}

niedziela, 8 lipca 2012

Essie, number ???

Nieoczekiwana zmiana planów, miał być Capri... Ale musiałam pomalować na szybko pazury. Niepozorny, niezidentyfikowany, niezły numer! ;) Na początek dwie warstwy. Nie jest źle! Ten Essie...


Majtkowy, perłowy róż, lekko opalizujący. Sunie z klasą,  bo to taki elegancki kolor jakby nie było. Nie każe na siebie czekać, jest wierny, a kiedy trzeba przykrywa kolejną kołderką z różowego kaszmiru.


Tylko jak się nazywa?? Są przesłanki, że to 325 Tea&Crumpetes (z naklejki pod buteleczką, którą widziałam na innych egzemplarzach), z etykietki wynika jednak, że to 472 Shop Till I Drop. Kto wie??

 

Skład bez formaldehydów i toluenu. Niestety ma bardzo intensywny zapach, perfumami to to nie pachnie ;/ Cienki jak krawat pędzelek. Duża pojemność, 15 ml. Kupiony w TK Maxx, patrz proszę TU :)

50 komentarzy:

  1. Nie posiadam jeszcze żadnego Essiaka, ale chyba ten nie przypadłby mi go gustu.. u Ciebie wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dla mnie to trochę za mało koloru :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następnym razem będzie kolorowo na maxa! :D

      Usuń
    2. czekom z utęsknieniem :D habety - w sierpeniu wybierom się kaj do Wos, na warszawską saską kępe, bydyta tam by piwo łobolić jakie :*

      Usuń
    3. to do skaryszaka trza iść! i na francuską obowiązkowe, frytki <3

      Usuń
    4. Byda przebywać z tyłkiem dokładnie na francuskiej :D

      Usuń
  3. kolor mnie nie zachwyca, za to Twoje paznokcie...piękneee!

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny kolor lubie takie, chodź ja pewnie dałabym więcej warstw:)

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety ale mi sie nie podoba. a raczej nie za taka cene ile sobie zycza za Essiaki. wole lepsze krycie i inny efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co kto lubi, wyszło mi za niego niecałe 17 zł, więc nie jest źle

      Usuń
  6. Kurcze a mnie się ten kolor nie bardzo podoba. A co do numerku to również kupiłam taką trójkę w TK Maxx i również mam jeden lakier no name:) I widnieje na nim ten sam numer co u ciebie czyli 472 więc wątpię, że to numer nazwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. acha, to wszystko jasne tzn. dalej nie wiadomo co to za numer! :O

      Usuń
  7. ladny :) nadawalby sie do frencha ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie podoba mi się za bardzo tak na gołym pazurku, może jako nawierzchniowy?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie byłby moim ulubieńcem ale do frencha fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się wydaje, french innym razem :)

      Usuń
  10. Bardzo słabo kryje :( Mnie on nie przekonał :(
    Masz bardzo ładne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no słabo, 3 warstwy lepiej wyglądają :)

      Usuń
  11. widziałam go ostatnio w jakimś sklepie .. nie pamiętam (ojj, czas do lekarza) i na cenie napisany był numer 472 Shop Till I Drop, ale kiedy kilka dni później poszłam do innego sklepu lakier ten miał numer 325 Tea&Crumpetes. myślałam że jestem ślepa.. a tu jednak nie! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomieszanie z poplątaniem ;/

      Usuń
    2. ojj, dokładnie :) jeszcze kiedy zapytałam sprzedawczynię jak nazywa się ten kolor .. odpowiedziała mi że albo tak, albo tak :) także nie wiem co myśleć :) albo niedoinformowana sprzedawczyni albo firma coś pomyliła.

      Usuń
    3. za dużo od nich wymagasz ;) w ogóle jedną mogli by tam postawić by pilnowała porządku :o

      Usuń
    4. i tu się muszę zgodzić w obu kwestiach :p

      Usuń
  12. hmmm... nie bardzo mi się spodobał :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny lakier, ale stanowczo nie wart takiej ceny jaką proponuje Essie. Można dostać podobne za kilka złotych (od razu pomyślałam o Miss Selene).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i tak, pocieszam się tym, że dwa inne są śliczne, a za 50 zł za trzy to dobra cena :)

      Usuń
  14. nie znoszę niekryjących lakierów :(

    OdpowiedzUsuń
  15. nie robi na mnie wrażenia, mam 3 Essiaki kryjące i też mnie zniesmaczyły, jestem rozczarowana tymi lakierami :\

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie moje klimaty, ale do frencha może by się komuś nadał ;p A może jakieś kanapce dodałby blasku ;>

    OdpowiedzUsuń
  17. kolor i wykończenie do mnie nie przemawiają, ale paznokcie masz cudowne! Kształt i długość- rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  18. Shop till i drop to to nie jest - oglądałam go kiedyś i jest to żelkowa jasna brzoskwinia bez perły :) według mnie ten kolor to Essie Intimate :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piekny jest.No i jak zwykle podziwiam boskie paznokcie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. A mi się podoba :)
    Niby taki różowo-nudziakowy a ja w nim wyraźnie widzę błyszczące niebieskie drobinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w słońcu ślicznie wygląda! może coś jeszcze z nim wymyślę, albo trafi na wymiankę :o

      Usuń
  21. nie podoba mi się, zbyt słabo kryje...

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdyby krycie było większe byłby super. Chociaż jako top też może się sprawdzić. Nowsze kolekcje mają już chyba grubszy pędzelek.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ogólnie nie maluję paznokcie na kolorowo, ale Essie mamie podkradłam i faktycznie świetne lakiery!

    OdpowiedzUsuń
  24. fajny kolor na szybko :) ale ładniej Ci w bardziej kolorowych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie się mieni :) Taki w sam raz na szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widziałam ten zestaw w TK Maxie i muszę przyznać, że wybrałaś najładniejszy. Jeżeli chodzi o sam lakier to wygląda naprawdę fajnie. W ostatnim czasie bardzo polubiłam takie lakiery "na szybko";)
    PS. to porównanie koloru do majciochów - udane:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!