}

środa, 20 czerwca 2012

Rimmel, Wake Me Up Foundation, Podkład rozświetlający

Nie mam szczęścia do podkładów Rimmel. Match Perfection okazał się jakiś nieporozumieniem, Wake Me Up na początku miło mnie zaskoczył, później mała wpadka a jednak znów po niego sięgnęłam... Podkład zagadka ;)


Kilka informacji: 
Rimmel Wake Me Up to podkład pobudzający i rozświetlający. Dzięki specjalnie stworzonej formule nadaje on skórze promienny wygląd i minimalizuje oznaki przedwczesnego starzenia się skóry. Lekka i płynna formuła podkładu łatwo się rozprowadza, pokrywa dokładnie pory, ale jednocześnie pozwala skórze oddychać. Zawiera rozświetlające mikroperełki, dzięki którym cera staje się pięknie rozświetlona zaraz po nałożeniu podkładu oraz składniki odżywcze, które pomagają zmęczonej skórze odzyskać blask. Odpowiadają za to m.in. peptydy, które dodatkowo zwiększają elastyczność i sprężystość skóry.  W rezultacie, cera wygląda na mniej zmęczoną, jest bardziej promienna i świeża. W kompozycji podkładu wykorzystano też witaminy A, E i C, które nie tylko pobudzają cerę, ale także mają działanie antyoksydacyjne. Kwas hialuronowy zawarty w kosmetyku silnie nawilża cerę, a minerały takie jak potas, magnez i cynk przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania komórek skóry. Podkład posiada filtr SPF 15, który chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Dostępny w sześciu odcieniach – dwóch zimnych: 100 i 103 oraz czterech ciepłych: 200, 203, 300, 400. Sygnowany przez Maję Sablewską ;)

Cena: 39zł /30ml ( w promocji nawet 19 zł!)

Skład: aqua, cyclopentasiloxane, titanium dioxide, glycerin, talk, ethylhexyl methoxycinnamate, dimethicone, crambe abyssinica seed oil, biosaccharyde gum-1, dimethicone peg-10/15 crosspolymer, mica, vinyl dimethicone/methicone silsesquioxane crosspolymer, lauryl peg-9 polydimethylsiloxyethyl dimethicone, lecithin, phenoxyethanol, sodium, dimethiconol, magnesium sulfate, sodium chloride, disodium stearyl glutamate, parfum, urea, caprylyl glycol, silica dimethyl silylate, tocopheryl acetate aluminum hydroxide, pottasium sorbate, polyquaternium-51,sodium hyaluronate, trehalose, glyceryl polymethacrylate, disodium edta, hexylene glycol, hexyl cinnamal, dipropylene glycol, limonene, butylphenyl methylpropianol, tocopherol, triacetin, benzyl salicylate, linalool, bht, geraniol, alpha-isomethyl ionone, citronellol, benozoic acid, sodium lactate, palmitoyl oligopeptid, CI 77491, CI77492, CI 77499

 

Moje spostrzeżenia:
Podkład ma lekką, półpłynną  konsystencję. Nakłada się bez problemu, równomiernie i bez smug. Nie robi efektu maski, dopasowuje się do skóry. O dziwo dość przyzwoicie kryje, ładnie rozświetla twarz a drobinki w nim zawarte odbijają światło. Ten zdrowy blask jest jak najbardziej teraz (latem) wskazany, nawet delikatne świecenie mi jakoś nie przeszkadza :)
Podkład nie zapycha, ale uczula! Mam bardzo wrażliwe oczęta i przy nakładaniu muszę unikać tych miejsc. W przeciwnym razie płaczę jak bóbr, cały makijaż mi spływa i zanim dojdę do siebie trwa to chwilę. A kto ma na to czas i ochotę?? Chyba nikt!! :O Nie wiem, może to reakcja na zapach, skądinąd dla nosa bardzo przyjemny. Nie utrzymuje się długo.

 

Co jeszcze nieciekawego zaobserwowałam to pogorszenie stanu cery. Dosłownie kilka dni po używaniu podkładu wysypało mnie na całej twarzy. Pierwsza myśl - podkład - odstawiłam i choć problem sam nie zniknął myślę, że to jego wina. :( Wiele razy czytając inne recenzje spotykałam się z podobną opinią, coś jest na rzeczy, więc uważajcie i na to!
Skład nie mający końca, może dlatego producent go na opakowaniu nie zawarł... Kwasu hialuronowego tutaj nie widzę, mało też tych witaminek... Na drugim miejscu za to sillikon - nie fajnie, bo może powodować zaskórnki. Jest też talk, olej abisyński, mika i mocznik. I wreszcie dużo alergennych substancji zapachowych. Nie za wiele tego jak na jeden podkład?!

 

Żeby nie było tak mało kolorowo wspomnę jeszcze o jego odcieniach. Mój 200 czyli Soft Beige delikatnie wpada w pomarańcz, ale nie ciemnieje. Z trwałością to tak różnie, zależy od dnia i temperatury. Jest bardzo wydajny w czym z pewnością pomaga mu pompka - opakowanie mnie ujęło, choć ciężkie i szklane, proste a zarazem ciekawe. Sroka ze mnie! :)
Uwielbiam ten podkład za rozświetlony efekt - cera wygląda letnio i słonecznie. Nienawidzę za tą całą armię wyprysków, którymi mnie zaatakował. Moja refleksja: podkład idealne nadaje się do cer suchych/normalnych oraz bezproblemowych rzecz jasna. U mieszanych wymaga zmatowienia, chociażby w strefie T. Cerom tłustym stanowczo odradzam! 


A teraz nowość którą od niedawna testuję: BB krem VITACERIC od Dr Ireny Eris - za wcześniejsze jeszcze by coś powiedzieć o działaniu, jedynie co Wam zdradzę to, że kolor ligth beige jest dla mnie wprost idealny! :)

95 komentarzy:

  1. Kusi mnie ten podkład, ale na razie mam mały zapas na szczęście ;)
    Buteleczka mi się szalenie podoba i to chyba dlatego ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buteleczka jak flakonik, ale nie ma co ryzykować ;)

      Usuń
  2. Miałam próbki. Po 2 razach byłam zachwycona i chciałam kupić ten podkład w pełnym wymiarze, ale po przeczytaniu kilku negatywnych recenzji, w których wskazywano, że wpływa na pogorszenie cery, podziękowałam. Już i tak ma dość problemów ze swoim paszczakiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę coraz więcej negatywnych opinii... ciężko mi go nawet ocenić :O

      Usuń
    2. Miałam podobnie - próbki niby ok, ale recenzje osób z wrażliwszą skórą na zapychacze mnie zniechęciły. No i to błyszczenie po 2-3h :(

      Usuń
  3. Miałam ten podkład w próbce,nawet ładnie kryje i fajnie dopasowywyuje się,ale niedługo po nałożeniu błyszczę się jak latarnia;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krycie mnie zaskoczyło :O jak patelnia po naleśnikach? ;)

      Usuń
  4. dla mnie ten efekt lekkiego świecenia byłby problemem, bo mi mój naturalny błysk którego i tak nienawidzę wystarczy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też się pogorszył stan cery po nim. Jego efekt na skórze mnie nie powala, dodatkowo mam wrażenie, że ciemnieje mi na twarzy i błyszczę się po nim niemiłosiernie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się niezliczona ilośc razy nad tym podkładem.Ale w końcu gdy trafiłam na Rossmannową promocję czyli 19zł to...go zostawiłam w sklepie.Jednak chyba nie jest on dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. a widzisz, ja też taka wrażliwa i alergiczna a dla mnie wake me up jest super. w zasadzie wszystkie rimmelowskie podkłady mi służą. lubię i jak wiesz używam :) :* ODDAWAJ BB :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, jak Cię w nim zobaczyłam specjalnie jeszcze raz użyłam ;) BB testuje, mam nadzieję, że mi przypasuje :D

      Usuń
    2. ja też, mówię Ci jako BB fanka :)

      Usuń
  8. Match Perfection rozczarował mnie tak bardzo, że z góry spisałam wszystkie podkłady Rimmel na straty i trzymam się od nich z dala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to musiało dopiero być rozczarowanie! ;)

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że będę jakiś cudownym wyjątkiem i nie zadziała negatywnie na moją skórę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyjątek tylko potwierdza regułę ;)

      Usuń
  10. mam podobne spostrzeżenia...jakoś te podkłady z tej półki cenowej mnie nie przekonują...niby dwadzieścia-kilka zł a nie np 50-60 ale według mnie jest różnica...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, różnie bywa, akurat to mała strata, cery tylko szkoda :O

      Usuń
  11. Ja użyłam kilka razy z ciekawości i nic mi złego nie zrobił ale jednak powędrował w świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a to ciekawe, mam nadzieję, że obdarowanemu służy :)

      Usuń
  12. Miałam i lubiłam, mimo tłustej i wiecznie świecącej się buzi :) O dziwo dobrze się sprawdził - rozświetlał, a nie tłuścił. Nie zapychał, nie podrażniał. Generalnie spodobał mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, że u Ciebie się sprawdził! u każdego coś innego...

      Usuń
  13. ja sobie kiedys kidnelam na reke w rossmania z testera tego podkladu i pierwsze wrazenie? bomba! biore! ale nie, wroc. pomysl. minelo pol dnia. patrze na reke (nie mialam okazji umyc rak:() i co? podklad ściemniał hehe i to doslownie;p na poczatku fajnie sie stopil z cera, ale po czasie utlenil badz cokolwiek co tam sie z nim stalo i juz wyroznial sie na rece kolorem;p wiec jednak nie;p

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię go, ostatnio używam codziennie choć na początku byłam sceptycznie nastawiona, ale czasami mam wrażenie, że nowy nieprzyjaciel to jego sprawka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? dlatego wolę dłużej niż kilka dni nie używać :O

      Usuń
  15. Bardzo mnie zaciekawil ten podklad jak tylko zobaczylam go w gazetach ale zniechecily mnie zroznicowane opinie. Ech... Ciagle szukam podkladu idealnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tak jest nie tylko z tym podkładem... co człowiek to opinia :)

      Usuń
  16. mialam probkę,i nie nadaje sie on dla mnie,swiecilam sie jak psu jajca(norma);P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, na szczęście tak się nie świecę ;)

      Usuń
  17. Mnie kusi korektor w tej serii, ale jak był na promocji w R. nie dorwałam go. W sumie to korektorów mam, więc chyba mi przeszło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korektora nie miałam więc się nie wypowiem :)

      Usuń
  18. Używam tego podkładu od tygodnia i jest taki sobie; rozczarował mnie tym, że nie kryje tak dobrze jak Revlon i szybciej ściera się z buzi.

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revlon to jest chyba podkład kryjący jeśli dobrze kojarzę a ten rozświetlający...

      Usuń
  19. Ja teraz testuję Lirene i powiem, że jestem zadowolona.
    Rimmela miałam kiedyś podkład... sumie gdzieś pewnie jeszcze jest ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lirene to jeden z moich ulubionych podkładów! :)

      Usuń
  20. na moją tłustą cerę to nie będę ryzykować też gdzieś czytałam, że powoduje kuku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tłustej to on się nie nadaje ;/

      Usuń
  21. A ja go mam i uwielbiam i kupilam juz 2 opakowanie :) Mi cera pogorszyla sie po Match Perfection, ten z kolei uratowal mi zycie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MP dla mnie jakaś tragedia, ten ujdzie...

      Usuń
  22. nigdy go nie miałam, ale swego czasu był chyba wysyp średnio pozytywnych postów na jego temat.. brzydal :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie ostatnio cera łata figle, więc się nie skuszę ;)Choć miałam ogromną ochotę :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam tego Rimmela.
    Ale ciekawi mnie ten BB Eris. Czekam na recenzję, mogłabyś porównać z BB Garniera (jeśli go też używałaś)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używałam GG Garniera, ale pewnie ktoś wpadnie na takie porównanie :)

      Usuń
  25. Zastanawiałam się nad tym rimmelkiem ale teraz widzę że go nie kupię~!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanawiam się nad nim bo kończą mi się wszystkie podkłady na raz. Mszę przejść się do drogerii i go pomacać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jejku dosłownie kilka dni temu ja też napisałam na blogu jego recenzję, liczylam na spory odzew ale mój blog dopiero raczkuje;) moja recenzja nie zawierała tylu istotnych rzeczy co Twoja, ale ja chciałąm sie podzielić opinią, że mi ten podkład BARDZO podpasował. Mam cerę bez problemową, ze skłonnością do przesuszania. Przypudrowuję go Synergenem. ALE... mi też pojawiły się drobne czerwone kropki na twarzy. Chociaż ja zwaliłam to na alergię i ostatnio astmę. A tu proszę... może podkład. Silikon na drugim miejscu... szczerze dziękuję że trafiłąm na tą recenzję!;) pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za miłe słowa :) wiem, że u posiadaczek cery suchej ten podkład się sprawdza... hmmm jeszcze go przypudrowujesz? zaintrygował mnie fakt braku składu na opakowaniu, poszperałam i tu takie kwiatki :)

      Usuń
  28. To raczej u mnie by tez spowodował wysyp ;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedyś podwędziłam go mojej siostrze ale na mojej mieszanej cerze jakoś rewelacyjnie niestety nie wyglądał

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam z tym podkładem podobnie - raz sprawdza się nieźle, innym razem - totalna klapa...

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam okazji testować, ale teraz to mam tyle do zużycia, że nawet za 19 nie kupię ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja myślę, że masz czym się teraz malować :) :*

      Usuń
  32. Miałam tylko próbkę tego podkładu, ale szczerze? Był moim zdaniem fatalny :). Beznadziejny kolor, jakieś drobinki jak z bombki + był cholernie nietrwały. Senkju, senkju baj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drobinki jak z bobki buhaha, senkju very macz :)

      Usuń
  33. Miałam go kupić tydzień temu, ale jakoś w końcu się nie zdecydowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie lubię jak podkład zapycha cerę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Jednego dnia go kocham innego nienawidzę.. i ciągle nic o nim nie napisałam ba blogu, bo każdego dnia sprawuje się inaczej, uhh :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się długo zbierałam, ale w końcu się udało :)

      Usuń
  36. Kocham ten podkład za wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  37. przeczytałam o nim mnóstwo recenzji i raczej się nie skuszę...chyba nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  38. osobiście lubię go, ale nie jest idealny.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mnie na szczęście nie uczula i nie zapycha :)
    Obawiam się, że Lirene byłby dla mnie za ciemny :( To samo ten krem tonujący, o którym piszesz :( Nie mam łatwego, podkładowego życia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lirene ma zdaje się 6 kolorów, ja jestem bladzioszkiem i znalazłam swój odcień :)

      Usuń
  40. opakowanie mi się szalenie podoba
    ale z moją cerą to bym dopiero miała jazdę dzięki niemu...
    dobrze, że nawet próbki nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. podkłady od Rimmela jakoś mi nie pasują, zawsze wysuszają mi policzki albo inne cuda się dzieją ;/ za to bardzo ciekawa jestem kremu BB od Eris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już nie będę z Rimmelem eksperymentowała... BB póki co się sprawdza :)

      Usuń
  42. też tak mam, że po niektórych kosmetykach i to po pierwszym razie mnie wysyfia, a nie którzy jeszcze twierdzą, że nie możliwe, jednak możliwe, miałam na niego ochotę, ale czytając kolejne opinie daruję go sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  43. oj to podklad nie dla mnie jak zapycha

    OdpowiedzUsuń
  44. Sau mnie też wysypało po 3 dniach używania tego podkładu i musiałam go odstawić. Leczyłam się później z tego dobry miesiąc i boję się znów zaryzykować.

    Ja już jestem po 3 dniu testów Lirene Match :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty masz taką piękną cerę, widziałam na własne oczy! :) Lirene City Matt ;)

      Usuń
    2. Matt tak tak :D późno już było ;) Dziękuję za komplement

      Usuń
  45. mam cerę tłustą, więc trzymam się z daleka :P

    OdpowiedzUsuń
  46. Lubię szklane opakowania, ale nie lubię rozświetlających podkładów. Szukałam w drogerii próbek - bezskutecznie - więc go sobie odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Przepraszam, że tak późno odpisuję:/ kompletnie nie mam porównania z cieniami z essence. Ostatnio mam ograniczony dostęp do ich szafy, więc ich kosmetyków prawie w ogóle nie kupuję:/ Przykro mi, że nie mogę Ci nic na ten temat powiedzieć::(
    Ps. Bardzo zaciekawiłaś mnie tym kremem BB z dr Eris:) Z niecierpliwością czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za odp Kochana :) na recenzję jeszcze trzeba troszkę poczekać...

      Usuń
  48. czekam na recenzję BB, bo mam wielką ochotę go zakupić:)

    OdpowiedzUsuń
  49. gdzie mozna kupić ten krem i ile kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie znajdziesz w SuperPharm, albo też na stronie producenta, cena 85 zł ;/

      Usuń
  50. To teraz jestem zaskoczona ...
    Mam cerę bardzo (BARDZO) tłustą i u mnie sprawdza się chyba najlepiej ze wszystkich znanych mi podkładów. Trzyma się u mnie dosyć długo i się nie waży. Nie matowi co prawda na długo, ale wystarczająco żeby mnie zadowolić :)

    Zgadzam się co do jednego - jak tylko dostanie się w okolice oczu to jest masakra. Ale to samo miałam z tym pseudo bb creamem z Garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jesteś kolejnym wyjątkiem od reguły ;)

      Usuń
    2. Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy ;)

      Usuń
  51. ja juz koncze butelke 'wake me up'. na poczatku bylam nim zachwycona, ale im blizej konca tym jakos mniej go lubie. nie wiem co to jest ale na poczatku nakladal sie tak lekko i gladko na twarz, teraz jakis taki suchszy jakby sie zrobil. ale za to caly czas ladnie schodzi, bez plam, nie wazy sie, tylko sobie znika z twarzy;).

    OdpowiedzUsuń
  52. mnie ten podklad nawet nie korcil... jakos rozswietlenie chyba tylko rozswietlaczem, w odpowiednich miejscach ;-)


    zazdroszcze Eriska

    OdpowiedzUsuń
  53. pierwszy podklad drogeryjny na ktory sie skusiulam po revlon color stay to rimmel wake me up i jak uwielbiam podklady Lancome to ten bardzo mi przypadk do gustu za efekt konsystencje i przyjemnosc nakladania jedynie moim zdaniem maja za mala game kolorystyczna

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!