}

wtorek, 6 września 2011

ZDRADZIŁAM I BARDZO ŻAŁUJĘ!

Kolejny raz dałam się nabić w butelkę… tuszu! Skuszona promocją w Rossmannie kupiłam maskarę Wibo  Extreme Lashes i choć wydatek niewielki bardzo tego żałuję. 



Kilka informacji:

Nazwa
MASKARA WIBO
extreme lashes
MASKARA ESSENCE
Multi action
Typ maskary
pogrubiająca
wydłużająco-pogrubiająca
Trwałość
Ok. rok/ do określonej daty
6 miesięcy od otwarcia
ml/cena
8 ml, ok. 9 zł
9 ml, ok. 11 zł
Dostępność
Rossmann
Drogeria Natura
Ranking wizaż.pl
3,89/5
3.95/5

Moje spostrzeżenia:

Nazwa
MASKARA WIBO 
extreme lashes
MASKARA ESSENCE 
Multi action
Typ maskary
Rzeczywiście pogrubia ale też skleja rzęsy
Delikatnie pogrubia, super wydłuża!
Trwałość wg. producenta
Używam od tyg. i strasznie zgęstniała
Ponad pół roku!
Trwałość na rzęsach
Po dłuższym czasie niestety się obsypuje
Bez zmian od rana do wieczora!
Konsystencja
Zbyt gęsta, kleista
W sam raz J
Szczoteczka
Tradycyjna, zbiera za dużo produktu
Krótsza i bardziej okrągła
Zapach
Bardzo chemiczny
Wyczuwalny, ale łągodnie
Opakowanie
Bez zastrzeżeń, jeśli ktoś lubi róż ;)
Matowe, trochę się brudzi :/

Podsumowanie:

W tym starciu zdecydowanie wygrywa Essence! Delikatna formuła sprawia, że rzęsy wyglądają naturalnie, są ładnie rozdzielone i co najważniejsze - taki stan utrzymuje się przez cały dzień! Osobiście mam rzęsy długie, więc na efekcie wydłużenia mi nie zależało, jeśli chodzi o pogrubienie, naprawdę pogrubia! Do tego ładnie pokręca rzęsy, nie trzeba męczyć się z zalotką, szybko schnie. Szczoteczka jest wręcz idealna, krótka, trudno sobie nią zrobić krzywdę i z łatwością można też pomalować dolne rzęsy ;)


Wibo niestety zawodzi pod każdym względem – może sprawdza się przy krótkich i rzadkich rzęsach – z moimi nie dał do końca rady :( Pierwsza warstwa była ok., ale przy drugiej rzęsy zaczęły się wyginać, sklejać i potrzebny był grzebyk do rozczesania. Schniecie też takie sobie… Do tego po niespełna paru godzinach tusz zaczął się obsypywać czego nie zauważyłam w przypadku Essence. Szczoteczka zdecydowanie jak dla mnie za gęsta, produkt nabiera zdecydowanie za dużo (specyficzny dźwięk przy wyjmowaniu „chlast” ;)) Sam tusz może i nie jest taki zły – przy połączeniu z inną szczoteczką jakoś ujdzie! Natomiast nie może równać się z Essence! 
Obie maskary mają odcień czarny – wydaje mi się, że Wibo troszkę ciemniejszy. Zmywają się dość łatwo, cena też jest przystępna. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić jeśli chodzi o Multi Action to matowe opakowanie, które brudzi się zdecydowanie szybciej niż lakierowane. 
Czy kupię ponownie ten produkt? Wibo nieee!!! Essence na pewno tak! Choć kusi mnie nowość z tej firmy – maskara Essence Multi Action - Smokey Eyes, która na wizażu ma zawrotną ocenę 4.28!!! ;)

A Wam, która z tych maskar przypadła do gustu?? Pozdrawiam słonecznie, M :)

7 komentarzy:

  1. też ją miałam i byłam zawiedziona. Czasami niewarto testować nowości ;)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na moją recenzje musu do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no proszę, a ja różowej z Wibo używam już hoho i jeszcze trochę, i jak dla mnie jest świetna! nie mam porównania z essence, chyba będę musiała to zmienić:p

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki za recenzję, na pewno jej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny pomysł na recenzję :) Też bardzo lubię MA z Essence - mam swoją od stycznia i dalej jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Fiolka! zapraszam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ten tusz z Essence i był rewelacyjny :D!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiałam ten tusz wibo jedynie poza kruszeniem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!