}

poniedziałek, 19 marca 2012

Recenzja: Flos-Lek, krem-maseczka, wyciąg z kasztanowca i wit. C

Zima to ciężki czas dla cery naczyniowej. Niska temperatura powodująca wędrówkę naczyń krwionośnych do głębszych warstw skóry a co za tym idzie zmniejszone ukrwienie powierzchni nie służy naszej skórze. O ile zimę mamy już za sobą to jednak problem z naczynkami powraca jak bumerang. Każda zmiana temperatury, szczególnie ta zaraz po wyjściu spod prysznica czy gorącej kąpieli odbija się na naszej cerze...


Kilka informacji:
Zastosowanie: pielęgnacja każdego rodzaju cery z rozszerzonymi naczynkami krwionośnymi oraz cer wrażliwych, skłonnych do rumienia pod wpływem czynników zewnętrznych (wiatr, temperatura) i wewnętrznych (stres, emocje itp.)
Działanie: 
- uszczelnia, wzmacnia, uelastycznia ścianki naczyń włosowatych
- zapobiega pękaniu naczynek, zmniejsza rumień i zaczerwienienie skóry
- uspokaja grę naczynek oraz rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry
Efekt:wyraźna poprawa stanu naczynek krwionośnych, zmniejszenie ich widoczności. Nawilżona, rozjaśniona i uspokojona skóra, w doskonałej kondycji.

Wielkość opakowania:  2 x 5 ml, Cena: 3,05
Dostępna w sklepie FlosLek i w aptekach  :)
Kosmetyk nie testowany na zwierzętach.

Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Aesculus  Hippocastanum Seed Extract, Maltodextrin, Isopropyl Myristate, Titanium Dioxide, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Carbomer, Panthenol, Triethanolamine, Tocopheryl Acetate, C12-15 Alkyl Benzoate, Alcohol Denat., Lecithin, Ascorbyl Palmitate,  Imidazolidinyl Urea, Allantoin, Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Menthol 

 

Moje spostrzeżenia:
Maseczka z serii do skóry wrażliwej z problemami naczynkowymi. Regularne stosowanie (przez pierwszy tydzień codziennie, a potem 2-3 razy w tygodniu) redukuje rumień, obkurcza drobne naczynka krwionośne oraz zmniejsza skłonność do powstawania nowych.
Pierwsze wrażenie - przyjemny efekt chłodzenia i natychmiastowe ukojenie skóry. Skóra jest zdecydowanie mniej zaczerwieniona, staje się rozjaśniona, gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Maseczka znakomicie ją nawilża, delikatnie natłuszcza oraz odświeża.
Łatwa aplikacja, konsystencja spójna o waniliowym kolorze i specyficznym aczkolwiek trudnym do określenia zapachu.  Maseczka lekko zastyga na twarzy, jej zmycie nie stanowi problemu. Dwie saszetki wystarczają na ok. 4 aplikacje, a więc jest wydajna.

Podsumowanie:
Zdecydowanie jedna z moich ulubionych maseczek!  Nie tylko walczy z naczynkami, ale również przywraca naturalny blask poszarzałej cerze. Ekspresowe działanie zmarzniętej i odwodnionej czy ściągniętej skóry. Wszystkim naczynkowcom z tej serii polecam także krem półtłusty oraz rozjaśniający krem pod oczy, który obecnie testuję, ale o tym innym razem :) Ogólna ocena: 5/5 Serdecznie polecam! 

Przedstawiony kosmetyk otrzymałam do testowania za co jeszcze raz dziękuję p.Elżbiecie i laboratorium FlosLek.  Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę. Pozdrawiam, Marta

36 komentarzy:

  1. a gdzie można ją dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki:* będę się rozglądać:)

      Usuń
  2. Muszę się za nią rozejrzeć! :) I czekam na recenzję kremu pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukałam ostatnio flos-leku, ale są bardzo trudno dostępni. Będąc w domu chyba wybiorę się do SP albo Ziko Apteki, tam mają całą masę i szeroką ofertę kosmetyków.
    Szukam czegoś dobrego właśnie na naczynka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie, właśnie, bo chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą maseczkę :) Naprawdę działa na naczynka i rumieńce, a skóra jest gładka i rozświetlona.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja na szczęście nie mam takich problemów - mam cerę normalną ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Właściwie to nie używałam jeszcze maseczek z FlosLeku - muszę się za nimi rozejrzeć :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo chyba musze sie w nia zaopatrzec ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam problemów z naczynkami, ale dobrze wiedzieć co na nie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Musze się za nią rozejrzeć :)
    Ciekawe czy z moimi naczynkami sobie poradzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę ją kupić! Zdaje się, że widziałam ją ostatnio w Rossmannie

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam nawilżającą jest bardzo dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  13. widzę w składzie tylko jeden składnik, który pomaga na naczynka (wyciąg z kasztanowca), reszta jak w zwykłych, tanich maseczkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ów wyciąg z kasztanowca robi tu całą dobrą robotę a maseczka jest tania i nie taka zwykła :)

      Usuń
  14. Rozejrzę się za nią,bo czasem mam takie problemy;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. No, no, no byłam dziś w Rossamnie i Super Pharm przeglądałam maseczki ale niestety jej nie widziałam, trzeba się gdzie indziej porozglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. "przywraca naturalny blask poszarzałej cerze" - to zdanie po prostu przeważyło :))) Chcę go mieć !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, a w jaki sposób zmywasz tą maseczkę, ogólnie maski? Wiem, że to dziwne pytanie, ale chodzi mi o szczegóły czy woda jest ciepła, letnia, zimna, zmywasz normalnie dłonią czy jakąś gąbeczką, szmatką? U mnie każda maseczka nawet jeżeli ukoi skórę, to jej działanie znika, kiedy zabieram się za zmywanie i wtedy skóra jest czerwona i rozpalona jeszcze bardziej niż była :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sprawdza się szmatka z mikrofibry zwilżona w letniej wodzie - w sumie żadna filozofia, ale zdecydowanie najbardziej lubię tę "metodę" :)

      Usuń
    2. Szmatka z mikrofibry, hmm. Wiele razy o tym myślałam, ale za każdym razem wydawało mi się to być złym pomysłem :P No więc wypróbuję dziś tą metodę i zobaczymy co z tego wyjdzie. Może skończy się mój koszmar zmywania maseczek. Brrrr, nienawidzę tego! Ściskam! :))

      Usuń
    3. spróbuj i daj znać jak poszło :) tylko nie trzyj na siłę!

      Usuń
    4. Wiem, wiem. Nawet mi to przez myśl nie przeszło! :))

      Usuń
  18. sama mam problem z naczynkami, ale jak do tej pory nic mi nie pomogło jeśli ta maseczka jednak rzeczywiście rozjaśnia i koi, pora, żebym się z nią zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie na moje potrzeby, ale dobrze wiedzieć, że maseczka Flos-Lek dobrze się spisuje. Może sprawię sobie jakąś dostosowaną do moich potrzeb ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  21. floslek produkuje zdecydowanie porzadke kosmetyki :) polece maseczke mojej mamie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Hahahah! :D Oj Ty wariatko :*

    OdpowiedzUsuń
  23. coś dla mnie, ale rzeczywiście nie przypominam sobie, żebym widziała ją w rossmanie, naturze, czy blue. zajrzę więc jutro do apteki, wyciąg z kasztanowca świetnie działa na cerę naczynkową. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam maseczki z flos lek

    OdpowiedzUsuń
  25. ciekawe, czy poradziłaby sobie z moim rumieniem ;) przez różnice temperatur mam z tym duży problem. ale w sumie sama jestem sobie winna, bo nie stosuję tego typu kosmetyków, które mogłyby mi pomóc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam właśnie rumień ;/ a w sytuacjach stresowych palę cegłę :O

      Usuń
  26. ja na szczęście nie mam problemów z naczynkami xD

    OdpowiedzUsuń
  27. trzeba będzie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie takze sluzy ta maseczka chociaz wiadomo, ze cudow nie ma jezeli chodzi o cere naczynkowa;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!