}

niedziela, 6 listopada 2011

Czekoladowe natchnienie ;)

Dziś czekoladowo! ;) Z czekoladowego źródła kosmetyka czerpie od wieków! Czekolada świetnie odżywia, upiększa a przy tym relaksuje! Stosowana do peelingów, masek, maseł czy kąpieli zawiera  sporą dawkę substancji mineralnych takich jaki: potas, magnez, wapno, fosfor, cynk i żelazo, które odżywiają, wygładzają i poprawiają koloryt skóry, oraz witamin z grupy: A, E o B. Kolejnym cennym jej składnikiem są ziarna kakaowca - bogate w flawonoidy są naturalnymi przeciwutleniaczami neutralizującymi wolne rodniki odpowiedzialne za procesy starzenia. Są też źródłem kofeiny, która działa ujędrniająco, wyszczuplająco i antycelluitowo. Poza tym poprawia kondycję skóry zmęczonej i zestresowanej. Od samego jej zapachu krew zaczyna szybciej krążyć, wzrasta poziom serotoniny, odpowiedzialnej za dobre samopoczucie i rośnie nam apetyt na... seks ;) Jeśli uwielbiacie czekoladę pod każdą postacią musicie tego ‘spróbować’.


  
Montagne Jeunesse ‘Chocolate Infusion’ -  Maska intensywnie odżywiająca włosy 'Czekoladowe Natchnienie'
  czyli czekoladowy szejk zamknięty w małej saszetce, który nie tylko świetnie odżywia ale przy tym nie ma kalorii! 

Kilka informacji:
Zastrzyk z czekolady, miodu oraz olejku Kukui sprawi, że twoje włosy staną się odżywione i lśniące jak nigdy dotąd! Wspaniała kombinacja składników zabezpiecza włosy przed niszczeniem, dodatkowo nawilża i wygładza. Pojemność 20 ml/6,99, dostępna w wielu drogeriach, aptekach i w sklepach internetowych.
Stosowanie:
Umyj głowę, wmasuj maskę w mokre włosy. Po 2-5 minutach dokładnie spłucz. W przypadku kontaktu z oczami, przemyj je zimną wodą. Do użytku zewnętrznego. Najlepiej stosować raz w tygodniu.  



 Informacje dodatkowe:
Produkty Montagne Jeunesse zostały zatwierdzone przez Vegetarian Society. Są tworzone przy minimalnym przetwórstwie, z poszanowaniem środowiska naturalnego. Produkty zawierają ekstrakty z roślin (kwiatów, owoców, olejków), minerały morskie. Opakowania nadają się do recyklingu.
Kosmetyki Montagne Jeunesse oraz składniki używane do ich produkcji nie są testowane na zwierzętach, co zostało potwierdzone certyfikatem BUAV (British Union for the Abolition of Vivisection).




Moje spostrzeżenia: Przede wszystkim maseczka ma obłędny zapach – prawdziwa czekolada o konsystencji budyniu z łyżeczką miodu! Aż chciałoby się zjeść! – nie próbowałam i nie polecam! Aplikacja to istna przyjemność dla włosów i dla duszy. Maseczka świetnie nawilża, przy tym dobrze odżywia, włosy są po niej miękkie, wygładzone i lśniące. Nie przyciemnia koloru więc mogę ją polecić również blondynkom. Może troszkę obciążać włosy, zwłaszcza cienkie jak moje ;/ Za to świetnie wygładza, włosy się ładnie rozczesywały i długo jeszcze po użyciu pachniały! Maseczka starczyła mi na dwa zużycia i na pewno jeszcze do niej wrócę :) 

Uwaga!
Wszystkich fanów czekolady zapraszam do odwiedzenia bloga Angel, gdzie znajdziecie przepis na jadalną maseczkę czekoladową!A ja zabieram się do pałaszowania mojego wczorajszego zakupu (zgodnie z akcją „Czerwień w każdej postaci”) Waniliowego Ptasiego Mleczka z cynamonem, oczywiście w czekoladzie :P


21 komentarzy:

  1. i znowu mnie denerwujesz tym Ptasim Mleczkiem, przez Ciebie mam od wczoraj na nie taką ochotę, że aż..... mmmmmmmm

    OdpowiedzUsuń
  2. Pychota! ;). Chciałabym znaleźć u siebie każdą z tych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować kiedyś tę maseczkę, uwielbiam czekoladę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, zjadłabym tą maseczkę skoro tak obłędnie pachnie ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. oj, czekolada! Zamiast nakładać na twarz wolałabym ją wszamać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używam maski truskawkowej od montagne jeuense :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mmm mam tak ogromną ochotę na czekoladę, kusisz, a ja nie mogę! więc chyba trzeba zaaplikować maseczkę i ukoić duszyczkę ;). Lubię maseczki do twarzy z tej firmy. Z tymi maskami Do włosów się jeszcze nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. zaśliniłam się :)) ja ostatnio robiłam peeling z kakao. mniam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko ładnie, pięknie.. ale co ma zrobić ktoś taki jak ja z uczuleniem na czekoladę?;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmm jak czekoladowo... :) ostatnio w sklepie oparłam się temu ptasiemu mleczku ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam Ptasie Mleczko i jak tylko zauważę ten smak w sklepie to na pewno go kupię ;-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam z tej firmy czekoladową maseczkę do twarzy- pachniała obłędnie XD Aż chciało się rzucić na czekoladę XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, wow, wow! :D Muszę spróbować, absolutnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. P.S. Inspiracja z Ptasim Mleczkiem też niczego sobie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. kocham czekoladę!
    Szkoda, że takie maseczki mnie uczulają.. pozostaje mi tylko zjadać czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety muszę Cię zmartwić, Vegan Society nie zatwierdza całych serii kosmetyków, tylko każdy z osobna, a taki który ma w swym składzie miód na pewno nie otrzyma znaczka Vegan. Nie mogę dokładnie przeczytać składu tego kosmetyku, więc może tylko w nazwie jest miód, a w składzie już go nie ma. Czy na opakowaniu jest znaczek Vegan?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!