}

wtorek, 17 stycznia 2012

Świetlik nie tylko lekarski!

Kilka dni temu pisałam o problemach z oczami. Zresztą same mogłyście zobaczyć, że w ostatnim czasie miałam je bardzo przekrwione. Długie godziny przed komputerem, sztuczne światło, przemęczenie - to wszystko nie wpływa korzystnie na stan szczególnie wrażliwych jak moje oczu. Do tego wydaje mi się, że uczulił mnie jakiś kosmetyk :( Pomocne okazały się sprawdzone już krople do oczu z świetlikiem lekarskim.

Świetlik łąkowy (Euphrasia rostkoviana Hayne) znany bardziej pod nazwą świetlika lekarskiego (a w medycynie ludowej jaki ptasie oczko lub mleczny złodziej) jest rośliną leczniczą o pięknych białych kwiatach wyglądających wśród innych jak świeczki lub świetliki - stąd też ta wdzięczna nazwa :) To najczęstszy składnik antybakteryjny i przeciwzapalny zawarty w kroplach do oczu stosowanych głównie przy zapaleniu spojówek, ale również przy światłowstręcie, nadmiernym łzawieniu, szybkim męczeniu się wzroku.
Świetlik likwiduje obrzęki, łagodzi oznaki zmęczenia i stresu a jego napar świetnie reguluje pracę układu pokarmowego, pomaga w chorobach żołądka i wątroby. Ciekawostka! Nasze babki stosowały go również przy bólach głowy i bezsenności. 
Jego cenne właściwości sprawiają, ze warto mieć go w domowej apteczce lub poszukać kosmetyków, które go zawierają. W kosmetologi wykorzystywany do wyrobu żeli i mleczek do demakijażu oraz kremów pielęgnujących okolice oczu. Idealnie rozjaśnia cienie i nawilża delikatny naskórek, wyrównuje koloryt oraz likwiduje mniejsze skazy. Poza tym świetnie wygładza i napina skórę oraz łagodzi istniejące już podrażnienia.

Ta cudowna roślinka ukoi Twoje oczy po ciężkim dniu pracy, będzie je chroniła w najbardziej wietrzny,  mroźny czy słoneczny dzień, rozjaśni spojrzenie. Krople których używam, są dostępne w każdej aptece, podobnie zioła. Kwiaty świetlika można też samemu zebrać i zasuszyć - rośnie na łąkach i pastwiskach. Na drogeryjnych półkach szukajcie za to kosmetyków z świetlikiem  Laboratorium AVA® . Pozdrawiam, Marta

16 komentarzy:

  1. też mam zmęczone oczy m.in od tego przesiadywania przed monitorem, kupiłam żel do oczu (kiedyś zrobił na mnie rewelacyjne wrażenie - świetnie nawilżył i ukoił oczy) dzisiaj idę go odebrać z apteki. :)

    interesujący post, w naturze drzemie mnóstwo zdrowia. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się wiele razy nad kupnem tego kremu avy z wyciągiem ze świetlika na moje cienie pod oczami, jednak nigdy się nie zdecydowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mysle ze bedąc na łonie natury przeszłabym obojętnie obok tej roślinki ;) ale raczej nie powinnam, duuzo informacji i dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. moje oczy ostatnio też są przekrwione - dzięki za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię jego nazwę - chociaż na początku jak słyszałam świetlik, to od razu myślałam o tych robaczkach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. good tip:)

    www.mysweetstrawberries.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. świetlik mi sie kojarzy... z mamą:)
    bardzo lubie kosmetyki z tą roslinką, dość znacząco odprężają zmęczone powieki (a o te teraz tak łatwo:( )

    OdpowiedzUsuń
  8. Na spacer w poszukiwaniu tej roślinki musiałabym się wybrać z mamą:) Lubię takie posty:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o masz:) jestem Ci cholernie wdzięczna! Problemy z oczami mam odkąd pamiętam- przekrwione po paru godzinach chodzenia z makijażem, po posiedzeniu z komputerem, po czytaniu, na słońcu, na mrozie.. itp itd
    Mam nadzieję, że tak jak Tobie-pomoże i mi !! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Droga Saurio, zostałaś otagowana!
    http://naturalnapielegnacja.blogspot.com/2012/01/otagowana-kobieta-kobiecie.html

    W świetlika się wczytam po jutrzejszych egzaminach :/

    OdpowiedzUsuń
  11. planuje kupić krem pod oczy ze świetlikiem, ostatnio też mam niezbyt wypoczete oczy, więc bardzo ciekawy dla mnie post :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetlik to zbawienie dla oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A próbowałas mineralnej bazy z Elf?Jest całkiem dobra,jedna z lepszych jak dla mnie:-)I z aplikatorem:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej. A powiedz mi proszę w jakiej formie przyszedł do ciebie ten cień? Mój był caluteńki pod pokrywką, zaczęłam więc szukać dziurek sitka a tam nic.. okazało się, że był to jakby taki okrągły wkład jak te Inglota ale pokruszony no i umieszczony w słoiczku.. Dziwne..
    Pod spodem dalej nie szukałam ale jakieś to opakowanie jakby nie od niego mi się wydaje..

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaiste ciekawe! A myślisz, że na cienie pod oczami to co nieco pomoże? Czy tylko na opuchliznę?

    W lecie zawijam kiecę i na łąkę lecę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę właśnie testowała żel pod oczy Avy, więc zapraszam wkrótce na recenzję :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!