}

wtorek, 6 grudnia 2011

Czerwony post nr 5 - Święty Mikołaj i CocaCola ;)

"Ho, ho, ho! Czy są tutaj grzeczne dzieci?" ;) Z pewnością wiele razy słyszeliście te słowa wypowiadane przez jakiegoś Pana w czerwonej sukience i brodzie z waty. Czasem był to Tata lub Dziadek, który akurat wyszedł po słoik ogórków do piwnicy, innym razem w rolę Świętego wcielał się Dozorca z Przedszkola. Nieważne czy mamy 6 czy troszkę więcej lat, zawsze jesteśmy dziećmi i każdy z nas lubi prezenty! Nie tylko otrzymywać! :)


A to ja - mała Martusia - 25 lat temu... Jeśli nie wierzycie zobaczcie datę ;) Ja jeszcze pisać nie umiałam, ta piękna kaligrafia jest mojej Ś.P. Babci Jasi - miała wtedy 72 lata...


Mikołajki święto obchodzone 6 grudnia na cześć świętego Mikołaja biskupa Mir. 6 grudnia obdarowuje się dzieci prezentami, często w nocy z 5go na 6go podkłada się prezenty pod poduszkę lub umieszcza się je w wełnianej, dużej skarpecie. Święto Mikołaja znane jest na całym świecie pod nazwami : Santa Clause (USA), Babbo Natale (Włochy), Heilige Nicolaus (Niemcy), Mikulas (Czechy), Julemanden (Dania). 
Ten bajkowy zamieszkuje Laponię, gdzie Elfy pomagają mu przy prezentach. Tymczasem Święty Mikołaj urodził się w Licji w Azji Mniejszej około roku 280. Już za młodu odznaczał się pobożnością toteż brat matki mikołaja biskup Patary wyświęcił go na prezbitra. Rodzice Mikołaja zmarli ok. roku 300 podczas zarazy, która w tym czasie nawiedziła Licje. Otrzymany spadek Mikołaj przeznaczył na pomoc biednym i potrzebującym. Jak głosi legenda dary podsuwał anonimowo stąd pochodzi tradycja podkładania prezentów pod poduszkę. Mimo wyświęcenia na biskupa Miry pozostał człowiekiem niezwykle skromnym wszystkie posiadane dobra rozdawał biednym. Zmarł 6 grudnia około roku 345 i właśnie tego dnia obchodzimy Jego święto :O


Ciekawostka! Postać i legenda świętego Mikołaja przedstawianego jako grubasek w czerwonym kożuchu z długą białą brodą w saniach zaprzęgniętych w renifery powstała prawdopodobnie w latach 20tych naszego wieku na zlecenie koncernu Coca-Cola :) Gdyby nie barwniki ten czerwony napój miałby kolor zielony - receptura na bazie liści koki stworzona została przez aptekarza z Atlanty J. S. Pembertona (1886r) i docelowo miała służyć jako środek medyczny, dziś sprawdza się również jako odrdzewiacz :O

Ten post jest odpowiedzią na akcję "Czerwień w każdej postaci" - serdecznie Was zapraszam do zabawy!

9 komentarzy:

  1. Dziękuję za kolejny czerwony post ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post i urocze zdjęcie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie zdjęcia :) też takie mam z mikołajkiem zblazowanym :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia z tych czasów wyglądają zabójczo. Jak oglądam moje to zawsze się śmieję, że mieliśmy lepiej niż rodzice, bo to już zdjęcia w kolorze. Tylko ten kolor to taki niby- kolor! Pozdrawiam.
    Chyba zaraz zajrzę do swojego starego albumu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam zdjęcia pamiątkowe w takim stylu :) Po latach - super sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  6. moje dzieci mają takie zdjęcia, ale jest Mikołaj przystojniejszy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!