}

środa, 7 grudnia 2011

RECENZJA: Carmex w słoiczku

Carmex to kultowy już balsam do ust, znany na całym świecie!  Pierwszy raz pojawił się w 1937 roku i od tego czasu nieustannie uważany jest za jeden z najlepszych na rynku.W 2007 został uznany za "najlepszy balsam do ust" przez angielski magazyn CosmoGirl! Na całym świecie co minutę sprzedaje się ponad 130 balsamów Carmex! :)


Kilka informacji:
Zalecany jest wszystkim tym, których usta wystawione są na długotrwałe działanie czynników atmosferycznych (słońce, mróz czy wiatr). Po zastosowaniu balsamu usta stają się pełniejsze i bardziej jędrne, a przede wszystkim nawilżone i odżywione. Balsam leczy suche kąciki ust oraz niepowtarzalnie radzi sobie z opryszczką, nadaje również delikatny połysk i niesamowite uczucie świeżości i delikatnego chłodu.



Skład: Petrolatum, Lanloin, Cetyl esters, Theobroma oil, Beswax, Paraffin Wax, Camphor, Menthol, Salicyl Acid, Vanilia and fragarace.



Dostępny w trzech wersjach: w tubce, w sztyfcie (z filtrem słonecznym SPF 15) i w słoiczku. Oprócz neutralnego zapachu, w sprzedaży są też balsamy wiśniowe, truskawkowe i miętowe. Nowością jest ultranawilżający balsam Moisture w eleganckim opakowaniu, w dwóch odcieniach: Clear (satynowy połysk) i Pink (delikatny różowy blask). Można znaleźć w prawie każdej drogerii i aptece, często w promocji :)


Moje spostrzeżenia:
Do testów otrzymałam klasyczną wersję w słoiczku - 7,5g/trwałość aż 24 miesiące od otwarcia!/Cena ok. 9 zł. Opakowanie może niezbyt higieniczne niemniej mi nie przeszkadza i wydaje się być bardzo trwałe. Konsystencja zbita, aczkolwiek ładnie się rozprowadza, dość długo utrzymuje na ustach. Przyjemny jak dla mnie efekt mrowienia, zapach kamfory i lekko waniliowy smak. Dzięki swoim leczniczym składnikom, balsam zapewnia ukojenie suchym i spierzchniętym ustom. Jak wiecie miałam ostatnio niemiłą przygodę z opryszczką przez co moje usta (po wysuszającym działaniu olejku herbacianego) były w niezbyt dobrej kondycji. Dzięki Carmex'owi udało mi się przywrócić je do wcześniejszego stanu :) Balsam z reguły nakładam na noc, zdarzyło mi się również stosować pod szminkę i również byłam zadowolona :) Reasumując balsam ten koi, nawilża i chroni nasze usteczka - idealny na wietrzną jesień oraz mroźną zimę. Wiosną i latem sięgnę po wersję z filtrem! Polecam serdecznie i zapraszam na Fane Page Carmex'u gdzie znajdziecie wiele nowinek i konkursów :)

Przedstawiony kosmetyk otrzymałam do testowania za co jeszcze raz dziękuję p.Pawłowi wyłącznemu importerowi w Polsce - Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę, która jest obiektywna i jak najbardziej rzetelna! Pozdrawiam, Marta

13 komentarzy:

  1. Miałam wersję w słoiczku, ale jakoś wolę tubki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię carmexa :) Mam wersję w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam w tubce i bardzo lubię ;) osobiście wolę klasyczny carmex ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wersja w tubce jest wygodniejsza, ale dla moich ust lepszy jest oryginalny "słoiczkowy" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię carmex, szczególnie w słoiczku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. mam wersje w tubce wisniowa lubie, ale ma swoje wady

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nigdy carmexu nie mialam i musze w koncu sie go dorobic;)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię go :) mam ten sam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam go baaaaardzo dawno temu (kiedy jeszcze nie był dostępny w PL) i raczej nie byłam zadowolona. Dam mu może jeszcze jedną szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. atomicals? pierwszy raz słyszę o tym. Rozejrzę się

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam pytanie napisałas ze dostałąs do testowania jak to zrobiłas bo ja nigdy nie miałam carmexu a ty napisałas ze dostałas do testowanai Jak ??????

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!