}

niedziela, 27 listopada 2011

RECENZJA: Tokyo Lift 35+ Proteinowy przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Skóra wokół oczu jest bardzo delikatna dlatego też wymaga szczególnej ochrony i pielęgnacji. Przyznam, że nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z kremami pod oczy, dopiero po 30-stce zaczęłam się bardziej przyglądać tym okolicom i zdaję sobie sprawę, że pewnych rzeczy nie da się już niestety cofnąć ;/ Ale lepiej późno niż wcale!

 

Seria kosmetyków Tokyo Lift 35+ Laboratorium Dr Ireny Eris przeznaczona jest dla kobiet po 35-stym roku życia, które borykają się jak ja z pierwszymi zmarszczkami.  Jak pisze producent: „Skuteczna ochrona DNA opóźniająca proces tkankowego starzenia skóry oparta na zaawansowanych japońskich aktywatorach. Wraz z upływem lat, w skórze dochodzi do powstawania i gromadzenia się wolnych rodników. Powoduje to zaburzenia równowagi organizmu - stres oksydacyjny - którego długotrwałe działanie prowadzi do przyspieszenia starzenia tkankowego. Skóra staje się cieńsza, traci elastyczność i sprężystość, pojawiają się zmarszczki i przebarwienia.  Zaawansowane japońskie aktywatory, oparte na kompleksie flawonoidów z perłowca japońskiego, dotleniają skórę oraz gwarantują silną ochronę DNA przed uszkodzeniami w wyniku stresu oksydacyjnego, chroniąc przed przedwczesnym starzeniem się skóry. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego skóra jest optymalnie nawilżona, utrzymuje jędrność, napięcie i gładkość”. Do przetestowania otrzymałam proteinowy krem przeciwzmarczkowy pod oczy. 


Kilka informacji: 
Proteinowy krem przeciwzmarszczkowy pod oczy - na dzień i na noc Tokyo Lift 35+ wykazuje skuteczne działanie antyrodnikowe o naukowo oznaczonej sile RPF* (Radical Protection Factor) - 31,3 x 1017. Zaawansowane japońskie aktywatory gwarantują wygładzenie zmarszczek i zapewniają kompleksową pielęgnację wrażliwej, płytko unaczynionej skóry wokół oczu. Olej ryżowy i kwas hialuronowy intensywnie nawilżają skórę i przyspieszają podziały komórkowe, dzięki czemu utrzymuje ona jędrność, jest gładka i rozświetlona. Krem zabezpiecza skórę przed negatywnym wpływem szkodliwych czynników1) zewnętrznych i podrażnieniami oraz chroni przed postępowaniem tkankowego procesu starzenia. Krem jest bezzapachowy, przeznaczony zarówno na noc jak na dzień do każdego rodzaju skóry.  Delikatna konsystencja umożliwia szybkie wchłanianie i możliwość stosowania pod makijaż. Cena: 65 zł/15 ml, trwałość 6 miesięcy




Moje spostrzeżenia:
Bardzo przyzwoity krem, choć cudów nie czyni to na pewno pielęgnuje :) Używałam go przez 1.5 tygodnia, zarówno na dzień jak i na noc. Dobry pod makijaż, całkiem nieźle się wchłania, podkład się nie waży, nie czuć też uczucia ściągnięcia.  Nałożony na noc (grubą warstwą) sprawił, że skóra pod oczami była wypoczęta i rozświetlona. Jak już może zdążyłyście zauważyć ostatnimi czasami miałam mocno podkrążone oczy – długie godziny przed komputerem temu nie służą – krem ten wygładził te miejsca i ujędrnił. Okolice pod oczami jak i same oczy mam bardzo wrażliwe  i tu też jak najbardziej się sprawdził nie uczulając mnie w żaden sposób. O właściwościach przeciwzmarszczkowych nie chciałabym się na razie wypowiadać – zbyt mało czasu upłynęło abym mogła zauważyć widoczną poprawę, jednak w tym czasie nie pojawiły się (chyba) nowe zmarszczki :O Jeśli chodzi o sam produkt tj. o opakowanie to trzeba przyznać, że ta linia zresztą jak inne Dr Ireny Eris jest bardzo elegancka, powiedziałabym wręcz luksusowa! Krem jest w wygodnym opakowaniu z pompą, w kartonowym pudełeczku z wizerunkiem ślicznej Izy Scorupco, jak zwykle z szczegółowym opisem na opakowaniu jak i ulotką.  Konsystencja, wydajność jak i zapach na najwyższym poziomie. W składzie chemiczny oprócz oleju ryżowego i kwasu hialuronowego moja ulubiona gliceryna :) Oczywiście nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego i  nie jest też na zwierzątkach testowany.

 


Krem sprawdza się z pewnością jeśli chodzi o nawilżenie, ujędrnienie i wygładzenie. Jego dużą zaletą jest dowolność stosowania: dzień/noc oraz SPF12. O cenie nie będę się wypowiadała, gdyż jest to kwestia sporna, natomiast w pewnym wieku trzeba zainwestować w siebie :O Produkt jest oczywiście polski, wychodzi naprzeciw oczekiwaniu konsumentów, nie bez przyczyny marka Dr Irena Eris została nagrodzona za jakość, niezawodność i wyjątkowość :) 

9 komentarzy:

  1. ciekawy produkt, ja zaczynam po woli kupowac pharmaceris jakos ta firma mi pomaga:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę ten krem :) Zaciekawiłaś mnie czymś nowym!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam 24 lata juz od tak 20-dziestki staram si euzywac kremy pod oczy al eto roznie bywa raz bardziej regularnie raz mniej chociaz ostatnio raczej regularnie - nie mam swietnych kremow ale podobno dorbze jest uzywac nawet najtanszy krem pod oczy byleby tylko pamietac o jego uzywaniu. ja mam zmarszczki mimiczne od dawna dawna......i wogole mam slabszy kolagen wiec zdjae sobie sprawe ze pewnie u mnei zmarszczki beda szybciej

    OdpowiedzUsuń
  4. Dr Irena Eris w ogóle ma chyba dobre kosmetyki, z samymi dobrymi recenzjami się spotykam :)
    Co do produktu niestety nic od siebie nie powiem, bo to jeszcze troszkę nie dla mnie, ale za parę lat się pewnie skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wielkim wrażeniem wszystkim kosmetyków zarówno Eris, Pharmaceris jak Lirene! Ta seria to nowość, mają też produkty z kolagenem, też bym chętnie przetestowała! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Krem super.;D
    Ale jeszcze nie dla mnie.:P

    +Zapraszam do mnie.! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny kremik, muszę mu się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda ciekawie.. Ja cały czas szukam czegoś pod super pod oczy dla siebie (ale żeby nie kosztowało majątku) Flos Lek i Anatomicals są ok ale bez szału.. To ciągle jeszcze nie mój hit.. Przydałoby się coś przeciwzmarszczkowego dlatego czekam na opinię w tej sprawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cena troszkę mnie zagięła, ale masz rację - nie warto oszczędzać, jeśli coś faktycznie działa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!