;) Gdy maska zastygnie, czemu towarzyszy delikatne uczucie ściągnięcia należy ją zmyć.
Jeśli się zapomnimy - co w przypadku maseczek mi się często zdarza - może dojść do przesuszenia a tego byśmy przecież nie chcieli! To za sprawą alkoholu, który jak wiemy mocno wysusza skórę twarzy co może prowadzić do podrażnień oraz wzmożonej produkcji sebum. Efekt odwrotny do zamierzonego.
Przy tłustej cerze lub przetłuszczającej się sferze T ta maseczka nie zapewni trwałego, idealnego wyglądu skóry. Zmatowienie jest tylko chwilowe, skóra jest po niej bardzo świeża i pachnąca. Niestety działanie antytrądzikowe jest znikome a pory tylko minimalnie oczyszczone. Grunt, że nie uczula i łagodzi zaczerwienienia.
Za cenę 35 zł (w promocji 25) spodziewałam się czegoś lepszego. Znam dużo tańszych specyfików, które działają podobnie. Z wydajnością też niespecjalnie, używamy wprawdzie na spółkę, ale ekonomicznie nie wychodzi.  Maska pachnie troszkę męsko, ale to może moje osobiste skojarzenie? ;) Cóż, będę szukać dalej...


Maseczka przeciętna i raczej nie warta wypróbowania. Z tej serii mamy jeszcze kilka kosmetyków, jeśli któryś okaże się godny polecenia na pewno nie omieszkam o nim wspomnieć :) Ocena: 2+/5

45 komentarzy:

  1. Miałam też tę maseczkę oraz żel i tonik i również nie byłam zadowolona z maseczki,ogólnie z żadnego z produktów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki, bo zastanawiałam się nad tą serią... Miałam próbkę żelu i wydawał się ok...

      Usuń
  2. No tego jeszcze nie bylo, zeby to baby podkradaly facetom mazidla :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, maszynkę jeszcze czasem podkradam ;)

      Usuń
    2. Ja też mojemu czasem coś podkradam :D

      Usuń
  3. Ja jeszcze nic nie miałam z tej firmy,oprócz paru próbek kremów.
    Obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  4. I mnie ta maska nie powaliła na kolana :(
    Za to krem z tej serii (matujący) jest całkiem, całkiem :)
    Mi ostatnio bardzo pasuje maseczka firmy Himalaya. Ale i tak mimo maseczek muszę iść na oczyszczanie skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, zainteresuję się :)

      Usuń
    2. dokładnie o tej maseczce mówiłam :)

      Usuń
  5. zapowiadała się interesująco...muszę bliżej przyjrzeć się marce YR:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam serii, ale lubię YR. mój używa sporo, ale maska to już przegięcie :D ale maska oczyszczająca... why not :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jego pierwsza ;) w sumie go na nią namówiłam, bo sama chciałam wypróbować :)

      Usuń
    2. no ja jestem zachwycona peel-off z perfekty i choć ma alko, dość szybko wietrzeje i efekt jest natychmiastowy, tylko, że ja nie mogę, bo cera naczynkowa itd :D

      Usuń
    3. no ja też naczynkowa. zapisuję na listę, zapasy mi się kończą...

      Usuń
    4. Hmm... A ja nawet nie wiedziałam, że naczynkowa nie może peel-off. Przy okazji, uwielbiam takie maseczki, bo czuję, że moja cera jest taka "czysta" potem. Cóż, człowiek się uczy całe życie ;)

      Usuń
  7. Z YR używam tylko rzeczy do kąpieli;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro nie warta wypróbowania to raczej się nie skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tę maseczkę i mnie również nie zachwyciła, ale żel okazał się świetny i pewnie jeszcze kiedyś do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wole zmieszac zielona glinke z kropla olejku z drzewa herbacianego i ekstraktem z soku z pszenicy. znakomicie koi skore, odzywia i leczy niespodzianki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę chyba sama kręcić ;) olejek z d.herbacianego używałam zawsze punktowo

      Usuń
    2. Marie dzięki za przepis :) Podsunę go mojemu M :)

      Usuń
  11. Kurczę, zapowiadało się nieźle, ale ta cena to gruba przesada. To ja już wolę ziaję z szarą glinką albo czyste glinki z ZSK :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, szara glinka, kiedyś ją tak lubiłam! :O

      Usuń
  12. dzięki za recenzję, byłam ciekawa juz od dawna tego produktu ;P
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. nawet nie miałam nigdy nic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogłuszyła mnie cena 35 zł... Sporo. Szkoda, że nie do końca się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma to jak podsumować kosmetyk mężczyźnie :D oni by się pewnie zachwycali a my zaraz skreślamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on jeszcze bardziej wybredny niż ja! :O

      Usuń
  16. Przyznam sie szczerze ze jak zyje jeszcze nigdy nie mialam zadnego kosmetyku z tej fimry.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nic nie miałam z tej firmy, mama kiedyś tylko dostała jakieś perfumy, które w sumie były ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja byłam z niej w miarę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aż wstyd przyznać ale nie miałam jeszcze nic z YR :D Chociaż w mieście mam dwa stacjonarne sklepy :> Ja mojemu czasami podkradam piękne zielone lacosty, do maseczek jeszcze go nie przekonałam (ale przyjdzie to z czasem :D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starość nie radość, maskować się trzeba ;O

      Usuń
  20. A to miała być taka fajna seria....

    OdpowiedzUsuń
  21. Czyli ochów i achów nie ma

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja chyba mialam krem z tej serii kiedyś i generalnie słaba opcja :( Za to teraz siedze z maseczka Ziaja i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A tak dobrze się zapowiadała...

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja absolutnie uwielbiam tę maseczkę. to taka moja kryzysowa deska ratunku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. przeliczyłam że w saszetce w porównaniu do 50ml produktu wychodzi parę złotych taniej.. oszukaństwo :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!