}

czwartek, 24 maja 2012

Recenzja: Lirene, MaXSlim, Ujędrniający peeling myjący

Ten zdzierak towarzyszył mi niemal codziennie, tak go polubiłam! I w zasadzie był już na wykończeniu, więc czym prędzej chwyciłam za aparat by go obfocić i pomyślałam, że nie ma co wstrzymywać się z recenzją, trzeba działać! Zielony stwór od Lirene ;)


Kilka informacji:
Ujędrniający peeling myjący wchodzi w skład nowej linii kosmetyków MaXSlim stworzonej specjalnie dla kobiet, które pragną mieć gładką i elastyczna skórę, jędrne ciało oraz zachwycać wszystkich piękną i zgrabną figurą.  Dzięki wyjątkowej formule opartej na kompleksie substancji aktywnych oraz wyciągu z zielonej herbaty, doskonale ujędrnia i wygładza skórę, przywracając jej delikatność i świeży wygląd. Drobinki peelingujące wraz ze składnikami nawilżającymi zapewniają skuteczne oczyszczenie skóry pozostawiając ją nawilżoną i miękką w dotyku. Orzeźwiająca kompozycja zapachowa pobudza, dodaje energii, działa antystresowo i odprężająco.

Cena: ok. 11,99zł / 200ml, do kupienia w każdej drogerii i w sklepie online

Skład: Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Triethanolamine, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Coco-Glucosie, Xantan Gum, Disodium EDTA, Glycerin, Ethylhexylglycerin, Hordeum Distichon (Barley) Extract, Propylene Glycol, Fomes Officinalis (Mushroom) Extract, Camelia Sinesis Leaf Extract, PVP, Escin, Caffeine, Threonine, Theophylline, Phenoxyethanol, Meltylpraraben, Parfum, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, CI 19149, CI 42090

Zalety peelingu myjącego Lirene MaXSlim:
- wspomaga skuteczność kuracji wyszczuplających,
- pobudza spalanie tłuszczu,
- nadaje skórze delikatność, jędrność i świeży wygląd.
Skuteczność potwierdzona w badaniach:
• wygładza skórę u 83% stosujących
• ujędrnia skórę u 67% stosującyh
• pobudza mikrokrążenie skóry u 75% stosujących




Moje spostrzeżenia: 
Od peelingu w zasadzie nie oczekuję nic poza tym, aby złuszczał naskórek a ten spełnia to zadanie bardzo fajnie. Żelowa konsystencja z mega dużymi drobinkami świetnie oczyszcza a jednocześnie masuje skórę ciała. Ta jest wygładzona i miła w dotyku.
Peeling ma cytrusowy zapach, który odświeża a rano pobudza do życia. Zapach na ciele nie utrzymuje się jednak długo. Choć słabo się pieni doskonale może zastąpić żel do mycia, oczywiście jeśli ktoś lubi taką formę a ja lubię bardzo :) Jest wydajny.
Efektu ujędrnienia jako takiego nie zauważyłam, ale myślę, że sam peeling tego nie sprawi. Trzeba jeszcze ruszyć nogą, zadbać o prawidłową dietę i wsmarowywać w siebie balsamy a po użyciu tego peelingu wcieranie ów balsamów idzie już gładko!
Opakowanie w kształcie tuby, jak zwykle trafione! Troszkę niekiedy się zapycha, co jest najmniej istotne. Można go postawić pod prysznicem, zielony kolor wręcz krzyczy "weź mnie!" ;) Zużyłam do ostatniego ziarnka - wystarczy przeciąć by wydobyć resztki.

na dowód, zdjęcie z dn. dzisiejszego :)
Podsumowanie:
Peeling spełnia swoją podstawową funkcję, miło się go używa, choć ma duże drobiny łagodnie aczkolwiek skutecznie obchodzi się z naszym ciałkiem. Mimo, że mnie nie ujędrnił oceniam go wysoko i na pewno kupię. Ocena: 5-/5 Polecam!

Przedstawiony kosmetyk otrzymałam od firmy Lirene do testowania. Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę!  Marta

32 komentarze:

  1. Moje peelingi są właśnie na wykończeniu, z ciekawości kupię i sprawdzę na sobie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro polecasz to może się skuszę bo widziałam ostatnio ten kosmetyk w Naturze ;)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam z Lirene peeling ten pomarańczowy i go uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię, takie cytrusowe zapachy są idealne na wiosnę/lato :)

      Usuń
  4. chyba w końcu się skuszę. Zasadniczo moim numerem jeden jest domowy zdzierak kawowy, ale nie zawsze chce się go przyrządza, więc warto mieć pod ręką coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz testuję ten z Hean i jest MEGA zdzieraczem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam z Hean aloesowy, ale jeszcze nie używałam :)

      Usuń
  6. Fajnie wygląda, muszę przetestować.
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam dużo pozytywnych opinii na temat tego peelingu, więc chyba nie mam innego wyboru jak wybrać się do Rossmanna i go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się biorę za niego za niedługo :) mam zamiar całą serię razem testować więc wcześniej chce wykończyć wszystkie resztki żeli i balsamów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Btw. mój TŻ zazdrosny jak widzi, że albo Maury albo Cristian do mnie na fcb piszą ;p a co do tego, że przystojny to się zgadzam ;) w końcu Włoch ;)

      Usuń
  9. ja pozostaję wierna peelingom eveline oraz domowemu z kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj to zdecydowanie jeszcze za wcześnie , może w przyszłości : )

    OdpowiedzUsuń
  11. ostatnio spróbowałam peelingu kawowego i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musi pięknie pachnieć:) A rano motywować do działania. Lubię takie orzeźwiające zapachy o poranku:) Ja obecnie używam tego peelingu z Alterry, ale dla mnie to bardziej żel z drobinkami niż czysty peeling:) w Kolejce jeszcze czeka jeden z Eveline z tej serii wyszczuplającej.
    Niemniej jednak kusisz:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdzierak :D Wygląda ciekawie :)!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja uwielbiam wszelkie kosmetyki, które mają ujędrniać itp. Niektórzy się na to nabierają, że od razu będą mieć super jędrną skórę. Cóż... O tym peelingu chyba słyszałam, a jeśli to zdzierak...:P to chyba spróbuję w przyszłości:D

    S.

    OdpowiedzUsuń
  15. o! dobrze, że ma duże drobinki :) śmieszy mnie czasami, jak peelingi antycellulitowe są tak drobnoziarniste, że wcale ich nie czuć. opis tego brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie świetny, mocniejszego zdzieraka nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  17. uzywam balsam z tej serii i faktycznie cytrusowo pobudzajaco pachna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. fajnie wyglada, tak odswiezajaco na wakacje w sam raz:) ja zostaje wierna peelingom z TBS, ale moze tylko do czasu?
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na razie mam peeling, ale jak się skończy i nie zapomnę o tym to sobie sprawie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. na pewno wypróbuję, często złuszczam naskórek i sporo tego typu kosmetyków mi wychodzi, sama nie lubię nic kręcić :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzialam go na przecenie w rossmanie i chyba się teraz zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja lubię z Lirene pomarańczowy, tego jeszcze nie próbowałam. Ale i tak uważam, że żaden kupny peeling nie jest tak dobry jak domowy kawowy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobry produkt dlatego tak szybko sięgną dna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cytrusowy peeling - już go lubię ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!