}

sobota, 14 stycznia 2012

Mini recenzja: E.L.F Studio Cream Eyeliner w żelu

Nie mam ręki do robienia kresek, mój kształt oka też nie sprzyja pięknej jaskółkce ;/ W moim przypadku zazwyczaj sprawdzał się cień nakładany pędzelkiem skośnym lub zwykłym aplikatorem. Metodą licznych prób i błędów doszłam do stwierdzenia, że eyeliner E.L.Fa jest moim pierwszym i chyba ostatnim :( 
Kilka informacji: 
Profesjonalny produkt dla wizażystów firmy E.l.f. (Eyes Lips Face) - żelowy, kremowy eyeliner z pędzelkiem tworzącym cienkie jak i grubsze kreski. Doskonale łato rysuje gładkie, precyzyjne linie gwarantując trwałe, wodoodporne pokrycie przez dzień, Nie kruszy się oraz jest odporny na rozmazywanie. Doskonały do użytku domowego jak i profesjonalnego. Wspaniała konsystencja - nie jest ani za rzadki ani za gęsty. Nie utlenia się, utrzymuje intensywność koloru przez cały dzień. W zestawie pędzelek do eyelinera. Produkt nie testowany na zwierzętach. Kolor: black, do wyboru mamy 8 kolorów. Cena: ok. 20 zł/4,7g, dostępny na stronie producenta, na Allegro i w sklepach internetowych. Termin przydatności: 6 m-cy od otwarcia.

Skład: Isododecane, Hydrogenated Polyisobutene, Polybutene, Polyethylene, Barium Sulfate, Cyclomethicone, Disteardimonium Hectorite, Polyglyceryl-4 Isostearate, Propylene Carbonate, Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499), Titanium Dioxide (CI77891), Red No.40 Lake (CI 16035), Mica (CI 77019), Blue No.1 Lake (CI 42090), Ferric Ferrocyanide (CI 77510), Ultramarine Violet (CI77077).

 


Moje spostrzeżenia:
Eyeliner o miękkiej i kremowej konsystencji, łatwo nakłada się na pędzelek, gorzej z rozprowadzeniem na powiece. Pierwsze pociągnięcie ok, niemniej przy każdym kolejnym trochę się rozmazywał. Aplikowany punktowo a następnie połączony dał mi powyższy efekt. Kolor jak dla mnie jest ciemnoszary, nie przypomina niestety smoły. Dość trwały, nie odbija się ani nie kruszy, choć lekko może się rozmazywać, zwłaszcza jeśli masz problem z łzawieniem jak ja. Jeśli chodzi o zmywanie wypada średnio - tuż przy rzęsach pozostaje troszkę produktu. Zamknięty w plastykowe, estetyczne pudełeczko, dołączony krótki niezbyt dobry jak dla mnie pędzelek, sama wolałam używać swojego. Bezzapachowy, coraz bardziej dostępny. Co do wydajności i trwałości kosmetyku ciężko mi ocenić więc wolałabym się nie wypowiadać w tej kwestii. Nie mam też porównania z innymi eyelinerami, tą mini recenzję pozostawiam bez oceny końcowej. Pozostaje jeszcze jedna kwestia - nabawiłam się prawdopodobnie zapalenia spojówek, nie wiem czy to za jego sprawą, niemniej troszkę się zraziłam, dam mu oczywiście jeszcze drugą szansę, jeśli sytuacja się powtórzy Elfik trafi na wymiankę :O Pozdrawiam, Marta


P.S. chciałabym Was również zaprosić do obejrzenia jakże rzetelnej recenzji Anuli , tam dowiecie się więcej :)

31 komentarzy:

  1. Nie miałam tego eyelinera, ale na razie bawię się żelkiem z Essence ie jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  2. spróbuj tego z Essence - ja jestem pod wrażeniem trwałości i czerni :D jestem bardzo z niego zadowolona, kosztuje 13zł

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam jeszcze kosmetyków z ELFa

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba wolę Essence i Catrice jednak.
    Miałam oko na ten ELF ale po Twojej recenzji sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam biały i jak dla mnie jest okropny:( za twardy:( fakt, że mam go z wymiany i możliwe że jak był nowy to był troszkę bardziej kremowy, ale ja tym swoim w ogóle nie potrafię się umalować:( koniecznie spróbuje innego, a Twoja kreska i tak wygląda bardzo ładnie jak na ten eyeliner:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być: koniecznie spróbuj innego:)

      Usuń
  6. mam go i niedługo szykuję recenzję.....podobne odczucia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uff, myślałam, że to ja już jakaś dziwna jestem ;/

      Usuń
  7. Ja też mam probem ze swoimi powiekami.
    Oczy są głęboko osadzone,a powieki starsznie małe i opadnięte.
    Chcę wypróbowac ten liner żelowy z essence,ale nie wiem czy sobie poradze.;/

    OdpowiedzUsuń
  8. JA używam tylko kredki eyelinery tylko mi się rozmazują :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam żelowy z ELizabeth Arden i nie zamienię na żaden inny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że mamy podobny kształt oka, czyli okrągłe. Niestety taki kształt oka i troszkę opadający kącik praktycznie wyklucza zrobienie ładnej jaskółki :( ile ja się namęczyłam, żeby ładne kreski zrobić. I co? I nic niestety :( zazdroszczę dziewczynom z migdałowym kształtem oka, ech ta natura :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam go jeszcze, póki co wykańczam Essence :) Piękna kreska!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety tez nie mogę sobie pozwolić na długą, wywinięta kreskę.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam w kolorze brązowym i mam wrazenie ze otrzymalam go jakby wyschnietech jednak nie ma wiekszych problemów z aplikacja u Ciebie bardzo ładnie wygląda mimo krotkiej kreski nie kazdemu natura dala po równo ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. kreska mimo wszystko ładnie wygląda ;) też Ci polecam ten z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja akurat uwielbiam żelowe eyelinery

    OdpowiedzUsuń
  16. a mówiłaś, że ci kreski brzydko wychodzą . XD
    według mnie są lepsze niż moje ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. zapraszam do odpowiedzi na serialowy TAG :)
    http://duzaatakamala.blogspot.com/2012/01/tag-nasze-ulubione-seriale.html

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam eyeliner z inglota i bardzo go polecam ! do niego dokupiłam też pędzelek i zestaw spisuje się na 5 !

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też mam oko, które kreski powinno sobie odpuścić ale uparcie próbuję :) twoja wygląda bardzo ładnie. moja zawsze jest jakaś za gruba...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też mam złe oko do kresek, ale wszyscy mowią - jak proszę o porownanie oka z i bez kreski - ze to z kreską wyglada lepiej, tak więc maluję. I mimo, że robię to praktycznie codziennie od ponad pół roku, to nadal zajmuje mi to ponad 10 minut, poprawiam sto razy a i zdarza i się i to wcale nierzadko, że muszę zmywać całe oko ;/
    Chętnie bym wypróbowała ten z elfa, bo mój z essence, już mi się znudził (to czarne i to czarne, ale i tak się znudził :P)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam bardzo kiepskie doswiadczenia z ELF i tym eyelinerem - produkt przyszedl do mnie stary i w kiepskiej kondycji. Nie pierwszy z ELF ale wiecej nie mam zamiaru korzystac z tej firmy.

    Za to gel liner MAC jest ze mna od prawie roku i jest niezniszczalny. Doslownie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładna kreska :) Te linery mają wiele fanek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A mi się wydawało, że tylko ja uważam, iż moje oczy nie nadają się do kresek :D
    Ale co Ty chcesz, kobieto, kreska jak się patrzy! :) Ja tam szczerze mówiąc nie lubię kresek kruczoczarnych, więc odcień popadający w szarości jest dla mnie jak najbardziej ok :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. fajna kreska :):P
    Zapraszam do mnie, będzie mi naprawdę bardzo miło jak wpadniesz :D<3

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo fajny czarny, żelowy eyeliner jest z Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. niestety ja absolutnie mam antytalent do robienia kresek :)

    pozdrawiam i zaczynam obserwować!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kreska fajna:-) mnie sie podoba ale linery ELF-a uwazam, za porazke.....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!