}

niedziela, 15 lipca 2012

Recenzja: Joanna, Z apteczki Babuni, Szampon i odżywka wzmacniające, Ekstrakt ze skrzypu i rozmarynu

Z problemem wypadania włosów zmagam się od dawna. Stosowałam przeróżne szampony i odżywki, również specjalistyczne, nawet pomagają, ale do czasu... Czy duet rodem z apteczki Babuni to lekarstwo na tą przypadłość? Ile w nim mocy? I co na to moje selery??


Kilka informacji:
Joanna stworzyła produkty wzmacniające oparte o składniki naturalne: skrzyp i rozmaryn, aby optymalnie pielęgnować włosy cienkie, delikatne, ze skłonnością do wypadania. Zmniejszają one przetłuszczanie się włosów, mają działanie wzmacniające i antybakteryjne oraz zapobiegają ich wypadaniu. Dodatkowo korzystnie wpływają na proces wzrostu włosów. W rezultacie włosy stają się mocniejsze i zdrowsze, a skóra głowy zyskuje tak ważne prawidłowe ukrwienie.
Unikalna formuła&siła natury:
Skrzyp - bogate źródło mikroelementów i witaminy C, ważnych dla zdrowia włosów i skóry głowy, zapobiega wypadaniu włosów oraz zmniejsza ich przetłuszczanie się
Rozmaryn - wykazuje działanie wzmacniające i antybakteryjne, korzystnie wpływa na proces wzrostu włosów. 

Szampon wzmacniający


Szampon wzmacniający dzięki zawartości ekstraktów ziołowych, korzystnie wpływa na funkcjonowanie cebulek włosowych.
W rezultacie otrzymasz:
- Dokładnie i skutecznie oczyszczone włosy i skórę głowy,
- Włosy bardziej puszyste i lśniące,
- Mocniejsze i pełne życia.

Cena: 7-9 zł/300 ml, do kupienia w niemal każdej drogerii

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Glycereth-2 Cocoate, Cocamidopropylamine Oxide, Polyquaternium-7, Rosmarinus Officinalis Extract, Equisetum Arvense Extract, Propylene Glycol, Alcohol Denat., Panthenol, Citric Acid, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Odżywka wzmacniająca
  
Odżywka wzmacniająca dzięki zawartości ekstraktów ziołowych i składników pielęgnacyjnych poprawia wygląd i kondycję włosów. 
W rezultacie otrzymasz:
- Włosy bardziej puszyste i lśniące
- Mocniejsze i pełne życia
- Łatwe do rozczesywania i układania.

Cena: 6-8 zł/300g, do kupienia w niemal każdej drogerii
Skład: aqua, cetyl alcohol, cetearyl alcohol, stearalkonium chloride, peg-20 stearate, cetrimonium chloride, isipropyl alcohol, peg-40 hydrogenated castrol oil, polyquaternium-28, rosmarinus officinalis extract, equisetum arvense extract, propylene glycol, alcohol denat, panthenol, triethanolamine, parfum, hexyl cinnamal, dmdm hydantoin, methylchloroisothiazolino le, methylisothiazolinole.  

Moje spostrzeżenia:
Zaczną niestandardowo od opakowania - białe, nieprzezroczyste butle pojemności 300 ml/g to nowa odsłona tej serii. Poprzednio buteleczki były na wzór z domowej, babcinej apteczki - charakteryzował jest obły, zgrabny kształt, ciemny półprzezroczysty plastik i zdaje się mniejsza pojemność (?). Tamte mi się bardziej podobały. Gdzieniegdzie można kupić jeszcze starą wersję.
Szampon jest właściwie przezroczysty, stosunkowo gęsty, żelowy i bardzo wydajny. Zawiera SLS - nie muszę chyba tłumaczyć co to oznacza... Świetnie się pieni a włosy po jego użyciu są odświeżone, skrzypiące i niestety nie do rozczesania. Bez odżywki ani rusz! Ta jest mnie treściwa niż szampon, spływa po włosach, więc należy użyć jej więcej co obciąża moje cieniutkie włosy.


Z racji tego, że odżywka nie zawiera silikonów ciekawska Marta zrobiła myk i sprawdziła jak spisze się w roli myjącej. O dziwo eksperyment nawet się udał, moje włosy przeżyły i zdecydowanie dłużej utrzymywał się na nich ziołowy zapach. Można więc i tak, zwłaszcza, że skład jest w porządku. Alkohole tu występujące są z tych w miarę dobrych, ale poprawcie mnie jeśli się mylę.
Przechodząc do sedna czyli efektów - tutaj nie jestem zachwycona, ale też nie zawiedziona. Szampon super oczyszcza włosy, jest delikatny dla skóry głowy i z pewnością kiedyś do niego wrócę. Odżywkę oceniam na taką sobie, zwłaszcza, że moje włosy nie są po niej tak lśniące jakbym chciała, wręcz mam wrażenie, że są przesuszone, mogą się puszyć do czego mam tendencję.
Kwestię wypadania włosów biorę pod rozwagę. Zdaję sobie sprawę, że problem jest złożony... Kosmetyki mogą pomóc i nie należy ich przekreślać, ale też nie zrobią całej roboty. Te z apteczki Babuni a raczej z drogeryjnej półki może jednak mają za mało krzepy tj. skrzypu i rozmarynu? ;) Oba produkty mam dosłownie jeszcze na raz, w użyciu więc dotrzymują sobie kroku. Są też taniuchne :)



Podsumowanie:
Trudny ze mnie przypadek - niestety włosy ani się nie wzmocniły, ani nie przestały wypadać. Pozostaje mi iść na ścięcie, ostre cięcie, zacząć zdrowo się odżywiać i wspomagać suplementami. Czyli tym razem działamy od wewnątrz, zewnątrz myślę nie zaszkodzi. Ocena: 3/5

Przedstawiony kosmetyk otrzymałam od Laboratorium Joanna do testowania. Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę.

58 komentarzy:

  1. Z tej serii mam kosmetyki miód+mleko - kocham zapach :) I starą wersję opakowania :)

    Mnie na wypadanie włosów pomógł Vichy, ten z czerwoną nakleją. Po dobrym roku zmagania się z tym problemem, nareszcie znalazłam antidotum. Włosy nie wypadają praktycznie wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi jedynie co pomógł trochę ELESTABion R z FlosLeku i chyba do niego wrócę, ale obawiam się, że będę musiała zakupić w hurtowych ilościach :O

      Usuń
    2. Dla mnie ten szampon jest REWELACYJNY!

      Usuń
  2. mam ten szampon i zuzywam juz druga buteleczke. polubilismy sie, dobrze oczyszcza a odzywki i tak zawsze uzywam.
    chyba skusze sie tez na ta dozywke. nie s ato drogie produkty a kwestia umycia nia wlosow bardzo mnie zastanawia.
    lubie tez zapach tej serii

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też drugą, pierwszą miałam w starej wersji, nie zmieniło się nic oprócz opakowania, ale jakoś chyba byłam bardziej zadowolona?? a może teraz bardziej lnieje?? zapach jest super, kojarzy mi się z wakacjami :)

      Usuń
  3. nie miałam serii wzmacniającej ale bardzo lubię kompres, pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam z tej serii balsam do włosów, ale miodowo-mleczny. Niestety jakiegoś wow nie zauważyłam i aktualnie zużywam go do golenia nóg. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam odżywkę z miodowej serii i chociaż lubilam jej zapach, to dla samych włosów zrobiła tyle co nic. I niby ok, produkt jest tani, więc nie ma co się spodziewać cudów, ale z moimi dłuższymi włosami chciałabym żeby produkty do ich pielęgnacji dawały mi jakiś wymierny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie ma co się spodziewać cudów :O

      Usuń
  6. Mam ten sam problem co Ty, ale już odchodzę od mocniej oczyszczających szamponów do włosów- nie chcę niepotrzebnego przesuszania i niszczenia włosów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzeba postawić na nawilżenie :)

      Usuń
  7. A powiem Ci, że ja tą odżywke polubiłam :) Fajnie się nią myje włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do mycia włosów super! zastanawiam się nad OMO...

      Usuń
  8. Tej wersji jeszcze nie miałam, ale jakoś mnie nie korci ;_)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś mnie nie przekonał .

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam jeszcze kosmetyków z tej serii, ale jestem ich bardzo ciekawa, szczególnie odżywek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słońce, a miałaś jajeczny szampon z tej serii :P?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, jajeczny to chyba do blond włosów :O

      Usuń
  12. ja również miewam różne problemy włosowe... raz-dwa razy w roku potwornie wypadaja i ogólnie podupadają na zdrowiu... jedyne co mi wtedy pomaga to porządne scięcie i czas...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego wiem, że cięcia nie uniknę...

      Usuń
  13. widzę, że OMO odkrywasz. no i już miałam kupić z apteczki babuni, ale jak splącze kudły to idzie się wnerwić. zużyję zapasy otwartych kosmetyków włosowych i chyba poeksperymentuję. a temat wypadających, nie mi, ale mamie jest bliski i właśnie szukamy dobrego sposobu. może coś z Azji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz spróbowałam i jest ok, spróbuję z innymi. z Azji powiadasz... hmmm

      Usuń
    2. ja się czaję na te azjatyckie cuda, chcę wcierkę kupić i szampon :)

      Usuń
  14. też go miałam i niestety nic ..

    OdpowiedzUsuń
  15. Te same odczucia po stosowaniu plus mega przesuszenie.

    OdpowiedzUsuń
  16. czytajac Twoj post przypomnialam sobie ze moja mamuska tak samo mowila na moje dlugie wlosy..."rozpuscisz te selery i sie gotujesz w tym upale"...takie skojarzenie moje...:)buzka, milego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha tak zwykła mówić moja starsza siostra, ona ma włosy mocne, grube i zawsze mi dokuczała ;/

      Usuń
  17. mam wrażenie, że wraz z opakowaniem zmieniła się formuła tych kosmetyków - odżywka w starym opakowaniu o wiele lepiej działała na moje włosy niż ta w nowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nie, porównywałam składy... coś mi też jednak nie gra :O

      Usuń
    2. no ewidentnie, bo naprawdę zauważyłam różnicę w działaniu...

      Usuń
  18. Zastanawiałam się nad nim, ale chyba nie...

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam odżywkę kiedyś, ale bardzo mało mi dawała :(

    OdpowiedzUsuń
  20. ja musiałam bo wszystkie inne skończyły mi się
    poprzednie opakowania też bardziej mi się podobały, czyli zwykłe szampony

    OdpowiedzUsuń
  21. Też miałam ten zestaw, ale nie zadziałał na moje włosy ;(
    Jedynie moje włosy poprawiły się po szamponie z Joanny (szampon wzmacniający z rzepą)
    Tutaj masz jego opis na moim blogu http://cosmetics-rainbow.blogspot.com/2012/07/szampon-wzmacniajacy-z-joanny.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam inna wersję, była niezła...

      Usuń
  22. Byłam wczoraj w Rossmannie i zastanawiałam się nad tą serią, ostatecznie jednak zdecydowałam się na sprawdzoną Alterrę, chyba dobrze zrobiłam :P Wybrałam wersję z kofeiną, zobaczymy jak włosy po niej będą się sprawować.

    OdpowiedzUsuń
  23. moje problemy włosowe to niekończąca się historia...odżywka szału nie zrobiła a szampon musiałam oddać mamie bo łupież mi po nim wracał;/

    OdpowiedzUsuń
  24. nigdy nie miałam nic z tej firmy. Mi kiedyś, ze 3 lata temu na wypadające włosy pomogły tabletki inneov gęste włosy. Teraz znowu zmagam się z tym problemem, kupiłam szampon Pharmaceris i mgiełkę z Farmony i zobaczymy jakie będą efekty...:)

    OdpowiedzUsuń
  25. O! Podobają mi się recenzje, których autor opisuje nie tylko bohaterów stworzonych umysłem&ręką człowieka [czyt. kosmetyki gotowe], ale również opisuje tych podrzędnych, składowych, występujących w naturze. Tu na przykład są to skrzyp i rozmaryn :)

    Tej babuni jeszcze nie znam, ale babuniowe ampułki kiedyś mnie rozczarowały i nie wiem, czy poznam...

    PS. Niechcący zdublowało Ci się coś w akapicie "Kilka informacji: Skrzyp" mnie też się to czasem zdarza^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Zajączku, widzę, że czytasz od deski do deski :)

      Usuń
    2. To raczej tylko Twoja zasługa, po prostu mnie zainteresowałaś :)

      Usuń
  26. Czyli w sumie kosmetyki średnie :). Ja z Apteczki Babuni lubię ten balsam miód i mleko.

    OdpowiedzUsuń
  27. też mam problem z wypadaniem włosów :( ale wybieram się do lekarza.. może coś przepisze magicznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. No cóż i ja męczę się z wypadaniem włosów, ale chyba zrobię najpierw badania krwi, bo kosmetyki raczej słabo mi pomagają w pozbyciu się tego problemu

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale Ci fajnie, że masz dostęp do tych wszystkich kosmetyków... Zazdroszczę, jak nie wiem co. Też bym sobie potestowała...

    A propo. A o rosyjskich kosmetykach myślałaś? Dziewczyny sobie chwalą. Ja jestem właśnie przed pierwszym zamówieniem z Kaliny. Jeśli oczywiście nie zabiją mnie kosztami wysyłki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam z tej starej serii z drożdżami piwnymi. Ale słabo mi idzie używanie, bo mnie zapach odrzuca.

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam szampon - bardzo go lubię, przetestowałam chyba wszystkie szampony z tej serii, ten jest chyba najlepszy. Bardzo lubię odżywkę jajeczną z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie miałam do czynienia z produktami z "babcinej apteczki";)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo podobnym, ziołowym szamponem jest Radical, działa świetnie na cienkie, zniszczone włosy mojej siostry. Moim zdaniem źle się nakłada, ale może warto przecierpieć dla efektów?

    OdpowiedzUsuń
  34. Ostatnio się zastanawiałam czy nie kupić tego szamponu, miał taki baardzo ziołowy zapach i spodobał mi się. Chyba się na niego skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  35. jak odzywka przesusza kudełki, to ja dziękuję;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!