}

środa, 11 lipca 2012

L`Biotica, Regenerujący krem do rzęs

Jestem wybitnie odporna na wszelkie odżywki, bo to taka w sumie odżywka. Nasłuchałam się, naczytałam, kupiłam i przetestowałam. To na mnie nie działa! Buuu rzęs jak Aliss nie będę miała :( 


L`Biotica, Regenerujący krem do rzęs  to jedyny na polskim rynku oparty na naturalnych składnikach, generyczny krem powodujący wzrost rzęs. Może być on stosowany bez ograniczeń, także przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Nie jest szkodliwy, nie drażni nawet bardzo wrażliwych oczu. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nałożenie preparatu.  Widoczne efekty uzyskuje się już po 30 dniach stosowania. Cena: 15zł/10ml   

Skład: Petrolatum, Oleum Ricinic, Virginale Oil, Paraffinum Liquidum, Olea Europaea, Serenoa Repens, Macadamia, Ternifolia Seed Oil, Buxus Chinensis (jojoba Oil) Polyglyceryl, Pantenol.

Składniki aktywne: olejek rycynowy, parafina, wyciąg z palmy sabalowej, olejki makadamia i jojoba, panthenol.  


Rzęs mam kilka na krzyż, liche są, ale długie, akurat tego nie lubię ;/ Brwi "pamiątka" po niezbyt udanych eksperymentach w młodości - (wy)skubane nie chcą odrosnąć! Cudów więc się nie spodziewałam.
Akcja regeneracja trwała blisko 2 miesiące, troszkę nieregularnie, więc może dlatego tak marnie ;/  Rzęs ani nie przybyło ani nie ubyło. Nie wzmocniło. Brwi podobnie, rosną jak chcą, czyli praktycznie wcale :( 
Krem nanosiłam zwykłą szczoteczką od maskary, można też z dziubka, ale należy rozczesać! Kiedyś się zagapiłam, na krem tusz nałożyłam. Świetnie współpracowały, rzęsy były ładnie rozdzielone i nawilżone. 
Konsystencja żelowa (ostatnio zrobiła się jakaś wodnista), pozostawia warstewkę jak po wazelinie. Krem jest bezzapachowy. Bezpieczny dla najwrażliwszych oczek. Nie uczula, więc bez łez jak to śpiewa Ewa ;)
Opakowanie: zgrabna, mała tubka, z grzebykiem jakimś byłoby praktyczniejsze. Trzeba przyznać, że produkt jest bardzo wydajny. Coś tam jeszcze zostało, (wprawdzie nie widać) będę stosować dalej, jako baza.


Swoje zdanie wyraziłam, byłam nawet miła ;) Możecie czuć lekki niedosyt gdyż nie wrzucam zdjęć przed i po, podobnie jak w przypadku oleju rycynowego nie widzę znaczącej różnicy :( Ocena: 2/5

58 komentarzy:

  1. Zapowiadało się dobrze, a tu... Szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba jednak najlepsza jest odżywka revitalash i ona nie ma sobie równych

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam przez ponad pół roku tego produktu i też mi w ogóle nie pomógł. Obecnie stosuję Revitalash i jestem z niego zadowolona, a w zapasie mam już Rapidlash, którego kiedyś używałam i rezultaty były widoczne gołym okiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle dobrego słyszę o Rapidlash, muszę spróbować!!

      Usuń
  4. Używam jej od jakiegoś czasu i nie widzę żadnej różnicy niestety. A kupiłam dwupak... :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm... też chciałam kupić, zatem zostaje Revitalash...
    a tak swoja droga to Eveline ma niebawem wprowadzic tego typu produkt :)
    Kto wie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a coś mi się obiło o uszy, chyba już nawet jest :O

      Usuń
  6. no cóż w moim przypadku też szału nie było, zauważyłam jedynie, że mniej rzęs wypadało przy demakijażu...pozostaje jedynie Revitalash, piekielnie drogi:(

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja może i nawet spróbuję :) Skład jest zachęcający, a mam już ochotę na urozmaicenie od ciągłego stosowania oleju rycynowego na rzęsy i brwi. Myślę, że z odpowiednią dietą produkt da radę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam identyczne odczucia co do tego produktu. Nie liczyłam na to, że będę miała mega długie i zalotne rzęsiska, ale na to, że w końcu przestaną tak wypadać i trochę się wzmocnią. i co? i kurde nic:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krzywdy mi nie zrobiła, ale szału nie ma! :O

      Usuń
  9. no ja podchodzę, jak pies do jeża, jaka piękna przenośnia mi się udała :) nie kupię, jedna pisze, że jej rzęsy wypadają, inna, że jest genialny. Ja chcę Revitalash wypróbować, bo tego efekty widziałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś chciałam go kupić, ale mój entuzjazm zgasł :P

    OdpowiedzUsuń
  11. zwykla oliwka dla dzieci pomaga podobno na 'porost' rzes. sama jeszcze nie probowalam ale slyszalam pare opini, ze dziala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwykła oliwka? a to ciekawe!!

      Usuń
    2. tak, zwykla oliwka dla dzieci jak johnson&johnson, ja mialam ja tylko dwa razy na oczach, bo przedluzylam sobie rzesy u kosmetyczki i nie bylo sensu uzywac, z reszta przy sztucznych rzesach trzeba stonic od olejow. jednak mam zamiar ten sposob kiedys sprobowac;)

      Usuń
  12. Ja omijam to paskudztwo szerokim łukiem, bo mi zamiast pomóc to tylko zaszkodziło i teraz z moimi rzęsami nie mogę dojść do ładu :( Powypadała połowa, są jakieś takie słabiutkie (te co rosną nowe), do tego przerwy między rzęsami ogromne i wyglądają strasznie :/ Mam nadzieję, że Revitalash je jakoś zregeneruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brzmi strasznie, całe szczęście moje rzęsy i brwi tak nie ucierpiały!

      Usuń
  13. a już miałam ochotę na zakup, ale dobrze , że się nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
  14. my sie nei polubilismy niestety

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja poki co smaruje moje rzęsy rycyną,ale efektow nie widzę. Ponoc wazelina może pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  16. no to jestem jedyną osobą, której pomogła :D

    ale teraz mam znowu problem z prawym okiem i nic sobie z tym nie radzi :(

    a Aliss już ma chyba ściągnięte rzęsy, więc chyba nie musisz mieć kompleksów ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz rzęsy jak firanki bez żadnych wspomagaczy, Aliss swoje naturalne też :)

      Usuń
  17. Miałam, używałam, ale efektów żadnych ten produkt nie dał. Teraz stosuję Revitalash i od razu widać zmiane, na lepsze oczywiście. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A moje rzęsy bardzo wzmocnił ten krem! Przestały nadmiernie wypadać i nawet podrosły :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też jestem odporna na większość kosmetycznych hitów, mających działać cuda, więc na mnie pewnie też nie zrobiłaby wrażenia... Albo zwyczajnie bym o niej zapomniała :P

    OdpowiedzUsuń
  20. musze spróbować go jako bazę pod tusz, bo jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje rzęsy są w miarę ok, długie, podkręcone, a brwi.. chyba je zapuszczę i oddam w ręce kosmetyczki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Na mnie też nie działa :< A miało być tak pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  23. A na mnie działa, tylko zapominam o nim ciągle! :/
    I najlepsze jest to, że przez pierwsze dni rzęsy jakby osłabione, jedna wyleci, a później są ładne. Następnie zapominam, wracam po ok 2 tygodniach i znowu przez pierwsze dni rzęsy jakby osłabione, a później ładnie. :D
    Muszę się zmobilizować żeby nie zapominać o nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm masz piękne rzęsy, wiele razy się nimi zachwycałam, ale to chyba raczej matka natura, a nie ta odżywka :)

      Usuń
  24. U mnie rzęs nie przybyło, ale nie wypadają przynajmniej i ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja mam 2 opakowania tego i musze zaczac stosowac moze u mnie cos to da/

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja ją mam i u mnie działa świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. rzęs jak Aliss to chyba nikt, kto chodzi po tej ziemi miał nie będzie ;)

    a co do odżywki - kurcze, ja byłam z niej zadowolona - rzęsy były widocznie łądniejsze i dłuższe - z tym, że raz - ja mam swoje własne dosyć przyzwoite, a dwa - nanosiłam ją bezpośrednio z tubki na samą nasadę rzęs i tam właśnie wmasowywałam paluchem - trochę denerwujące, ale moze właśnie aplikacja szczoteczką nie pozwala tam dotrzeć i dlatego efekt był taki marny ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ust mi to wszystko wyjęłaś :) właśnie to samo Marcie napisałam :)

      Usuń
    2. Dziewczynki nanosiłam u nasady + na rzęski. pod tusz należy rozczesać.

      Usuń
  28. Na szczęście nie muszę stosować takich specyfików. Szkoda, ze Tobie nie pomogła...

    OdpowiedzUsuń
  29. Martuś, ale jego nie rozczesujesz na rzęsach, a wcierasz u nasady (ja to robiłam wacikiem higienicznym) :) może dlatego Ci nie pomógł :) ja byłam z niego zadowolona, wzmocnił moje rzęsy. Teraz ciągle chcę do niego wrócić i jakoś nie mogę się zebrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nacierałam u nasady rzęsy i brwi... widzę, że zdania są podzielone, więc na niektórych działa :)

      Usuń
  30. ja z tej odżywki w ogóle nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ja mam i wykończyć nie moge heh

    OdpowiedzUsuń
  32. Może kiedyś zakupię jak będzie promocja w SP ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. shinybox. pl/ ?ref=468c2eb (wystarczy usunąć spacje między wyrazami).
    Darmowe kosmetyki do testowania już w tym miesiącu. Polecam gorąco. Za nic nie płacisz :)
    Na dole klik zarejestruj się.
    Pierwsze zdjęcia shinyboxów w tym miesiącu już są.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja zużywam już drugie opakowanie tego kremu i jestem bardzo zadowolona. Rzęsy przestały mi wypadać i lepiej się układają. Nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Używam tego kremu/żelu też ze 2-3 miesiące i jakoś nie widzę różnic :( Trochę mi szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  36. próbowałaś oleju rycynowego na rzęsy? mi po nim rosną jak szalone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam w podsumowaniu, nie widzę różnicy ;/

      Usuń
  37. kiedys uzywałam olejku rycynowego, pozniej wazeliny i pomagało. układały się ładniej i jakby gęstsze się zrobiły, ale przez moje lenistwo i zdecydowany brak systematycznosci zaniedbałam rzęski:(

    OdpowiedzUsuń
  38. czyli nic specjalnego, dzięki za opinię, bo chciałam kupić, a że Twoje opinie
    są podobne do moich w sensie co mi pasuje a co nie, to nie kupię:P

    OdpowiedzUsuń
  39. A u mnie zadziałał.No bez spektakularnych efektów ale jednak rzesy były nieco odzywione.

    OdpowiedzUsuń
  40. nie przejmuj się Martula, na mnie to to też nie zadziałało ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja u siebie efekty widziałam, ale fakt - trzeba czasu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!