}

środa, 9 listopada 2011

RECENZJA: Pharmaceris T i trądzik dojrzały :/

W okresie dojrzewania nie miałam problemów z cerą, pojawiał się od czasu do czasu jakiś pryszcz, ale nie był to problem dużej wagi.  Ostatnio kiedy zauważyłam pogorszenie się mojej cery szerzej zaczęłam interesować się tematem i napotkałam na termin trądziku dojrzałego. Przestraszyłam się nie na żarty – na stronie Pharmaceris zrobiłam sobie test skóry i wszystko wskazywało na to, że mam skórę trądzikową :(


Trądzik bardzo często nie mija wraz z okresem dojrzewania i zmagać się z nim mogą nawet osoby powyżej 30 roku życia. Przetłuszczanie się skóry, uciążliwe zaskórniki, stale pojawiające się zapalne grudki, bolesne krostki i ropne torbiele – to zmiany skórny, które uprzykrzają nam życie.  Za powstawanie zmian skórnych odpowiedzialne jest intensywne wydzielanie łoju, które zapycha ujścia mieszków włosowych, tzw. porów. Rozmnażające się bakterie i wirusy które znajdują się na powierzchni skóry podrażniają ją, tworząc w ten sposób stan zapalny. Przyczyną utrzymujących się lub nawracających zmian skórnych powyżej 30 roku życia są najczęściej wahania hormonalne, spowodowane choćby ciążą, odstawieniem tabletek antykoncepcyjnych, menopauzą lub chorobami takimi jak zespół policystycznych jajników. (źródło)
Dermokosmetyki Pharmaceris T skutecznie pielęgnują skórę trądzikową dzięki substancjom aktywnym regulujących pracę gruczołów łojowych oraz substancjom o działaniu antybakteryjnym, zmniejszającym zmiany trądzikowe i zapobiegającym ich powstawaniu. Działanie tych substancji potwierdzone zostało w wielu badaniach.
Pharmaceris T zapewnia skuteczną pielęgnację skóry trądzikowej dzięki substancjom aktywnym regulujących pracę gruczołów łojowych oraz substancjom o działaniu antybakteryjnym, zmniejszającym zmiany trądzikowe i zapobiegającym ich powstawaniu. Do takich należy m.in. zawarty w kremie peelingującym kwas migdałowy, który reguluje produkcję sebum, zapobiega powstawaniu zaskórników i nowych zmian trądzikowych oraz posiada właściwości antybakteryjne.
 
SEBO-ALMOND PEEL 5%  KREM PEELINGUJĄCY - I STOPIEŃ ZŁUSZCZANIA

Działanie: Krem złuszczający z 5% delikatnie złuszcza martwy naskórek, likwidując istniejące zmiany trądzikowe i ograniczając powstawanie nowych. Zawartość soku z cytryny wygładza, zmiękcza, wybiela i delikatnie dezynfekuje skórę. Receptura kremu wzbogacona o specjalne mikrogąbeczki, nadaje jej odczucie jedwabistości i zmatowienia. Produkt może być stosowany samodzielnie lub w dwu-stopniowej kuracji złuszczającej z kremem SEBO - PEEL 10%. Przy kuracjach kwasem migdałowym w ciągu dnia zaleca się stosowanie kremów z filtrami zabezpieczającymi przed promieniowaniem UVA i UVB o SPF min. 20. Bez alergenów i barwników, testowany klinicznie i dermatologicznie. Pojemność: 50 ml. Cena: w promocji 29,52

 
Składniki: Aqua, Mandelic Acid, PPG-15 Stearyl Ether, Propylene Glycol, Steareth-21, Cetearyl Alcohol, Tromethamine, Steareth-2, Dimethicone, Nylon-12, Magnesium Aluminum Silicate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Chondrus Crispus (Carrageenan), Ceteareth-20, Xanthan Gum, Ethoxydiglycol, Citrus Medica Limonum (Lemon) Juice, Glucose, Butylene Glycol, BHT, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Parfu

Moje spostrzeżenia: Krem o przyjemnej, średnio gęstej konsystencji i miłym, charakterystycznym dla kosmetyków Pharmaceris zapaszku. W estetycznym opakowaniu z pompką. Bardzo łatwy w użyciu, nie wymaga tarcia, wystarczy nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy pomijając okolice oczu. Używałam go tylko i wyłącznie na strefę T: czoło, nos i broda. Po aplikacji pozostaje na twarzy tłusta powłoczka, rano zwłaszcza broda się delikatnie świeciły. Jeśli chodzi o efekt złuszczania w moim przypadku był niewielki, choć wstępnie obawiałam się działania kwasu migdałowego. Nie zaobserwowałam również żadnego zaczerwienienia, mrowienia czy podrażnienia. Zmiany trądzikowe widocznie się zmniejszyły, jednak nie zniknęły na zawsze. Wyraźnie za to zmniejszył produkcję sebum
:)

SEBOMATT-MOISTATIC  KREM NAWILŻAJĄCY NA DZIEŃ I NA NOC

Działanie: Krem nawilżający, będący niezbędnym uzupełnieniem kosmetycznej kuracji przeciwtrądzikowej, przyspiesza regenerację skóry ze skłonnością do łojotoku oraz powstawania zmian zapalnych i zaskórników. Zawiera wysoko aktywne składniki o właściwościach nawilżających, odżywczych i łagodzących. Ekstrakt z błękitnej algi intensywnie łagodzi istniejące podrażnienia i stany zapalne. Receptura kremu wzbogacona specjalnym biomimetycznym kompleksem wspomaga naturalną funkcję obronną skóry, przywracając jej witalność oraz zdrowy wygląd. Zapewnia długotrwałe nawilżenie, które jest niezbędne do prawidłowego rogowacenia naskórka oraz chroni przed zamykaniem ujść gruczołów i powstawaniem nowych zmian zapalnych. Zawartość mikrogąbeczek pozwala wchłaniać nadmiar sebum znajdującego się na skórze. Zawiera hipoalergiczną kompozycje zapachową. Bez alergenów i barwników, testowany klinicznie i dermatologicznie. Pojemność: 50 ml. Cena: w promocji 29,52


Składniki: Aqua, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Glucoside, Glycerin, Cyclohexasiloxane, Dimethicone, Hydrogenated Olive Oil Decyl Esters, Glycine Soja (Soybean) Seed Extract, Sorbitol, Cera Alba (Beeswax), Methyl Methacrylate Crosspolymer, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Triethanolamine, Sodium Hyaluronate, Laureth-7, Algae Extract, Ethylhexylglycerin, Ceramide 2, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl Biguanide, Potassium Sorbate, Parfum

Moje spostrzeżenia: Tak jak wspomniałam wcześniej krem ten stosowałam w miejsca poza strefowe a to ze względu na brak filtra UV ;/ Zdarzyło mi się jednak raz użyć go na dzień pod podkład z filtrem i tu muszę przyznać, że niestety się nie sprawdził L Podkład ciężko mi się rozprowadzało, musiałam robić to na mokro, ostateczny efekt był na szczęście całkiem przyzwoity. Odbiegając od jego właściwości nawilżających, muszę stwierdzić, że jest to jeden z niewielu kremów, który wchłania się w tempie błyskawicy. Skóra po nim jest gładziutka, mięciutka i przyjemna w dotyku. Myślę, że tak jak zapewnia producent krem ten jest świetnym uzupełnieniem kuracji, na dzień stanowczo go nie polecam, na noc jak najbardziej :) Opakowanie: tuba, konsystencja bardzo przyjemna, zupełnie nie kleista. 



Podsumowanie: Moja kuracja trwała w sumie 10 dni. Zdaję sobie sprawę, że to czas niedługi niemniej mojej skórze bardzo się przysłużył. Z początku miałam wrażenie, że procent kwasu migdałowego zawarty w kremie peelingującym jest po prostu dla mnie za słaby. Wyobrażałam sobie odchodzące płaty skóry, tymczasem nic takiego nie miało miejsca! Miejscowo pojawiały się za to nowe zmiany, które jednak szybko zniknęły a jeszcze szybciej się zagoiły :) Od tego czasu sporadycznie wyskoczy mi jakiś pryszczyk, skóra oczywiście nie wygląda jak nowo narodzona, ale widzę poprawę. Przy walce z trądzikiem należy pamiętać, że to długotrwały proces i nie powinniśmy oczekiwać natychmiastowych rezultatów. Warto uzbroić się w cierpliwość, bo nawet zaleczone objawy potrafią nawracać. Nie zapomnijmy też o najważniejszym – wizyta u dermatologa to podstawa, aby ustalić typ zmian trądzikowych, ich przyczynę i stopień nasilenia, które przesądzają o wyborze odpowiedniej terapii.

Przedstawione kosmetyki otrzymałam do testowania za co jeszcze raz dziękuję firmie Pharmaceris i p.Magdalenie :) Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę, która jest obiektywna i jak najbardziej rzetelna! Pozdrawiam, Marta

10 komentarzy:

  1. mi z testu wyszła "skóra dojrzała' o ja, jaka potwarz :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się ciągle borykam z problemami.. ale chodzę do dermatologa i wszystko jest pod kontrolą, powiedzmy ;)
    ale chciałabym mieć policzki gładkie jak pupa niemowlaczka, niestety to nie jest dla mnie osiągalne :(
    ja używam podkładu z tej firmy, mama ma dwa kremy, generalnie ufam tej firmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na szczęście nie mam aż takich problemów z cerą, od czasu do czasu mały wysyp :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi wyszło, że mam skórę trądzikową... Byłam jednak u dermatologa i jest takie stwierdzenie, że za rok już nie powinno sie nic takiego dziać z moją skórą :)
    Tobie również życzę 'ozdrowienia' skóry! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. testuje go drugi miesiac jestem zadowlona, pory zwezone a myslalam ze nic nie zmieni tego, zadnych pryszczy, tez malo sie u mnie luszczy a mam 10%, teraz potrzebuje jeszcze kremu z filtrem, maja wogle taki?

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez 24 lata i tradzik a wokresie dojrzewania nie mialam nic.....ehh;/

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez nigdy nie maialam problemow z cera,do czasu...od jakiegos czasu nei moge ogarnac tego co sie dzieje z moim czolem,wileka tragedia:/
    zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie problem pojawił się w okresie przejściowym, więc mam nadzieję, że to minie z wiekiem ;) na razie jest ok, ale jeśli znów mnie wysypie wrócę do kuracji Pharmacerisem :) Z serii T chyba nie ma kremu z filtrem, ale mają w swojej ofercie na pewno :) Zajrzyjcie na ich stronę i do sklepu - ceny są dużo niższe niż w aptekach, są różne promocję, naprawdę warto! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Duuużo napisałas :<
    Ale sądząc po komentarzach - raczej jest dobry ^^
    Bo jest? O_o

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tam na szczęście trądziku nie mam - ale kto wie - może kiedyś - jednak oby nie . xDD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!