}

środa, 2 listopada 2011

RECENZJA: Dr Irena Eris Podkład Matt’Precio Make-Up Technology

Mniemam, że będę jedną z pierwszych, która recenzuje ten podkład. Tym samym nie mam żadnego punktu odniesienia, jedyne na czym bazuje to własne odczucia  :) Byłam bardzo ciekawa tego podkładu, zachwyciło mnie piękne opakowanie i osoba Izabelli Scorupco – twarz kampanii – kobieta jak ja już po 30-stce :)



Kilka informacji:
Podkład Matt’Precio to jedna z dwóch propozycji ekskluzywnej linii kosmetyków MAKE’UP ART, która łączy w sobie funkcje upiększające skórę, z cechami pielęgnacyjnymi. Linia matująco-kryjąca przeznaczona jest dla cery mieszanej i tłustej. Jak obiecuje producent:
  • idealnie stapia się z cerą wyrównując jej koloryt
  • perfekcyjnie kryje wszelkie przebarwienia i niedoskonałości sprawiając, że staje się ona jedwabista i gładka bez tworzenia efektu maski. Efekt krycia niedoskonałości przez 11h*.
  • dzięki unikalnej technologii MATT˙PRECIOTM, która bazuje na zdolności absorpcyjnej mikrosfer, podkład pochłania nadmiar sebum i redukuje jego wytwarzanie zapewniając podwójny efekt matujący przez cały dzień, bez uczucia ściągania skóry
  • efekt matowego, pudrowego wykończenia przez 12h*
  • wyciąg z algi atlantyckiej o właściwościach ochronnych i kojących, wspomaga proces naprawy skóry.

Rezultat to skóra perfekcyjnie wygładzona i ujednolicona, o pięknym kolorycie i pudrowym, matowym wykończeniu. Kosmetyk jest beztłuszczowy, nie zatyka porów. Testowany dermatologicznie. Dostępny w 3 odcieniach: 201Ivory, 202Sand, 203Beige. Cena: 79 PLN/30 ml, trwałość: 6 miesięcy od otwarcia.


Moje spostrzeżenia:
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że otrzymałam zupełnie nie trafiony kolor tj. za ciemny :( Próbowałam go nanosić na różne sposoby – w dzień mieszałam z najjaśniejszym podkładem jaki miałam (również matowym), wieczorem pokusiłam się o aplikację na zwykły krem. Konsystencja podkładu jest bardzo kremowa, jedwabista, zapach perfumowany, troszkę męski – mi osobiście bardzo przypadł do gustu :) Ładnie się rozprowadza, nie tworzy smug czy plam, przy tym szybko matowi, zalecałabym więc wcześniej dobrze nawilżyć buźkę lub nakładać go na mokro. Krycie w skali 1-6 określiłabym na mocną czwórkę – większe zmiany potrądzikowe musiałam zakamuflować korektorem. W tym samym czasie używałam na noc peelingu złuszczającego Pharmaceris T i miałam na czole wiele suchy skórek – tu również zdał egzamin, nie zauważyłam by te miejsca uwidaczniał. Podkład daje ładne, gładkie i matowe wykończenie, nie tworząc na naszej twarzy maski. Przypomnę, że mam cerę mieszaną,  delikatnie rozszerzone pory i pierwsze zmarszczki mimiczne – nie podkreślał ani jednych, ani drugich. Matowi z pewnością na kilka dobrych godzin, miałam go na sobie od godz. 19 do wczesnych godzin rannych i ani razu nie naniosłam poprawek a cera wyglądała zdrowo, co by nie powiedzieć świeżo :O Jeśli chodzi o proces naprawy skóry to używałam podkładu stanowczo zbyt krótki okres by to stwierdzić. Opakowanie bardzo eleganckie, leciutkie, wygodne – dozownik nie pozwala przesadzić z ilością nabieranego podkładu. Zamknięte w kartonowym, nieskazitelnie czystym białym opakowaniu i złotej obwolucie daje poczucie luksusu ;) Sam podkład również przyjemnie się nosi.



Podsumowanie:
Podkład spełnia swoje 3 podstawowe zadania: matowi, kryje i wygładza.  Sprawdzi się więc u posiadaczek cery mieszanej czy tłustej. Jego dużą zaletą jest posiadanie SPF15, ‘wadą’ niestety mały wybór kolorów i dość wysoka cena.  Gdyby nie za ciemny kolor sięgałabym po niego częściej. A tak w ostatecznym rozrachunku daje mu 4/6 :O

Przedstawiony kosmetyk otrzymałam do testowania za co jeszcze raz dziękuję Laboratorium Kosmetycznemu Dr Irena Eris SA i p.Magdalenie :) Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę, która jest obiektywna i jak najbardziej rzetelna! Pozdrawiam, Marta

17 komentarzy:

  1. Wydaje się całkiem ciekawy. Lubię opakowania z pompką.

    OdpowiedzUsuń
  2. straszliwie ciemny :( i żółty a raczej pomarańczowy

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy produkt, rzucam się na wszystko, co matuje :D
    a opakowanie cudne!

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba testowałam go tydzień temu, na warsztatach styl i douglas. Niezły ale nie zachwyca

    OdpowiedzUsuń
  5. on mnie kusi. Musze zobaczyć dostępne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne opakowanie, ja niestety muszę wykończyć moje zapasy, poza tym czaję się teraz na flower perfection, ale ponoć odcienie są różowe:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi zachęcająco, ale pewnie miałabym problem z kolorem ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda ciekawie, ale ten kolor :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem fajnie to brzmi :)
    Nie jest chyba najgorszy ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusząca recenzja :) Może się kiedyś na niego skuszę:) Jestem w szoku, że tak długo wytrzymuje u Ciebie na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. naprawdę super matuje, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe jak by wypadł przy Color Stay.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna recenzja. Bardzo mnie ten podkład zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  14. Naprawdę masz bardzo fajny blog!
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  15. faktycznie kolor bardzo ciemny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!