}

środa, 27 czerwca 2012

Sekrety intymnej pielęgnacji...

Niedawno na rynek weszła nowa linia kosmetyków do pielęgnacji intymnej Lirene Lactima. Mogłyście ją zauważyć na wielu blogach przy okazji postów z majtaskami ;) W jednym z komentarzy otrzymałam zapytanie od Toldinki cyt. "Nie wiedziałam, że są specjalne preparaty do higieny intymnej w ciąży... Czy one się wogóle czymś różnią od tych normalnych?" Obiecałam zapytać eksperta i zaraz napisałam do Ani Pilip. Niemal ekspresowo otrzymałam odpowiedź, ale jeszcze zasięgnęłyśmy wiedzy u źródła, że tak się wyrażę ;)


Oto odpowiedź Pani Dr n. biol. Moniki Pasikowskiej - Kierownika Laboratorium Naukowego Lirene:

Kosmetyki przeznaczone dla kobiet w ciąży różnią się kosmetyków, które nie zawierają tego wskazania. Receptura kosmetyków dla kobiet w ciąży przebadana jest z udziałem kobiet w ciąży, w czasie połogu i karmiących. Produkt powinien posiadać pozytywną opinię niezależnej instytucji, np.: Instytutu Matki i Dziecka i powinien być przebadany pod kontrolą lekarzy ginekologów położników. Dodatkowo receptura powinna być bezbarwna i bezzapachowa. Istnieje też lista składników produktów kosmetycznych, jakich należy unikać tworząc produkty dla kobiet w ciąży. Są to np.:
¢  witamina A i jej pochodne
¢  tetracykliny
¢  kwas salicylowy i jego pochodne
¢  triklosan
¢  olejek bergamotkowy
¢  olejek rozmarynowy
¢  duże stężenia AHA
¢  duże stężenia związków fluoru
 Składniki dozwolone w kosmetykach dla kobiet w ciąży to m.in.:
¢  substancje o działaniu nawilżającym (np. gliceryna, kwas hialuronowy i jego sole, alantoina, pantenol)
¢  emolienty
¢  substancje o działaniu łagodzącym i przyspieszającym gojenie podrażnień naskórka (alantoina, pantenol)
¢  sprawdzone i przebadane ekstrakty roślinne o działaniu ujędrniającym (produkty stosowane na skórę) lub ściągającym i przeciwzapalnym (produkty do higieny intymnej)
¢  witaminy: B (np. kwas foliowy), C, E, F
¢  środki powierzchniowo czynne o łagodnym działaniu
¢  bezpieczne konserwanty
¢  optymalnie - brak substancji zapachowych

I wszystko jasne! Te sprawy jeszcze przede mną, ale myślę, że warto na przyszłość wiedzieć ;) Dziękuję obu Paniom za wyczerpującą odpowiedź. Mam nadzieję post i dla Was będzie przydatny :)

31 komentarzy:

  1. Przede wszystkim należy pamiętać o płynie do higieny intymnej. Bardzo wiele kobiet uważa to za coś zbytecznego i stosuje zwykły żel pod prysznic ;/ Zawsze powtarzam, że jakbym miała wybrać jeden kosmetyk pod prysznic to postawiłabym właśnie na żel do higieny intymnej :) Swoją drogą te z Lirene mnie pozytywnie zaskoczyły tym jak są gęste, dobrze się pienią i przy okazji są niezwykle delikatne :) Nie mam porównania z wychwalanym pod niebiosa Lactacydem, ale już sporo płynów mi się przewinęło i te są moimi faworytami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezla ciekawostka :) Fajnie z etak mozna uzyskac szybciutka odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez nie wiedziałam , że są specjalne dla kobiet w ciązy ;o :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak ale, akurat składników wymienionych jako zakazane kobietom w ciąży nie znajdziemy raczej w płynie do higieny intymnej (hhmmm czy się mylę?) ;) Moim (czepialskim się ;) zdaniem odpowiedź jest trochę wymijająca :) bo dotyczy ogólnie kosmetyków, a pytanie dotyczyło konkretnie higieny intymnej i rożnicy między nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, nie są to składniki zakazane, a takie, których powinno się unikać :)

      Usuń
    2. Czepiasz się ;) dlaczego wymijająca?? Pyt. dotyczyło kosmetyków do h.i i odpowiedź się do nich odnosi, jak również wskazuje na inne składniki w kosmetykach, których należy unikać w okresie ciąży/połogu. Na mój babski rozum różnica jest zasadnicza: różnią się składem :) Ten jest łagodniejszy, bezpieczniejszy, nie zawiera barwników... Dla takiego laika jak ja są to cenne wskazówki, więcej mi do szczęścia nie trzeba wiedzieć ;)
      Jeszcze przytoczę słowa Ani odnośnie emulsji Lirene Lactima Duo: "Generalnie ta emulsja zawiera połączenie kwasu mlekowego i naturalnego prebiotyku, które przywraca i utrzymuje fizjologiczne pH miejsc intymnych, chroni przed podrażnieniami i zaczerwienieniem, wzmacnia naturalną barierę ochronną oraz łagodzi stany zapalne. Natomiast ta emulsja dodatkowo nie ma substancji zapachowych, żeby maksymalnie uniknąć podrażnienia. "

      Usuń
  5. Ja również mam te płyny i niebawem rozpocznę użytkowanie jednego z nich:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sauria, bardzo Ci dziękuję za tą odpowiedź :) Choć dotyczy ona także pozostałych kosmetyków, to przyznam, że jest jeszcze bardziej przydatna. Już wiem co mogę teraz używać :) Az a tymi płynami Lirene się muszę rozejrzeć. Chwilowo mam AA. Ciekawa jestem czy dostanę je w Rossmannie.

    Jeszcze raz dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :) Odpowiedź myślę wyczerpująca, teraz jak jesteś w ciąży wiesz na co zwracać uwagę. Sprawdzę u siebie w Rossmanie i dam znać :)

      Usuń
    2. Bardzo dobry post :) Sama też rzucę okiem w swoim Rossmannie.

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze z nimi przyjemności... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam i wypróbuje :) Nie ma to jak dobry żel

    OdpowiedzUsuń
  9. Generalnie u mnie żel do higieny intymnej gości w łazience zawsze i korzystam codziennie, ale słyszałam znowu, że to źle! Że powinno się stosować żel tylko w przypadku jakiś podrażnień, a tak na co dzień to tylko woda, żeby nie zanurzać flory...

    Pewnie co specjalista, to inna opinia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zdaje się taka jedna Pani Ginekolog - starej daty - która twierdzi, że nawet tampony są złe...

      Usuń
    2. Bella, Sauria, to ja chyba też słyszałam wypowiedź tej pani ginekolog (bodajże w TVN Style), że do hig. intymnej to tylko woda, a w przypadku podrażnień czy leczenia produkt z kwasem mlekowym.
      Ja bardzo lubię ziajowe i sorajowe żele, a co kilka dni stosuję profilaktycznie Lactacyd + (ma chyba największe stężenie kwasu mlekowego).

      Usuń
  10. ciekawy wpis- no póki co mi się nie przyda ale kto by pomyślał

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy się nad tym nie zastanawiałam; dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wiedziałam, że są specjalne żele dla kobiet w ciąży i nawet swego czasu używałam jakiegoś z Dax.
    a żele z Lirene również mnie pozytywnie zaskoczyły. teraz mam już 3 z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi stan ciąży nie grozi w najbliższej przyszłości :P ale fajnie, że zainteresowałaś się tematem.. na pewno niektórym się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, ze to jednak trochę chwyt marketingowy. Może takie specjalne preparaty są przydatne przez pierwsze dni po porodzie (dla mnie raczej typ plecebo) ale ostatecznie nasze mamy i babcie nie miały takich cudów a jakoś wszyscy żyjemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze mamy i babcie używały szarego mydła, do prania, do ciała, do włosów... A jeśli sięgnąć w przeszłość za kosmetyki kolorowe robiły mąka i burak ;) Trzeba iść z duchem czasu! :)

      Usuń
  15. Ja ostatnio rozmawiałam ze swoją panią ginekolog i od odradzała mi stosowanie jakichkolwiek płynów do higieny intymnej ponoć tylko zaburzają florę bakteryjną;

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tez nie słyszałam o takich kosmetykach :D Ale dobrze wiedzieć na przyszłość ;) A co do tego jak często się myć płynami to pewnie ile ginekologów tyle opinii :D. Moja obecna twierdzi, ze jak nie się czuje żadnego dyskomfortu( suchości, podrażnień itd.) to można używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam ten post, ale nie wiem czemu go nie skojarzyłam z Twoim blogiem xD Za dużo mam na głowie eh

    Ciekawe czy mają wymienne buteleczki, tak jak AA, pompkę się tylko przekłada i te 2 zł w kieszeni jednak zostaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawe na przyszłośc dobrze iwedziec - poki co tej firmy mam peeling enzymatczny który jest moim KWC:):D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!