}

niedziela, 22 lipca 2012

Recenzja: ARGILE PROVENCE, Organiczne Czarne Mydło w płynie Savon Noir Eukaliptus

Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim i nie powiem byłam z lekka zdziwiona, co to, jak kto, że co proszę? Savon Noir to naturalne mydło wytwarzane od wieków w Maroku z mieszaniny oliwy i czarnych, rozdrobnionych oliwek. Taka pasta-żel jest jednym z istotniejszych zabiegów w hammanie czyli w łaźni tureckiej. Dziś używane na całym świecie, świetnie oczyszcza i nawilża skórę.


Kilka informacji:
Organiczne mydło Savon Noir, mydło w płynie z Eukaliptusem służy do gommażu ciała z zastosowaniem tradycyjnej rękawicy Kessa. Oczyszcza głęboko skórę z martwych komórek. Po takim zabiegu skóra odzyskuje miękkość i delikatność a opalenizna utrzymuje się dłużej. Na zakończenie zaleca się zaaplikować na ciało organiczny olejek z Wiesiołka lub olejek Arganowy dla doskonałego nawilżenia. Organiczne mydła w płynie Naturado nie zawierają oleju Palmowego, szanują skórę i planetę.

Cena: 42 zł/ 500 ml, dostępne w sklepie BIOLANDER

Skład: Aqua, Sesamumindicum seed oil, Potassium olivate, Eucalyptus globulus leaf oil, Glycerin, Sodium chloride, Lauryl glucoside, Polypglyceryl-2Dipolyhydroxystearate, Caramel, Oela europaea fruit oil, Tocopherol, Helianthus annuus seed oil, CI75810, Limonene, Geraniol


Moje spostrzeżenia:
Czarne mydło Savon Noir stanowi 100% naturalny peeling i jest odpowiednie do każdego typu skóry, nawet skłonnej do alergii. Można go używać i do skóry twarzy i do całego ciała. Niewielką ilość wystarczy nanieść na skórę (niczym maseczkę) i chwilę odczekać a następnie zmyć. Nie zatyka porów, wręcz je oczyszcza. Skóra jest bardzo miła w dotyku i przygotowana do dalszej pielęgnacji.
Stosowany pod prysznicem działa niejako jak peeling-masaż. Najpierw robię sobie parówkę a następnie nanoszę go kulistymi ruchami. Skóra po jego użyciu jest wygładzona, sprężysta, powiedziałabym "tępa". Co mnie zaskoczyło mydło nie wysusza skóry, wręcz ją nawilża! Świetnie przy tym złuszcza naskórek, bez tarcia mechanicznego. Ujędrnia też trochę, zwłaszcza dolne partie ciała.
Ponoć najlepsze efekty uzyskuje się z rękawicą zwaną kessa. Można też użyć po prostu gąbki lub myjki. Konsystencja mydła jest troszkę inna od tego tradycyjnego. Gęsty, brunatny płyn-żel w higienicznym opakowaniu z pompką to rozwiązanie jak dla mnie wygodniejsze. Od razu mówię, że w "oryginalnej" wersji  nie używałam. Mydło ze względu na swoją naturalność w ogóle się nie pieni.
Skład bardzo przyjazny, bez parabenów i silikonów. Pochodzące z upraw ekologicznych olejki: sezamowy oraz słonecznikowy i oliwa z oliwek mają zbawienny wpływ na skórę ciała i twarzy. Natomiast olejek eukaliptusowy działa odświeżająco, eterycznie. To jemu zawdzięczamy ten specyficzny, dość mocny zapach. Mi osobiście kojarzy się z ziołowymi pastylkami na chore gardło ;)
Cena przyznam wysoka jak na 500 ml produktu. Tu należy pamiętać, że to nie jest zwykłe mydło czy żel pod prysznic jakie mamy w zwyczaju kupować w drogerii. To mydło też nie wszędzie znajdziemy, choć jest coraz popularniejsze. Bardzo uniwersalne, polecane do kąpieli dzieci, ale również dla dużo, dużo starszych (Tocopherol - wit. E w czystej formie). Wydajność oceniam na dobrą.


Podsumowanie:
Czarne mydło ma gro właściwości. Usuwa wszelkie zanieczyszczenia, toksyny i martwy naskórek. Sprawia, że skóra jest miękka, gładka i odżywiona. Pielęgnuje i głęboko oczyszcza skórę. Przy tym podobno ją dotlenia, działa przeciwzmarszczkowo w co chcę wierzyć ;)  Jest bardzo delikatne w działaniu, ale skuteczne. Mnie działaniem zachwyciło! Moja ocena: 5-/5 Serdecznie polecam!!

P.S. Jedno takie mydełko mam dla Was... :)

Przedstawiony kosmetyk otrzymałam do testowania od firmy BIOLANDER. Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę.

44 komentarze:

  1. Jeśli spojrzeć na uniwersalność produktu to cena aż tak wysoka nie jest;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, trzeba podzielić przez co najmniej 3 ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy produkt, muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o nim ;o
    Ale patrząc na zdjęcia i to co piszesz to brzmi ciekawie. Ale chyba szkoda mi kasy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czarne mydło zawsze nie kusiło :)
    ale cena :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chce takie!!!!Już się ślinię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wytrzyj się lepiej, bo wszystko pobrudzisz ;)

      Usuń
  6. O, jaka pojemność i cena! Bardzo fajnie! Teraz mam takie w formie stałej, ale potem może się skuszę na płynną formę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy produkt. nie słyszałam wcześniej o czymś takim ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena nie zachęca, ale chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna marzy mi się czarne mydło i rękawica. Dużo słyszałam o czarnym mydle i kurdę chcęęę

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam, hmm...czarne mydło dziwnie to brzmi

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy .. już widzę któryś raz na blogu i bardzo mnie kusi! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. CCena niby wysoka ale jakbyśmy miały kupić osobno peeling, mydło i jakiś nawilżający żel do kąpieli to wyjdzie na to samo. Przy najbliższej wypłacie pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie widać nie trzeba namawiać ;)

      Usuń
  13. Wydaje się być ciekawym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi bardzo ciekawie, wiele dobrego słyszałam o właściwościach tego typu mydeł, może czas się w jedno wreszcie zaopatrzyć;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem na kupnie czarnego mydła, ale w kostce :). Rękawicę już mam i uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem ciekawa tego w kostce, rękawicę muszę dokupić

      Usuń
  16. oj nie powiem że nie kusi. sam wygląd zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  17. no pacz, czarne mydło, a myje :D hyhy

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że mydło jest uniwersalne, ale ten kolor...:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałbym Cię mydlić mydełkiem fa.. ja mam czarne mydło ale w kostce z mokswy i jest zarąbiste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam czarne mydło ( a właściwie to buro-zielone) w kostce z Grecjii.
      I płaczę nad tym, że mi się już kończy, bo fajnie mi się myło nim twarz i dziecko :)

      Usuń
  20. gdyby nie ta cena to już by było moje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawe to mydełko, ale cena za duza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam wielka ochote nabyc je w celu mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam Savon noir ale właśnie w formie pasty :) Uwielbiam ten produkt, a połączony z Kessą to w ogóle kocham ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. cały czas się czaję na Savon Noir i Kessę ale ciągle się nie mogę zdecydować, a muszę teraz ograniczać zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niby ekstra ale jednak troszkę za drogie... chociaż ... za taką pojemność... hmm kuszące:P

    OdpowiedzUsuń
  26. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że muszę mieć to mydło :) Koniecznie w pakiecie z rękawicą.

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm ta wersja bardziej mnie pociąga niż ta galaretkowata.

    OdpowiedzUsuń
  28. wszystko ładnie pięknie tylko ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  29. Warto poszukać w innych miejscach, ja kupowałam w sklepie z rzeczami z Syrii i płaciłam ok 15zł za 500g ;) Właściwości ma świetne, teraz kusi mnie, żeby kupić jeszcze tą rękawicę :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!