}

piątek, 24 lutego 2012

Płyn nie tylko do higieny intymnej?

Czy słyszałyście o metodzie mycia twarzy płynem do higieny intymnej?? Temat dość kontrowersyjny, coraz częściej poruszany, dla mnie dopiero zgłębiany. Na samym początku pragnę zaznaczyć, że jestem laikiem i jeszcze raczkuję w kwestiach dotyczących składu kosmetyków. Dlatego będę wdzięczna za wszelkie opinie, głosy i rady.  A wszystkich "wrażliwców" z góry uprzedzam - nie czytajcie ;)


Płyny/żele do higieny intymnej posiadają naturalne pH 5,5 i zawierają składniki kojące podrażnienia. Ponadto  zazwyczaj mają uboższy skład przez co są delikatniejsze dla skóry, zwłaszcza wrażliwej, skłonnej do alergii,  trądzikowej. Zalecane są przez dermatologów, kosmetologów jak również lekarzy (pomagają w pielęgnacji odleżyn). Płyny do higieny intymnej podobnie jak kosmetyki dla dzieci nie zawierają uczulających konserwantów, barwników a niekiedy również są pozbawione środków zapachowych. Wyeliminowanie tych składników zmniejsza ryzyko podrażnienia. Płyn powinien być "najczystszy" w swojej postaci, dodatkowo możemy go wzbogacić olejkami, hydrolatami, glinkami czy ziołami. Należy jednak zwrócić uwagę czy w składzie nie występuje sodium laureth sulfate - środek myjący, powierzchniowo czynny, który jest silnie drażniący dla skóry, mogący wywołać przesuszenie, łuszczenie czy świąd. Inaczej się rzecz ma z kwasem mlekowym, który występuje naturalnie w ludzkim organizmie, dlatego jest nietoksyczny i całkowicie bezpieczny. Zabiegi z kwasem mlekowym usuwają zanieczyszczenia, oczyszczają pory i działają antybakteryjnie. Właściwości te sprawiają, że ten kwas jest bardzo skutecznym antidotum na trądzik, wypryski i stany zapalne.


Jak widać nie koniecznie trzeba stosować kosmetyki zgodnie z ich przeznaczeniem. Płyn czy żel do higieny intymnej można wykorzystać gdy skończył się nam kosmetyk do usuwania makijażu. Na dłuższą metę nie wiem jak ten sposób się sprawdzi, na pewno jeśli macie problemy z cerą nie warto robić nic na własną rękę. Sama chętnie przetestuję tą metodę, jestem też ciekawa czy ją znacie?? Pozdrawiam!

35 komentarzy:

  1. bardzo często tak robie gdy zapomne pod prysznic zelu do twarzy lub ogólnie- do mysia ciała:) nie widze w tym nic niewłasciwego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam, że można itp., ale ja jeszcze nie próbowałam ... Nie wiem, czy się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie słyszałam o tym wcześniej, ale w sumie jak tak teraz myślę to nie brzmi to głupio...

    OdpowiedzUsuń
  4. Lactacyd jest często polecany przez dermatologów do mycia buzi przy zabiegach z użyciem kwasów,szczególnie przy problemach z trądzikiem,bo wykazuje właściwości złuszczające, antybakteryjne,prawda jest taka,że jednym pomoże,drugim nie,przyznam,że mam chęć spróbować czy działa:-)to tak jak polecana jest kuracja mycia twarzy mlekiem:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam, że można, ale nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam o tym pojęcia, ale nie wiem, czy przetestuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz myłam twarz, dokładnie tym płynem do higieny intymnej co masz na obrazku po lewej stronie. Mam skore atopową i chciałam sprawdzić, ale nic specjalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie jakoś myśl o umyciu twarzy płynem do higieny intymnej nie przeraża. Płyn jak płyn! Ogólnie nie praktykowałam tego i pierwsze o tym słyszę, ale czemu by nie wypróbować??

    OdpowiedzUsuń
  9. nie słyszałam o tej metodzie, ale widzę sens :)

    OdpowiedzUsuń
  10. słyszałam o płynach do twarzy, które idealnie się sprawdzają do higieny intymnej, ale odwrotnie to jeszcze nie, jakaś nowość dla mnie:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej metody ;) i raczej nie przetestuję. Mydło Aleppo ratuje moją buzię, więc go nie zdradzam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioleczko ja niedlugo zacynam kuracje z aleppo:) a co plynu mysle ze by sie sprawdzilo bo sa delikatne:)

      Usuń
  12. nie słyszałam o tym wcześniej, ale wydaje się to całkiem sensowne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwsze słyszę. a czy lactacyd o pH 3,5 też się nada, czy pH za niskie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno Lactacyd jest do tego najlepszy :)

      Usuń
  14. w życiu o tym nie słyszałam ale chyba spróbuję :) dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  15. robiłam tak już baaaardzo dawno temu, z 6 lat temu chyba :) owszem, w miarę dobrze oczyszcza, nie podrażnia, ale zadnych dodatkowych efektów taki płyn nie daje - w ramach wyjścia awaryjnego można, ale szału nie ma

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o tym i mam zamiar sprawdzić na sobie :P tzn na swojej twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie slyszalam o tej metodzie choc musze przyznac ze zainteresowalas mnie nia.
    Swego czasu moja kolezanka miala niemily problem tzn. mimo stosowania wielu antyperspirantow zapach spod pach byl poprostu nieprzyjemny. Pani dermatolog polecila jej myc okolice pach zelem do higieny intymnej a konkretnie lactacydem i po okolo 1 miesiacu uzywania zapach poprowil sie.
    Tak wiec zele intymne z tego co widzimy i slyszymy maja wiele zastosowac.

    OdpowiedzUsuń
  18. słyszałam o tym ale nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o tym i w sumie nie mam ochoty spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. płyny do higieny intymnej używane też są do mycia rąk, jako mydło w płynie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. pierwsze słyszę, ale jest w tym sens :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czasami zdarza mi się użyć takiego płynu intymnego do mycia ciała i twarzy :) Ale to tak w zastępstwie. Nie robię tego regularnie :) Raczej mnie nie zaskoczyła ta wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam także do stóp - bo w końcu jest delikatny i nie wysusza, a na wyjazdach myję nim też twarz żeby oszczędzić na ilości branych kosmetyków ;)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy o tym nie słyszałam, ale raczej nie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz o tym słyszę. Nigdy tak nie myłam i nie zamierzam. Po prostu używam kosmetyków do danego celu przeznaczonych, ale nie neguję tego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. slyszalam i stosowalam :) czasami nadal to robie. jednak ja wole mocniejsze oczyszczanie.

    Mylam twarz i Lactacytem i ziaja z kwasem mlekowymm i mysle ze warto sprobowac- osoby z bardzo wrazliwa cera na pewno beda zadowolone!


    nie uwazam zeby to bylo cos kontrowersyjnego :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdarzyło mi się wielokrotnie myć twarz płynem do higieny intymnej. Trzeba jednak w ogóle na te płyny uważać, bo nie wszystkie są łagodne, niektóre to naprawdę mocno wysuszające detergenty. Polecam Lactacyd, to najlepszy płyn jaki kiedykolwiek miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przeczytałam i powiem, że wczoraj i dzisiaj intensywnie siedział mi ten temat w głowie. Kąpiąc się, miałam na wannie dwa płyny do higieny intymnej - z Ziajki i Lactacyd - oczywiście ten drugi miał najprościejszy skład. Rozważałam czy nałożyć na twarz, ale stchórzyłam, co nie znaczy że nie wrócę to tego pomysłu, bo prawdę mówiąc, brzmi interesująco i wierzę w takie nowinki i ciekawostki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawe, chociaż raczej nie bede probowac

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam :)
    Ja tą metodę stosuje od ponad roku, i nie wiem czy to zbieg okoliczności czy może jednak cudowne działanie, ale nie tworzą mi się na twarzy takie baaardzo charakterystyczne hmn..."wulkany" :)
    Stosowałam różne pianki/żele/kremy do mycia twarzy i zawsze było to nieprzyjemne uczucie ściągnięcia skóry :( A po tym nie odcuzwam tego praktycznie wcale.
    I też Lactacyd jest na pierwszym miejscu w użyciu, czasem płyny z AA Oceanic :)
    Fajna sprawa, nie widzę szkód na mojej twarzy a dodatkowo jest więcej miejsca w kosmetyczce podczas wyjazdów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!