}

sobota, 3 marca 2012

E.L.F po raz trzeci i ostatni

Dzisiejszy post sponsoruje we własnej osobie Pepper&Coco - niezwykle dobra duszyczka, z którą miałam przyjemność dokonać jakiś czas temu wymianki. Patrycja znając moje niezbyt pozytywne doświadczenia z kosmetykami e.l.f zupełnie bezinteresownie postanowiła zrobić mi niespodziankę i dostałam od Niej dwa produkty tej firmy: kremowe cienie oraz rozświetlacz w sztyfcie. 



e.l.f. ALL OVER COLOR STICK 
Sztyft rozświetlający do ust, oczu, twarzy a nawet wybranych części ciała takich jak dekolt czy też ramiona. Nadaje skórze delikatnego blasku i zdrowego wyglądu. Waga: 4g/cena ok. 10 zł. 
Rozświetlacz jaki otrzymałam - w kolorze Spotligth - najjaśniejszy jeśli się nie mylę, z powodzeniem może być używany do rozświetlenia kości policzkowych. Trzeba to jednak robić z wyczuciem - im mniej produktu tym lepiej. Bardzo zbita konsystencja ładnie się rozsmarowuje pod wpływem ciepła. Efekt jest bardzo delikatny, bez chamskich drobinek. Na usta czy całą twarz nie odważyłabym się go użyć - choć wyczuwam pomarańczowe nuty niestety trąci chemią, na szczęście w miarę czasu zapach się ulatnia.


e.l.f. DUO EYE SHADOW CREAM
Podwójne kremowe cienie do makijażu oka. Cienie umożliwiają osiągniecie naturalnego, jak również dramatycznego efektu. Waga: 4g/cena ok. 10 zł.  Mój kolorek: Licorice to dwa odcienie srebra. 
Cienie mają bardzo miękką konsystencję co umożliwia łatwą ich aplikację, ale nie idzie w parze z trwałością. Jaśniejszy co prawda ładnie się nakłada, ciemniejszy tworzy już smugi i na powiece nie wygląda estetycznie. Zdecydowanie lepiej sprawdzą się jako baza, super podbijają kolor innych cieni. Posiadaczkom tłustej powieki stanowczo odradzam.



Powyżej makijaż jaki udało mi się zmalować. Nie jest to wielkie wow, zważywszy, że jestem przeziębiona :( Reasumując kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że kosmetyki e.l.f nie są mi pisane. Choć ich cena nie jest wygórowana to jednak trzeba wziąć pod uwagę dostępność i jakość produktów. Dziękuję Ci Kochana raz jeszcze, ten makijaż dedykuję właśnie Tobie :* Pozdrawiam, Marta

31 komentarzy:

  1. rozświetlacz mnie zaciekawił. życzę zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do e.l.f. nigdy mnie nie ciągnęło, ale i cienie i rozświetlacz wyglądają nieźle ;)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :]

    OdpowiedzUsuń
  3. aj, a myślałam, że Tym razem się uda :) mam nadzieję, że chociaż lakiery Tobie przypasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. liczą się dobre chęci Kochana :) dziękuję :*

      Usuń
  4. nie mialam nigdy nic z Efla, chetnie bym wyprobowala jakis produkt bo to niewielkie pieniazki. ale nie mam zamiaru na pewno przepalac za te kosmetyki na allegro ale placici duzych pienizakow za przesylki :( dlatego chyba jezeli chodzi o tania kolorowke to zostane z formami dostepnymi m in w naturze ;-)

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo tez mam ten rozswietlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy ten sztyft:)
    zdrówka życzę:*

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy.
    Dużo zdrowia :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie tylko tobie - ja odpusciłam juz dawno:)

    Zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślałam nad tym rozświetlaczem, ale jednak zrezygnowałam z zakupu. Może na lato się skuszę, bo teraz wolę coś sypkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oba produkty zapowiadają się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też swoje pierwsze E.L.F.y kupiłam zachęcona opiniami i ceną. I cóż? Rozczarowałam się. Mam właśnie paletkę rozświetlaczy, która chyba musi powędrować do wymianki, bo nie radzę sobie z nią zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Makijaż fajny :) A Tobie zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ładne są te cienie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie ten rozśwetlacz.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale makijaż wygląda całkiem fajnie.
    Na ten rozświetlacz miałam chrapkę, nawet pare razy lądował w moim wirtualnym koszyku ale zawsze go stamtąd wywalałam.Jak widac chyba dobrze zrobiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest taki zły, za 1,5 funta zawsze możesz spróbować :)

      Usuń
  16. ja do dziś nie mialam jeszcze nic z elf i muszę to zmienic, obecnie czaje sie na roze do policzek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja zamówiłam w tym tyg i już przyszło mi 10 kosmetyków które testuję :) ale tych cieni nie brałam i rozświetlacz mam inny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to czekam na Twoje recenzje :)

      Usuń
  18. a rozswietlacz jak sie sprawdzil?

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam ten rozswietlacz ale jakos nie polubilismy sie:( chyba nie umiem uzywac takich rzeczy;)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie zawsze wszystko co jest dostępne na rynku ma się u nas sprawdzić - ja wiele razy miałam chęć na produkty e.l.f jednak właśnie brak dobrej dostępności mnie zniechęcał


    http://www.biemi-bo.blogspot.com/2012/02/uwaga-biemi-rozdaje.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam rozświetlacze nadają skórze świeży wygląd a patent z sztyftem dobry pomysł

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!